Glaknill: Różnice pomiędzy wersjami

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Azara Yv (dyskusja | edycje)
nie widziałam postaci od dawna, nie będę uzupełniać kategorii i formularza - przy powrocie gracz może wykonać to sam
 
(Nie pokazano 35 wersji utworzonych przez 3 użytkowników)
Linia 1: Linia 1:
{{Postać
 
|portret=
{|border="2" cellpadding="2" cellspacing="0" align="right" style="font-size:11px; margin-left:10px; color: green"
|imie=Glaknill
|-
|rasa=sylvari
! style="background:#ffffff; font-size:15px; padding:8px;" colspan="2" | Glaknill
|plec=kobieta
|-
|klasa=revenant
! style="background:#999999;" colspan="2" |[[Plik:Glaknill_bok.PNG|300px|center]]
|wiek=urodzona 1330,
|-
|tytul= brak
! style="background:#ffffff;padding-left:7px;" align="left" |Rasa
|rola= brak
| style="background:#ffffff;padding-left:5px;" |
|organizacje= brak
Sylvari
|rodzina= duża i roślinna
|-
|status=alternatywna
! style="background:#999999;padding-left:7px; line-height:100%;" align="left" | Wiek
}}
| style="background:#999999;padding-left:5px;" |
urodzona 1331
|-
! style="background:#ffffff;padding-left:7px;" align="left" | Klasa
| style="background:#ffffff;padding-left:5px;" |
revenant
|-
! style="background:#999999;padding-left:7px;" align="left" | Ksywa
| style="background:#999999;padding-left:5px;" |
Biały Liść
|-
! style="background:#ffffff;padding-left:7px;" align="left" | Zajęcie
| style="background:#ffffff;padding-left:5px;" |
Najemnik
|-
! style="background:#999999;padding-left:7px; line-height:100%;" align="left" | Zainteresowania
| style="background:#999999;padding-left:5px;" |
Podróże
|-
! style="background:#ffffff;padding-left:7px;" align="left" | Stan psychiczny
| style="background:#ffffff;padding-left:5px;" |
Dobry
|-
! style="background:#999999;padding-left:7px;" align="left" | Stan fizyczny
| style="background:#999999;padding-left:5px;" |
Doskołany
|-
! style="background:#ffffff;padding-left:7px;" align="left" | Status postaci
| style="background:#ffffff;padding-left:5px;" |
Alternatywka
|}
 
{{Quotation|Nill| "Pracowałam dla Nornów, a więc jestem prawie Nornem i umiem pić jak Norn.}}
 
 
 




== Wygląd ==
== Wygląd ==
[[Plik:Glaknill glow.PNG|200px|thumb|left| układ wzorów na ciele Nill]]


Biała sylvari o dużych szarych oczach.


== Charakter ==
Średniego wzrostu szczupła Sylvari. Liście na głowie ma zielonkawe i opadające na jedno z ramion. 
Jej glow jest biały, a kora szaro-zielona. Na całym ciele ma rozłożone wzorzyste układy, które w ciemnościach rozjaśniają jej całe ciało.
Czasem wokół jej osoby unoszą się smużki fioletowej poświaty, są one jednak ledwo zauważalne w normalnym świetle. Porusza się z charakterystyczną dla swojej rasy swobodą ruchów.
Zwykle jej codzienny strój to kolcza spódniczka, wzmacniane buty, lekki pancerz chroniący tłów. Czasem nosi zwyczajne ludzkie ubrania. Niekiedy, na specjalne okazje, zakłada na siebie jakieś liście. Nikt nigdy nie widział jej w sukience.


