Markus var Maelius: Różnice pomiędzy wersjami

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Markos (dyskusja | edycje)
Nie podano opisu zmian
Markos (dyskusja | edycje)
Nie podano opisu zmian
Linia 16: Linia 16:
|status=Główna
|status=Główna
}}
}}
== Historia  ==
Markus pochodzi z rodziny szlacheckiej posiadającej dawniej swoje włości na granicy Harathi i Gandaran. Nie znał swoich rodziców, był wychowywany przez wujka Doroussa. Ród ten był dość unikalny w porównaniu do innych rodów szlacheckich. Kultywowano w nim tradycyjną ścieżkę rycerzy i wojowników. Wielu z członków tego rodu w swoim życiu wspierała armie Kryty lub działała jako wędrowni bohaterowie i błędni rycerze, szukając chwały i walcząc ze złem.
Ta tradycja istniała od ponad 250 lat, od czasów gdy Arkturus Helm walczył w Elonie jako Słoneczna Włócznia pod dowództwem samej Kormir. W rodzinie Kormir była w centrum kultu Bogów i można było wyczuć naleciałości i powiedzenia które obecnie słyszy się w Elonie, a wewnątrz rodziny żyła legenda że krew Rodu Maelius jest przez nią pobłogosławiona.
Cały majątek oraz dziedzictwo rodziny przepadło podczas inwazji centaurów na Krytę, Ostatni Potomkowie Helma stanęli ramię w ramię z żołnierzami Serafu. Bitwa niestety została przegrana a posiadłość rodu obrócona w zgliszcza. Dwunastoletni wtedy Markus został odesłany razem z uchodźcami wewnątrz królestwa.
Początkowo ukrywał się przed sierocińcem w małej posiadłości należącej do jego rodziny w Boskiej Przystani aż został odnaleziony przez Albrehta Siwego, starego strażnika i dawnego przyjaciela jego ojca. Markus szkolił się u niego aż wreszcie urósł dość by mógł zmieścić się w ostatni zachowany pancerz rodowy i kontynuować odwieczną misję obrony Kryty i jej ludu.
Ci którzy znają tą historię mogą odnieść wrażenie że Markus czerpie więcej dumy z historii jego rodziny, niż z siebie samego.


== Wygląd ==
== Wygląd ==
Linia 78: Linia 67:


