James Falk: Różnice pomiędzy wersjami

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Nie podano opisu zmian
Nie podano opisu zmian
 
(Nie pokazano 165 wersji utworzonych przez 8 użytkowników)
Linia 1: Linia 1:
{{Postać
{| border="0" cellpadding="0" cellspacing="2" align="right" style="font-size:11px; margin-left:10px; color: black;"
|portret=Avatar21.png
|-
|imie=James Falk
! colspan="2" style="background-color:#000000; color:#ffffff; border-radius: 10px 10px 0px 0px; font-size:18px;" | James Falk
|rasa=Człowiek
|-
|plec=Mężczyzna
! style="background:#ffffff;" colspan="2" |[[Plik:Avatar5.png|450px|center]]
|klasa=Inżynier
|-
|wiek=24
! align=left style="background-color:#000000; color:#ffffff;padding-left:7px;" |Rasa
|tytul=-brak-
| style="background:#ffffff;padding-left:5px;" |
|rola=Opiekun
Człowiek
|organizacje=-brak-
|-
|filar=[[Filar_Determinacji|Determinacja]]
! align=left style="background-color:#000000; color:#ffffff;padding-left:7px;" | Wiek
|rodzina=[[http://wiki.l6f.pl/Melody_Nneka_Jacqueline_Dahl|Melody Nneka Jacqueline Dahl (partnerka)]]
| style="background:#ffffff;padding-left:5px;" |
|status=Główna
30, urodzony 16 dnia Sezonu Kolosa 1303
}}
|-
! align=left style="background-color:#000000; color:#ffffff;padding-left:7px;" | Płeć
| style="background:#ffffff;padding-left:5px;" |
Mężczyzna
|-
! align=left style="background-color:#000000; color:#ffffff;padding-left:7px;" | Klasa
| style="background:#ffffff;padding-left:5px;" |
[[Inżynier]]
|-
! align=left style="background-color:#000000; color:#ffffff;padding-left:7px;" | Rola w Lidze
| style="background:#ffffff;padding-left:5px;" |
-
|-
! align=left style="background-color:#000000; color:#ffffff;padding-left:7px;" | Filar
| style="background:#ffffff;padding-left:5px;" |
Determinacja (niegdyś)
|-
! align=left style="background-color:#000000; color:#ffffff;padding-left:7px;" | Powiązane organizacje
| style="background:#ffffff;padding-left:5px;" |
-
|-
! align=left style="background-color:#000000; color:#ffffff;padding-left:7px;" | Znana rodzina
| style="background:#ffffff;padding-left:5px;" |
[[Melody Falk]] (żona)
|-
! align=left style="background-color:#000000; color:#ffffff;padding-left:7px;" | Status postaci
| style="background:#ffffff;padding-left:5px;" |
Nieaktywna
|-
! align=left style="background-color:#000000; color:#ffffff;padding-left:7px;" | Gracz
| style="background:#ffffff;padding-left:5px;" |
[[Użytkownik:Falkner|Falkner]]
|}


==Informacje ogólne==
{{Quotation|James Falk| Ja dupczę...}}
[[Plik:Glowne4.png|236x236px|thumb|Aktualny wygląd postaci]]<p class="MsoNormal">James jest człowiekiem, urodzonym i wychowanym na pustkowiach okolic Brisban Wildlands, Dry Top i Silverwastes. Jego rodzice wywodzą się z bandyckiej szajki, pośród której dorastał i uczył się trudu sztuki przetrwania. Gdy podrósł do młodzieńczego wieku, postanowił siłą opuścić rodziców i ich bandę, pozostawiając ich wszystkich w tyle.<br /></p>
[https://www.youtube.com/watch?v=A3q0Lhab-sY Motyw muzyczny dla tej karty postaci]
 
== Informacje ogólne ==
<p class="MsoNormal">James jest człowiekiem, urodzonym i wychowanym na pustkowiach okolic Brisban Wildlands, Dry Top i Silverwastes. Jego rodzice wywodzą się z bandyckiej szajki, pośród której dorastał i uczył się trudu sztuki przetrwania. Gdy podrósł do młodzieńczego wieku, postanowił siłą opuścić rodziców i ich bandę, pozostawiając ich wszystkich w tyle.<br /></p>


<p class="MsoNormal">Charakteru Jamesa nie da się jasno określić. Czasami bywa rozmowny, czasami nie mówi za dużo. Gdy się zdenerwuje, rzuca przekleństwami na prawo i lewo, nie stroni też od tego by komuś dociąć. Lubi pić wino, piwo, ludzki wariant whiskey oraz palić skręty. </p>
<p class="MsoNormal">Charakteru Jamesa nie da się jasno określić. Czasami bywa rozmowny, czasami nie mówi za dużo. Gdy się zdenerwuje, rzuca przekleństwami na prawo i lewo, nie stroni też od tego by komuś dociąć. Lubi pić wino, piwo, ludzki wariant whiskey oraz palić skręty. </p>


