Szkarłatny Podróżnik: Różnice pomiędzy wersjami
Nie podano opisu zmian |
|||
| Linia 75: | Linia 75: | ||
Zaveba nienawidzil ludzi z powodu jednej nocy która miałą miejsce po roku jego przebudzeniu, wtedy był zwykłym kupcem w lions arch był w spółce z swoim przyjacielem sylvari Artemem, znali się od pierwszego dnia swojego przebudzenia byli dla siebie jak bracia.Lecz tej nocy w której Zaveba odbierał towar od magazyniera, w tym samym czasie w ich sklepie pojawili się ludzie by ukrasc im cały dobytek.Artem nie pozwolił tego zrobic przez co został powaznie zraniony a nastepnie posadzony na swoim ulubionym fotelu i był torturowany póki nie dał klucza do Skrzyni.Artem był wierny swojemu przyjacielowi i chciał wytrwac ile się tylko dało lecz taki sprawiali mu bół ze wydał gdzie schował klucz ale bandyci postanowili dalej się nim pobawic.Niestety jak wrócił zaveba, bandyta zadał ostatnio cios Artemowi który już był cały zakrwawiony, a ostatnie uderzenie nozem całkowicie wyssał z niego energi zyciową po czym Artem się przewrócił na ziemie oblany swoją złocistą kwia.Zaveba rzucił się na bandytów lecz ci zignorowali go i poprsotu ogłuszyli i zostawili go na pastwe losu a nastepnie podstawili artemowi rozbitą butelke która miała wskazywac ze Zaveba był mordercą, a mu dali nóz cały umarzany z krwi.Po obudzeniu się pierwsze co zobaczył to blad szary stalowy blad na którym opierał ciezar swojej głowy,którą natychmiast dzwigł do góry by zobaczyc gdzie jest i z kim jest w pokoju otoczonym cegłami i kratami.Po ogarnieciu się z lekkiego wstrząsu zobaczył człowieka który miał herb z „Lionguard”.Postawiono mu oskarzenie o zabójstwo swojego przyjaciela a nastepnie bez zadnego osądu zostal skazany na śmierć przez tortury.Okazało się ze człowiek zwanym Murow Leubo był wrogo nastawiony do innych ras i dołączył do lionguard tylko po to by torturowac istoty z innych ras w ceglastym pomieszczeniu w którym znajdował się Zaveba.Po straconej godzinnie tłumaczenia się Murow wziął swój ognisty miecz „Firebringer” a nastepnie przeleciał po plecach Sylvari nastepnie wezwal druida by wyleczł jego rany i zrobił to znowu i tak w kólko przez 16 godzin.Zaveba myślał tylko o tym by zginąc ale musiał jeszcze pomścić swojego wspólnika wiec gdy druid poszedł na chwile do biura lionguard by zmienic się z swoim zmienikiem, wtedy Zaveba jednym szybkim ruchem rozerwał sobie lewą dłon i tak już rozwaloną od trzymania w kajdanach i zatrzymał „firebringera a nastepnie prawą zabił mulowa wsadzając mu miecz w serce który przetopił go na wylot.Nastepnie zaveba dzieki swojemu sprytowi wydostał się z siedziby Lionguard i kierowal się do wydostania się z miasta.Po kilku dniach podrózy do grove w miedzy czasie podszedł do pewnego Asury z któryms kiedys handlował i wziął u niego dług na mechaniczną ręke która posłuzy do zabicia bandytów.Po przedostaniu się do grove w nienawiści do ludzi dołączył do Koszmarnego dworu którzy specjalizują się w rozprowadzaniu koszmarów u swoich wrogów by zdobyc umiejtnosci które pozwolą zabic oprawców swojego przyjaciela.Najbardziej spodobała mu się bron palna a dokładnie strzelba którą sobie sam stworzył z niepotrzebnych czesci Asur które podkradał, miala jedną specjalną funkcje mógł zwiększyć dystans strzału ale musiał wtedy być nieruchomy ponieważ jego dzieło rozkładalo się na ziemi.Po roku robienia rzeczy których by sobie