Valentine Fleur Ascione: Różnice pomiędzy wersjami
Nie podano opisu zmian |
|||
| (Nie pokazano 9 wersji utworzonych przez 4 użytkowników) | |||
| Linia 28: | Linia 28: | ||
! style="background:black;padding-left:7px;" align="left" | <span style="color:#843FFE ">Rola w Lidze</span> | ! style="background:black;padding-left:7px;" align="left" | <span style="color:#843FFE ">Rola w Lidze</span> | ||
| padding-left:10px;" | | | padding-left:10px;" | | ||
rekrut | |||
|- | |- | ||
! style="background:black;padding-left:7px;" align="left" |<span style="color:#903FFE "> Powiązane organizacje</span> | ! style="background:black;padding-left:7px;" align="left" |<span style="color:#903FFE "> Powiązane organizacje</span> | ||
| padding-left:10px;" | | | padding-left:10px;" | | ||
krewe | krewe M.U.S.E. | ||
|- | |- | ||
! style="background:black;padding-left:7px;" align="left" | <span style="color:#993FFE ">Znana Rodzina</span> | ! style="background:black;padding-left:7px;" align="left" | <span style="color:#993FFE ">Znana Rodzina</span> | ||
| padding-left:10px;" | | | padding-left:10px;" | | ||
*Laurent - brat | *[[Laurent Giorgio Ascione|Laurent]] - brat | ||
*[[Tehned]] - kuzynka | *[[Tehned]] - kuzynka | ||
|- | |- | ||
| Linia 60: | Linia 60: | ||
=''Wygląd''= | =''Wygląd''= | ||
[[Plik:sweetfoccia.jpg|left|400px]] | [[Plik:sweetfoccia.jpg|left|400px]] | ||
Valentine to chłopak o przeciętnym wzroście, bo mierzy sobie 178 centymetrów wzrostu, co według | Valentine to chłopak o przeciętnym wzroście, bo mierzy sobie 178 centymetrów wzrostu, co według niektórych kobiet dyskwalifikuje go z bycia prawdziwym mężczyzną. Nie przeszkadza mu to, bo urodę ma raczej młodzieńczą, a to głównie dzięki wąskiej, podłużnej twarzy, drobnemu nosowi oraz wąskim ustom, często wykrzywionym w delikatnym uśmiechu. Cerę ma dosyć bladą, zadbaną, nieskalaną żadną formą zarostu, który eliminowany jest zawczasu, by nie stracić swojego świeżego, młodzieńczego uroku. Oczy młodego Ascione są ciemniejsze w kolorze zielono-niebieskim, intensywnie wybijające się na tle jasnej cery oraz włosów w kolorze szampańskiego blondu. Młodzieniec nosi się w długich włosach, naturalnie prostych, zazwyczaj spiętych w wysokim kucyku. Nie ma to jednak związku z praktycznością takiej fryzury, bo z przodu i tak zostawia wolno puszczone pasma jasnych i zawsze lśniących włosów. Młody arystokrata dba o to, by nie nabawić sie żadnej blizny, która zburzyłaby obraz zawsze i wszędzie zadbanego modela. Otóż właśnie, ze względu na swoją pracę Valentine dba o to, by jego sylwetka nie zmieniała się zbyt drastycznie, dbając równocześnie o odpowiednią dietę oraz plan ćwiczeniowy, pozwalający zachować mu idealną wedle niego samego (oraz projektantów) posturę. | ||
W kwestii ubioru, Valentine lubi się czasem wystroić. Sam wybiera najczęściej ciemne kolory, czasami stosując jasny, często intensywny, kolor dla przebicia ciemnego motywu. | W kwestii ubioru, Valentine lubi się czasem wystroić. Sam wybiera najczęściej ciemne kolory, czasami stosując jasny, często intensywny, kolor dla przebicia ciemnego motywu. | ||
=''Charakter''= | =''Charakter''= | ||
