Lirevael: Różnice pomiędzy wersjami
Nie podano opisu zmian |
|||
| (Nie pokazano 8 wersji utworzonych przez 7 użytkowników) | |||
| Linia 39: | Linia 39: | ||
! style="background:gray;padding-left:7px;" align="left" | Rola w Lidze | ! style="background:gray;padding-left:7px;" align="left" | Rola w Lidze | ||
| padding-left:10px;" | | | padding-left:10px;" | | ||
Brak | |||
|- | |- | ||
! style="background:#E2306B;padding-left:7px;" align="left" | Powiązane organizacje | ! style="background:#E2306B;padding-left:7px;" align="left" | Powiązane organizacje | ||
| Linia 55: | Linia 55: | ||
! style="background:gray;padding-left:7px;" align="left" | Status postaci | ! style="background:gray;padding-left:7px;" align="left" | Status postaci | ||
| padding-left:10px;" | | | padding-left:10px;" | | ||
Nieaktywna | |||
|} | |} | ||
=''Wygląd''= | =''Wygląd''= | ||
Niewysoki (ledwo 150 cm wzrostu) i szczuplutki sylvari o szarej korze i | Niewysoki (ledwo 150 cm wzrostu) i szczuplutki sylvari o szarej korze i intensywnie różowych liściach, zaplecionych w wątły warkoczyk. Jego oczy są duże i białe, nocą ich jasność wydaje się intensywniejsza. Szare kolory jego ciała nocą zostają przełamane przez glow, który świeci ciepłym, malinowym światłem. Twarz sylvari zdobi coś, co przypomina nieco bliznę, ciągnącą się od czoła aż do policzka po prawej stronie. Być może jest to jakaś pozostałość po glowie lub z premedytacją niewyleczona blizna, a jej najbardziej interesującą cechą jest to, że nie zawsze jest widoczna. Po dłuższym naświetleniu przez słońce „blizna” blednie na jakiś czas. Jego lewa ręka wydaje się mieć nieco skrzywiony kształt w łokciu, co jednak jest dosyć trudne do zauważenia. Lirevael najczęściej ubiera się w stroje niekrępujące ruchów i pasujące kolorystycznie do jego naturalnego wyglądu. Zdecydowanie częściej wybiera ubrania ludzkie, ale i w roślinnych można go czasami zobaczyć (raczej bardzo rzadko). | ||
| Linia 71: | Linia 71: | ||
=''Umiejętności''= | =''Umiejętności''= | ||
Ze względu na swój wiek, Lirevael nie potrafi jeszcze zbyt wiele. Podczas swojej wyprawy do Elony udało mu się jednak nauczyć podstaw magii soulbeastów oraz nawiązać głęboką więź ze swoją zwierzęcą towarzyszką. Oprócz tego w bardzo niewielkim stopniu potrafi przyzwać i manipulować pnączami, jednak zwykle nie są to zbyt mocne zaklęcia. Wiele jeszcze przed nim nauki w tej kwestii. Poza umiejętnościami magicznymi sylvari potrafi władać sztyletami i toporkami, w walce najbardziej wykorzystując swoją szybkość i zwinność. Zwykle nosi ze sobą około pięciu niewielkich noży do rzucania. Choć rzucanie nimi wychodzi mu całkiem precyzyjnie, nigdy jakoś nie zabrał się za naukę strzelania z łuku. | Ze względu na swój wiek, Lirevael nie potrafi jeszcze zbyt wiele. Podczas swojej wyprawy do Elony udało mu się jednak nauczyć podstaw magii soulbeastów oraz nawiązać głęboką więź ze swoją zwierzęcą towarzyszką. Oprócz tego w bardzo niewielkim stopniu potrafi przyzwać i manipulować pnączami, jednak zwykle nie są to zbyt mocne zaklęcia. Wiele jeszcze przed nim nauki w tej kwestii. Poza umiejętnościami magicznymi sylvari potrafi władać sztyletami, kamami i toporkami, w walce najbardziej wykorzystując swoją szybkość i zwinność. Zwykle nosi ze sobą około pięciu niewielkich noży do rzucania. Choć rzucanie nimi wychodzi mu całkiem precyzyjnie, nigdy jakoś nie zabrał się za naukę strzelania z łuku. | ||
| Linia 127: | Linia 127: | ||
! style="background:#E2306B; font-size:15px; padding:8px;" | Opis | ! style="background:#E2306B; font-size:15px; padding:8px;" | Opis | ||
|- | |- | ||
![[Plik: | ![[Plik:Dragon_Kama.png|64px]] | ||
| align="center" | ''' | | align="center" | '''Smocza kama''' | ||
| align="left"| | | align="left"| | ||
Walka kamami spodobała mu się na tyle, że sztylet zwykle noszony w prawej ręce zamienił obecnie na kamę. Ta jest nieco mniejsza, a swoje fantazyjne zdobienia najpewniej zawdzięcza zapewne niezbyt legalnemu źródłu zdobycia. Bogowie wiedzą, kto był jej pierwszym właścicielem! Wygląda jednak na solidną broń, a runa w niej umieszczona pozwala na zaaplikowanie trucizny wrogowi przy dwóch pierwszych ciosach. Po tym runa musi się zregenerować magicznie. | |||