== Umiejętności ==
== Umiejętności ==
{| class="article-table"
[[Plik:TechnologieJamesa.png|270px|thumb|right|Znane Jamesowi myśli technologiczne i poziom ich opanowania]]
|[[File:Rewolwerowiec.png|centre|75x75px]]
{| class="articletable" style="width: 1200px;"
|'''Rewolwerowiec''' - James potrafi zręcznie i wprawnie posługiwać się pistoletami. Potrafi ich szybko dobyć i wystrzelić. Do tego opanował sztuczkę strzelania w dwie strony naraz - mierzy w dwa cele z każdego pistoletu i szybko patrzy raz w jedną, raz w drugą stronę, odpowiednio kalibrując położenie broni. Nie zawsze to wychodzi celnie, lecz mimo wszystko nieraz może uratować strzelcowi życie. 
! style="background:#000000;border-radius: 10px 0px 0px 0px;" align="left" |
! style="background:#000000;border-radius: 0px 0px 0px 0px;" align="center" | <span style="color:#ffffff">Zdolność</span>
! style="background:#000000;border-radius: 0px 10px 0px 0px;" align="center" | <span style="color:#ffffff"> Opis zdolności</span>
|-
| [[File:Rewolwerowiec.png|centre|75x75px]]
| '''Rewolwerowiec'''
| ''James potrafi zręcznie i wprawnie posługiwać się pistoletami. Jest w stanie szybko dobyć, wystrzelić i schować rewolwer niczym bohaterowie westernów. Opanował również sztuczkę strzelania w dwie strony naraz - mierzy w dwa cele z każdego pistoletu i szybko patrzy raz w jedną, raz w drugą stronę, odpowiednio kalibrując położenie broni. Nie zawsze to wychodzi celnie, lecz mimo wszystko nieraz może uratować strzelcowi życie.''
|-
| [[File:Aimed Shot (Reaper's Rumble).png|centre|75x75px]]
| '''Strzelec wyborowy'''
| ''James opanował władanie karabinami wyborowymi, przez co jest w stanie prowadzić ostrzał z daleka, ubezpieczając swoich sojuszników. Poznał zasady działania trajektorii, brania poprawek na wiatr i inne siły w Tyrii które wpływają na tor lotu pocisku. Człowiek nabrał w tej dziedzinie sporej wprawy, głównie dzięki wielu ćwiczeniom i zleceniom na których brał udział w ramach działalności w Lidze.''
|-
|-
|[[File:Tropiciel.png|centre|75x75px]]
| [[File:Tropiciel.png|centre|75x75px]]
|'''Tropiciel''' - James ma bardzo dobrą orientację w terenie i dużą wyobraźnię przestrzenną. Posiada umiejętność tropienia ze śladów a także zna się na sztuce przetrwania. Rozpalenie ogniska, rozbicie obozu - to dla niego żadne wyzwanie. Potrafi wykryć ślady pozostawione przez jakąś większą grupkę osób i nimi podążać, o ile nie zostaną zatarte. Gdy przyjdzie co do czego, potrafi się trochę poskradać, lecz nie używa do tego żadnej magii.
| '''Tropiciel'''
| ''James ma bardzo dobrą orientację w terenie i dużą wyobraźnię przestrzenną. Posiadł umiejętność tropienia ze śladów a także zna się na sztuce przetrwania. Rozpalenie ogniska, rozbicie obozu, wytyczenie północy z mchu, lub gwiazd - to dla niego żadne wyzwanie. Potrafi wykryć ślady pozostawione przez jakąś większą grupę osób i nimi podążać. Gdy przyjdzie co do czego, potrafi się trochę poskradać, lecz nie używa do tego żadnej magii.''
|-
|-
|[[File:Zręczny.png|centre|75x75px]]
| [[File:Zręczny.png|centre|75x75px]]
|'''Zwinny''' - James jest zwinniejszym człowiekiem niż silniejszym. Niedobory w sile mięśni nadrabia skocznością, refleksem i płynnymi ruchami. Jest jeszcze młody więc jest w stanie szybko uniknąć ataku, sprawie przeskoczyć przeszkodę lub zablokować ruch przeciwnika. Poza tym dobrze walczy wręcz - potrafi wyprowadzić silny i celny cios w szczękę lub mocnego kopniaka na klatę. 
| '''Zwinny'''
| ''James jest zwinniejszym człowiekiem niż silniejszym. Niedobory w sile mięśni nadrabia skocznością, refleksem i szybką reakcją. Jest zdolny do szybkiego uniku nadciągającego ataku, sprawnie przeskoczyć przeszkodę lub zablokować cios przeciwnika wymierzony pięścią. Poza tym dobrze bije się na pięści - potrafi wyprowadzić silny i celny cios w szczękę lub mocnego kopniaka na klatę.''
|-
|-
|[[File:Pierwsza pomoc.png|centre|75x75px]]
| [[File:Pierwsza pomoc.png|centre|75x75px]]
|'''Pierwsza pomoc''' - samotne kroczenie przez pustkowia wymagało dobrego zaznajomienia się z leczeniem ran. Dlatego też James zna się na pierwszej pomocy - potrafi przeprowadzić resuscytację, wyciągnąć pocisk z ciała, obandażować ranę czy nastawić bark. Nie używa w tym celu magii, tylko podręcznikowego doświadczenia.
| '''Pierwsza pomoc'''
| ''Samotne kroczenie przez pustkowia wymagało dobrego zaznajomienia się z leczeniem ran. Dlatego też James zna się na pierwszej pomocy - potrafi przeprowadzić resuscytację, wyciągnąć pocisk z ciała, obandażować ranę czy nastawić bark. Nie używa w tym celu magii, tylko podręcznikowego doświadczenia.''
|-
|-
|[[File:Kurzok.png|centre|75x75px]]
| [[File:Kurzok.png|centre|75x75px]]
|'''Koneser wyrobów tytoniowych''' - jakby nie patrzeć, każdy ma jakieś nałogi. James wypuszcza swoje napięcie wraz z wydychanym dymem. Zawsze nosi przy sobie drewnianą papierośnicę, mieszczącą do 20 papierosów.  Lubi też sobie popić, szczególnie brandy czy wino.
| '''Koneser wyrobów tytoniowych'''
| ''Jakby nie patrzeć, każdy ma jakieś nałogi. James wypuszcza swoje napięcie wraz z wydychanym dymem. Zawsze nosi przy sobie drewnianą papierośnicę, mieszczącą do 20 papierosów. Lubi też sobie popić, szczególnie brandy czy wino.''
|-
|-
|[[File:Majster.png|centre|75x75px]]
| [[File:Majster.png|centre|75x75px]]
|'''Majster''' - James potrafi z niczego zrobić coś. Nauczyło go to życie na pustkowiu, gdzie samemu trzeba było naprawiać swój sprzęt i produkować naboje. Potrafi również zmontować prowizoryczne gadżety i ulepszenia, by dać sobie przewagę w walce. Zna się na konserwacji broni palnej, jej obsłudze i budowie. To sprawia że wiele rzeczy, nawet teraz, woli wytworzyć sobie sam niż kupić.
| '''Majster'''
| ''James potrafi z niczego zrobić coś. Nauczyło go to życie na pustkowiu, gdzie samemu trzeba było naprawiać swój sprzęt i produkować naboje. Potrafi również zmontować prowizoryczne gadżety i ulepszenia, by dać sobie przewagę w walce. Zna się na konserwacji broni palnej, jej obsłudze i budowie a także wytwarzaniu amatorskiej amunicji. To sprawia że wiele rzeczy, nawet teraz, woli wytworzyć sobie sam niż kupić.''
|-
| [[File:20150930172015!Helm-wojsko-przod-490.png|centre|75x75px]]
| '''Podstawowe przeszkolenie pilotażowe'''
| ''Na potrzeby Drugiej wyprawy na Kryształową Pustynię, James został na szybko przeszkolony w M.E.S.M.E.R. w dziedzinie pilotowania pojazdów latających. Niemniej brakuje mu doświadczenia - kilka lotów symulacyjnych i jeden praktyczny jeszcze nie czynią go asem przestworzy. Wiedza ta odchodzi w niepamięć, gdyż szkolenie odbyło się lata temu.''
|-
|-
|[[File:Helm-wojsko-przod-490.jpeg|centre|75x75px]]
|'''Podstawowe przeszkolenie pilotażowe''' - na potrzeby Drugiej wyprawy na Kryształową Pustynię, James został na szybko przeszkolony w M.E.S.M.E.R. w dziedzinie pilotowania pojazdów latających. Nie mniej jednak brakuje mu doświadczenia - kilka lotów symulacyjnych i jeden praktyczny jeszcze nie czynią go asem przestworzy.
|}
|}