'''Straż Kryty''' -Migdałkowa tarcza z symbolem Kryty, mężczyzna otrzymał ją od władz królestwa za zasługi w zapewnieniu bezpieczeństwa obywatelom.
'''Straż Kryty''' -Migdałkowa tarcza z symbolem Kryty, mężczyzna otrzymał ją od władz królestwa za zasługi w zapewnieniu bezpieczeństwa obywatelom.
== Historia  ==
Markus pochodzi z rodziny szlacheckiej posiadającej dawniej swoje włości na granicy Harathi i Gandaran. Nie znał swoich rodziców, był wychowywany przez wujka Doroussa. Ród ten był dość unikalny w porównaniu do innych rodów szlacheckich. Kultywowano w nim tradycyjną ścieżkę rycerzy i wojowników. Wielu z członków tego rodu w swoim życiu wspierała armie Kryty lub działała jako wędrowni bohaterowie i błędni rycerze, szukając chwały i walcząc ze złem.
Ta tradycja istniała od ponad 250 lat, od czasów gdy Arkturus Helm walczył w Elonie jako Słoneczna Włócznia pod dowództwem samej Kormir. W rodzinie Kormir była w centrum kultu Bogów i można było wyczuć naleciałości i powiedzenia które obecnie słyszy się w Elonie, a wewnątrz rodziny żyła legenda że krew Rodu Maelius jest przez nią pobłogosławiona.
Cały majątek oraz dziedzictwo rodziny przepadło podczas inwazji centaurów na Krytę, Ostatni Potomkowie Helma stanęli ramię w ramię z żołnierzami Serafu. Bitwa niestety została przegrana a posiadłość rodu obrócona w zgliszcza. Dwunastoletni wtedy Markus został odesłany razem z uchodźcami wewnątrz królestwa.
Początkowo ukrywał się przed sierocińcem w małej posiadłości należącej do jego rodziny w Boskiej Przystani aż został odnaleziony przez Albrehta Siwego, starego strażnika i dawnego przyjaciela jego ojca. Markus szkolił się u niego aż wreszcie mógł założyć ostatni zachowany pancerz rodowy i kontynuować odwieczną misję obrony Kryty i jej ludu.
Chciał poznać świat, podróżował po Królestwie. Pomagał tym którzy byli w potrzebie, ale i sam starał się zapalać w nich chęć do pomocy innym. Przyjmował on zlecenia najemnicze jak i bywał członkiem grup poszukiwaczy przygód.
W tym czasie był on obecny podczas obrony miast takich jak Nebo czy Osada Aslakońska przed najazdami centaurów, personalnie uważał to za zemstę za swoją rodzinę. Był także obecny podczas negocjacji pokojowych pomiędzy Ebonhawk a Cytadelą. Był najmowany przez upadłych aniołów do wparcia stabilizacji regionu, oraz przez korpus dyplomatyczny do zleceń mających ocieplić wizerunek człowieka wśród popielców.
W 1325 roku Zhaitan ruszył z ekspansją głębiej w granice Tyrii. Po zawiązaniu Paktu Markus dołączył do niego lecz nie został członkiem żadnego z trzech zakonów. Podczas ofensywy na Arah był obecny w takich miejscach jak: Półwysep Pirytu, Katedra Wiecznego Blasku czy Katedra Zefiru.
Po upadku Zhaitana powrócił do swojej roli wędrownego rycerza, jednak w tym momencie przystopował. Planował swoją przyszłość, chciał założyć rodzinę. Jednak z tego wybiła go bitwa o Lwie Wrota a następnie przebudzenie Mordremotha. Ponownie stanął w szeregach Paktu by obronić Tyrię. Nie był on członkiem pierwszej ofensywy na Maguumę tak więc nie był światkiem zniszczenia floty. Po przybyciu pomagał zebrać się Paktowi do kupy, wspierał ich orężem oraz starał się leczyć rannych. Podróżował zawsze w towarzystwie żołnierzy i sukcesywnie wyrąbali sobie drogę do domeny smoka i położyli kres jego istnieniu.
Odpoczynek nie trwał długo albowiem w Krycie zaczęło dochodzić do niepokojów, pojawiły się Białe Opończe. W tym czasie dołączył on do obrony Boskiej Przystani a po śmierci Ministra Caudecusa Beetlestona współpracował z serafem w ściganiu ostatnich członków Białej Opończy.
Wieści o powrocie Boga Wojny Balthazara wstrząsnęły Markusem. Był on wtedy w Boskiej Przystani kiedy doszło do zamieszek wśród ludzi na tle religijnym. Początkowo nie był pewny co o tym myśleć. Gdy otworzyła się ponownie komunikacja z Eloną nie mógł przepuścić okazji ruszenia do krainy którą znał z opowiadań i która prawdopodobnie teraz potrzebowała pomocy, tak więc ruszył z pierwszym dostępnym okrętem. Na miejscu dostrzegł że Bóg Wojny obrócił się przeciwko własnemu ludowi, tak więc postanowił kontynuować swoją misję na tych nowych ziemiach przeciwko niemu. Chciał odszukać Słoneczne Włócznie jednak okazało się że zakon jest całkowicie rozbity przez Joko. Musiał więc szukać innych sojuszników.
== Ciekawostki i plotki ==
== Ciekawostki i plotki ==


[[Kategoria:Karty postaci]]
[[Kategoria:Karty postaci]]
''Znasz jakąś? Dopisz ją!''
''Znasz jakąś? Dopisz ją!''