== Historia ==
== Charakter i zachowanie ==


[https://www.youtube.com/watch?v=GOKcfyo3-xE Motyw muzyczny dla tej karty postaci]


<pre>Na początku był chaos, a może spokój? Nie wiem. Czułam, że istnieję, lecz jednocześnie
[https://www.youtube.com/watch?v=62QavrMmGGo ''Światło i przestrzeń w nas decyduje o naszym istnieniu...'']
chyba jeszcze nie wiedziałam czym jestem i z kim jestem związana. Zupełnie jak rośliny,
które nigdy nie wchodzą w stan wyższego bytu. Sen jest czymś nie do opisania.
Jest jak wszechogarniająca galaktyka zdażeń, uczuć, myśli.
Wnikasz w niego swoim umysłem, ciałem, łączysz się do sieci wzajemnych powiązań jak do świadomości zbiorowej.
Jesteś sobą, ale też częścią Całości.
Co jeśli Twój Las płonie?  
Czujesz jak w jednej chwili dobra i mądra istota upada w otchłań agresji i chaosu.
Matka nie może Cię przed tym ochronić. To twoja rzeczywistość. Budzę się z krzykiem, niepewna tego kim jestem, czym się mogę stać.
Ta nagła gonitwa myśli przygniata mnie do ziemii. Muszę coś zrobić, ukoić ten strach, niepokój. Mam na imię Glaknill i to moja historia podróży przez Mgły.
Narodziłam się całkiem niedawno, w około rok po walce z Mordremothem. Moi Bracia i Siostry zaopiekowali się mną, lecz ich wiedza nie umiała ukoić tego mroku, który zasiał we mnie Sen. Wyruszyłam więc poprzez portale i drogowskazy do krain ludzi, nornów i charrów. Musiałam poznać Tyrię. Żywiłam się tym, co znalazłam. Większość osób traktowała mnie z dużym dystansem. Nie dziwiłam się. Znałam przecież swój sen, widziałam co Mordremoth zrobił mojej Rodzinie. Kiedy trafiłam do Askalonu i pierwszy raz zobaczyłam charry, byłam przerażona. Ale Cytadela dała mi pracę. I pokazała drogę ku rozwojowi. Dostałam zajęcie w dzielnicy gladium. Potrzebowałam pracy, jedzenia, miejsca do spania. Oferowane zajęcie zapewniało mi wszystkie te trzy rzeczy. Hodowałam ziemniaki, marchew i krowy. Mieszkałam w szopie na narzędzia, w okolicach Cytadeli. Nie było lekko, ale byłam szczęśliwa. Charr który dał mi pracę, był starcem. Nieczęsto widuje się starych charrów. Fakt. Ten był niegdyś wielkim wojownikiem, wieczorami zaglądał do butelki i wspominał czasy, gdy walczył na śmierć i życie o honor, o warbande, o Legion. Zapytałam go któregoś dnia, podczas dojenia krów, czy nauczył by mnie walczyć? A on długo się śmiał i zwyzywał mnie i moją rasę. Znowu był zalany. Na koniec dodał, że jarzyny i ludzie nie wiedzą co to walka. O dziwo następnego dnia, kiedy już zrobiłam wszystko na farmie, czyli koło późnego popołudnia kazał mi usiąść w polu, zamknąć oczy i oddychać. To stało się naszą codziennością. Siedziałam tak potulnie i oddychałam, godzinami. Nie ukrywam, że czasem przysypiałam. A wtedy On przyłaził i dawał mi przez łeb. Do dzisiaj nie wiem, skąd wiedział, że śpię. Pewnie miał jakieś tajemne moce. Po dwóch, może trzech tygodniach powiedział mi, że walka zaczyna się od strachu. Że każdy pojedynek to zapominanie o nim. Dlatego mam nauczyć się oddychać i zapamiętać jaki czuję spokój, gdy siedzę na tej polanie, z zamkniętymi oczami. To ma być mój wytrych, na całe życie. Zupełnie nie wiem, dlaczego posłuchałam się starego charzego pijaka hodującego krowy i marchewki. Widocznie tak miało być. To był mój pierwszy Mistrz. Niedługo miałam okazję się u niego uczyć. Kilka tygodni po tym, jak opowiedział mi o strachu zapił się na śmierć. Albo po prostu nie obudził się ze snu. Nieważne. Stanęłam przed wyborem. Poczekać na nowego zarządce pola marchewek, lub może ruszyć dalej przed siebie? Może do nornów? Byłam dzieckiem we Mgle. A ona na mnie czekała. Spakowałam swój dobytek, czyli worek na kartofle, miskę, suszone mięso i koc. Ruszyłam na spotkanie Nornom. Byliście kiedyś w Hoelbrak? Na głos Matki, jak tam jest