Szkarłatny Podróżnik: Różnice pomiędzy wersjami

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Zav (dyskusja | edycje)
Zav (dyskusja | edycje)
Linia 315: Linia 315:
*Wygląd-[[Plik:Mss.jpg|200px|thumb|Right|Antonia]]Antonia jest dobrze zbudowanym raptorem i dosyc duzym w rozmiarze jak na raptora.Posiada niebieskie łuski oraz złociste oczy jak złote monety.
*Wygląd-[[Plik:Mss.jpg|200px|thumb|Right|Antonia]]Antonia jest dobrze zbudowanym raptorem i dosyc duzym w rozmiarze jak na raptora.Posiada niebieskie łuski oraz złociste oczy jak złote monety.


*Ekwipunek, który znaduje sie w plecaku Antoni-
*Ekwipunek, który znaduje sie w plecaku Antoni:
-Siodło
-Siodło
-Lekki prowiant na dalekie podróze
-Lekki prowiant na dalekie podróze
-Pare map
-Pare map
-Smakołyki
-Smakołyki



Wersja z 15:27, 10 gru 2017

Zaveba z cyklu Nocy
Rasa

Sylvari

Wiek

5 lat

Płeć

Mężczyzna

Zawód

łowca nagród

Powiązane organizacje

Koszmarny Dwór(Dezerter)

Liga sześciu filarów(Akutalnie)

Rangi

Rycerz koszmarnego dworu(Kiedys)

Rekrut Ligi(Akutalnie)

Pseudonim

Szkarłatny podróznik(Akutalnie)

Miejsce urodzenia

The Grove

Miejsce zamieszkania

-

Klasa

Złodziej

Filar

-

Status postaci

Główna


Charakter Podróznika

O Zavebie mozna powiedzie duzo ale napewno nie to ze jest hojny, jest strasznie chciwy przez to iz próbuje zwlaczyc tym swoje instynkty Zabójcy z koszmarnego dworu które czesto sie u niego widuje. Jedyne co dla niego jest wazniejsze niz pieniądze to zycie grupki z którą współpracuje nawet jesli tą są znienawidzieni przez niego ludzie, potrafi o nich zadbac oraz pomóc im na kazdy sposób jaki wpadnie mu do głowy.Jest gadatliwy ale równiez aspołeczny, woli podrózowac sam niz trzymac sie w grupie choc dalej pracuje nad tą wadą.W ogniu walki zwykle szanuje swoich przeciwników nawet jesli są to najgorsi zbrodniarze tego swiata no oprócz ich zwłok poprostu je okrada.Jest strasznie opiekunczy jak przyjdzie co do czego.Jest dosyc opryslkiwy w stosunku do innych.

Wygląd

Typowe ubranie Zaveby.
  • Ogólny wygląd-Szkarłatny podróznik ma 176 cm.Mimo iz jest dosc niski to jednoczesnie posiada dobrze zbudowane ciało przez co jest bardzo zwinny i niebezpieczny w walce.
  • Strój normalny-Twarz podróznika jest okryta maską i googlami, jedyne co nie jest czescią maski to jego szkarłatne włosy które są powodem jego pseudonimu.Szyja Podróznika jest okryta czarnym szalem.Chodzi w brązowym płaszczu który praktycznie całkowicie zakrywa jego tułow, dzieki czemu moze chowac tam flaszke whisky by podczas podrózy bez problemowo sie jej napic.Na jego plecach znajduje sie zmodyfikowany Karabin [Rx-32] oraz plecak, w którym mozna znalezc same najpotrzebniejsze rzeczy do przetrwania w tyri oraz nie małą sumke pieniędzy by handlowac na targu.
  • Strój dostosowany do warunków w Crystal Desert-Zaveba jest ubrany w lekką zbroje setu Warbeast, posiada na swoich plecach podpalone strzały przez "firebringera" oraz łuk zakupiony u wedrujacych kupców w strone Amoon.Jego niektóre czesci ogarnia pomaranczowa poswiata, która sugeruje jak mocne moze wywołac płomienie Firebringera.
Zbroja dostosowana do Crystal Desert.