Wersja z 15:25, 13 sty 2018

Motyw Muzyczny

Motyw Walki

Markus var Maelius Helm
Rasa

Człowiek

Płeć

Mężczyzna

Wiek

27 lat

Klasa

Strażnik

Przydomek

Ostatni z rodu Maelius, Syn Helma

Rola w Lidze

Rekrut

Filar

Brak

Powiązane organizacje

Brak

Bliscy

Brak

Status postaci

Główna

Gracz

-


Wygląd

Wysoki mężczyzna o budowie ciała będącą konsensusem pomiędzy umięśnionym a atletycznym, jest chudszy od przeciętnego zbrojnego ze względu na częste wspieranie się magią w swoim rzemiośle. Ma on długie, brązowe i lekko blednące włosy, praktycznie zawsze zaczesane do tyłu. Jego twarz jest szczupła i pokryta zazwyczaj co tydzień przycinanym zarostem, ma wysoko położone kości policzkowe. Oczy mężczyzny są jasnoniebieskie a nisko położone brwi sprawiają wrażenie jakby był niezadowolony przy poważnej mimice. Za młodu miał długie i zgrabne palce, obecnie są bardziej wyćwiczone a same dłonie noszą ślady poparzeń. Na ciele nie posiada wielu blizn, głównie na ramionach, nogach i dwie większe na plecach.

Charakter

Charakter Markusa jest skomplikowany i zależny od sytuacji. Kiedy jest spokój, jest miłą i uprzejmą osobą lubiącą spędzić czas z najbliższymi przy trunku i dobrej pieczeni. Jest wtedy także spokojny, nie upija się, nie szaleje. Bardziej stara się "chłonąć chwilę" jak to kiedyś sam ujął. Kiedy jest sam można go przyłapać na medytacji, klęczy on wtedy na obu kolanach z luźno otwartymi dłońmi. Otacza go wtedy lekka jasnoniebieska aura i w podobnym kolorze jarzą się jego oczy. W tym stanie szybciej regeneruje swoje ciało, szybciej oczyszcza się z trucizn i toksyn oraz zamykają się rany, jest też wstanie rozpoznać osobę w jego pobliżu po aurze tej osoby. Nuci wtedy cicho mniej więcej w Tym rytmie. Wierzy on że każdy ma prawo do własnych wyborów i jeśli czuje się z nimi dobrze to nikt nie powinien forsować na takiej osobie zmian. Wobec innych ras jest nastawiony neutralnie, rasa nie ma dla niego większego znaczenia. Pomimo tego lepiej się czuję w towarzystwie ludzi niż innych, czasami też gdy Asury zaczynają swoją techno-paplaninę to po prostu przestaje je słuchać. Dawniej uważał że większość Sylvari ma mentalność przerośniętych dzieci, jednak po kampanii Paktu w Maguumie dostrzegł w wielu z nich siłę woli jakiej nie widział u innych ras. Cechuje go współczucie wobec skrzywdzonych i bezbronnych, preferuje jednak wesprzeć w rozwiązywaniu problemu niż wykonywać to za nich. Nie jest skory do pomocy osobom które same sprowadziły na siebie nieszczęście, oraz tym które same nic nie robią domagając się jego pomocy.

Gdy jednak nadchodzą gorsze czasy, charakter Markusa zmienia się drastycznie. Staję się wtedy surowym krzyżowcem o niezachwianej wierze w swoją misję. Wierzy on że aby jak najlepiej bronić niewinnych i bezbronnych, trzeba zniszczyć lub zmusić do pokory tych którzy im zagrażają, nienawidzi on wtedy zwłoki i stawiania celów pobocznych. Nie akceptuje on zła w żadnej choćby najmniejszej postaci, ani żadnych wymówek na jego szerzenie. Źle reaguje też gdy inni bojkotują zagrożenie, gardzi najemnikami którzy odmawiali pomocy dla Paktu podczas kampanii w Orr czy Maguumie. W jego oczach gdy walka toczy się o los świata, każdy zdolny do walki powinien się stawić, albowiem każdy walczy także i o swoje życie. A ci którzy siedzieli wtedy bezczynnie winni są tym którzy walczyli wszystko. W takich przypadkach Markus często reaguje złością, nierzadko lecą też wyzwiska.