przepięknie. Zakochałam się w tym mieście i jego mieszkańcach. Byli wspaniali, mężni, weseli i gościnni. Przyjęli mnie pod swój dach, gdy wygrałam konkurs pijacki. Mówili na mnie BiałyLiściu. Mało ważne, ale odczuwałam dumę, że mam tak mocną głowę. Chociaż w czymś byłam dobra. W Hoelbrak prócz nauki o piwie, wódkach i sporządzaniu zacieru dowiedziałam się o istnieniu Szamanów, Mgieł. No dobra, nie ukrywam, to mnie zainteresowało. W końcu od trzech miesięcy byłam medytującym - myślałam, że to coś. Jak ostatni naiwny poszłam do loży Kruka i zapytałam, czy w zamian za zamiatanie i mycie naczyń, mogliby mnie nauczyć medytacji i czegoś o Mgłach. Myliście kiedyś patelnię po nornach? Przypuszczam, że zrobiło się im żal małego samotnego pijanego Krzaka jakim wtedy byłam. Kolejny raz w życiu ktoś mnie przygarnął. Myłam wielkie kufle, ciężkie gary, wymiatałam tony brudu ze wspólnej sali i nosiłam duże skrzynie ze świecami. Wspaniała zabawa, a jak wzmacnia fizycznie. Czekałam na swoje lekcje, ale Norny mają trochę inne poczucie czasu, niż taka młoda sylvari jak ja. Trochę tych garów umyć jednak musiałam, piwa wypić musiałam sporo i poznać techniki trzymania gąbek. Po kilku tygodniach tej ciężkiej, organicznej pracy i libacji alkoholowej, zaczęli mnie uczyć. Medytowałam w każdej wolnej od pracy chwili. Starałam się poszerzyć swoją percepcje. Szamani mi pomagali. Nocami słuchałam opowieści o Mgłach, grzejąc się przy palenisku. Chciałam być mglistym podróżnikiem, może nawet kiedyś zobaczyć Mgły. Wiecie, alkohol robi z mózgiem różne dziwne rzeczy. Medytacja pod wpływem, to coś, czego się wstydzę do dzisiaj i coś czemu zawdzięczam kontakt z moim najgorszym wrogiem i nauczycielem. Pamiętam ten dzień dosyć dobrze, mieszkałam w Hoel już z rok. Zginął jakiś wielki, legendarny łowca i Loża Kruka organizowała uroczystości pogrzebowe i stypę. Wielka impreza z pieczonym mięsem i masą gadających wielkich wojowników. Wspominają, piją i znowu wspominają. Ja wspominać nie miałam za bardzo czego, więc tylko piłam. Piłam, jakby miało nie być jutra. W końcu stwierdziłam, że trzeba się przewietrzyć, wyszłam na zaplecze, usiadłam na mrozie, w śniegu i zaczęłam medytować. Byłam spokojna, wyciszona i w tamtym momencie zupełnie pozbawiona lęku. Zaszłam dalej i głębiej niż chciałam. Moje wycieczki do Mgieł dotychczas były wycieczkami na papierosa i do chaty, bo zimno. Tym razem spaliłam wielkie cygaro. Spotkałam tam Coś. To było mroczne, potężne i chyba samotne. A może podłe i znudzone? A może byłam jego pierwszą sylvari? Do dzisiaj nie chce mi odpowiedzieć dlaczego zareagował na moją obecność i pytania. To demon, nie wymagam od niego prawdomówności. W końcu zimno i alkohol zrobiły swoje, a przecież weszłam bardzo głęboko w Mgłę. Zaczęłam zamarzać, a wtedy Mallyx, gdyż tak go zwą w Tyrii, zaczął mówić, że zje moją duszę i to będzie najlepszy posiłek od dłuższego czasu. To mnie ocuciło, wróciłam z mojej najdłuższej w życiu wycieczki, miałam problem ze wstaniem, tak mi żywica w nogach się zastała, ale jednak udało się. Zupełnie otrzeźwiona i ledwo się ruszająca, wróciłam do paleniska w loży i tego wieczoru nie próbowałam już medytacji.  Tak oto legendarny demon w pewnym senie uratował życie pomywaczowi garów. Chcę Wam powiedzieć, że jak już raz się uda, to potem to jest dużo łatwiejsze. To tak jakbyś otworzył długo zamknięte okno, a  w moim przypadku wywalił je ze ściany. Mallyx to paskudny i gadatliwy gad. Bardzo potężny i zadufany w sobie. Łasy na komplementy. Czasami lubi też słuchać jak Tyria płonie. Rozmowy z nim, to trochę jak targowanie się o własne życie. Dodatkowy koloryt to cała paleta przekleństw, zboczeń i dewiacji, o których demon opowiada przy okazji odpowiadania na me pytania. Taaak.