normalnie nie mół wybaczyc i zdobyciu wysokiej pozycji zdezerterował ponieważ nie dołączył by zabijac i zatruwac swoich braci koszmarem w którym on sam siedzi do dzisiaj.Nastepnie skierował się do proveren shore w gandaran Fields ponieważ zdobył informacje od zdrajcy ze są tam jego byli kamraci czyli dla zaveby ludzi których chciał zabic.Po zabiciu zdrajcy i po dostatniu się do gandarafields i dojsciu do jednej z wiosek w tym regionie zobaczył spaloną i pelną trupów ziemie którą ogarnial smród gnijących się ciał ludzi, zbytnio go to nie interesowało wiec podszedł do trupa i zabrał mu płaszcz i reszte kosztowności które i tak by mu się nie przydały.Stwierdził po sladach zniszczenia ze walka a właściwie maskra odbyła się 2-3 dni temu, przez co wiedział ile jeszcze mu zajmie droga ku zemście.Po odnalezieniu bandytów i obersowowaniu ich przez 40-45 minut stworzył liste pozycji gdize zazwyczaj stoją bandyci i liste dogodnych pozycji do zdjęcia ich po kolei.Zaczął zgdonie z swoim planem zabijał ich po kolei cichym strzałem w głowe oddalonym o kilkaset metrów.Gdy upewnił się ze każdy z bandytów którzy bronili bazy są martwi postawnoił ze własnoręcznie „Firebringerem” przeleci na wylot bandyte który zadał na jego oczach smieltelny cios artemowi.Wszedł do budynku który ledwo się trzymał na nogach a nastepnie Cienistym krokiem zbliżył się do ofiary i przyłożył firebringera do jego szyi lecz bandyta nie chciał się tak łatwo poddac i zadal cios ukrystem ostrzem w brzuch zaveby, który odsunął się od bandyty z wbitym nozem w brzuch a nastepnie szarżując odciął głowe ognistym „Firebringerem” i upadł na podloge sztylet był zatruty jadem pająka który miał powoli go zabic w przeciągu 2-3 dni.Po obudzeniu się nie mógl zabrac oddechu wiec panikował ale jak się uspokoił i zabral głęboki wdech a nastepnie poczuł ostrze wbijające się powoli w jego organ odpowiedzialny za gromadzenie tlenu,przez to już nigdy nie mógł walczyc w pełen sił ale uznał iż to jest dla niego odpowiednia kara za bycia mordercą.Po ogarnieciu się wyruszył w droge po tyrii szukająć swojego sensu istnienia a także pomagając innym którzy tego wymagali lecz i tak to go nie pozbawiło pogardy dla ludzi. | Zaveba nienawidzil ludzi z powodu jednej nocy która miałą miejsce po roku jego przebudzeniu, wtedy był zwykłym kupcem w lions arch był w spółce z swoim przyjacielem sylvari Artemem, znali się od pierwszego dnia swojego przebudzenia byli dla siebie jak bracia.Lecz tej nocy w której Zaveba odbierał towar od magazyniera, w tym samym czasie w ich sklepie pojawili się ludzie by ukrasc im cały dobytek.Artem nie pozwolił tego zrobic przez co został powaznie zraniony a nastepnie posadzony na swoim ulubionym fotelu i był torturowany póki nie dał klucza do Skrzyni.Artem był wierny swojemu przyjacielowi i chciał wytrwac ile się tylko dało lecz taki sprawiali mu bół ze wydał gdzie schował klucz ale bandyci postanowili dalej się nim pobawic.Niestety jak wrócił zaveba, bandyta zadał ostatnio cios Artemowi który już był cały zakrwawiony, a ostatnie uderzenie nozem całkowicie wyssał z niego energi zyciową po czym Artem się przewrócił na ziemie oblany swoją złocistą kwia.Zaveba rzucił się na bandytów lecz ci zignorowali go i poprsotu ogłuszyli i zostawili go na pastwe losu a nastepnie podstawili artemowi rozbitą butelke która miała wskazywac ze Zaveba był mordercą, a mu dali