(Nie pokazano 11 wersji utworzonych przez 2 użytkowników)
Linia 5:
Linia 5:
|plec= K
|plec= K
|klasa= messmer
|klasa= messmer
|wiek= 17 lat
|wiek= 20 lat
|tytul= brak
|tytul= brak
|rola= rekrut
|rola= rekrut
|organizacje=brak
|organizacje=brak
|filar=brak
|filar=brak
|rodzina= została wydziedziczona.
|rodzina= Wilheml ( Syn )
|status=Alternatywna
|status=NPC
}}
}}
== Wygląd ==
== Wygląd ==
Zina jest niską i drobną dziewczyną o długich, czarnych włosach, które najczęściej ma wysoko upięte. Ubiera się w ubrania, gdzie dominują kolory czarne i czerwone. Na plecach posiada dwanaście długich blizn. Na niewidzących oczach nosi czerwona opaskę, którą sama uszyła.
Niska dziewczyna o wysportowanej budowie ciała. Uwagę przykuwają oczy o nienaturalnie wąskiej źrenicy. Kruczoczarne, długie włosy nosi albo rozpuszczone, albo spięte opaską i skryte pod kapturem.
== Charakter ==
== Charakter ==
Po ostatnim zakręcie życiowym stałą się zamknięta i skryta w sobie. Jest też mocno zdeterminowana, aby wykuwać swój los własnymi rękami, nawet kosztem czegoś tak nieistotnego jak własne dobre imię. Boi się nagłego dotyku, który źle się jej kojarzy. Ma jedno wielkie marzenie, które zdradziła jednej osobie.
Mocno zwichrowany. Potrafi od płaczu przejść w stan euforii i na odwrót.
== Umiejętności Bojowe ==
== Umiejętności Bojowe ==
Jako panna z dobrego rodu uczyła się nieco fechtunku. Zwykłego poborowego będzie w stanie zaskoczyć, ale żołnierz czy ktokolwiek doświadczony spokojnie ją pokona. W razie niebezpieczeństwa potrafi teleportować się z dala od zagrożenia. Mając nieco czasu ładuje mantrę bólu. Nie jest jednak silna i bardziej zirytuje przeciwnika niż zrobi mu krzywdę. Potrafi odskoczyć i pozostawić na swoim miejscu bezbronnego klona. Przyzywając mantę potrafi uspokoić przyjazna istotę. Wymaga do tego kontaktu fizycznego.
- Ma dryg do używania małokalibrowej broni palnej
Potrafi posłać pocisk chaosu, i to w miarę silny.
- Obecnie już całkiem sprawnie radzi sobie z rapierem
- Kule chaosu, które potrafią ranić przeciwników
- Specjalizuje się w mantrach i manipulacjami nimi. Każda musi wczesnej zostac przygotowana, by potem zostać uwolniona lub rozproszona.
- w Przypadku zagrożenia potrafi oddteleportowac się, pozostawiając na swoim miejscu klona.
- Sama tez celowo potrafi się teleportować w wybrane miejsce.
== Umiejętności ==
== Umiejętności ==
Linia 39:
Linia 48:
== Ekwipunek ==
== Ekwipunek ==
- Wysłużony, stary miecz.
- Rapier
- Pudełko z nićmi i przyborami do szycia.
- Pudełko z nićmi i przyborami do szycia.
- Stara księga.
- Pistolet z zapasam naboi
- Roboczy strój z pracy.
- Butelka wody
- Okulary z dostrajanych psychicznie kryształów.
- Torebka z damskimi rzeczami.
- Torebka z damskimi rzeczami.
== Krotka Historia ==
- Plecak pierwszej pomocy.
