Kategoria:Kupiecka Unia Przedsiębiorców

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

- Trzeba poszukać oszczędności gdzie indziej niż w kadrze biurowej. Podobno miałeś na to jakiś pomysł.

- Nie jakiś, a innowacyjny! - asura oburzył się, ale tylko na chwilę. Znów się odpalił, ale tym razem ciszej, choć nie mniej barwnie jak poprzednio - Poszukajmy oszczędności wśród pracowników pracujących w terenie, wśród tych, którzy pracują okazjonalnie na umowę o dzieło albo zlecenie? Biurokracja Kintaju wszędzie się wepchnie! Widziała panienka faktury, jakie wystawiamy im za usługi? Podatki, jakie od niej płacimy? A ubezpieczenia? To rozbój w biały dzień w białych rękawiczkach! Nie mówię tu oczywiście o budowlance i remontach - bo jakbyśmy takich pracowników i to jeszcze z Kintaju tak zatrudnili nie na piśmie... Jak jeszcze pracowałem w moim krewe Dynamików i mieliśmy kogokolwiek spoza zespołu niezapisanego i niezarejestrowanego, to gotowi byli nam obcinać granty na nasze projekty szczególnie jak inne krewe donosiły...

- Innowatorze Burr. - Lu znów mu weszła w słowo. Prędko notowała najważniejsze punkty, które podsuwał jej asur, ale teraz pozwoliła sobie na lekki, acz profesjonalny uśmiech. Burr, jak zaczynał narzekać nie umiał skończyć, póki ktoś go nie przywołał do rzeczywistości celnym pytaniem z tego stanu, najwyraźniej każdy geniusz na swój sposób był dziwakiem. Dobrze, że Lu należała do najtaktowniejszych, ale stanowczych osób, a do tego cieszących się sympatią Burra - Wszyscy w biurze zawsze przepadalismy za Pańskimi anegdotami, ale proponowałabym byśmy skończyli najpierw temat oszczędności. Wszak czas to pieniądz. Jak dobrze rozumiem, proponuje Pan nie zatrudnianie... A najmowanie. Ale najemnikom również trzeba płacić, a do tego często tłumaczyć robotę i uczyć od podstaw...

- Tak, zdaję sobie z tego sprawę. Ale tutaj, proszę, niech panienka spojrzy na obliczenia! I to, co oni mogliby robić, co nie wymagałoby aż takiego wdrażania w działanie Unii. Chodzi głównie o "sprawdź, przynieś, pomóż członkowi X" - Burr przesunął w stronę Lu plik papierów, skrzętnie zapisanych różnymi równaniami, przygotowanymi tak, by nawet "Bookah" jak to Burr nazywał osoby o mało imponującej wiedzy, był w stanie zrozumieć co z czego wynika, a liczba 44% per pracownik dla Lu wyglądała dość... Obiecująco.

- W istocie, tyle właśnie kosztuje u nas utrzymanie takiego pracownika... I aż tak moglibyśmy uciąć koszta w skali sezonu? - wyrwało jej się, choć nie było to zbyt profesjonalne.

— Urywek rozmowy między Lu Nishikawą, a Innowatorem Burrem, poprzedzającej rozpoczęcie współpracy KUP i najemników

Strony w kategorii „Kupiecka Unia Przedsiębiorców”

Poniżej wyświetlono 2 spośród wszystkich 2 stron tej kategorii.