nóz cały umarzany z krwi.Po obudzeniu się pierwsze co zobaczył to blad szary stalowy blad na którym opierał ciezar swojej głowy,którą natychmiast dzwigł do góry by zobaczyc gdzie jest i z kim jest w pokoju otoczonym cegłami i kratami.Po ogarnieciu się z lekkiego wstrząsu zobaczył człowieka który miał herb z „Lionguard”.Postawiono mu oskarzenie o zabójstwo swojego przyjaciela a nastepnie bez zadnego osądu zostal skazany na śmierć przez tortury.Okazało się ze człowiek zwanym Murow Leubo był wrogo nastawiony do innych ras i dołączył do lionguard tylko po to by torturowac istoty z innych ras w ceglastym pomieszczeniu w którym znajdował się Zaveba.Po straconej godzinnie tłumaczenia się Murow wziął swój ognisty miecz „Firebringer” a nastepnie przeleciał po plecach Sylvari nastepnie wezwal druida by wyleczł jego rany i zrobił to znowu i tak w kólko przez 16 godzin.Zaveba myślał tylko o tym by zginąc ale musiał jeszcze pomścić swojego wspólnika wiec gdy druid poszedł na chwile do biura lionguard by zmienic się z swoim zmienikiem, wtedy Zaveba jednym szybkim ruchem rozerwał sobie lewą dłon i tak już rozwaloną od trzymania w kajdanach i zatrzymał „firebringera a nastepnie prawą zabił mulowa wsadzając mu miecz w serce który przetopił go na wylot.Nastepnie zaveba dzieki swojemu sprytowi wydostał się z siedziby Lionguard i kierowal się do wydostania się z miasta.Po kilku dniach podrózy do grove w miedzy czasie podszedł do pewnego Asury z któryms kiedys handlował i wziął u niego dług na mechaniczną ręke która posłuzy do zabicia bandytów.Po przedostaniu się do grove w nienawiści do ludzi dołączył do Koszmarnego dworu którzy specjalizują się w rozprowadzaniu koszmarów u swoich wrogów by zdobyc umiejtnosci które pozwolą zabic oprawców swojego przyjaciela.Najbardziej spodobała mu się bron palna a dokładnie strzelba którą sobie sam stworzył z niepotrzebnych czesci Asur które podkradał, miala jedną specjalną funkcje mógł zwiększyć dystans strzału ale musiał wtedy być nieruchomy ponieważ jego dzieło rozkładalo się na ziemi.Po roku robienia rzeczy których by sobie normalnie nie mół wybaczyc i zdobyciu wysokiej pozycji zdezerterował ponieważ nie dołączył by zabijac i zatruwac swoich braci koszmarem w którym on sam siedzi do dzisiaj.Nastepnie skierował się do proveren shore w gandaran Fields ponieważ zdobył informacje od zdrajcy ze są tam jego byli kamraci czyli dla zaveby ludzi których chciał zabic.Po zabiciu zdrajcy i po dostatniu się do gandarafields i dojsciu do jednej z wiosek w tym regionie zobaczył spaloną i pelną trupów ziemie którą ogarnial smród gnijących się ciał ludzi, zbytnio go to nie interesowało wiec podszedł do trupa i zabrał mu płaszcz i reszte kosztowności które i tak by mu się nie przydały.Stwierdził po sladach zniszczenia ze walka a właściwie maskra odbyła się 2-3 dni temu, przez co wiedział ile jeszcze mu zajmie droga ku zemście.Po odnalezieniu bandytów i obersowowaniu ich przez 40-45 minut stworzył liste pozycji gdize zazwyczaj stoją bandyci i liste dogodnych pozycji do zdjęcia ich po kolei.Zaczął zgdonie z swoim planem zabijał ich po kolei cichym strzałem w głowe oddalonym o kilkaset metrów.Gdy upewnił się ze każdy z bandytów którzy bronili bazy są martwi postawnoił ze własnoręcznie „Firebringerem” przeleci na wylot bandyte który zadał na jego oczach smieltelny cios artemowi.Wszedł do budynku który ledwo