|- | |- | ||
! [[Plik:Elonian_Warsickle.png|64px]] | ! [[Plik:Elonian_Warsickle.png|64px]] | ||
| Linia 176: | Linia 176: | ||
* ''"Ma w sobie coś... uroczego, nie wiem, jak to inaczej nazwać. Jest bardzo miły i uprzejmy, bardzo przyjemnie siedziało mi się z nim przy kawie. Chyba dogadujemy się całkiem dobrze, choć nie wiem, czy to nie zbyt wczesna opinia."'' - [[Christine Anna Sassa]] | * ''"Ma w sobie coś... uroczego, nie wiem, jak to inaczej nazwać. Jest bardzo miły i uprzejmy, bardzo przyjemnie siedziało mi się z nim przy kawie. Chyba dogadujemy się całkiem dobrze, choć nie wiem, czy to nie zbyt wczesna opinia."'' - [[Christine Anna Sassa]] | ||
* ''"Jakie to urocze stworzenie! A jak z [[Cey]] uroczo wyglądali! Czas pryska odrobinę, gdy marudzi i w sumie to przesadza dramatyzując, ale i tak wtedy się chce podejść i go pogłaskać po główce, powiedzieć że będzie dobrze. A do tego jest taki malutki! Hihi! Nie, nie widzę go w swoim łóżku jak masz już o to pytać, starczy że słyszałam, że Esti go molestuje słownie!"'' - [[Aeshri]] | * ''"Jakie to urocze stworzenie! A jak z [[Cey]] uroczo wyglądali! Czas pryska odrobinę, gdy marudzi i w sumie to przesadza dramatyzując, ale i tak wtedy się chce podejść i go pogłaskać po główce, powiedzieć że będzie dobrze. A do tego jest taki malutki! Hihi! Nie, nie widzę go w swoim łóżku jak masz już o to pytać, starczy że słyszałam, że Esti go molestuje słownie!"'' - [[Aeshri]] | ||
* ''"Zaraz... a no faktycznie, mieszkał z nami w pokoju. Jej taki ciuchutki i nieśmiały, że aż trudno go zauważyć. ALE, Cey już go chyba w zauważyła. Byli u mnie w sklepie na zakupach. A jak facet idzie z kobietą na zakupu to nie ma bata, to już musi być coś POWAŻNEGO"'' - [[Annie Goldarrow|wcale nie Annie]] | |||
* ''"To urocze jak niewiele dociera do niego między wierszami. Jest taki niewinny i przejrzysty. Jak na kogoś tak niskiego ma ciekawą zdolność przykuwania uwagi."'' - [[Kira Sverige]] | |||
* ''" Nigdy nie zrozumiem sylvari, Lirevael jest tego najlepszym dowodem. Ciężko stwierdzić czy taki otarł się o ciebie przez przypadek, czy zaleca się do ciebie."'' - [[Nassan Bloodclaw |Nassan ]] | |||
* ''"Lire nie przestaje mnie zaskakiwać! Już od samego początku wiedziałam, że będziemy się przyjaźnić, ale im lepiej go poznaję, tym bardziej jestem tego pewna! Czasem jest mi go szkoda, bo wydaje się bardzo wrażliwy i nie za bardzo radzi sobie z odpyskowaniem komuś, kto go ocenia. No, ale od tego ma mnie, prawda? Jego ogromne malinowe serce wydaje się czasem nieco zagubione, ale trzeba je bronić bez względu na koszt."'' - [[Sekki]] | |||
*''"Kolejny dzieciak, który sam nie wie co robi w gildii najemniczej. Słomiany zapał do wszystkiego za co się weźmie i wrodzony talent do wpadania w kłopoty nie wróżą mu długiego życia, ale co tam. Lubie go.''" - [[Adam]] | |||
*''"Czy mi się wydaje, czy on się mnie boi?.''" - [[Pan Sosna]] | |||
[[Kategoria: | [[Kategoria:Nieaktywne]] | ||
Aktualna wersja na dzień 13:52, 2 lis 2021
Wygląd
Niewysoki (ledwo 150 cm wzrostu) i szczuplutki sylvari o szarej korze i intensywnie różowych liściach, zaplecionych w wątły warkoczyk. Jego oczy są duże i białe, nocą ich jasność wydaje się intensywniejsza. Szare kolory jego ciała nocą zostają przełamane przez glow, który świeci ciepłym, malinowym światłem. Twarz sylvari zdobi coś, co przypomina nieco bliznę, ciągnącą się od czoła aż do policzka po prawej stronie. Być może jest to jakaś pozostałość po glowie lub z premedytacją niewyleczona blizna, a jej najbardziej interesującą cechą jest to, że nie zawsze jest widoczna. Po dłuższym naświetleniu przez słońce „blizna” blednie na jakiś czas. Jego lewa ręka wydaje się mieć nieco skrzywiony kształt w łokciu, co jednak jest dosyć trudne do zauważenia. Lirevael najczęściej ubiera się w stroje niekrępujące ruchów i pasujące kolorystycznie do jego naturalnego wyglądu. Zdecydowanie częściej wybiera ubrania ludzkie, ale i w roślinnych można go czasami zobaczyć (raczej bardzo rzadko).