Talenty i inne

  • Wysoka precyzja-Jest strasznie precyzyjny przez co jako snajper jest smiertelnie niebezpieczny dla wrogów z duzego dystansu, lecz swoją precyzje umie tez wykorzystac w walce wręcz.
  • Handel na czarnym rynku-Podróznik był kupcem od urodzenia az do dzisaj, dzieki temu iz zna sie na handlu moze kupowac wartosciowe przedmioty które uzywa w walce lub poza nią radząc sobie w nagłych sytuacjach.
  • Technik-Potrafi modyfikowac wszystkie urządzenia stworzone przez charrów oraz asur, zresztą tak samo zmodyfikował swoj Karabin [Rx-32].
  • Kradziez-Jednym z jego talentów to okradanie ludzi pozostając niezauwazonym przez swoje ofiary.
  • Dzieki swojemu zmodyfikowanemu karabinowi [Rx-32] potrafi zabijac z odleglosci o kilkaset metrów za pomocą jednego wystrzelnia pocisku w strone przeciwników.
  • Posiada równiez ognisty miecz zwany "Firebringer" oraz pare nozy z czego 1 uzywa podczas walki wręcz.
  • Dzieki swojej zwinnosci potrafi dobrze unikac ciosów przeciwnika

Debuffy

  • Posiada problem z złapaniem oddechu przez rane znadującą sie w jego organach które zawierają tlen i nie moze czasami zastopowac oddechu by dobrze wycelowac.
  • Jego mechaniczna ręka czasami nawala w walce wręćz.
  • Szybko pada z zmęczenia przez problem z nabraniem powietrzem do płuc.
  • Ma bardzo ograniczony zapas cienistej magii, gdy uzyje jej zbyt duzo traci stabilnosc, a rana która powoduje zadyszke daje we znaki.

Umiejetnosci którymi dysponuje

Ikony Opis umiejętnosci
Shadowstep-Teleportuje sie w dane miejsce lecz ma bardzo ograniczony dystans tej umiejętnosci i moze ją uzyc maksymalnie 5 razy w którtkim okresie czasu.
Granaty-Dymne/odłamkowe/Oslepiające


Pozar- Przy normalnym stanie Zaveba potrafi wykonac "firebringerem" małą sciane ognia która odetnie przeciwników od niego.
Przedmioty zakupione na czarnym rynku moze wykorzystywac w walce np. Gwizdek który przywołuje stworzenia albo wyrzutnie rakiet zbudowaną przez charry.
Snajper-Potrafi znalezc dogodną mu pozycje i szybko wystrzelic z niej kilka pocisków pod rząd
Znikanie w tle bitwy-stosuje ją by uciec albo znalezc lepszą pozycje do ataku przez stanie sie niewidzilanym na pewien okres
Walka wręcz - Potrafi skutecznie władac mieczem i sztyletami
Krótka seria-Potrafi wystrzelic kilka strzał pod rząd, lecz na bardzo mały dystans.
Łuk-Dzieki przeszkoleniu na zabójce w Koszmarnym dworze, potrafi obsługiwac krótki łuk.


Płomienie determinacji-Zaveba potrafi rozpalic swojego "Firebringera" na potworny zasieg otaczając pole walki potezynmi płomieniami i kontrolowac je w srodku niego, lecz moze jedynie uzyc tej umiejetnosci gdy naciskają na niego silne emocje związane z daną sytuacją w walce.Po uzyciu tej umiejętnosci Zaveba po 2 minutach korzystania z niej mdleje.


Niespełna rozumu-Zavebe ogarniają skutki rytuału Koszmarnego dworu, które zawsze próbuje wstrzymywac w sobie, lecz gdy sie wydostają na zewnątrz przy niebezpiecznych sytuacjach które mogą spowodowac smierc.Zaveba nagle nie czuje bólu i staje sie zwinniejszy oraz traci swiadomosc tego co robi ale jednoczesnie nie patrzy sie na rany które bedzie dostawał w czasie szarzy na przeciwnika.Uzyskuje przez to dostęp do Płomieni determinacji.

Hisotria

Zaveba z Cylu Nocy to osoba która juz wiele przezyła w swoim krótkim zyciu, ale to co zmienilo jego punkt widzenia na swiat stało sie 3 lata po przebudzeniu młodego sylvariego z snu.Zaveba był kupcem w lions arch, który wiódł spokojne zycie z wspólpracownikiem o imieniu Artem a jednoczesnie przyjacielem którego poznał w podrózy do Lions arch.Mieszkał w kawalerce przy targu wiec dzieki temu był w centrum informacji i plotek które krązą po lions arch a cały swój majątek trzymał w sklepie w sejfie.