== Wygląd i ekwipunek ==
== Wygląd i ekwipunek ==
{| class="article-table"
{| class="articletable" style="width: 1300px;"
|[[File:Krytan Jerkin.png|centre|75x75px]]
! style="background:#000000;border-radius: 10px 0px 0px 0px;" align="left" |
|'''Starokryteński płaszcz''' - skórzany płaszcz wzorowany na dawnym ubiorze kryteńskim. Posiada kilka pasów i pazuch, dzięki czemu można umieszczać w nim przeróżne przedmioty. Jak zawsze jedna pazucha poświęcona jest dla papierośnicy. James zdobył ten płaszcz za swoje zarobione pieniądze.
! style="background:#000000;border-radius: 0px 0px 0px 0px;" align="left" | <span style="color:#ffffff">Wynalazek/przedmiot</span>
! style="background:#000000;border-radius: 0px 10px 0px 0px;" align="center" | <span style="color:#ffffff">Opis wynalazku/przedmiotu</span>
|-
|[[File:Glorious Brigandine.png|centre|75x75px]]
|'''Napierśnik funkcyjny'''
| ''Przystosowany do umieszczania gadżetów, stanowi dla właściciela istne arcydzieło. Nie krępuje ruchów, jest lekki i wygodny. Może być z łatwością zdjęty po pozbyciu się naramienników. Nie posiada żadnego konkretniejszego opancerzenia, nie mniej miejsca w których znajdują się gadżety są odpowiednio utwardzone.''
|-
|[[File:Balthazar's Pistol Skin.png|centre|75x75px]]
|'''"Nneka"'''
| ''Sześciostrzałowy rewolwer, trzymany w prawej kaburze u pasa. Ciemnobrązowy, na boku posiada stylowy grawer "Nneka". Obok "Jacqueline" jest nieodłączną częścią ekwipunku Jamesa. Wykonany przez [[Wiwi]]''
|-
|[[File:Jacqueline.png|centre|75x75px]]
|'''"Jacqueline"'''
| ''Ciemnozielony, sześciostrzałowy rewolwer, którego miejsce znajduje się w lewej kaburze pasa Jamesa. Stylowy grawer "Jacqueline" zajduje się po lewej stronie rewolwera. Ta broń jest dziełem kunsztu rusznikarskiego [[Wiwi]].''
|-
|[[File:The Predator.png|centre|75x75px]]
|'''KSDZ "Werdykt"'''
| ''Karabin Snajperski Dalekiego Zasięgu "Werdykt" to najnowszy wynalazek w dziedzinie rusznikarstwa Jamesa. Posiada dwa tryby prowadzenia ognia - zwyczajne pociski, których mieści się pięć w magazynku bądź pociski płonące, uformuowane za pomocą specjalnego modułu zawartego w broni, służące do lepszej penetracji celów opancerzonych poprzez stopienie pancerza. Daleki zasięg, mała szybkostrzelność, duża precyzja oraz stabilność to cechy tej broni. W zestawie luneta do celowania z ośmiokrotnym przybliżeniem i dwójnóg.''
|-
|[[File:Gnatodlocka.png|centre|75x75px]]
|'''Rewolwer'''
| ''Podarowany z okazji ożenku przez [[Lockey | Lockeya]], owy rewolwer ma swoją osobną kaburę z tyłu paska Jamesa. Właściciel stosuje go jako broń rezerwową, na wypadek gdyby w innych pistoletach skończyły się naboje lub gdyby zostały wytrącone. Lufa pistoletu jest skrócona, aby broń łatwiej kamuflować i mieć do niej łatwiejszy dostęp przy wyciaganiu zza siebie.''
|-
|-
|[[File:Iron Pistol.png|centre|75x75px]]
|[[File:Saszetka.png|centre|75x75px]]
|'''Dwa żelazne pistolety''' - zwyczajna para pistoletów skonstruowana przez Jamesa w pracowni LmA z tego co mu akurat pod rękę wpadło. Jakieś żelazne lufy, drewniane obudowy złączone w jeden jednostrzałowy pistolet. Nie jest to cud techniki a raczej dzieło typu "Jak zrobić coś z niczego". Po każdym strzale należy go przeładowywać. James nosi zapas amunicji ze sobą, w zależności od tego na ile go stać.
|'''Skórzana saszetka x4'''
| ''Cztery skórzane saszetki. Pierwsza mieści naboje dla pistoletów Jamesa, druga jest przeznaczona dla przechowywania pocisków i dwóch magazynków do karabinu snajperskiego. W trzeciej znajduje się papierośnica i harmonijka, zaś czwarta jest pusta. Wszystkie cztery są umieszczone na pasku od spodni. Pierwsza i druga są z przodu, dwie pozostałe z tyłu.''
|-
|-
|[[File:Lionguard Rifle.png|centre|75x75px]]
|[[File:Futeral.png|centre|75x75px]]
|'''"Karabin snajperski" Lwiej Gwardii''' - pierwotnie muszkiet, jednakże po wymianie lufy, zamka na czterotaktowy, dodaniu lunety i zamontowaniu stojaka służy Jamesowi za broń wyborową. Po każdym strzale należy przeładować. Celność jest przeciętna, tak samo jak siła strzału. Nie mniej jednak jest lekki i poręczny.
|'''Skórzany futerał na karabin'''
| ''Solidny futerał na karabin snajperski wykonany ze skóry. Możliwe jest zamknięcie go na zamek lub pozostawienie po części otwartego, co zresztą robi James, by szybciej wyciągnąć broń. Futerał nosi najczęściej przewieszony przez plecy.''
|-
|[[File:Ammo.png|centre|75x75px]]
|'''Amunicja do pistoletu, karabinu lub strzelby'''