Był rok 1330. Do Hoelbrak doszły wieści, że nawiązano kontakt z Eloną. Nornowie dużo rozmawiali przy piwie o smokach. Jeden ze Starszyzny wspomniał coś o Abbadonie. Zapytałam Mallyxa co o tym wie. Opowiedział o Margonitach, Domenie Cierpienia oraz o swoim bogu, któremu służył jako jeden z jego najpotężniejszych demonów. Potem się rozkręcił, zaczął złorzeczyć i klnąć więc nie dało się tego słuchać. Mocno się spiłam tego wieczora. Następnego dnia wstałam z silnym przeświadczeniem, że muszę zobaczyć Elonę. Brakowało mi jednak środków. Zapytałam Mallyxa jak zarobić szybko pieniądze? On rzekł, że mam znaleźć gildię. Najlepiej najemników. I zabijać na zlecenie. Dodał, że jak bardzo chcę to on mi nawet pomoże o ile dam mu zjeść swoją duszę. Oczywiście odpyskowałam i skończyliśmy naszą pogawendkę. Nornowie raczej nie mają gildii, to silne indywidualności. Charze gildie pewnie nie wziełyby nawet pod uwagę mojej osoby. Stwierdziłam, że poszukam czegoś wśród ludzi. I tak trafiłam do Lwich Wrót, Inicjatywy Gildyjnej, brałam zlecenia. Zabijałam, w czym Mallyx wyjątkowo chętnie pomagał. Ktoś kiedyś powiedział, na jednej z misji, że jestem revenantem. Być może. Przecież nie każdy ma za wroga-przyjaciela Legendarnego Demona. </pre>
Przedstawia się jako Nilly. Pozornie bardzo otwarta, niekiedy sprawia jednak wrażenie oderwanej od rzeczywistości, szczególnie gdy gada sama do siebie lub siedzi gdzieś przy ogniu głęboko zamyślona i nieobecna. Podejmuje praktycznie każdy temat rozmowy, potrafi świetnie słuchać. Sporo klnie i bywa sarkastyczna. Całe swoje życie jest sama i musi o siebie dbać. Nie ma nikogo bliskiego. Z zasady nie przywiązuje się do nikogo, zakłada bowiem, że tacy co się ich polubi mają tendencję do szybkiego ginięcia. Kieruje się w życiu sprawiedliwością i honorem. Oddaje każdemu co mu należne w sposób na jaki sobie zasłużył. Stara się współczuć tym, co są w gorszym położeniu, potrafi poświęcić się dla dobra innych, nie dbając przy tym o własne bezpieczeństwo. Jest wierna naukom Tablic. Żyje dobrze i nie marnuje niczego. Dnia, uśmiechu czy dobrego nastroju.
Zawsze powtarza, że twarda ziemia tworzy mocniejsze korzenie. Trudności traktuje niczym niezbadane nasiona. Uznaje, że gdy pokona ich opór i pozna naturę danej trudności, wówczas ma szansę wyhodować piękną, silną roślinę.
Dba o pokój swojej duszy, pielęgnuje w sobie sny i świadomie poświęca się medytacji. Ma szacunek do natury i często cytuje że kwiat jest bratem dla chwastów. Stara się piętnować zło i złe zachowania. Zawsze zastanawia się, czy dane działanie będzie mądre, chociaż jako młodziutka istota niewiele jeszcze wie o mądrości. Uwielbia nocne rozmowy przy spirytusie, krótkie, treściwe i barwne. Bywa że po pijaku śpiewa, tańczy i pływa na golasa w jeziorze. Lubi fizyczne zajęcia, często łowi ryby lub poluje.
 