Zaveba jako kupiec

Niestety pewnej nocy jego zycie przewróciło sie o całe 180 stopni, gdy odbierał towar o ulice dalej od swojego sklepu a jego przyacieł konczył liczyc, ile zarobili w tym dniu.Grupka bandytów która od pewnego czasu przymierzała sie do napadu na sklep Zaveby,i w tą noc gdy Zaveba opuscił sklep by odebrac towar stwierdzili iz pora napasc na swój cel i tak tez zrobili.Artem który niestety sam przybywał tej nocy w sklepie usłyszał ze ktos próbuje sie włamac do sklepu, wówczas wyjął swój nóz z szuflady biurka na którym liczył rachunki by czuc sie bezpieczniej i poszedł cichym krokiem sprawdzic kto lub co wydaje takie dzwieki.Wnet bandyci po pokonaniu dzwi skradali sie w cieniu, sprawdzając kazdy zakatek sklepu po kolei.Artem który szedł w kierunku miejsca gdzie padł cichy trzask był strasznie zdenerwowany i niespokojnym wiedząc iz cos lub ktos sie włamał do budynku.Bandyta który był juz w jednym pokoju w budnyku, zawuazył Artema który przemierzał korytarz łaczący pokój w którym wczesniej przybywał i dzwi przez które wkradli sie bandyci.Bandyta po cichu sie zakradł za Artemem i ogłuszył go jednym szybkim uderzeniem w głowe a nastepnie posadził go na krzesło i związal.Gdy Artem sie obudził po nagłym wylaniu na niego wody związany na krzesle, uwidział naprzeciwko niego 4 bandytów z czego jeden trzymał wiadro zimnej wody, a 3 szukało po pokoju sejfa.Przywódcą bandytów okazał sie jednym z seryjnych morderców w lions arch znany równiez jako Zniwiarz

Zniwiarz

, Artem odrazu go rozpoznał gdyz jego plakaty są wywieszone na kazdym kroku w lwich wrotach.Artem zorientował sie ze znajdował sie w pokoju gdzie był sejf schowany za obrazem przedstawiającego w całej swojej okazałosci "Destiny edge".Przywódca bandy był lekko juz zdenerwowany widząc iz nigdzie nie ma sejfa, wiec pomyslał ze czas na jego ulubione zajęcie czyli tortury by zdobyc jakies informacje od sylvariego przywiązanego do krzesła.Artem jednak miał swoją odwage i siedział cicho by nie ujawnic miejsca gdzie znajdował sie sejf z mąjątkiem na który pracowałi z Zavebą od 3 lat.Wówczas młody sylvari z cyklu nocy wracał z towarem do swojego sklepu, zauważywszy otwarte dzwi sie lekko przestraszył i postanowił sprawdzic czemu są otwarte.Zaveba wszedł pewnym krokiem do sklepu by sprawdzic czy wszystko jest w porządku z współpracownikiem.Lecz niestety zanim Zaveba dotarł do swojego przyjaciela, badnyci zdązyli sie nim juz zaopiekowac na swój sposób.Artem który siedział cicho do pewnego momentu zaczął krzyczec z bólu a równoczesnie podając lokalizacje sejfu.Gdy słysząc krzyki Artema, sylvari z cyklu nocy dotarł do pokoju z sejfem Artem był juz cały w swojej złocistej krwi, ledwo zywy popatrzył sie na wystraszonego Zavebe i powiedział cichym tonem "Uciekaj".Zaveba widząc 3 bandytów wokół Artema postanowil wyciągnąc swój pistolet którego mial schowanego pod płaszczem, wycelował w bandyte który miał nóz w złotej krwi swojego przyjaciela.W miedzy czasie czwarty bandyta który bładził po sklepie szukająć czegos wartosciowego i nagle zobaczywszy sylvariego celującego w jednego z jego bandy zakradł sie i uderzł go w głowe butelką w którym znajdowało sie jakies drogie wino ogłuszając go.Zavebie któremu urwał sie film i jednoczenie lezącego na ziemi podstawiono nóz do ręki którym torturowano Artema by zwalic na niego morderstwo.Przywódca bandy który napadła na sklep w czasie gdy Zaveba lezał bezbronny i ogłuszony na podłodze, wziął swój nóz i zadał ostateczny cios Artomowi który swoim krzykiem próbowal obudzic sylvareigo z cyklu nocy.Ciało martwego sylvariego połozyli na podłoge i podłozyli mu rozbitą butelke by Lions guards czyli ochorniarze w Lions arch mysleli ze Zaveba podczas morderstwa został ogłuszony ostatnim uderzeniem swojej ofiary a ta wykrwawiła sie czekając na ratunek.Zaveba obudziwszy się pierwsze co zobaczyl był blad, szary,stalowy blad na którym opierał swóją głowy.Po odchyleniu jej do tyłu zobaczył człowieka w ciezkiej zbori z wieloma bliznami zapewnie po ciezkich walkach stwierdził pól-przytomny Zaveba widząc ich tak wiele.Po chwili człowiek się odezwał do Zaveby „Dobrze ci się spało chwascie?” Zaveba siedział i przypominał sobie co się stało w nocy, po czym siedział cicho wstrząśnięty tym co miało miejsce pare godzin wczesniej.Człowiek widząc sylvari powiedział z pełną powagą, uśmiechając się do niego