| ''Przechowywana w dwóch saszetkach z przodu, osobno dla pistoletu i karabinu. James nosi przy sobie trzy typy pocisków: pełnopłaszczowe dla lepszej penetracji opancerzonych celi, półpłaszczowe przeznaczone na cele nieopancerzone która wywołuje ciężką ranę oraz [https://pl.wikipedia.org/wiki/Amunicja_Dum-dum Dum-dum] - ścięte pociski półpłaszczowe które po wbiciu w cel tworzą maksymalne obrażenia, ciężkie do wyleczenia. Wersję pocisków Dum-dum posiada tylko do karabinu.''
|-
|-
|[[File:Greatsword Slice.png|centre|75x75px]]
|[[File:Greatsword Slice.png|centre|75x75px]]
|'''Ukryte ostrze w rękawicy''' - pierwszy skonsturowany przez Jamesa gadżet odkąd zawitał w bractwie. Jest to zwyczajny nożyk osadzony na trybikowym mechanizmie, ukryty w rękawicy. Naciśnięcie odpowiedniego przycisku powoduje wysunięcie się noża. Ostrze można swobodnie wyjmować z mechanizmu i używać np. do krojenia czegokolwiek. 
|'''Ukryte ostrze w prawej rękawicy / Wyrzutnia ostrzy "Balista"'''  
| ''Nożyk z hartowanej stali osadzony na trybikowym mechanizmie, ukryty w prawej rękawicy. Naciśnięcie odpowiedniego przycisku powoduje wysunięcie noża. Ostrze można swobodnie wyjmować z mechanizmu i używać np. do krojenia czegokolwiek. Alternatywny tryb użycia gadżetu pozwala na wystrzelenie ostrza.''
|-
|-
|[[File:120px-Arc Lightning.png|centre|75x75px]]
|[[File:Broken Rift Stabilizer.png|centre|75x75px]]
|'''Moduł paraliżujący''' - nowy dobytek Jamesa. Jest to gadżet skonstruowany z asurańskich śmieci. Wykorzystany został kryształ energetyczny, który wysyła wiązkę energii gotową obezwładnić żywą istotę i zapewnić jej sen na jakiś czas. Po każdym strzale kryształ musi się ponownie naładować, a trwa to 3 tury. Moduł ukryty jest w prawej rękawicy.
|'''Panel informacyjny "Przewodnik"'''  
| ''Gadżet ukryty pod rękawicą lewej dłoni, na wysokości przedramienia po zewnętrznej stronie. Zakryty jest osłoną rękawicy, więc niczym się nie wyróżnia z pozoru. "Przewodnik" to zbiór czterech niewielkich narzędzi pomiarowych - zegara, kompasu, termometru i wysuwany wiatrowskaz, pozwalający ustalić kierunek wiatru. .''
|-
|-
|[[File:Magitech Boots Skin.png|centre|75x75px]]
|[[File:Rocket Boots.png|centre|75x75px]]
|'''Rakietowe buty''' - buciory obite stalą. Podeszwy kryją mechanizm, który pozwala Jamesowi wykonać daleki skok. Podczas walki kopniak z takiego obuwia boli, tym bardziej gdy przy tym James pozwoli sobie na odpalenie niewielkiego odrzutu, sprzedając rakietowego kopa na klatę. Mechanizm skoku ma swój limit ze względu na zbiorniczek paliwa który trzeba stale odnawiać.
|'''Rakietowe buty'''
| ''Podeszwy butów kryją mechanizm, który pozwala Jamesowi wykonać daleki skok. Podczas walki kopniak z takiego obuwia boli, tym bardziej gdy przy tym James pozwoli sobie na odpalenie niewielkiego odrzutu, sprzedając rakietowego kopa na klatę. Mechanizm skoku ma swój limit ze względu na zbiorniczek paliwa który trzeba stale odnawiać.''
|-
|-
|[[File:Healing Mist.png|centre|75x75px]]
|[[File:Healing Mist.png|centre|75x75px]]
|'''Spryskiwacz mgiełki leczącej "Szlauf"''' - niezwykle przydatne urządzenie ukryte w naramienniku. W razie niebezpieczeństwa, James może włączyć urządzenie które spryska obszar wokół niego leczącą mgiełką. Wpłynie to pozytywnie na stan fizyczny sojuszników oraz pomoże w gojeniu się ran. Niestety, zbiornik po każdym użyciu trzeba napełnić.
|'''Spryskiwacz mgiełki leczącej "Szlauf 3.0"'''
| ''Niezwykle przydatne urządzenie ukryte w naramienniku. W razie niebezpieczeństwa, James może włączyć urządzenie które spryska obszar wokół niego leczącą mgiełką. Wpłynie to pozytywnie na stan fizyczny sojuszników oraz pomoże w gojeniu się ran. Nowa, ulepszona wersja pozwala na trzykrotne użycie gadżetu.''
|-
|[[File:Overload_Water.png|centre|75x75px]]
|'''Elektromagnetyczny zaburzacz grawitacji "Dedal"'''
| ''Moduł umieszczony na plecach, który w momencie uaktywnienia powoduje powolne opadanie. W stosunku do poprzedniej wersji - "Anty-kapotażu", "Dedal" nie wyłącza się po 6 sekundach opadania i jest w stanie utrzymać użytkownika w powietrzu znacznie dłużej. Do jego budowy wykorzystano trzy runy ziemi oraz esencję żywiołaka ziemi. Użytkownik podczas opadania musi rozłożyć ręce. Przybliżone działanie gadżetu można zobaczyć [https://www.youtube.com/watch?v=SbTS56NIyJs&feature=youtu.be&t=1m35s tutaj].''
|-
|[[File:Kocmoluch.png|centre|75x75px]]
|'''Dyspenzer pyłu "Kocmołuch"'''