 
 
 
 
==Historie i opowiadania==
 
 
*[http://l6f.pl/historie-postaci/bialy-lisciu/ Biały Liściu- czyli przydomek nadany przez pijanych nornów]
 
Na początku jej istnienia był chaos. Glaknill czuła że Sen jest czymś nie do opisania.  
Był dla niej jak wszechogarniająca galaktyka zdażeń, uczuć, myśli. Niestety z racji tego, w jakim okresie przyszła na świat, widziała w Śnie wiele złych i bolesnych faktów. Dlatego od urodzenia postanowiła być dobrym stworzeniem. Wykluła się z Ziarna 52 dnia sezonu kolosa 1331 AE. Spędziła w gaju kilka miesięcy, ucząc się zasad i życia. Mając cztery miesiące wyruszyła w podróż po świecie. Spędziła pół roku u Charrów pracując jako pomoc przy gospodarstwie niedaleko Cytadeli.
Następnie przeniosła się do Nornów, którzy przyjęli jej obecność bez większych obiekcji, zaopiekowali się "dzieciakiem". Tam odkryła swoje uzdolnienie revenanckie. Obecnie chwyta się każdego zlecenia z Lwich i pracuje w Loży Kruka. Planuje kolejne wyprawy. Szuka wciąż gildii, która spełniałaby jej wymagania.


==Umiejętności==
==Umiejętności==


(w trakcie tworzenia)
 
 
{| class="wikitable" style="width: 620px;"
! colspan="2" style="text-align: center; font-weight: bold;" | Co Nilli umie
|-
| style="text-align: center;" | '''czytanie'''
| ''urodzona z tą umiejętnością''
|-
| style="text-align: center;" | '''sprzątanie & cała reszta'''
| ''dojenie krów, kopanie ogródka, mycie garów, zamiatanie, oporządzanie skór, pastowanie podłóg, hodowanie warzyw okopowych, gotowanie ''
|-
| style="text-align: center;" | '''mocna głowa'''
| ''potrafi wypić niespotykanie duże ilości alkoholu, pozostając przy tym w miarę świadoma i żywotna''
|-
| style="text-align: center;" | '''medytacja i techniki oddychania'''
| ''nieźle radzi sobie ze stresem, potrafi się wyciszyć lub skupić dzięki umiejętności głębokiego oddychania''
|}
 
 
 


== Umiejętności magiczne ==
== Umiejętności magiczne ==
(w trakcie tworzenia)


<br clear="all"/>
 
Glaknill jako revenant utrzymuje kontakt z jedną demoniczną Legendą, Mallyxem. 
 
 
 
{| class="wikitable" style="width: 620px;"
! colspan="2" style="text-align: center; font-weight: bold;" | Czary i chary...
|-
| style="text-align: center;" | '''Demoniczna odporność'''
| ''podczas walki przez pewien czas potrafi przyjąć na siebie bardzo mocne ciosy ''
|-
| style="text-align: center;" | '''Pochłonięcie bólu'''
| ''im ciężej zostanie zraniona podczas walki, tym mocniejszą z tego bólu potrafi zbudować magiczną osłonę, chroniącą ją przez pewien czas przed śmiertelnymi obrażeniami''
|-
| style="text-align: center;" | '''Zaproszenie do tańca'''
| ''potrafi przeskoczyć poprzez mgły w dany obszar i przyciągnąć do siebie wyznaczony cel (wroga)''
|-
|}
 
 


== Walka ==
== Walka ==
Umie dobrze walczyć bez użycia magii. Sprawnie radzi sobie z mieczami, maczugami i toporami.
Często widywana też z długim zbrojonym kosturem. Lubi go używać w walce, szczególnie przeciwko silniejszym przeciwnikom. 