Panicz Ascione stara się podchodzić do nowo poznanych osób z należytą dozą uprzejmości. Jako osoba bądź co bądź medialna musi dbać o swój wizerunek, przez co stara się unikać bycia opryskliwym czy po prostu wrednym. Valentine nie wstydzi się wystąpień publicznych, bardzo trudno jest go czymkolwiek speszyć czy zażenować, a do tego wydaje się mieć anielską cierpliwość - wszystko to zasługa wyuczonej gry aktorskiej oraz panowania nad mimiką swojej twarzy, dzięki której wszelakie nieprzychylności zachowuje dla siebie - choć czasem zdarzy mu się posłać komuś spojrzenie pełne politowania lub kpiny. Znaczne ożywienie widać w momencie, gdy poruszy się jakiś interesujący go temat, wtedy potrafi się rozgadać, a jeśli temat zahaczy o coś związanego z asurańską technologią - pokusi sie nawet o kilka naukowych terminów. W kwestiach flirtowania raczej wydaje się odporny na wszelakiego typu rzucane podteksty, nie wyłapując ich lub raczej nie podłapując, bo zazwyczaj puszcza je po prostu mimo uszu. Nie są straszne mu obelgi w jego kierunku, przyzwyczaił sie też do opryskliwych komentarzy, które spływają po nim jak po kaczce. Jest bardzo kiepskim materiałem dla typowych podjudzaczy. Jest też kiepskim materiałem do podrywania. | Panicz Ascione stara się podchodzić do nowo poznanych osób z należytą dozą uprzejmości. Jako osoba bądź co bądź medialna musi dbać o swój wizerunek, przez co stara się unikać bycia opryskliwym czy po prostu wrednym. Valentine nie wstydzi się wystąpień publicznych, bardzo trudno jest go czymkolwiek speszyć czy zażenować, a do tego wydaje się mieć anielską cierpliwość - wszystko to zasługa wyuczonej gry aktorskiej oraz panowania nad mimiką swojej twarzy, dzięki której wszelakie nieprzychylności zachowuje dla siebie - choć czasem zdarzy mu się posłać komuś spojrzenie pełne politowania lub kpiny. Znaczne ożywienie widać w momencie, gdy poruszy się jakiś interesujący go temat, wtedy potrafi się rozgadać, a jeśli temat zahaczy o coś związanego z asurańską technologią - pokusi sie nawet o kilka naukowych terminów. W kwestiach flirtowania raczej wydaje się odporny na wszelakiego typu rzucane podteksty, nie wyłapując ich lub raczej nie podłapując, bo zazwyczaj puszcza je po prostu mimo uszu. Nie są straszne mu obelgi w jego kierunku, przyzwyczaił sie też do opryskliwych komentarzy, które spływają po nim jak po kaczce. Jest bardzo kiepskim materiałem dla typowych podjudzaczy. Jest też kiepskim materiałem do podrywania. | ||
| Linia 178: | Linia 179: | ||
*Używa drogich perfum, co tydzień innych. Ot taki kaprys. | *Używa drogich perfum, co tydzień innych. Ot taki kaprys. | ||
*Nie przeklina, a jeśli już to zrobi to znaczy, że jest naprawdę wkurzony. | *Nie przeklina, a jeśli już to zrobi to znaczy, że jest naprawdę wkurzony. | ||
*Wspiera finansowo krewe o nazwie | *Wspiera finansowo krewe o nazwie M.U.S.E., często pomagając im także w zdobywaniu potrzebnych materiałów do badań. | ||
*Częsty bywalec klubu [[Widok]]. | *Częsty bywalec klubu [[Widok]]. | ||
*Częsty bywalec punktów zakładów bukmacherskich, gdzie zawsze stawia na wygraną swojego brata. | *Częsty bywalec punktów zakładów bukmacherskich, gdzie zawsze stawia na wygraną swojego brata. | ||
| Linia 184: | Linia 185: | ||
*Żywo interesuje się asurańską technologią i dorobkiem naukowym. Z tego też tytułu czyta dużo naukowych artykułów, w szczególności związanych z symulacją, życiem w symulacji i tym, jak to wszystko działa. Zdecydowanie bliżej mu do wyznawania Wiecznej Alchemii niż Ludzkich Bogów. | *Żywo interesuje się asurańską technologią i dorobkiem naukowym. Z tego też tytułu czyta dużo naukowych artykułów, w szczególności związanych z symulacją, życiem w symulacji i tym, jak to wszystko działa. Zdecydowanie bliżej mu do wyznawania Wiecznej Alchemii niż Ludzkich Bogów. | ||
*Przez swoje zainteresowanie asurami uczy się języka programowania, a także ma pojęcie na temat asurańskich urządzeń czy oprogramowań. Przy dobrych wiatrach może nawet uda mu się rozczytać po tych długouchych skrzatach. | *Przez swoje zainteresowanie asurami uczy się języka programowania, a także ma pojęcie na temat asurańskich urządzeń czy oprogramowań. Przy dobrych wiatrach może nawet uda mu się rozczytać po tych długouchych skrzatach. | ||