Pomimo tego wszystkiego, Markus ma jedną żelazną zasadę: Nie szkodzić innym. Cokolwiek robi, nigdy nie poświęci nikogo ani za siebie, ani za innych. Jest też lojalny w pierwszej kolejności wobec zasad, potem wobec przełożonych i nie boi się im przeciwstawić.

Umiejętności Bojowe

Markus niemal od samego początku poszedł ścieżką strażnika. W przeciwieństwie jednak do wielu innych skupił największą uwagę na samych cnotach, źródle jego mocy. Starał się dogłębnie zrozumieć znaczenie każdej ze swoich cnót, stworzyć swoją własną głęboką interpretację. Wysiłek się opłacił, mężczyzna zdołał odkryć różne ukryte możliwości korzystania z tego typu magii. Nauczył się także uwalniać swoją moc w postaci konsekracji terenu wokół niego. Korzysta z magii też w niebojowy sposób np. wysadzanie zamków w drzwiach za pomocą magii ognia, lub oświetlanie okolicy magią światła.

Walka mieczem dwuręcznym - Podczas walki dwuręcznym mieczem mężczyzna działa bardzo ofensywnie, stara się odnaleźć największą słabość przeciwnika i wykorzystując masę miecza, swoją siłę oraz magię zadać jeden potężny cios. Preferuje też oddziaływanie na przeciwnika takie jak spętanie łańcuchami czy puszczenie fali ognia, niż bariery, chyba że podczas osłaniania się przy wykonywaniu ryzykownego ciosu.

Walka mieczem i tarczą - W tym zestawie Markus działa zbalansowanie pomiędzy ofensywą a defensywą. Wykorzystuje on tarczę do wyprowadzania kontr jak i blokowania ataków. Łączy on rozmaitą ilość ruchów razem ze swoimi mocami magicznymi, co pozwala mu podczas walki nie powtarzać tych samych ataków przez długi czas. Stara się przejąć inicjatywę w walce i wytrącić przeciwnika z rytmu i równowagi.

Przelanie cnót - Umiejętność która pozwala człowiekowi przelać bezpośrednio moc magiczną swoich cnót na swoje ciało lub ekwipunek. Jest on w stanie pokryć swój oręż ogniem, lub mocą duchową by wzmocnić jego cechy. Może wyprowadzać ataki które uwolnią swoją moc przy ciosie wywołując ognisty wybuch, pętając przeciwnika lub naznaczając go światłem, uniemożliwiając korzystanie z niewidzialności. Jest też w stanie przywracać sobie siły podczas walki, lub leczyć i oczyszczać rany poprzez dotyk.

Aury - Markus może wzmocnić jeden z pasywnych efektów swoich cnót tak aby dosięgał on sojuszników wokół niego. Może w ten sposób przywracać siły sojuszników, wzmacniać ich ataki, chronić przed atakami. Ale także jest w stanie otaczać siebie aurą która przypala okolicznych wrogów.

Cnoty

Zapał - pozwala kontrolować strażniczy ogień ,moc duchową w postaci łańcuchów i wzmocnień ekwipunku oraz światło którym może oślepić wroga jak i usunąć z niego efekt niewidzialności.

- Jestem krzyżowcem, nie ugnę się przed złem w żadnej postaci. Nie ważne czy wróg jest jeden czy jest ich wielu, jeśli moja misja jest słuszna a Bogowie spojrzą na mnie przychylnym wzrokiem będę walczył niczym tuzin wojowników.

Oddanie - pozwala na przywoływanie egid oraz barier, a także wykorzystywania ich mocy by odbić atak w stronę wroga lub wzmocnić atak w kontrze.