Czy życie może odwrócić się całkowicie w ciągu paru dni? Przekonałam się o tym doskonale. Bogate życie mnie popsuło. Ciągła zabawa i uciechy cielesne przesłaniały cały mój świat. Wiecznie nieobecni rodzicie stali mi się obcy. Przyjaciół zmieniałam jak rękawiczki, podobnie jak partnerów i partnerki. Jedyne co dawało mi długotrwałą radość to nauka. Przyswajanie wiedzy praktycznej i teoretycznej sprawiało mi radość. Za namową dziadka zmieniłam szkołę i tak zamiast uczyć się ładnie wyglądać poznawałam się jak prowadzić wielkie transakcje handlowe, prowadzić księgi rachunkowe. Stara Gertruda nauczyła mnie dobrze szyć i to tez daje mi radość. Skończyłam szkołę z wyróżnieniem. Potem niepotrzebnie chciałam przeskoczyć przez tą głupią szczelinę, parę osób przybyło mi z pomocą, potem ten pasożyt umysłu, przez którego niewinne temu istoty mogły zostać poszkodowane.
Jak tylko doszłam do siebie wymogłam na rodzicach nieco uwagi. Powiedziałam ze szkoła, którą skończyłam była inną niż ta do której mnie posłali, powiedziałam, że zamiast wytaczać procesy powinni najpierw przybyć i się zainteresować co się ze mną dzieje.
Policzek wymierzony przez ojca boli mnie do dziś. Gorzkie słowa o tym, że specjalnie się dystansowali, bo miałam zostać wżeniona w inna rodzinę bolały jeszcze bardziej. Widok ojca sięgającego po szpicrutę i pierwszy cios w plecy rozcinający ubranie, szyderczy śmiech matki i pojawiająca się znikąd Cień i jej groźne spojrzenie na moje plecy i rękę ojca. Gorzka informacja, że mnie wydziedziczają i mam się wynosić tak jak stoję była wbita w Dziadka. Tego jestem pewna. Odkąd uwolniono mnie ze szczeliny w domu bywał bardzo rzadko i najczęściej przebywał w swojej pracowni.
Służba poinformowana o decyzji odwracała się ostentacyjnie plecami. Za drzwiami spotkałam Alberta, osobistego służącego Dziadka, który łamiąc zasady spakował potrzebne rzeczy do dużego worka podróżnego. Wiem, ze rodzice będą na niego wrzeszczeć, ale nie odważą się nic mu zrobić. Stara Gertruda przekazała mi swoje pudełko na nici. Teraz dostrzegłam, ze to Ona się mną opiekowała przez te wszystkie lata. Podobno chwile po moim odejściu złożyła wypowiedzenie i wróciła do rodzinnej wioski doprowadzona przez Alberta. Wiem, że miała zapewnioną dostatnią pensję teraz i mogła odpocząć w końcu.
Na chwile znalazłam schronienie u kogoś bliskiego. Te dwie noce wiele mi dały. Pracuje w sklepie ojca koleżanki ze szkoły i prowadzę mu rachunki. Wieczorami ceruje rzeczy. Może nie są to duże pieniądz do jakiś przywykłam, ale każdy miedziak jest dla mnie wart więcej niż jakakolwiek złota moneta wcześniej.
Wśród spakowanych przez Alberta rzeczy znalazłam opakowaną w szary papier stara księgę i listem od Dziadka wsuniętym w pierwsze strony. Stary wolumen był podstawami magii mesmerskiej. Mojej dziedziny traktującej o kontroli nad klonami i fantomami. Już po pierwszych stronach wiem, co robiłam źle do tej pory. Czuję też, że Cień czasem pojawia się przy mnie sprawdzając jak sobie radzę.
Przeniosłam się też do karczmy „Pod Egidą”, gdzie zajęłam kąt wspólnej Sali. Sama uszyłam dla siebie położony wprost na ziemi siennik. Wiedziałam, ze muszę utrzymać porządek od samego początku i sama radzić sobie ze wszystkim sama.
Sprzątanie i szycie? Czy da się za to przeżyć kolejny dzień? Po opłaceniu wszystkiego starcza na dwie garstki ryżu i nieco bulionu do tego. Dobrze, że woda jest za darmo. Czuję jednak jak słabnę z dnia na dzień. Muszę znaleźć inna pracę, ale niewidomej jest ciężko. Niektórzy członkowie Ligi na zapytanie o pracę mówią, że sprawa nieaktualna, lub nie dla mnie.