| ''Umieszczony w pasku gadżet po naciśnięciu przycisku rozpyla wokół inżyniera pył oślepiający przeciwników. Nie utrzymuje się długo, pozwala na ucieczkę z walki.
|-
|[[File:Defense Field.png|centre|75x75px]]
|'''Naręczny generator bariery odbijającej "Babgninton"'''
| ''Gadżet umieszczony na wierzchniej stronie lewej rękawicy. W przypadku aktywacji generuje prostokątną barierę energetyczną o wymiarach 90cm x 60cm na trzy sekundy. Bariera odbija strzały, kule i innej maści lekkie pociski z powrotem do nadawcy.''
|-
|[[File:Shock Shield.png|centre|75x75px]]
|'''Ochraniacz na krocze'''
| ''Co prawda nie jest to jakiś gadżet, a zwykła ochrona na krok. Jednakże wiadomo nie od dziś, że klejnoty trzeba dobrze chronić. Metalowa płytka, której celem jest niwelowanie ataków wymierzonych w tę część ciała.''
|-
|-
|[[File:Chest of Black Lion Goods.png|centre|75x75px]]
|[[File:Chest of Black Lion Goods.png|centre|75x75px]]
|'''Drewniana papierośnica''' - zwyczajna, drewniana papierośnica, mieszcząca dwadzieścia sztuk papierosów lub skrętów, zależy co pod ręką. Na wewnętrznej stronie pudełka, na klapce namalowany jest obrazek kobiety przypalony papierosem.
|'''Drewniana papierośnica'''
| ''Zwyczajna, drewniana papierośnica, mieszcząca dwadzieścia sztuk papierosów lub skrętów, zależy co pod ręką. Na wewnętrznej stronie pudełka znajduje się malowany obrazek partnerki Jamesa. [https://imgur.com/kgNPwsH Kliknij tutaj by zobaczyć zdjęcie]''
|-
|-
|[[File:Flask of Blood Whiskey.png|centre|75x75px]]
|[[File:Flask of Blood Whiskey.png|centre|75x75px]]
|'''Bukłak z wodą ze Szmaragdowej Przystani''' - James nosi go przy pasie. Wypełniony jest wodą z jednej z fontann ze Srebrnopustkowi, dokładniej ze Szmaragdowej Przystani. Na terenie pustokwi jest bardzo orzeźwiająca i zachowuje swoją niską temperaturę, z kolei po opuszczeniu lokacji staje się zwykłą wodą. James używa jej do orzeźwiania się po papierosie, lub w trakcie walki. Stosuje ją też do odkażania ran, gdy udziela pierwszej pomocy.
|'''Bukłak z wodą ze Szmaragdowej Przystani'''
| ''James nosi go przy pasie. Wypełniony jest wodą z jednej z fontann ze Srebrnopustkowi, dokładniej ze Szmaragdowej Przystani. Na terenie pustokwi jest bardzo orzeźwiająca i zachowuje swoją niską temperaturę, z kolei po opuszczeniu lokacji staje się zwykłą wodą. James używa jej do orzeźwiania się po papierosie, lub w trakcie walki. Stosuje ją też do odkażania ran, gdy udziela pierwszej pomocy.''
|-
|[[File:Wisiorekodmimi.png|centre|75x75px]]
|'''Wisiorek podarowany przez Mimetkę'''
| ''Tajemniczy wisiorek w kształcie serca który ma się otworzyć, gdy Menja i James powiedzą sobie to jedno, wyjątkowe "tak". Do tej pory nie wiadomo co jest w środku. Elegancki, schowany jest pod ciuchami Jamesa wraz z amuletem Ligi oraz drugim wisiorkiem.''
|-
|[[File:Wisiorekodaurry.png|centre|75x75px]]
|'''Wisiorek podarowany przez Aurrę'''
| ''Wisiorek z przywieszką w kształcie karabinu, został podarowany Jamesowi na jego urodziny. Melody posiada podobny, tylko że przywieszka jest w kształcie ryby. Cechą charakterystyczną obu wisiorków jest to, że gdy zaczynają się zbliżać do siebie, emanują ciepłem. W ramach prezentu ślubnego Aurra sprezentowała jeszcze parze holograficzną tablicę, która jest w stanie pokazać na holomapie miejsce, w którym znajduje się drugi wisiorek z pary - w wisiorkach są po prostu lokalizatory połączone z tablicą.''
|-
|[[File:Lokalizator.png|centre|75x75px]]
|'''Bransoleta z lokalizatorem'''
| ''Odzyskana od skrittów które kiedyś były królikami doświadczalnymi mniej znanego asurańskiego krewe, pozwala na określenie pozycji noszącego względem najbliższego Drogowskazu. Menja wraz z Jamesem noszą takie by dać sobie informację w razie gdyby James znów miał problem z Drogowskazem i wyrzuciłoby go gdzieś, gdzie potrzebna będzie pomoc. Jeżeli w okolicy nie ma żadnego Drogowskazu, bransoleta nie jest w stanie podać lokalizacji.''
|-
|[[File:Amulet.png|centre|75x75px]]
|'''Amulet Ligi'''
| ''Noszony zawsze na szyi, schowany pod napierśnikiem funkcyjnym, amulet Ligi który swoją przywieszkę ma w miejscu czerwonego kryształu, oznaczającego przynależność do Filaru Determinacji.''
|-
|-
|[[File:Harmonijka.png|centre|75x75px]]
|'''Harmonijka''' - Otrzymana jako prezent od rady na inicjacji w poprzednim bractwie. James powoli sobie ogarnia jakieś proste melodyjki, więc co nieco już potrafi zagrać. Wygrawerowany na niej jest napis ''Włóczykij''. Czego chcieć więcej dla takiego człowieka jak James? 
|}
|}