- O co walczymy? To tak jakby pytać, po co żyjemy? O co ja walczę? Za towarzyszy, za mój lud, za królestwo i za Tyrię. Będę strzegł moich braci i sióstr oraz karał tych którzy chcą ich skrzywdzić.

Odkupienie - pozwala na leczenie sojuszników, oczyszczanie z toksyn i trucizn. W desperackich przypadkach Markus może przejąć atak wymierzony w sojusznika na siebie.

- Jeśli złoczyńcy sieją spustoszenie wśród niewinnych i bezbronnych, jest to spowodowane tym że ja zawiodłem by ich powstrzymać. Muszę pomóc tym którzy ucierpieli przez moją porażkę.

Ekwipunek

Markus w pełnej płytowej zbroi
Skórznia płytowa wykorzystywana w Maguumie
Skórznia płytowa bez ciężkich elementów

Markus jest obecnie w posiadaniu dwóch pancerzy:

Ciężka zbroja płytowa Rodu Maelius. - Pancerz początkowo należał do ojca Markusa. Składa się z ciężkiego płytowego napierśnika, naramienników i nabioderników, wszystkie te części zawierają ozdobne wzory, trudno powiedzieć co te wzory ukazują, jedni twierdzą że wyglądają jak płomienie inni że winorośl. Obraz pancerza dopełniają ciężkie rękawice i płytowe buty. Pod pancerzem Markus nosi długi czerwony płaszcz.

Skórznia płytowa -Ze względu na wydarzenia ostatnich lat i konieczność przystosowania do walki w innym klimacie, Markus zainwestował w lżejszy pancerz składający się z skórzanego napierśnika i przymocowanymi metalowymi płytami na klatce piersiowej oraz nabioderników podobnej budowy. Pod zbroją nosi specjalne ubranie o rzadkim splocie aby zapewnić wentylację. O ile w maguumie pozwolił sobie na płytowe naramienniki i rękawice, o tyle gorący klimat Elony nie pozwolił mu na to, więc zastąpił je lżejszymi odpowiednikami stosowanymi przez kawalerzystów.

Wieczny Strażnik -Dwuręczny miecz który Markus otrzymał jako wyraz wdzięczności jednego z kowali za odnalezienie jego córki. Krótszy od większości dwuręcznych mieczy, wykonany z mithrilu, prostszy w użyciu podczas blokowania. Podczas kucia Markus sam rozpalał piec własnym strażniczym ogniem, dzięki czemu z wielką łatwością łączy się z mocami człowieka.

Długi miecz jednoręczny -Dość już stara broń, Markus włada nią od dawien dawna albowiem była częścią rynsztunku przeznaczoną dla jego ojca.

Straż Kryty -Migdałkowa tarcza z symbolem Kryty, mężczyzna otrzymał ją od władz królestwa za zasługi w zapewnieniu bezpieczeństwa obywatelom.

Historia

Markus pochodzi z rodziny szlacheckiej posiadającej dawniej swoje włości na granicy Harathi i Gandaran. Nie znał swoich rodziców, był wychowywany przez wujka Doroussa. Ród ten był dość unikalny w porównaniu do innych rodów szlacheckich. Kultywowano w nim tradycyjną ścieżkę rycerzy i wojowników. Wielu z członków tego rodu w swoim życiu wspierała armie Kryty lub działała jako wędrowni bohaterowie i błędni rycerze, szukając chwały i walcząc ze złem.

Ta tradycja istniała od ponad 250 lat, od czasów gdy Arkturus Helm walczył w Elonie jako Słoneczna Włócznia pod dowództwem samej Kormir. W rodzinie Kormir była w centrum kultu Bogów i można było wyczuć naleciałości i powiedzenia które obecnie słyszy się w Elonie, a wewnątrz rodziny żyła legenda że krew Rodu Maelius jest przez nią pobłogosławiona.