Charakter

Lirevael jest bardzo energicznym i ciekawskim sylvari. Ze względu na swój wiek bywa często naiwny, jednak szybko się uczy i stara się nie powtarzać własnych błędów. Stara się pamiętać o tym, by postępować ostrożnie, ale często trudno mu panować nad ciekawością. Uważa, że lepiej żałować tego, co się zrobiło, niż tego, czego się nie zrobiło, dlatego postawiony przed tego typu dylematami, najczęściej wybierze działanie. Uwielbia przygody, nowe wyzwania i dreszczyk emocji, dlatego chętnie pcha się w wątpliwie bezpieczne sytuacje. Zwykle jest raczej pewny siebie i swojego wyglądu, uznając za atut swój niski wzrost. Choć języka nie ma nadmiernie wyszukanego, lubi dużo się odzywać, a podczas kłótni nie odpuszcza zbyt szybko. Pod względem moralności sam siebie uważa za dobrego, jednak wiele aspektów nagina do własnych korzyści, nie zastanawiając się za bardzo nad tym, co wypada. Na przykład, jeśli ktoś mu zagraża, nie omieszka wyrządzić większej krzywdy, choć nie zdarzyło mu się jeszcze nikogo zabić. Jeśli zaś chodzi o prawo własności, ma do niego bardzo luźne podejście. Coś mu się podoba, a nikt tego nie pilnuje? Co stoi na przeszkodzie, by sobie to zabrać? Nawet z pilnowanymi rzeczami różnie bywa, choć wszystko zależy od kontekstu i wyobraźni, bo przecież trzeba sobie jakoś wytłumaczyć, że to wcale nie kradzież.
Umiejętności
Ze względu na swój wiek, Lirevael nie potrafi jeszcze zbyt wiele. Podczas swojej wyprawy do Elony udało mu się jednak nauczyć podstaw magii soulbeastów oraz nawiązać głęboką więź ze swoją zwierzęcą towarzyszką. Oprócz tego w bardzo niewielkim stopniu potrafi przyzwać i manipulować pnączami, jednak zwykle nie są to zbyt mocne zaklęcia. Wiele jeszcze przed nim nauki w tej kwestii. Poza umiejętnościami magicznymi sylvari potrafi władać sztyletami, kamami i toporkami, w walce najbardziej wykorzystując swoją szybkość i zwinność. Zwykle nosi ze sobą około pięciu niewielkich noży do rzucania. Choć rzucanie nimi wychodzi mu całkiem precyzyjnie, nigdy jakoś nie zabrał się za naukę strzelania z łuku.
Umiejętności magiczne
Zwierzęcy towarzysz

Podczas wyprawy do Elony Lirevael poznał swoją zwierzęcą towarzyszkę – geparda, o imieniu Kizia. Jak przystało na geparda z Elony, Kizia jest dużym, smukłym, dzikim kotem o szarym futrze i niebieskich, świecących oczach. Jej głowę i kark chronią płaty naturalnego pancerza złożonego z warstwy rogowej. Wokół głowy gepard ma również niebieskie kolce, stanowiące częściowo dodatkową ochronę, a częściowo pełnią także funkcję wibrysów. Kizia jest kotem zwinnym, silnym i dosyć charakternym, choć ze swoim panem współgra niemal idealnie. W walce potrafi użyć kroku cienia, by zaatakować swych wrogów niespodziewanie.