==Historia postaci==
==Udział w życiu gildii==
 
[[Plik:Glowne5.png|700px|thumb|right|Aktualny wygląd postaci i rozmieszczenie gadżetów]]
=== Namiot w kręgu palisady nazwany domem ===
Póki co, James nie uczestniczy aktywnie w Lidze poza okazjonalnym pojawieniem się w karczmie.
Jestem James Falk. Pochodzę z małej "ludzkiej" osady na pustkowiach w stronę Maguumy...
 
<p class="MsoNormal">Ta, jasne, kogo ja chcę oszukać? Urodziłem się wśród bandytów i pomiędzy nimi dorastałem. Prawda boli, ale ten ból każe ci się wygadać. Mimo że bardzo chcesz o tym nie mówić byle komu, i tak powiesz, takie życie.</p>
 
<p class="MsoNormal">Więc mieszkałem w bandyckiej osadzie. Rodziców się nie wybiera, choć mogłem trafić gorzej. Ojciec był hersztem, matka to wiadomo, skoro kobieta wodza to ma pozycję uprzywilejowaną. Gdy byłem dzieciakiem stary nie dawał mi luzu. Musiałem czyścić broń, zasuwać z wodą, naprawiać palisadę, łatać dziury w namiotach. Nieźle ciężka robota jak dla małego chłopca, ale żarcie było w zamian w porządku. No i to że ojciec patrzył na mnie przychylnie. Co miało mi się przydać zupełnie niebawem...</p>
 
=== Czarnoskóra piękność ===
Tego dnia rozbudził mnie soczysty kopniak w brzuch. Otwieram oczy i słyszę: - [i]Wszystkiego najlepszego![/i] Żyjąc tak daleko od cywilizacji, często zapominasz o dniu sezonu jaki mamy, nie mówiąc o roku. Niektórzy z obozu, Ci co szli bliżej Drogi, przynosili takie informacje ze świata. Tak jakby to było bandziorom potrzebne. Przeliczyłem szybko na rękach, w sumie... to tego dnia skończyłem 17 lat.
 
<p class="MsoNormal">Urodziny to dla mojego starego było wielkie święto. Nie żeby moje, ale każdego z osobna. Wtedy zawsze wieczorami robili ucztę - rozpalali ognisko, piekli świnie, kurczaki czy ptaki moa. Matka znała się na gotowaniu, więc takiego żarcia to nigdzie nie znajdziesz. No, szkoda że już w ogóle nigdy nie odnajdzie się tej kucharki. Znowu te wspomnienia...</p>
 
<p class="MsoNormal">Ta, która mnie obudziła nazywała się Esmira - szesnastoletnia kobieta, całkiem niezła, ma się na czym oko zawiesić. Jedyny jej minus to fakt, że wydaje się mieć jaja większe od niektórych starszych bandziorów. Taka no, odważna, silna i przebiegła. Kumplowaliśmy się z dzieciństwa, w sumie zostało nam do teraz ale to nie to samo. Ona już od dawna mogła wychodzić na Drogę, kiedy ja jeszcze zakopywałem sławojki po starym.</p>
 
<p class="MsoNormal">- ''Wstawaj, Twój ojciec chce Cię widzieć'' - odrzekła i puściła mi oczko, po czym wyszła z namiotu. Dupę miała nieziemską.</p>
 
<p class="MsoNormal">Co takiego robi się w urodziny w bandyckim obozie? Chleje, pali i idzie dupczyć. Tak też było wieczorem, gdy wszyscy zasiedli by świętować kolejny rok mojego gnicia na tym zadupiu. Ojciec jak zwykle śpiewał, matka tańczyła z innymi dziewuchami ku uciesze reszty bandy. Ojciec wiedział, że czasami musi pozwolić by jego służalcy mogli sobie popatrzeć na jego kobietę, jak wywija biodrami i wije się niczym wąż po ściółce, żeby byli zadowoleni. Ja to miałem w dupie, posiedziałem chwilę i poszedłem do namiotu.</p>
 