-Zostałes uznany za mordece swojego współpracownika mamy na to dowody, a my mamy specjalne metody by ukarac takie kanalie jak ty. <Po tej kwesti zabyłsneły mu lekko oczy>

-Ale to nie ja go zabiłem! Jak ja mogłem zabic swojego najdroższego przyjaciela.<Odparł próbując wyjaśnić nie porozumienie> Człowiek rzucił nóz na blad który był dowodem zabójstwa

-Poznajesz te narzedzie?<Powiedzial opierając ręce o stół>

Zaveba widząc iż mają dowody nawet nie próbował się bronic przed oskarżeniami.Pogodzil się z tym ze stracił wszystko pieniądze,przyjaciela a nawet wolność.

-Widze ze nie umiesz nawet odpowiedziec a wiec to wskazuje ze jednak go zabiłes<Usmiechnął się prosto do Zaveby i zawołal człowika który był drudiem wnioskując po szatach i lasce>

-Ale to nie ja go zabiłem…<Odpowiedział cichym tonem w kierunku człowieka>

-<ten się zasmiał i odpowiedział usmiechnety> i tak gdybys to nawet nie był ty to bym nie opuścił takiej okazji, rzadko widuje tu chwasty.

-Z-ze jak? <Zająkał się z strachu przed tym co się stanie>

Człowiek przyniósł skrzynke z swojego „Zapleca” i postawił ją na blad, a nastepnie otworzył. -Wiec co wybierasz?

Zaveba popatrzył się na zawartość skrzynki i się lekko wyłaczył patrząc na wszystkie ostrza które znajdowały się w obudowie z drewna.Człowiek wziął do ręki bron i powiedział: -Ten będzie chyba idealny dla twojej rasy.<Ostrze które podniósł nagle ogarnęło płomienie, a on sam się lekko zasmiał kierując wzrok powoli na sylvariego>

Osobnik w ciezkiej zbroi związał Zavebe do krzesła, plecami do niego.A nastepnie przypałał mu plecy ostrzem które płoneło wtedy kiedy ktos dotykał jego rękojeści.Torutry trwały przez całe 4 dni z przerwami na 3-4 godzinny.Druid za każdym razem uleczył rany sylvariego by nie umarł z powodu ran i by był w stanie przejmowac nowe bolesne obrażenia.Piątego dnia Zaveba który już stracił wiare w jakąkolwiek sprawiedliwość na tym swiecie i mysląc o tym ze skonczy tak samo jak Artem tej nocy kiedy stracił wszystko, próbował powoli rozrywac swoją lewą dłon by złapac płonące ostrze w prawą i dzgnąć nim w oprawce.Poczekał az druid opusci sale i osobnik w ciezkiej zbori przystąpi do swojej ulubionej czynności. Gdy jego oprawca zamachał się do ciecia i podpalenia pleców Zaveby, to był sygnał dla sylvarieego by rozerwac sobie lewą dłon i skontrowac ciecie a nastepnie uwolnic prawą za pomocą skontrowanego ciecia człowieka, przepalając wezeł.Wiec i tak tez zrobił, gdy uwolnił swoją prawą ręke chwycił za klinge ostrze na chwile rozproszonego człowieka.I wyrwał mu ostrze z rąk, po czym patrząć na niego powiedział:

Role się odwróciły człowieku.<Spojrzał mu prosto w oczy z pragnieniem krwi swojego oprawcy>