Zrobiłam to jednak. Zaczęłam pracę w przybytku nazywanym trywialnie domem schadzek. "Stalowa Róża" jest teraz moim domem a wykonywana praca jest uczciwa, chociaż wiem, że wiele istot potępia ten wybór. Lepsze to niż przymieranie głodem i szorowanie podłóg jako praca, która tylko nieliczni doceniali a większość po prostu nie zauważała. Pan Ilumi zaproponował mi pracę w swoim gabinecie, ale najpierw muszę nauczyć się czytać i pisać bez pomocy oczu. Do tego czasu chyba pozostanę w "Stalowej Róży".
-----
Nauczyłam się czytać bez pomocy wzroku. Męczy mnie to bardzo. Początkowe obawy co do pracy w "Stalowej Róży" nie sprawdziły się. Tutaj naprawdę przychodzą dobrze wychowani ludzie, którzy szukają odrobiny rozmowy, zrozumienia, poszukują ulotnego piękna i chwili odprężenia od codziennych trosk. Szczera rozmowa, masaż, śpiew i gra połączone z lekka mantrą naprawdę czynią cuda. Taniec synchroniczny. Bez wzroku trudno mi było się go wyuczyć, ale dałam radę. Dzięki kochane kuzynki za pomoc i cierpliwość. Nie mysle juz o innej pracy. Zwłaszcza, ze pomagam w sierocińcu w Divinitys. Tak naprawdę przeznaczam tam większość zarobionych pieniędzy.
Zaprosiłam do swojego pokoju Catherinę. Biedna sierota potrzebująca opieki. Nie mogłam po prostu jej tak zostawić. Moje lokum jest za duże jak na mnie a spanie na wygodnym materacu nie wydaje mi się właściwe przy tej dziewczynie. Niech zazna ciepła i wie, że to jet jej kąt. Mi naprawdę wystarczy rozkładane polowe łóżko. Rozpięty na stelażu materiał jakoś bardziej mi odpowiada.
----
Mam prawdziwą siostrę, której mogę zwierzyć się z każdej troski i słabości, porozmawiać, pośmiać się. Nawet wyrzuciła moje łóżko polowe i... dobrze zrobiła. Nie opuszczę Cię siostro.
== Stan Obecny==
Zina po urodzeniu dziecka zmaga się z reperkusjami przyspieszonego porodu. Wspierana przez męża odpoczywa i skupia się na prowadzeniu apteki
Niska dziewczyna o wysportowanej budowie ciała. Uwagę przykuwają oczy o nienaturalnie wąskiej źrenicy. Kruczoczarne, długie włosy nosi albo rozpuszczone, albo spięte opaską i skryte pod kapturem.
Charakter
Mocno zwichrowany. Potrafi od płaczu przejść w stan euforii i na odwrót.
Umiejętności Bojowe
- Ma dryg do używania małokalibrowej broni palnej
- Obecnie już całkiem sprawnie radzi sobie z rapierem
- Kule chaosu, które potrafią ranić przeciwników
- Specjalizuje się w mantrach i manipulacjami nimi. Każda musi wczesnej zostac przygotowana, by potem zostać uwolniona lub rozproszona.
- w Przypadku zagrożenia potrafi oddteleportowac się, pozostawiając na swoim miejscu klona.
- Sama tez celowo potrafi się teleportować w wybrane miejsce.
Umiejętności
- Potrafi bardzo sprawnie liczyć i rachować.
- Wie jak prowadzić negocjacje handlowe.
- Świetnie szyje.
- Potrafi pomagać przy rannych i chorych.
- Jest bardzo dobra w masażach.
- Zna się na medycynie tradycyjnej, świetnie opatruje, usztywnia i zna się na anatomii ras.
Ekwipunek
- Rapier
- Pudełko z nićmi i przyborami do szycia.
- Pistolet z zapasam naboi
- Butelka wody
- Torebka z damskimi rzeczami.
- Plecak pierwszej pomocy.
Stan Obecny
Zina po urodzeniu dziecka zmaga się z reperkusjami przyspieszonego porodu. Wspierana przez męża odpoczywa i skupia się na prowadzeniu apteki