<p class="MsoNormal">Chciałem ruszyć, dowiedzieć się co to jest Droga. Ciągle tylko gadali - akcja na Drodze, na Drodze spotkałem tego, tamtego, sramtego. Może sobie jeszcze korki w dupy wsadzali na tej Drodze - myślałem. Pah, teraz to takie śmieszne, patrząc na czasy kiedy człowiek nic o tym nie wiedział. Teraz mi wstyd. Wstyd za to, że byłem tak nieświadomy swojego położenia. Nie wiedziałem że należę do bandziorów i mój ojciec z matką na takiego właśnie mnie wychowują. </p>
 
<p class="MsoNormal">''Hej, co tak siedzisz sam?'' - rzekł czyjś kobiecy głos. To była Esmira, która wlazła do mojego namiotu. Miała na sobie ciężki, skórzany płaszcz. Była dobra w kamuflowaniu się, bo jej skóra i ten płaszcz idealnie się zlewały. Położyć ją koło gówna i nie zauważysz. Zawsze jej to chciałem powiedzieć, ale... Tak czy siak weszła do środka.</p>
 
<p class="MsoNormal">- ''Nie chce mi się słuchać pijackich przyśpiewek Esmiro. Wkurzają mnie, tym bardziej gdy widzę jak matka odprawia dzikie tańce.''</p>
 
<p class="MsoNormal">- ''I dlatego lubisz sobie posiedzieć tak sam co? Powiem Ci coś. Mnie też się tam nie chce siedzieć. Dobrze, że cię tu zastałam.''</p>
 
<p class="MsoNormal">To nie był jej naturalny ton głosu. Zawsze twarda i nieugięta, teraz mruczy jak kot. Zdziwiłem się i uważniej na nią spojrzałem. Zaczęła iść w moją stronę, powoli i... jakoś inaczej. Stanęła naprzeciwko mnie w lekkim rozkroku i popatrzyła na mnie od stóp do głów. Zerwałem się na nogi i zapytałem:</p>
 
<p class="MsoNormal">- ''W czym rzecz?''</p>
 
<p class="MsoNormal">Nie odpowiedziała, a tylko rozchyliła nieco płaszcz, wyciągając zza pazuchy flaszkę z winem. Ta, tak  jak gdyby mnie wino interesowało skoro przed chwilą zobaczyłem że pod tym płaszczem nie ma żadnej koszuli. Odkorkowała flaszkę zębami i wzięła łyk, po czym dała mnie. Rozsiadłem się wygodnie, przechyliłem flaszkę wlewając sobie napitek. Czułem że robi mi się gorąco - bardziej od wina czy od niej? Ta myśl ustąpiła innej, tej, że mam dość bycia traktowanym jak dzieciaczek przez swojego starego i cały obóz, a przede mną stała najlepsza okazja by to udowodnić. Zerwałem się z nóg, ona chyba na to czekała. Tym lepiej dla mnie.</p>
 
Po wszystkim, wstała naga z łoża i podeszła po płaszcz. Wyciągnęła z niego drewnianą papierośnicę i dała ją mnie, malując na swojej twarzy ten pociągający uśmiech który przez ostatnie dwie godziny napędzał mnie bardziej i bardziej. Świetne urodziny - pić, palić i dupczyć.
 
=== Droga ===
Żyło się dobrze. Esmira pozostała przy mnie i była tylko
moja, więc żaden fagas nie ważył się jej tknąć. Nie myślałem że tak będzie
wyglądać dorosłe życie, ale teraz każdy czuł przede mną jakiś respekt - czy to
ze względu na ojca, matkę albo umiejętności strzeleckich.
Tak, we władaniu pistoletami nie miałem sobie równych. To taki chyba dar, na
przekór losowi, gdyż stary nosił miecz i tarczę, matka zaś biła się sztyletami.
Była szybka i zwinna, tak jak ja.
 
Droga. Gdy pytałem co to, wszyscy mnie zbywali. Tym razem
było inaczej, miałem przekonać się na własne oczy czym jest ta cała Droga.
Stary dał mi grupkę kilku ludzi i miałem się słuchać najstarszego. Po co takie
przygotowania? Przecież wcześniej już wychodziłem na polowania i tym podobne,
ale stary miał rację - wtedy nie byłem gotowy na to by poznać prawdę o sobie i
świecie zamkniętym za drewnianą bramą osady.
 
Szliśmy jakiś kawałek, przy okazji gadając, podśpiewując. Tak
czy siak, podobno się zbliżaliśmy do celu. Nie było tam nic poza zwyczajną
drogą i kilkoma drzewami. Coś mi tego dnia powiedziało, że w powietrzu wisi
jakieś niebezpieczeństwo, że cos tu nie gra. Dupczyć to, zrobić co zrobić i
zakurzyć.
 
Krótka pogadanka na temat tego co robimy. Ma tu jechać grupa
osób z zapasami, które mamy od nich przejąć. Młody i głupi gówno wiedziałem o
tym że mamy ich tak naprawdę obrabować. No trudno, miałem ruszyć do nich i
"przejąć" towary. Zaczailiśmy się za drzewami.
 
Nuda, nuda i nuda. A cały czas jarać mi się chciało na
poczekaniu. Ale nie można było, jakkolwiek by się chciało, bo stary za uszy
wytarga lub gorzej.
 