Mulow czyli ten człowiek który torturował Zavebe przez prawie całe 5 dni, nagle zrozumiał ze to był jego ostatni występek przeciwko innym rasą gdyz został przebity w kilka sekund po wypowiedzeniu kwesti Zaveby.Mulow zaczął się palic od srodka, po czym jego ciało upadło na ziemie z wypaloną dziurą w srodku nie wydając już zadnych dzwieków.Zaveba pierwszy raz kogos zabił wiec stracił cos czego już nigdy nie odrzyska.Gdy wypalał dziure w swoim oprawcy, poczuł ze tez wypalała się take dziura w nim niszcząc wszystko co stanowiło go uśmiechniętym i pełnym zycia sylvarim z przesłosci.Zaveba cały w czerwonej krwi swojego przeciwnika postanowił się wyrwac z budynku w którym był przetrzymywany niemalze tydzień i zachowac ogniste ostrze jako pamiątke tego dnia kiedy zabił kogos pierwszy raz.Zaveba dzieki sprytowi próbował się przedostac przez cienie ku wolności, ukrywając się w każdym zakątku i brnąć przez korytarze niczym cien niezauważony przez innych ochroniarzy, znalazł tylne wyjscie i z niego skorzystał.

Mysląc o drodze ucieczki z lwich wrot, przypomniał sobie iż swój sklep zbudował na starych gałęziach tuneli które pozostały z starych lwich wrót.Po ogarnieciu się i znalezieniu jakiekolwiek suchego odzienia kierował się w strone sklepu

Sklep Zaveby

.Po dojsciu do sklepu i go widząc uderzyłą w niego nostalgia, to tam stawiał swoje pierwsze kroki ku spełnioniu swoich celów z swoim przyjacielem.Nie patrząc się na miejsce w którym odbywały się toruty sylvariego powędrował prosto do klapy będącej w piwnicy z towarem.Po przedostaniu się przez klape przeszedł kawał drogi ku wyjsciu z lwich wrót.Po wyjsciu pomyślał o swoim stałym kliencie o asurze o imieniu Crenk, pomyślał ze mlody asura potrafiłby cos zrobic z odcietą dłonią i zastąpic nią cos co się przyda w walce.Dom asury znajdował się w Gendarran Fields to tam miał swój mały warsztat gdzie składał golemy.Zaveba przeszedł klilkadziesąt kilometrów zanim doszedł do warsztatu swojego znajomego, ledwo się trzymał na nogach gdyz nie miał się nigdzie napic a jedyne jedzienie jakie znalazł to owoce które uprawiali tutejsi farmerzy.Gdy dotarł na miejsce upadł na miejsce a asura widząc przez okno wybiegł przed domem i się nim zajął przez pewien okres czasu.Zaveba spał przez całe 3 dni.Sylvari się obudził o południu czwartego dnia.Popatrzył się na swoje ręcze i zauważył mechaniczną ręke która zastąpiła pustke po rozwaleniu jej w Lwich wrotach.Wyjasniając co się stało asurze, sylvari wyruszył w droge ku The Grove z lekkim plecakiem wypełnionym zapasami od niskiego znajomego.Wiedząc iż nie zdoła się nauczyc się sam zabijania postawnowił wstąpic do Koszmarnego dworu jako zabójca

Zaveba jako zabójca Koszmarnego Dworu

.Zdesperowany by pomścić przyjaciela robił potworne rzeczy prawie całkowicie wpadając głeboko w koszmar z którego praktycznie nie ma powrotu.Po roku został Rycerzem Koszmarnego dworu lecz nie przyjął tytułu bo nie przystąpił do Koszmarnego dworu by zabijac swych braci dla koszmaru, lecz dla zdobycia wystarczających umiejętności w walce.Zavebie najbardziej z wszystkich typów broni spodobała się bron palna a szczególnie karabin z którego mógł zabic nawet z kilku kilometrów dzieki swojej bardzo wielkiej precyzji.Gdy dostał rozkaz wymordowaniu pewnej wioski sylvari która zyła daleko od dzewa, przystąpił do rozkazku i zabrał sie do roboty.

Zaveba przy pierwszym zleceniu od Koszmarnego Dworu.