się trzymał na nogach a nastepnie Cienistym krokiem zbliżył się do ofiary i przyłożył firebringera do jego szyi lecz bandyta nie chciał się tak łatwo poddac i zadal cios ukrystem ostrzem w brzuch zaveby, który odsunął się od bandyty z wbitym nozem w brzuch a nastepnie szarżując odciął głowe ognistym „Firebringerem” i upadł na podloge sztylet był zatruty jadem pająka który miał powoli go zabic w przeciągu 2-3 dni.Po obudzeniu się nie mógl zabrac oddechu wiec panikował ale jak się uspokoił i zabral głęboki wdech a nastepnie poczuł ostrze wbijające się powoli w jego organ odpowiedzialny za gromadzenie tlenu,przez to już nigdy nie mógł walczyc w pełen sił ale uznał iż to jest dla niego odpowiednia kara za bycia mordercą.Po ogarnieciu się wyruszył w droge po tyrii szukająć swojego sensu istnienia a także pomagając innym którzy tego wymagali lecz i tak to go nie pozbawiło pogardy dla ludzi. | ||
=Hobby= | |||
=Ciekawostki= | |||
=Inne= | |||
Wersja z 19:57, 26 paź 2017
Wygląd
Szkarłatny podróznik ma 175 cm.Mimo iz jest dosyc niski jest dobrze zbudowany przez co jest bardzo zwinny.Twarz podróznika jest zakryta przez maske jedyne co jest nie ukryte pod maską, to jego szkarłatne włosy które są powodem jego pseudonimu.Pod maską kryją sie jego białe oczy i czarna twarz.Szyja Podróznika jest okryta czarnym szalem.Chodzi w brązowym płaszczu który praktycznie całkowicie zakrywa jego tułow, dzieki czemu moze chowac tam flaszke whisky by podczas podrózy bez problemowo sie jej napic.Na jego plecach znajduje sie zmodyfikowany Karabin [Rx-32] oraz plecak, w plecaku mozna znalezc same najpotrzebniejsze rzeczy do przetrwania w tyri oraz nie małą sumke pieniędzy by handlowac na czarnym rynku.
Charakter Podróznika
O Zavebie mozna powiedzie dosyc duzo ale napewno nie to ze jest hojny, jest strasznie chciwy przez to iz próbuje zwlaczyc tym swoje instynkty Zabójcy koszmarnego dworu który dosc czesto wygrywa z chiwoscią. Jedyne co dla niego jest wazniejsze niz pieniądze to zycie przyjaciół nawet jesli tą są znienawidzieni przez niego ludzie, potrafi o nich zadbac oraz pomóc im na kazdy sposób jaki wpadnie mu do głowy.Jest dosyc cichy oraz aspołeczny, woli podrózowac sam niz trzymac sie w grupie choc dalej pracuje nad tą wadą.W ogniu walki zwykle szanuje swoich przeciwników nawet jesli są to najgorszi zbrodniarze tego swiata.Jest dosc miły dla dzieci oraz bliskich przyjaciół.
Talenty
x)Wysoka precyzja-Jest strasznie precyzyjny przez co jako snajper jest smiertelnie niebezpieczny dla wrogów z duzego dystansu oraz umie to umiejtnie wykorzystac w walcze wręcz trafiając w czułe miejsca przeciwnika.
x)Handel na czarnym rynku-Podróznik był kupcem od urodzenia az po dzisaj, dzieki temu iz zna sie na handlu moze kupowac wartosciowe przedmioty które uzywa w walce lub poza nią radząc sobie w nagłych sytuacjach.
x)Technik-Potrafi modyfikowac wszystkie urządzenia stworzone przez charrów oraz asur, zresztą tak sam zmodyfikował swoj Karabin [Rx-32].
x)Kradziez-Jednym z jego talentów to okradanie ludzi pozostawiony niezauwazonym przez swoje ofiary.
Wartosci bojowe(bedą poprawki)
-Dzieki swojej zmodyfikowanemu karabinowi [Rx-32] potrafi zabijac z bardzo dalekiego dystnasu jednym strzałem.
-Przedmioty znalezione na czarnym rynku dosyc czesto wykorzystuje w walce np. Gwizdek który przywołuje stworzenia albo wyrzutnie rakiet zbudowaną przez charry.