== Ekwipunek ==
== Ekwipunek ==


'''Torba'''
'''Ciuchy'''
'''Broń'''
'''Manierka z wódą'''
== Ciekawostki ==
* pracuje w Loży Kruka jako pomoc kuchenna i kelnerka kilka razy w tygodniu
* mieszka na stałe w stolicy Nornów
* pracuje jako wolny strzelec dla różnych gildii z Lwich Wrót, najmuje się jako zwykły siepacz, mięso armatnie, pomaga zabijać potwory i szkodniki, poluje na bandytów
* nie bierze zleceń plugawych bądź niepewnych moralnie


==Majątek==
* zna kulturę charrów, nornów, niewiele wie o ludziach


== Plotki/Ciekawostki ==
* bardzo lubi nocne imprezy z Nornami


[[Kategoria:Karty postaci]]
== Plotki ==
*''"Bardzo bojownicza istota, używająca swojej siły w słusznym celu. Bez wahania wyskoczyła ratować unieruchomionego cywila, wskakując dosłownie między niego, a pikującą na niego płonącą harpię gotowa przyjąć szpony na własną klatkę piersiową, a później go skutecznie chroniła, sporo ryzykując. Mimo trawionej ogniem ręki ruszyła na pomoc również mi, a wszystko to w przeciągu kilku sekund. Takich bezinteresownych i bohaterskich osób jak ona nigdy za wiele w tej Tyrii - mam nadzieję że to nie jest kwestia tylko pierwszego wrażenia jakie na mnie zrobiła"'' - [[Nisheera]]
[[Kategoria:Nieaktywne]]

Aktualna wersja na dzień 12:05, 28 lip 2024

Glaknill
Rasa

Sylvari

Wiek

urodzona 1331

Klasa

revenant

Ksywa

Biały Liść

Zajęcie

Najemnik

Zainteresowania

Podróże

Stan psychiczny

Dobry

Stan fizyczny

Doskołany

Status postaci

Alternatywka

"Pracowałam dla Nornów, a więc jestem prawie Nornem i umiem pić jak Norn.

— Nill



Wygląd

układ wzorów na ciele Nill


Średniego wzrostu szczupła Sylvari. Liście na głowie ma zielonkawe i opadające na jedno z ramion. Jej glow jest biały, a kora szaro-zielona. Na całym ciele ma rozłożone wzorzyste układy, które w ciemnościach rozjaśniają jej całe ciało. Czasem wokół jej osoby unoszą się smużki fioletowej poświaty, są one jednak ledwo zauważalne w normalnym świetle. Porusza się z charakterystyczną dla swojej rasy swobodą ruchów. Zwykle jej codzienny strój to kolcza spódniczka, wzmacniane buty, lekki pancerz chroniący tłów. Czasem nosi zwyczajne ludzkie ubrania. Niekiedy, na specjalne okazje, zakłada na siebie jakieś liście. Nikt nigdy nie widział jej w sukience.

Charakter i zachowanie

Światło i przestrzeń w nas decyduje o naszym istnieniu...

Przedstawia się jako Nilly. Pozornie bardzo otwarta, niekiedy sprawia jednak wrażenie oderwanej od rzeczywistości, szczególnie gdy gada sama do siebie lub siedzi gdzieś przy ogniu głęboko zamyślona i nieobecna. Podejmuje praktycznie każdy temat rozmowy, potrafi świetnie słuchać. Sporo klnie i bywa sarkastyczna. Całe swoje życie jest sama i musi o siebie dbać. Nie ma nikogo bliskiego. Z zasady nie przywiązuje się do nikogo, zakłada bowiem, że tacy co się ich polubi mają tendencję do szybkiego ginięcia. Kieruje się w życiu sprawiedliwością i honorem. Oddaje każdemu co mu należne w sposób na jaki sobie zasłużył. Stara się współczuć tym, co są w gorszym położeniu, potrafi poświęcić się dla dobra innych, nie dbając przy tym o własne bezpieczeństwo. Jest wierna naukom Tablic. Żyje dobrze i nie marnuje niczego. Dnia, uśmiechu czy dobrego nastroju. Zawsze powtarza, że twarda ziemia tworzy mocniejsze korzenie. Trudności traktuje niczym niezbadane nasiona. Uznaje, że gdy pokona ich opór i pozna naturę danej trudności, wówczas ma szansę wyhodować piękną, silną roślinę. Dba o pokój swojej duszy, pielęgnuje w sobie sny i świadomie poświęca się medytacji. Ma szacunek do natury i często cytuje że kwiat jest bratem dla chwastów. Stara się piętnować zło i złe zachowania. Zawsze zastanawia się, czy dane działanie będzie mądre, chociaż jako młodziutka istota niewiele jeszcze wie o mądrości. Uwielbia nocne rozmowy przy spirytusie, krótkie, treściwe i barwne. Bywa że po pijaku śpiewa, tańczy i pływa na golasa w jeziorze. Lubi fizyczne zajęcia, często łowi ryby lub poluje.