=''Arty''= | |||
<gallery widths="200px" heights="200px" mode="packed-hover"> | |||
Plik: Valentino.png | Autorstwa [[Użytkowniczka:Mimetka|Mimetki]] | |||
</gallery> | |||
=''Plotki''= | =''Plotki''= | ||
<Nie ważne jak, ważne, by mówili> | <Nie ważne jak, ważne, by mówili> | ||
*''"Czy ja śnię? Jeden z nich idoli, tu w karczmie? Niech mnie kto trzyma bo nogi mam jak z waty. <pisk> I go dotykałam. JA! Wyobrażasz sobie? Na żywo to jest jeszcze przystojniejszy, a jak pachnie. To... normalnie jeden... jak nie jedyny najlepszy dzień w moim życiu"'' - [[Irida]] | |||
*''"Całkiem spoko ziomek z pracy. W sumie to on mnie w to wciągnął, za co jestem mu bardzo wdzięczny. Szkoda, że szef traktuje go jak śmiecia, kiepsko się na to patrzy. Może kiedyś uda mi się jakoś mu pomóc, chociaż prościej by mu było raczej znaleźć inną pracę."'' - [[Reino Ukai]] | |||
*''"Nie do końca, są praktycznie identyczni. Być może gdybym mogła zobaczyć ich nago… z bliska… znalazłabym kilka różnic. A jednak mi nie przerwałeś. Z drugiej strony - uśmiechnij się. Ty przynajmniej nie pomyliłeś jednego z drugim, pytając czemu wystawił cię do wiatru. Serio? Czemu taki charr jak ty miałby przeglądać tego typu magazyny, hmm? Mogę się jedynie z tobą zgodzić, zwłaszcza, że doskonale mogę poświadczyć o tym, że Valentine jest z kolei dosyć mocno zdystansowany do siebie. Choć przede wszystkim zaimponowała mi jego uprzejmość i to niesamowite przejście w bardzo… bardzo rozgadaną osobę, kiedy już odpowiednio znajdzie swoje miejsce w rozmowie."'' - [[Kira Sverige]] | |||
[[Plik:nasamdół.jpg|center|1000px]] | [[Plik:nasamdół.jpg|center|1000px]] | ||
[[Kategoria: | [[Kategoria:Nieaktywne]] | ||
=''Prawa autorskie''= | =''Prawa autorskie''= | ||
Twórcą arta profilowego jest [[Użytkownik:Moren|Moren]] | Twórcą arta profilowego jest [[Użytkownik:Moren|Moren]] | ||
Aktualna wersja na dzień 01:35, 14 lut 2022
“Istniejemy we wszechświecie, w którym jest coraz więcej informacji, a coraz mniej sensu.
— Jean Baudrillard
Wygląd

Valentine to chłopak o przeciętnym wzroście, bo mierzy sobie 178 centymetrów wzrostu, co według niektórych kobiet dyskwalifikuje go z bycia prawdziwym mężczyzną. Nie przeszkadza mu to, bo urodę ma raczej młodzieńczą, a to głównie dzięki wąskiej, podłużnej twarzy, drobnemu nosowi oraz wąskim ustom, często wykrzywionym w delikatnym uśmiechu. Cerę ma dosyć bladą, zadbaną, nieskalaną żadną formą zarostu, który eliminowany jest zawczasu, by nie stracić swojego świeżego, młodzieńczego uroku. Oczy młodego Ascione są ciemniejsze w kolorze zielono-niebieskim, intensywnie wybijające się na tle jasnej cery oraz włosów w kolorze szampańskiego blondu. Młodzieniec nosi się w długich włosach, naturalnie prostych, zazwyczaj spiętych w wysokim kucyku. Nie ma to jednak związku z praktycznością takiej fryzury, bo z przodu i tak zostawia wolno puszczone pasma jasnych i zawsze lśniących włosów. Młody arystokrata dba o to, by nie nabawić sie żadnej blizny, która zburzyłaby obraz zawsze i wszędzie zadbanego modela. Otóż właśnie, ze względu na swoją pracę Valentine dba o to, by jego sylwetka nie zmieniała się zbyt drastycznie, dbając równocześnie o odpowiednią dietę oraz plan ćwiczeniowy, pozwalający zachować mu idealną wedle niego samego (oraz projektantów) posturę. W kwestii ubioru, Valentine lubi się czasem wystroić. Sam wybiera najczęściej ciemne kolory, czasami stosując jasny, często intensywny, kolor dla przebicia ciemnego motywu.