-Posiada równiez ognisty miecz zwany "Firebringer" oraz pare nozy z czego 1 uzywa podczas walki wręcz.
-Firebringer czesto uzywa by spowodowac dosyc duzy pozar który pozwoli go odciąć od swoich ofiar.
-Dzieki swojej zwinnosci potrafi dosyc dobrze unikac ciosów przeciwnika
Historia Podróznika(Beta wersja, bedą poprawki)
Zaveba z cyklu nocy – Koszmaryta który zdezerterował i szuka sensu zycia jako podróżnik, pomagając innym i zdobywając informacje na każdy temat zbliżonego do jego celu Zaveba polował na zlecenia każdego dnia by jakos przezyc przyjmował kazde od zabójstw wysoko postawionych lordów po ochrone farmerów.A każdy pieniądz jaki zdobył przepijał w gospodzie, siedząc sam z butelką patrząc się w sciane.Nigdy nie umiał znaleźć wspólnego języka z sylvari a także istotami innej rasy.Zwykle pracował sam bo tak było mu po prostu najwygodniej nie miał o kogo się martwic podczas swojej pracy.Wiec jakby zginął w srodku walki nie miałby nikogo na sumieniu.Wynika to z tego iż pewnego razu bliska osoba zginęła na jego oczach ponieważ nie był wystarczająco silny by ją obronic.I tak się stał pustą skorupą bez zadnych uczuc, która powoli pęka pod ciezarem zalu i nienawiści do ludzi którzy według niego byli jedynie smieciami.
Zaveba nienawidzil ludzi z powodu jednej nocy która miałą miejsce po roku jego przebudzeniu, wtedy był zwykłym kupcem w lions arch był w spółce z swoim przyjacielem sylvari Artemem, znali się od pierwszego dnia swojego przebudzenia byli dla siebie jak bracia.Lecz tej nocy w której Zaveba odbierał towar od magazyniera, w tym samym czasie w ich sklepie pojawili się ludzie by ukrasc im cały dobytek.Artem nie pozwolił tego zrobic przez co został powaznie zraniony a nastepnie posadzony na swoim ulubionym fotelu i był torturowany póki nie dał klucza do Skrzyni.Artem był wierny swojemu przyjacielowi i chciał wytrwac ile się tylko dało lecz taki sprawiali mu bół ze wydał gdzie schował klucz ale bandyci postanowili dalej się nim pobawic.Niestety jak wrócił zaveba, bandyta zadał ostatnio cios Artemowi który już był cały zakrwawiony, a ostatnie uderzenie nozem całkowicie wyssał z niego energi zyciową po czym Artem się przewrócił na ziemie oblany swoją złocistą kwia.Zaveba rzucił się na bandytów lecz ci zignorowali go i poprsotu ogłuszyli i zostawili go na pastwe losu a nastepnie podstawili artemowi rozbitą butelke która miała wskazywac ze Zaveba był mordercą, a mu dali nóz cały umarzany z krwi.Po obudzeniu się pierwsze co zobaczył to blad szary stalowy blad na którym opierał ciezar swojej głowy,którą natychmiast dzwigł do góry by zobaczyc gdzie jest i z kim jest w pokoju otoczonym cegłami i kratami.Po ogarnieciu się z lekkiego wstrząsu zobaczył człowieka który miał herb z „Lionguard”.Postawiono mu oskarzenie o zabójstwo swojego przyjaciela a nastepnie bez zadnego osądu zostal skazany na śmierć przez tortury.Okazało się ze człowiek zwanym Murow Leubo był wrogo nastawiony do innych ras i dołączył do lionguard tylko po to by torturowac istoty z innych ras w ceglastym pomieszczeniu w którym znajdował się Zaveba.Po straconej godzinnie tłumaczenia się Murow wziął swój ognisty miecz „Firebringer” a nastepnie przeleciał po plecach Sylvari nastepnie wezwal druida by wyleczł jego rany i zrobił to znowu i tak w kólko przez 16 godzin.Zaveba myślał tylko o tym by zginąc ale musiał jeszcze pomścić swojego wspólnika wiec