Po dotarciu do wioski uwidział kilka ciał, byli to sylvari zabici przez reszte służących koszmarnego dworu którzy go wyprzedzili.Widząc ostatniego sylvariego połączonego z snem schowanego w swoim domu.Rozwalił głowne wejscie do domu przez rozcięcie „Lisci” ognistym ostrzem, które służyłą jako dzwi do tak zawnego domu, zamachał ostrzem nad głową sylvariego który wystraszony klękał na kolanach, błagając o zycie.Nagle usłyszał Artema który powiedział cichym tonem „Opamiętaj się” Zaveba złapal się za głowe a sylvari w miedzy czasie uciekł przez okno swojego domu.Zaveba przypomniał sobie cel przez który stał się Rycerzem koszmarnego dworu to miała być zemsta na grupce bandytów, a nie mordowanie swoich braci wymigująć sie od celu, mysląc o trenningu w dworze.Zaveba po raz pierwszy od wstąpienia do dworu zignorował rozkaz, a nastepnie zdezerterował zabierając z sobą karabin i ostrze nazywane przez niego „Firebringer”.Po 2 tygodniach błąkania po Tyrri by zdobyc jakiekolwiek informacji, postanowił zostac najemnikiem.Zaveba po kilku udanych kontraktach na zabójstwa waznych osób w tym kilku polityków, stworzył swoją wersje karabinu bazującą na Verdant rifle nazywając ją [Rx-32] zbudowaną z czesci asurskiej technologi, którą kupił u róznych sprzedawców wypełniając kontrakty.I tak zył jako najemnik przez najblisze miesiące mordująć innych na zlecenie i zdobywaniu sławy jako "Szkarłatny podróznik", nazywano go tak gdyz rzucały sie u niego szkarłatne liscie na głowe przez co łatwo było go rozpoznac.Przy pewnym zleceniu na bandyte który wymordował całą rodzine zlecieniodwacy, postanowił wydusic z niego informacje prowadzący do grupy bandytów, których chciał zabic za pomocą tych samych metod, którymi zabili jego przyjaciela.Gdy Zaveba po szybkiej walce z bandytą i ogłuszeniu go za pomocą uderzenia klingą w głowe, posadził go na krzesle w swoim tymczasowym miejscu zamieszkania.Bandyta po obudzeniu przez Zavebe który sturchnął go mieczem w ramie, rozejrzał sie po pokoju w którym panowała ciemnosc.Zaveba przystpąpił do zabawy, torturował bandyte przez całe 2 godziny by dowiedziec sie gdzie jest Zniwiarz.Bandyta po dłuzszej rozmowie z Zavebą odpowiedział na kilka pytan, a potem został zabity przez ostrze wbijające sie w jego klatke piersiową, przechodząc na wylot.Zaveba szalonie usmiechnięty wyruszył w strone swojego celu jeszcze tej nocy po zabiciu informatora.Zaveba spędził 2 tygodnie poznając rózne osoby w podrózy ku celu.Gdy był juz blisko swojej ofiary a podróz mu jeszcze pewnie zajmie 1 dzien, by dojsc do obozu bandytów.Uwidział wioskę, spaloną wioskę która była pełna trupów.Zaveba stwierdził iz masakra sie odbyła 9 godzin wczesniej, spowodowana przez Zniwiarza gdyz jego banda zostawia znak w kształcie kosy.Widząc trupa w płaszczu oraz maską z goglami stwierdził ze to był zwykły podróznik, posiadał równiez notes w którym prowadził notatki dotyczące jego zycia.Zaveba usiadł na prawie całkowicie spalonej ławce i czytał notatnik przez 3 godzinny stwierdzając ze to była ostatnia ofiara którą zabił Zniwiarz.Zabrał płaszcz oraz gogle z maską, mysląc iz tak pomsci podróznika zabijając Zniwiarza.Po 4 godzinach zakopywania ofiar masakry.

-<Zaveba, westchnął i powiedział pod nosem>Zniwiarzu ide po ciebie.<Nastepnie lekko sie zasmiał i poszedł w kierunku obozu>

Zaveba dotarł do małej górki z której mógł zobaczyc cały obóz bandytów, który był patrolowany przez 9 jednostek bandytów.

Górka na, która wdrapał sie Zaveba

]Mysląc tylko o jedynm by zabic Zniwiarza.Z usmiechem opracowywał plan zabicia kazdego patrolu przez cichy strzał w głowe.Zaveba znalazł odpowiednią pozycje by zabic patrole.Oparł swoj karabin [Rx-32], o skałe a nastepnie wystrzelił kilka naboi, które trafiały w bandytów po kolei.Bandyci byli bezbronni przewidywał ich kazdy ruch i zostali wymordowani bez zadnego oporu z ich strony.Po kilku minutach mordowania ich z daleka, Zaveba postanowił ze własno ręcznie zabije Zniwiarza wbijająć w niego "Firebringera", którym został torturowany przez Mulowa.Zblizająć sie do obozu coraz bardziej sie usmiechał.Widząc mały, drewaniany pseudo domek.Wszedł do niego ciensitym krokiem przez okno.Gdy znajdował sie wewnątrz, Zniwiarz popatrzył sie na niego i powiedział.