Charakter
Panicz Ascione stara się podchodzić do nowo poznanych osób z należytą dozą uprzejmości. Jako osoba bądź co bądź medialna musi dbać o swój wizerunek, przez co stara się unikać bycia opryskliwym czy po prostu wrednym. Valentine nie wstydzi się wystąpień publicznych, bardzo trudno jest go czymkolwiek speszyć czy zażenować, a do tego wydaje się mieć anielską cierpliwość - wszystko to zasługa wyuczonej gry aktorskiej oraz panowania nad mimiką swojej twarzy, dzięki której wszelakie nieprzychylności zachowuje dla siebie - choć czasem zdarzy mu się posłać komuś spojrzenie pełne politowania lub kpiny. Znaczne ożywienie widać w momencie, gdy poruszy się jakiś interesujący go temat, wtedy potrafi się rozgadać, a jeśli temat zahaczy o coś związanego z asurańską technologią - pokusi sie nawet o kilka naukowych terminów. W kwestiach flirtowania raczej wydaje się odporny na wszelakiego typu rzucane podteksty, nie wyłapując ich lub raczej nie podłapując, bo zazwyczaj puszcza je po prostu mimo uszu. Nie są straszne mu obelgi w jego kierunku, przyzwyczaił sie też do opryskliwych komentarzy, które spływają po nim jak po kaczce. Jest bardzo kiepskim materiałem dla typowych podjudzaczy. Jest też kiepskim materiałem do podrywania.
Umiejętności


Wyposażenie

Ciekawostki
- Pracuje jako model dla Kalvina Cleina, reklamującego bieliznę męską oraz damską. Dodatkowo pracuje także dla Saint Laurenta jako model wybiegowy, a dodatkowo pozuje dla czasopisma Błysk Lyss jako model glamour.
- Ze względu na specyfikę swojej pracy jest odporny na szczucie cycem zarówno damskim, jak i męskim.
- Zazwyczaj nosi przy sobie notes ze swoimi podobiznami z gazety, by wypisywać na nich autogafy.
- Nosi przy sobie też pomadkę do ust w razie nagłej potrzeby. Swoją drogą używa także subtelnego błyszczyka o owocowych smakach - zależnie od kaprysu, choć zazwyczaj jest to smak brzoskwiniowy.
- Używa drogich perfum, co tydzień innych. Ot taki kaprys.
- Nie przeklina, a jeśli już to zrobi to znaczy, że jest naprawdę wkurzony.
- Wspiera finansowo krewe o nazwie M.U.S.E., często pomagając im także w zdobywaniu potrzebnych materiałów do badań.
- Częsty bywalec klubu Widok.
- Częsty bywalec punktów zakładów bukmacherskich, gdzie zawsze stawia na wygraną swojego brata.
- Urodził się o godzinie 09:37.
- Żywo interesuje się asurańską technologią i dorobkiem naukowym. Z tego też tytułu czyta dużo naukowych artykułów, w szczególności związanych z symulacją, życiem w symulacji i tym, jak to wszystko działa. Zdecydowanie bliżej mu do wyznawania Wiecznej Alchemii niż Ludzkich Bogów.
- Przez swoje zainteresowanie asurami uczy się języka programowania, a także ma pojęcie na temat asurańskich urządzeń czy oprogramowań. Przy dobrych wiatrach może nawet uda mu się rozczytać po tych długouchych skrzatach.
Arty
-
Autorstwa Mimetki
Plotki
<Nie ważne jak, ważne, by mówili>
- "Czy ja śnię? Jeden z nich idoli, tu w karczmie? Niech mnie kto trzyma bo nogi mam jak z waty. <pisk> I go dotykałam. JA! Wyobrażasz sobie? Na żywo to jest jeszcze przystojniejszy, a jak pachnie. To... normalnie jeden... jak nie jedyny najlepszy dzień w moim życiu" - Irida
- "Całkiem spoko ziomek z pracy. W sumie to on mnie w to wciągnął, za co jestem mu bardzo wdzięczny. Szkoda, że szef traktuje go jak śmiecia, kiepsko się na to patrzy. Może kiedyś uda mi się jakoś mu pomóc, chociaż prościej by mu było raczej znaleźć inną pracę." - Reino Ukai
- "Nie do końca, są praktycznie identyczni. Być może gdybym mogła zobaczyć ich nago… z bliska… znalazłabym kilka różnic. A jednak mi nie przerwałeś. Z drugiej strony - uśmiechnij się. Ty przynajmniej nie pomyliłeś jednego z drugim, pytając czemu wystawił cię do wiatru. Serio? Czemu taki charr jak ty miałby przeglądać tego typu magazyny, hmm? Mogę się jedynie z tobą zgodzić, zwłaszcza, że doskonale mogę poświadczyć o tym, że Valentine jest z kolei dosyć mocno zdystansowany do siebie. Choć przede wszystkim zaimponowała mi jego uprzejmość i to niesamowite przejście w bardzo… bardzo rozgadaną osobę, kiedy już odpowiednio znajdzie swoje miejsce w rozmowie." - Kira Sverige

Prawa autorskie
Twórcą arta profilowego jest Moren