gdy druid poszedł na chwile do biura lionguard by zmienic się z swoim zmienikiem, wtedy Zaveba jednym szybkim ruchem rozerwał sobie lewą dłon i tak już rozwaloną od trzymania w kajdanach i zatrzymał „firebringera a nastepnie prawą zabił mulowa wsadzając mu miecz w serce który przetopił go na wylot.Nastepnie zaveba dzieki swojemu sprytowi wydostał się z siedziby Lionguard i kierowal się do wydostania się z miasta.Po kilku dniach podrózy do grove w miedzy czasie podszedł do pewnego Asury z któryms kiedys handlował i wziął u niego dług na mechaniczną ręke która posłuzy do zabicia bandytów.Po przedostaniu się do grove w nienawiści do ludzi dołączył do Koszmarnego dworu którzy specjalizują się w rozprowadzaniu koszmarów u swoich wrogów by zdobyc umiejtnosci które pozwolą zabic oprawców swojego przyjaciela.Najbardziej spodobała mu się bron palna a dokładnie strzelba którą sobie sam stworzył z niepotrzebnych czesci Asur które podkradał, miala jedną specjalną funkcje mógł zwiększyć dystans strzału ale musiał wtedy być nieruchomy ponieważ jego dzieło rozkładalo się na ziemi.Po roku robienia rzeczy których by sobie normalnie nie mół wybaczyc i zdobyciu wysokiej pozycji zdezerterował ponieważ nie dołączył by zabijac i zatruwac swoich braci koszmarem w którym on sam siedzi do dzisiaj.Nastepnie skierował się do proveren shore w gandaran Fields ponieważ zdobył informacje od zdrajcy ze są tam jego byli kamraci czyli dla zaveby ludzi których chciał zabic.Po zabiciu zdrajcy i po dostatniu się do gandarafields i dojsciu do jednej z wiosek w tym regionie zobaczył spaloną i pelną trupów ziemie którą ogarnial smród gnijących się ciał ludzi, zbytnio go to nie interesowało wiec podszedł do trupa i zabrał mu płaszcz i reszte kosztowności które i tak by mu się nie przydały.Stwierdził po sladach zniszczenia ze walka a właściwie maskra odbyła się 2-3 dni temu, przez co wiedział ile jeszcze mu zajmie droga ku zemście.Po odnalezieniu bandytów i obersowowaniu ich przez 40-45 minut stworzył liste pozycji gdize zazwyczaj stoją bandyci i liste dogodnych pozycji do zdjęcia ich po kolei.Zaczął zgdonie z swoim planem zabijał ich po kolei cichym strzałem w głowe oddalonym o kilkaset metrów.Gdy upewnił się ze każdy z bandytów którzy bronili bazy są martwi postawnoił ze własnoręcznie „Firebringerem” przeleci na wylot bandyte który zadał na jego oczach smieltelny cios artemowi.Wszedł do budynku który ledwo się trzymał na nogach a nastepnie Cienistym krokiem zbliżył się do ofiary i przyłożył firebringera do jego szyi lecz bandyta nie chciał się tak łatwo poddac i zadal cios ukrystem ostrzem w brzuch zaveby, który odsunął się od bandyty z wbitym nozem w brzuch a nastepnie szarżując odciął głowe ognistym „Firebringerem” i upadł na podloge sztylet był zatruty jadem pająka który miał powoli go zabic w przeciągu 2-3 dni.Po obudzeniu się nie mógl zabrac oddechu wiec panikował ale jak się uspokoił i zabral głęboki wdech a nastepnie poczuł ostrze wbijające się powoli w jego organ odpowiedzialny za gromadzenie tlenu,przez to już nigdy nie mógł walczyc w pełen sił ale uznał iż to jest dla niego odpowiednia kara za bycia mordercą.Po ogarnieciu się wyruszył w droge po tyrii szukająć swojego sensu istnienia a także pomagając innym którzy tego wymagali lecz i tak to go nie pozbawiło pogardy dla ludzi.
Hobby
Ciekawostki
Inne
(Karta postaci dalej w tworzeniu)