Nadjechali - kilka marmoxów objuczonych towarami, do tego
zbrojni w złotych pancerzach i ubraniach. Ale jacy? Wielkie koty, małe karły z
długimi uszami, jakieś chodzące krzaki. Nigdy czegoś takiego nie widziałem.
Naprawdę zdziwiony patrzyłem się na nich, do momentu usłyszenia wystrzału.
Ruszyli. Na moment utkwiłem w stagnacji gdy patrzyłem jak ludzie z mojego obozu
idą "przejmować" towar. Gówno prawda. Rozmawiali z nimi językiem
stalowych szabli i ołowianych pocisków. Tamci najwyraźniej nie zrozumieli z
czym mają do czynienia. Zaskoczeni, padali na ziemię. Poczułem klepnięcie w tył
pleców, co oznaczało że albo ruszam albo kula w łeb. Gówniany interes. Zacząłem
strzelać, choć nie chciałem.
 
Po wszystkim nie odzywałem się do nikogo. Prowadzili marmoxy
do obozu, ciesząc się jak dzieci które właśnie dostały drewnianego konika do
zabawy. Gdy dotarliśmy do obozu, wrota otwarły się a wszyscy rzucili się
zobaczyć, co dzisiaj padło łupem. Alkohole, żarcie i moja niewinność, to
dzisiaj zgrabili i już nigdy nie oddadzą. 
 
=== Coup de grâce ===
Nigdy nie zapomnę tego miesiąca. Dziennie wstawałem i miałem
ochotę połknąć lufę swojego pistoletu i pociągnąć za spust. Dlaczego musiałem
się urodzić akurat wśród bandziorów? Czym sobie kurwa zasłużyłem na taki los?
Splunąłbym mu na twarz, gdyby się dało, ale oczywiście trzeba przełknąć tę
gorycz. Ale jak się miało okazać niebawem, będę miał rozwiązanie...
 
Matka wlazła do mojego namiotu gdy siedzieliśmy z Esmirą
przy żarciu. Też nie ma lepszy por, tylko przychodzić wtedy, gdy jestem zajęty.
Popatrzyłem na nią beznamiętnie i zapytałem w jakim celu przyszła.
- ''James, wyruszasz dzisiaj z nami na przechwycenie. Musimy rodzinnie zapolować''
co młody? Jak zjesz to przyjdź do nas, obgadamy plan i ruszymy.'' ''
Esmira popatrzyła na mnie z uśmiechem, po czym rzekła swoim nienaturalnym acz
pociągającym tonem przeznaczonym tylko dla mnie:
- ''No proszę, trójka przywódców rusza na polowanie.''
Uśmiechnąłem się tylko w odpowiedzi, nic więcej. Skończyłem jeść i ruszyłem do
namiotu rodziców. Tam przeszliśmy przez pełne planowanie, znaczy oni wymyślali,
mnie to tam gówno obchodziło. Tym razem miał to być mniejszy transport, ale
bogatszy. Starzy nie chcieli powiedzieć co, więc byłem dodatkowo zaniepokojony.
Pożegnałem się z Esmirą, jedyną osobą dla której chciało mi się tu siedzieć,
choć wiedziałem że ona też swoje za uszami ma, jednakże to traci ważność przy
tym jaka jest dla mnie.
 
Ruszyliśmy w trójkę. Ojciec jak zwykle ze swoim mieczem i
tarczą, matka miała przy biodrach dwa długie ostrza, zaś ja z dwoma
pistoletami. Kroczyliśmy w równym szeregu. Przez chwilę poczułem coś innego niż
te perfidnie samopoczucie odkąd obrobiłem pierwszą karawanę. Idąc tak,
dostrzegłem w nich tych samych rodziców co kiedyś, za dziecka. Tego ojca, który
uczył życia i matkę, która dbała o Ciebie, byś coś zeżarł, ubrał się porządnie
i chodził spać o tej samej porze co inne dzieciaki i nie interesował się tym co
robią dorośli. I tutaj wpadłem między młot a kowadło - z jednej strony uczucie
do rodziców, z drugiej strony nienawiść do nich za to kim są. To wszystko nie
dawało mi funkcjonować, czułem się jakby spadło na mnie olbrzymie kowadło
morale.
 
Doszliśmy na miejsce, Droga była pusta a wzdłuż niej
rozwinął się pas wyschłych gałęzi krzaków, gdzieniegdzie kilka drzew, na
szczęście obrośniętych. Wdrapałem się na jedno z nich, ojciec schował się za
nim, zaś matka padła pod krzakami, by wyczekiwać. Do mnie należało dać znać,
kiedy transport będzie w odpowiednim miejscu by rozpocząć rabunek. Też mi
robota.
 
Nadjechali. Transport nie zawierał więcej jak dwa marmoxy i
sześciu strażników, uzbrojonych w broń białą. Z korony drzewa mogłem wyczytać
myśli ojca - ''Bułka z masłem''. Gdy minęli leżącą w krzakach matkę, uniosłem jeden
z pistoletów i wycelowałem w tego idącego z przodu. Wątły popielec ubrany w
jakieś złote szmaty, wyglądał jak klaun z jednej książki którą czytałem w
osadzie. Miał tępy wyraz mordy, oczy szeroko rozstawione zaś szczęka wysunięta
do przodu. Naciągnąłem kurek pistoletu.
Dzięki popielec doczekał się ozdoby pomiędzy tymi dwoma ślepiami, szkoda tylko
że nie spojrzy na siebie w lustrze.
 
Matka wystrzeliła jak z procy, rzucając nożami w dwójkę
strażników osłaniających tyły. Ojciec z rykiem wybiegł - ''To jest napad!''
Żegnajcie się z sakwami i życiem!'' A ja zostałem tam, u góry, choć miałem''
zeskoczyć. Razem z tym wystrzałem, odesłałem wszystko co na mnie ciążyło -
nienawiść do starych, do obozu i tego gdzie się znajduję. Została tylko pustka,
której nijak nie dało się wypełnić. Siedziałem tak dobrą chwilę, gdy usłyszałem