Cały majątek oraz dziedzictwo rodziny przepadło podczas inwazji centaurów na Krytę, Ostatni Potomkowie Helma stanęli ramię w ramię z żołnierzami Serafu. Bitwa niestety została przegrana a posiadłość rodu obrócona w zgliszcza. Dwunastoletni wtedy Markus został odesłany razem z uchodźcami wewnątrz królestwa.

Początkowo ukrywał się przed sierocińcem w małej posiadłości należącej do jego rodziny w Boskiej Przystani aż został odnaleziony przez Albrehta Siwego, starego strażnika i dawnego przyjaciela jego ojca. Markus szkolił się u niego aż wreszcie mógł założyć ostatni zachowany pancerz rodowy i kontynuować odwieczną misję obrony Kryty i jej ludu.

Chciał poznać świat, podróżował po Królestwie. Pomagał tym którzy byli w potrzebie, ale i sam starał się zapalać w nich chęć do pomocy innym. Przyjmował on zlecenia najemnicze jak i bywał członkiem grup poszukiwaczy przygód.

W tym czasie był on obecny podczas obrony miast takich jak Nebo czy Osada Aslakońska przed najazdami centaurów, personalnie uważał to za zemstę za swoją rodzinę. Był także obecny podczas negocjacji pokojowych pomiędzy Ebonhawk a Cytadelą. Był najmowany przez upadłych aniołów do wparcia stabilizacji regionu, oraz przez korpus dyplomatyczny do zleceń mających ocieplić wizerunek człowieka wśród popielców.

W 1325 roku Zhaitan ruszył z ekspansją głębiej w granice Tyrii. Po zawiązaniu Paktu Markus dołączył do niego lecz nie został członkiem żadnego z trzech zakonów. Podczas ofensywy na Arah był obecny w takich miejscach jak: Półwysep Pirytu, Katedra Wiecznego Blasku czy Katedra Zefiru.

Po upadku Zhaitana powrócił do swojej roli wędrownego rycerza, jednak w tym momencie przystopował. Planował swoją przyszłość, chciał założyć rodzinę. Jednak z tego wybiła go bitwa o Lwie Wrota a następnie przebudzenie Mordremotha. Ponownie stanął w szeregach Paktu by obronić Tyrię. Nie był on członkiem pierwszej ofensywy na Maguumę tak więc nie był światkiem zniszczenia floty. Po przybyciu pomagał zebrać się Paktowi do kupy, wspierał ich orężem oraz starał się leczyć rannych. Podróżował zawsze w towarzystwie żołnierzy i sukcesywnie wyrąbali sobie drogę do domeny smoka i położyli kres jego istnieniu.

Odpoczynek nie trwał długo albowiem w Krycie zaczęło dochodzić do niepokojów, pojawiły się Białe Opończe. W tym czasie dołączył on do obrony Boskiej Przystani a po śmierci Ministra Caudecusa Beetlestona współpracował z serafem w ściganiu ostatnich członków Białej Opończy.

Wieści o powrocie Boga Wojny Balthazara wstrząsnęły Markusem. Był on wtedy w Boskiej Przystani kiedy doszło do zamieszek wśród ludzi na tle religijnym. Początkowo nie był pewny co o tym myśleć. Gdy otworzyła się ponownie komunikacja z Eloną nie mógł przepuścić okazji ruszenia do krainy którą znał z opowiadań i która prawdopodobnie teraz potrzebowała pomocy, tak więc ruszył z pierwszym dostępnym okrętem. Na miejscu dostrzegł że Bóg Wojny obrócił się przeciwko własnemu ludowi, tak więc postanowił kontynuować swoją misję na tych nowych ziemiach przeciwko niemu. Chciał odszukać Słoneczne Włócznie jednak okazało się że zakon jest całkowicie rozbity przez Joko. Musiał więc szukać innych sojuszników.

Ciekawostki i plotki

Znasz jakąś? Dopisz ją!