Historie i opowiadania

Na początku jej istnienia był chaos. Glaknill czuła że Sen jest czymś nie do opisania. Był dla niej jak wszechogarniająca galaktyka zdażeń, uczuć, myśli. Niestety z racji tego, w jakim okresie przyszła na świat, widziała w Śnie wiele złych i bolesnych faktów. Dlatego od urodzenia postanowiła być dobrym stworzeniem. Wykluła się z Ziarna 52 dnia sezonu kolosa 1331 AE. Spędziła w gaju kilka miesięcy, ucząc się zasad i życia. Mając cztery miesiące wyruszyła w podróż po świecie. Spędziła pół roku u Charrów pracując jako pomoc przy gospodarstwie niedaleko Cytadeli. Następnie przeniosła się do Nornów, którzy przyjęli jej obecność bez większych obiekcji, zaopiekowali się "dzieciakiem". Tam odkryła swoje uzdolnienie revenanckie. Obecnie chwyta się każdego zlecenia z Lwich i pracuje w Loży Kruka. Planuje kolejne wyprawy. Szuka wciąż gildii, która spełniałaby jej wymagania.

Umiejętności

Co Nilli umie
czytanie urodzona z tą umiejętnością
sprzątanie & cała reszta dojenie krów, kopanie ogródka, mycie garów, zamiatanie, oporządzanie skór, pastowanie podłóg, hodowanie warzyw okopowych, gotowanie
mocna głowa potrafi wypić niespotykanie duże ilości alkoholu, pozostając przy tym w miarę świadoma i żywotna
medytacja i techniki oddychania nieźle radzi sobie ze stresem, potrafi się wyciszyć lub skupić dzięki umiejętności głębokiego oddychania



Umiejętności magiczne

Glaknill jako revenant utrzymuje kontakt z jedną demoniczną Legendą, Mallyxem.


Czary i chary...
Demoniczna odporność podczas walki przez pewien czas potrafi przyjąć na siebie bardzo mocne ciosy
Pochłonięcie bólu im ciężej zostanie zraniona podczas walki, tym mocniejszą z tego bólu potrafi zbudować magiczną osłonę, chroniącą ją przez pewien czas przed śmiertelnymi obrażeniami
Zaproszenie do tańca potrafi przeskoczyć poprzez mgły w dany obszar i przyciągnąć do siebie wyznaczony cel (wroga)


Walka

Umie dobrze walczyć bez użycia magii. Sprawnie radzi sobie z mieczami, maczugami i toporami. Często widywana też z długim zbrojonym kosturem. Lubi go używać w walce, szczególnie przeciwko silniejszym przeciwnikom.


Ekwipunek

Torba

Ciuchy

Broń

Manierka z wódą


Ciekawostki

  • pracuje w Loży Kruka jako pomoc kuchenna i kelnerka kilka razy w tygodniu
  • mieszka na stałe w stolicy Nornów
  • pracuje jako wolny strzelec dla różnych gildii z Lwich Wrót, najmuje się jako zwykły siepacz, mięso armatnie, pomaga zabijać potwory i szkodniki, poluje na bandytów
  • nie bierze zleceń plugawych bądź niepewnych moralnie
  • zna kulturę charrów, nornów, niewiele wie o ludziach
  • bardzo lubi nocne imprezy z Nornami

Plotki

  • "Bardzo bojownicza istota, używająca swojej siły w słusznym celu. Bez wahania wyskoczyła ratować unieruchomionego cywila, wskakując dosłownie między niego, a pikującą na niego płonącą harpię gotowa przyjąć szpony na własną klatkę piersiową, a później go skutecznie chroniła, sporo ryzykując. Mimo trawionej ogniem ręki ruszyła na pomoc również mi, a wszystko to w przeciągu kilku sekund. Takich bezinteresownych i bohaterskich osób jak ona nigdy za wiele w tej Tyrii - mam nadzieję że to nie jest kwestia tylko pierwszego wrażenia jakie na mnie zrobiła" - Nisheera