Czekałem na ciebie roslinko.<Wstał i wziął do ręki swój sztylet.>

-<Zaveba widząc iz Zniwiarz przygotował sie do walki wyjął swojego "Firebringera" i powiedział>Wkoncu cie znalazłem Zniwarzu.<Usmiechnął sie i zatakował frontalnie Zniwiarza uwalniająć płomienie ostrza które podpaliły dom>

-<Zniwiarz unikął płomienie które wystrzelił "firebringer" i cienistym krokiem zblizył sie do Zaveba by wbic sztylet w jego brzuch i tak tez zrobił.>

-<Zaveba czując ze zostało w niego wbite ostrze, odskoczył i postanowił utworzyc jeszcze wieksze płomienie, które płyneły z nienawisci do Zniwiarza>

-<Zniwiarz czując ze został dotkliwie poparzony postanowił zatakowac frontalnie gdyz cały dom był w płomieniach wiec to zmniejsztyło jego pole ataku>

-<Zaveba wykonał to samo>

Obaj zostali przebici przez swoje bronie.Zaveba przekazał całą swoją energie wypełniając ciało Zniwarza płomieniami, które niszczyły wnetrznosci Zniwiarza.Zniwiarz w ostatnich sekundach swojego zycia wepchnął sztylet tak głeboko ze Zaveba az pluł krwią.Zniwiarz upadł, a sylvari wybiegl z palącego sie domu przez okno.Osobnik z cyklu nocy upadł na ziemie, stwierdzając iz sztylet wbity w niego został zatruty przez co powoli z niego ubiegało zycie.Zaveba stracił przytomnosc.Gdy sie obudził w pokoju wykonanym całkowicie z drewana, uwidział człowieka, z złotymi oczami które patrzyły na sylvariego.

-<Osoba w płaszczu podeszła do łozka>Witaj w swiecie zwywych chwascie.

-<Zaveba lekko zdziwiony, odparł>Gdzie ja jestem?

-<Człowiek odpowiedzial>W barze, a dokłądniej w drivnity reach, sztylet który został wbity w ciebie podczas walki jest dalej w tobie, nie potrafiłem go wyciągnąc ale zadbalem bys nie umarł od trucizny.

-<Zaveba, popatrzył sie, prosto w sciane>A co z człowiekiem, który znajdował sie w tym spalonym domu?

-<Osobnik przy łozku odparł>Nie zyje.

-<Sylvariemu poleciała łza>Czyli wkoncu cie pomsciłem Artem.<Powiedział pod nosem, cichym tonem patrząc sie w sciane>

-Nazywam sie Shoto, łowca nagród.Zgaduje ze jestes tym zabójcą o pseduonimie Szkarłatny podróznik?<Wywnioskował po lisciach, a nastepnie podał mu ręke na przywitanie sie>

-<Kiwnął głową>Dla przyjaciół Zaveba<Zacisnął mu rękę>

-Wiesz mam dla ciebie pewną propozycje roslinko, w sumie nawet nie propozycje a raczej spłate długu zostaniesz moim partnerem.<Shoto chcial go miec jako partenera, spowodu jego osiągniec które zgromadził przez zaledwie 4 miesiące swojej pracy jako najemnik.>

-I tak nie mam innego celu jak narazie wiec zgoda.<Westchnął i poczuł ukłucie>

Zaveba nagle poczuł jakby cos sie w niego powoli wbijało i nie mogąc zabrac powietrza lekko spanikował.Czuł ból taki jaki dowiadczył podczas walki z Zniwiarzem gdy ten wbijał mu sztylet.Stwierdził ze to bedzie dla niego odpowiednia pokuta za to co zrobił w wczesniej, postanowił ze go nie usunie.Minął rok od współpracy z Shoto,po czym kazdy odszedł w swoją strone gdyz shoto musiał załatwic kilka prywatnych spraw wiązące sie z jego rodzinną.Zaveba postanowił dalej sie wzbogacac, na zleceniach oraz hazardzie.Po 2 miesiącach znalazł sie w barze który wskazał mu pewien znajomy mowiąc ze spotka ciekawą gromadkę najemników.I tak wylądowal w barze, w lost precipice gdzie spotkał Ligie szesciu filarów, która otworzyła jego nowy rozdział w zyciu.

