Manequin: Różnice pomiędzy wersjami
Nie podano opisu zmian |
Nie podano opisu zmian |
||
| (Nie pokazano 2 wersji utworzonych przez 2 użytkowników) | |||
| Linia 1: | Linia 1: | ||
'''KARTA NIEAKTUALNA''' | |||
{{Postać | {{Postać | ||
|portret= Man1.png | |portret= Man1.png | ||
| Linia 26: | Linia 28: | ||
Po pewnym czasie nauczyłem się kształtować iluzje na swoje podobieństwo. Nie uważam, że z tego powodu są mniej przerażające. Jednak kontrola nad nimi okazała się bardzo przydatna w czasie moich podróży. | Po pewnym czasie nauczyłem się kształtować iluzje na swoje podobieństwo. Nie uważam, że z tego powodu są mniej przerażające. Jednak kontrola nad nimi okazała się bardzo przydatna w czasie moich podróży. | ||
'''O co walczę.''' | |||
Poznanie siebie pokazało mi na czym polega mój dziki łów. Doświadczyłem koszmaru i zepsucia, które on powoduje. Mogę więc skutecznie walczyć z koszmarem, który wypacza wszystko co żyje. Koszmar pochodzi od smoków. Ja też pochodzę od smoków i dla tego wiem jak bronić przed nimi siebie oraz innych. Ventari pozostawił po sobie tablice ze wskazówkami dotyczącymi właściwego postepowania. Choć mój umysł nękany jest przez koszmar, to serce mam dobre i wiem że dpouki stosujś się do nauk centaura, jestem na właściwej ścierzce. | |||
Moim podstawowym zadaniem jest bronić tych, którzy nie są do tego sami zdolni. Nie walczę jednak z ludźmi, lecz ze złem, które nimi powoduje. | |||
==Wygląd== | |||
Manequin ma czarną korę. Żółte, przenikliwe oczy osadzone są głęboko w pełnej sęków i nierówności, wykrzywionej w smutnym grymasie twarzy. Na głowie nosi czarny, wysoki cylinder. Wydaje mu się że w ten sposób prezentuje swoje ucywilizowanie. Nosi również czarne, luźne spodnie i buty. Tułów zdobi "Płaszcz orchidei" - bardzo wytrzymały i wrośnięty w jego ciało czrno granatowy kwiat z przodu ochrania go plątaniną łodyg i liści, a wyrastające z pleców wielkie płatki orchidei, tworzą coś na kształt skrzydeł (jeden z napotkanych kiedys nornów widział w nich krwawego orła, ale nie wytłumaczył Manequinowi co to dokładnie oznacza). | |||
Na plecach zwykł nosić ogromy, dwuręczny miecz w kształcie nietoperza. | |||
[[Kategoria: | [[Kategoria:Nieaktywne]] | ||
Aktualna wersja na dzień 02:15, 13 paź 2015
KARTA NIEAKTUALNA
| Manequin | |
|---|---|
| Rasa |
Sylvari |
| Płeć |
Mężczyzna |
| Wiek | |
| Klasa |
Mesmer |
| Przydomek |
brak |
| Rola w Lidze |
brak |
| Filar |
brak |
| Powiązane organizacje |
brak |
| Bliscy |
brak |
| Status postaci |
Główna |
| Gracz |
- |
Strona w trakcie tworzenia
Historia
Jestem Sylvari - Niemym.
Nie przebudziłem się ze snu lecz z koszmaru. Porcja wiedzy jaka została mi dana w czasie snu przedstawiała chyba wszystkie możliwe krzywdy i cierpienia jakich doświadczają żywe i świadome istoty na ziemi. Przebudzenie miało miejsce tuż przed południem. Blade Drzewo zrobiło co mogło aby nie był to cykl nocy, bo wtedy najpewniej nie byłbym w stanie oprzeć się zepsuciu Koszmarnego Dworu. Więź z Drzewem była dla mnie zbyt dużym ciężarem. Z jednej strony wizje które przesiąkły mój umysł raniły korzenie Matki oraz jeszcze śpiących Sylvari. Z drugiej strony odczuwanie niewinności i naiwności innych nowo przebudzonych napawało mnie rozpaczą i strachem. Zerwałem więź z Matką, zostałem niemym.
Jestem Mesmerem - Iluzjonistą.
Nagromadzenie koszmarów w moim umyśle od samego początku szukało ujścia. Zaczęły pojawiać się wokół mnie potworne iluzje budzące przerażenie u wszystkich, którzy je widzieli. U mnie również. Nad strachem nauczyłem się panować dopiero po zerwaniu więzi z Matką. Ograniczenie bodźców ułatwiło koncentrację i skupienie na sobie samym. Spędziłem miesiące na wsłuchiwanie się w samego siebie, na odróżnianiu siebie i swoich myśli od koszmaru bez przerwy obecnego w moim umyśle. Po pewnym czasie nauczyłem się kształtować iluzje na swoje podobieństwo. Nie uważam, że z tego powodu są mniej przerażające. Jednak kontrola nad nimi okazała się bardzo przydatna w czasie moich podróży.
O co walczę.
Poznanie siebie pokazało mi na czym polega mój dziki łów. Doświadczyłem koszmaru i zepsucia, które on powoduje. Mogę więc skutecznie walczyć z koszmarem, który wypacza wszystko co żyje. Koszmar pochodzi od smoków. Ja też pochodzę od smoków i dla tego wiem jak bronić przed nimi siebie oraz innych. Ventari pozostawił po sobie tablice ze wskazówkami dotyczącymi właściwego postepowania. Choć mój umysł nękany jest przez koszmar, to serce mam dobre i wiem że dpouki stosujś się do nauk centaura, jestem na właściwej ścierzce.
Moim podstawowym zadaniem jest bronić tych, którzy nie są do tego sami zdolni. Nie walczę jednak z ludźmi, lecz ze złem, które nimi powoduje.
Wygląd
Manequin ma czarną korę. Żółte, przenikliwe oczy osadzone są głęboko w pełnej sęków i nierówności, wykrzywionej w smutnym grymasie twarzy. Na głowie nosi czarny, wysoki cylinder. Wydaje mu się że w ten sposób prezentuje swoje ucywilizowanie. Nosi również czarne, luźne spodnie i buty. Tułów zdobi "Płaszcz orchidei" - bardzo wytrzymały i wrośnięty w jego ciało czrno granatowy kwiat z przodu ochrania go plątaniną łodyg i liści, a wyrastające z pleców wielkie płatki orchidei, tworzą coś na kształt skrzydeł (jeden z napotkanych kiedys nornów widział w nich krwawego orła, ale nie wytłumaczył Manequinowi co to dokładnie oznacza).
Na plecach zwykł nosić ogromy, dwuręczny miecz w kształcie nietoperza.