Gepard jest zwierzęciem czujnym. Nie lubi być głaskany przez obcych, a oswajanie się z nimi zajmuje trochę czasu. Czasami trzyma się na dystans i nie zdradza swej bliskiej obecności przy swoim panu, choć czai się gdzieś w pobliskich krzakach. Ma doskonały węch oraz słuch, dlatego stosunkowo szybko potrafi zjawić się obok już jawnie. Wyczuwa stresy czy złe intencje obcych, jeśli ci nie ukryją swych emocji zbyt dobrze.
Wyposażenie
Najczęściej Lireval nosi lekki, skórzany pancerz, wzmocniony w kilku miejscach metalowymi łuskami. Nie przesadza jednak z uzbrojeniem, gdyż woli postawić na szybkość i zwinność swoich ruchów. Zwykle wybiera ubrania ludzkie, jednak czasami ubiera się również w roślinny płaszcz. Nie posiada jeszcze zbyt wielu strojów, a fakt, że nie ma warunków, by gdzieś je trzymać, nie zachęca go do zmiany tego stanu rzeczy.
Ciekawostki

- Pachnie maliną, a dosyć często również i miętą. Tej drugiej używa jako dodatkowych perfum.
- Uwielbia chodzić po górach, wspinać się na skałki i włazić w trudno dostępne miejsca.
- Pracuje jako tester mebli na czarnym rynku. Nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, co to za miejsce.
- Bardzo szanuje przyrodę i stara się traktować ją z należytym szacunkiem.
- Lubi świeże, kwaskowate i cytrusowe smaki.
- Nie za bardzo rozumie fenomen alkoholu i trudno mu się do niego przekonać. Niezbyt mu smakuje.
- Spora większość rzeczy, które posiada, jest kradziona.
- Lubi tańczyć i śpiewać, ale nie obnosi się w tych kwestiach, a jego umiejętności pod tym względem są raczej przeciętne.
Plotki
- "Ma w sobie coś... uroczego, nie wiem, jak to inaczej nazwać. Jest bardzo miły i uprzejmy, bardzo przyjemnie siedziało mi się z nim przy kawie. Chyba dogadujemy się całkiem dobrze, choć nie wiem, czy to nie zbyt wczesna opinia." - Christine Anna Sassa
- "Jakie to urocze stworzenie! A jak z Cey uroczo wyglądali! Czas pryska odrobinę, gdy marudzi i w sumie to przesadza dramatyzując, ale i tak wtedy się chce podejść i go pogłaskać po główce, powiedzieć że będzie dobrze. A do tego jest taki malutki! Hihi! Nie, nie widzę go w swoim łóżku jak masz już o to pytać, starczy że słyszałam, że Esti go molestuje słownie!" - Aeshri
- "Zaraz... a no faktycznie, mieszkał z nami w pokoju. Jej taki ciuchutki i nieśmiały, że aż trudno go zauważyć. ALE, Cey już go chyba w zauważyła. Byli u mnie w sklepie na zakupach. A jak facet idzie z kobietą na zakupu to nie ma bata, to już musi być coś POWAŻNEGO" - wcale nie Annie
- "To urocze jak niewiele dociera do niego między wierszami. Jest taki niewinny i przejrzysty. Jak na kogoś tak niskiego ma ciekawą zdolność przykuwania uwagi." - Kira Sverige
- " Nigdy nie zrozumiem sylvari, Lirevael jest tego najlepszym dowodem. Ciężko stwierdzić czy taki otarł się o ciebie przez przypadek, czy zaleca się do ciebie." - Nassan
- "Lire nie przestaje mnie zaskakiwać! Już od samego początku wiedziałam, że będziemy się przyjaźnić, ale im lepiej go poznaję, tym bardziej jestem tego pewna! Czasem jest mi go szkoda, bo wydaje się bardzo wrażliwy i nie za bardzo radzi sobie z odpyskowaniem komuś, kto go ocenia. No, ale od tego ma mnie, prawda? Jego ogromne malinowe serce wydaje się czasem nieco zagubione, ale trzeba je bronić bez względu na koszt." - Sekki
- "Kolejny dzieciak, który sam nie wie co robi w gildii najemniczej. Słomiany zapał do wszystkiego za co się weźmie i wrodzony talent do wpadania w kłopoty nie wróżą mu długiego życia, ale co tam. Lubie go." - Adam
- "Czy mi się wydaje, czy on się mnie boi?." - Pan Sosna