Ekwipunek

--Ekwipunek Nr.1 dla zwykłego ubrania.--

  • 3 sztylety
  • 3 Granaty dymne
  • 1 Granat odłamkowy
  • 1 Granat ogłuszający
  • 1 ładunek wybuchowy
  • Karabin [Rx-32]
  • Plecak
  • Miecz "Firebringer"
  • Płaszcz

--Ekwipunek Nr.2 dla zbori.--

  • 1 sztylet
  • 1 Ognisty łuk
  • Miecz "Firebringer"
  • Ogniste strzały.
  • Lekki pancerz
  • Mozliwy karabin.

Bronie(W budowie)

Miecz "Firebringer"-

"Firebringer"








Karabin "Rx-32"-

"RX-32"








Krótki łuk "Lotus"-

"Lotus"








.

Wierzchowce

Antonia Raptor jako kolejny partner Zaveby, smieszne to brzmi ale to jest prawda.Najbardziej zadziwające jest to iz dobrze z soba współpracują oraz dogadują.Raptor został oddany w ręcę Zaveby w miescie Amoon, a dokładniej w stajni w odrebie jego terenu.Antonia, dostała imie po ulubionej bohaterce Zaveby w ksiązce o tytule "Nieznany swiat", gdyz raptor przypominał jej charakter.Przy pierwszym spotkaniu raptora i go, byli do siebie niezbyt przekonani, lecz po przekupienu Antoni, smakołykami zaczeli jakos z sobą współpracowac.

  • Charakter-Antonia to raptor, który jest zwykle pełny zycia oraz lekko zazdrosny jesli Zaveba wejdzie na innego wierzchowca.Nie czuje sie pewna gdy jest sama oraz nienawidzi zostawiac ją samą w stajni na noc.Lubi samkołyki oraz głaskanie.Mimo tego iz jest lekko niesmiała potrafi, zadbac o towarzystwo innych raptorów.
  • Wygląd-
    Antonia
    Antonia jest dobrze zbudowanym raptorem i dosyc duzym w rozmiarze jak na raptora.Posiada niebieskie łuski oraz złociste oczy jak złote monety.
  • Ekwipunek, który znaduje sie w plecaku Antoni:

-Siodło

-Lekki prowiant na dalekie podróze

-Pare map

-Smakołyki

Hobby

  • Wkurzanie innych do okoła.
  • Prowokowanie innych do walki przeciwko niemu.
  • Podrózowanie.
  • Handlowanie wszystkim co popadnie.
  • Zbieranie map z róznych regionów.
  • Picie alkholu.
  • Zakłady.
  • Bawienie sie w modyfikowanie wszystkiego co wpadnie mu w ręce.
  • Zwiedzanie nie odkrytych miejsc przez nikogo.
  • Granie w karty(Glownie poker).
  • Zabijanie wszystkiego co popadnie z duzego dystansu.

Ciekawostki

  • Próbuje zwalczyc skutki rytuału Koszmarnego dworu swoją ządzą do pieniedzy.
  • Czesto słyszy głos swojego zmarłego przyjaciela.
  • Nienawidzi owadów kazdego gatunku.
  • Uwielbia muzyke wykonaną przez charrów.
  • Pomagał jako najemnik w opanowaniu chaosu w Silverwastes.
  • Był równiez wynajęty by pomóc commanderowi w przedarciu sie do Mordremotha.
  • Uwielbia czytac ksiązki.
  • Czesto wpada w depresje.
  • Nie jest powiązany ze Snem.
  • Jego pseudonim pochodzi od jego szkarłantych lisci które według niektórych są pomalowane krwią przeciwników.
  • Jego ulubione zajecie to granie w szachy z pewnym Nornem.
  • Mimo iz nienawidzi ludzi posiadał za partnera czlowieka o imieniu Shoto.
  • Jego ulubione słowo to "Nienawidze"
  • Posiada mechaniczną ręke zbudowaną przez asure.
  • Posiada raptora o imieniu "Antonia".

Plotki

  • "Trochę ma nierówno pod sufitem, ale widać że życie go przeciorało." - Ylva
  • Brakuje mu momentami solidnej dyscypliny, co by podporządkował się i słuchał rozkazów. Nie mniej to wciąż dobry strzelec, który może razić wszystko i wszystkich, nie ujawniając swojej pozycji - Humfrey
  • Mała, szczekata rozpałka do ognia. Ale spokojnie... jeszcze zdoła utemperować jego języczek. Nie istniała bowiem daglezja, która byłaby odporna na ogień! - Renneque

Znasz jakąś? Dopisz ją!