Ogród: Różnice pomiędzy wersjami
| Linia 27: | Linia 27: | ||
|- | |- | ||
| [[Plik:Felvind.PNG|150px|center]] | | [[Plik:Felvind.PNG|150px|center]] | ||
| '''Felvind''' - eks-baron Pożogi związany z kilkoma różnymi Dworami w poprzednich latach; ostatnim Dworem do którego należał, był dwór Księżnej Mahamuyer działający w latach 1328-1330 AE. Przed odejściem z Gaju i rozpoczęciem swojej kariery wśród Koszmarytów (1325 AE) pełnił w Gaju rolę nauczyciela magii żywiołów. Ze znanych Lidze osobistości jedną z jego uczennic była [[Nisheera]], a drugą - [[Aeshri]], już znacznie później bowiem dopiero od 1328 AE po kampanii w Maguumie. W 1332 AE jego ciało uległo uszkodzeniu w wyniku wybuchu pewnego artefaktu magicznego i od tego czasu Baron jest kaleką z niewydolnością oddechową. Więcej informacji czeka na odkrycie. | | '''Felvind''' - eks-baron Pożogi związany z kilkoma różnymi Dworami w poprzednich latach; ostatnim Dworem do którego należał, był dwór Księżnej Mahamuyer działający w latach 1328-1330 AE. Przed odejściem z Gaju i rozpoczęciem swojej kariery wśród Koszmarytów (1325 AE) pełnił w Gaju rolę nauczyciela magii żywiołów. Ze znanych Lidze osobistości jedną z jego uczennic była [[Nisheera]], a drugą - [[Aeshri]], już znacznie później bowiem dopiero od 1328 AE po kampanii w Maguumie. W 1332 AE jego ciało uległo uszkodzeniu w wyniku wybuchu pewnego artefaktu magicznego i od tego czasu Baron jest kaleką z niewydolnością oddechową. Więcej informacji czeka na odkrycie. Nie miał okazji poznać Ligi na zadaniu 'sojuszniczym' dla wątku Marionetkarze - nie ustalono dlaczego. | ||
|- | |- | ||
| [[Plik:Tulipan.PNG|150px|center]] | | [[Plik:Tulipan.PNG|150px|center]] | ||
| '''Tulipan''' - cicha, słuchająca rozkazów przełożonego sylvari. Przedstawicielka departamentu Wiatr w hierarchii Ogrodu. Więcej informacji czeka na odkrycie. | | '''Tulipan''' - cicha, słuchająca rozkazów przełożonego sylvari. Przedstawicielka departamentu Wiatr w hierarchii Ogrodu. Więcej informacji czeka na odkrycie. Nie miała okazji poznać Ligi na zadaniu 'sojuszniczym' dla wątku Marionetkarze - nie ustalono dlaczego. | ||
|- | |- | ||
| [[Plik:Aster.PNG|150px|center]] | | [[Plik:Aster.PNG|150px|center]] | ||
| Linia 39: | Linia 39: | ||
|- | |- | ||
| [[Plik:Lawenda.PNG|150px|center]] | | [[Plik:Lawenda.PNG|150px|center]] | ||
| '''Lawenda''' - Przedstawicielka departamentu Słońce w hierarchii Ogrodu. Śpiewaczka. Więcej informacji czeka na odkrycie. | | '''Lawenda''' - Przedstawicielka departamentu Słońce w hierarchii Ogrodu. Śpiewaczka. Więcej informacji czeka na odkrycie, aczkolwiek jedna z jej sióstr - Mak - wyznała Lidze, że Lawenda nie żyje. | ||
|- | |- | ||
| [[Plik:Bez.PNG|150px|center]] | | [[Plik:Bez.PNG|150px|center]] | ||
| '''Bez''' - Przedstawicielka departamentu Woda w hierarchii Ogrodu. Więcej informacji czeka na odkrycie. | | '''Bez''' - Przedstawicielka departamentu Woda w hierarchii Ogrodu. Straciła prawą rękę niestety nie wyjaśniono dokładnie jak. Jest leworęczna, więc wciąż może walczyć i używać magii. Posługuje się rapierem. Jej domeną jest magia ziemi, a ulubionym zakleciem - przywołanie kolców, które często lewitują w miejscu, gdzie byłaby jej prawa ręka. Zdaje się być opanowaną i spokojną osobą, moze nieco zbyt mrukliwą, która dąży przede wszystkim do porządku i poważnie traktuje przyrzeczenia. Dosiada masywnego czernego raptora, często odzianego w drewnianą zbroję. Więcej informacji czeka na odkrycie. | ||
|- | |- | ||
| [[Plik:Mak.PNG|150px|center]] | | [[Plik:Mak.PNG|150px|center]] | ||
| '''Mak''' - Przedstawicielka departamentu Woda w hierarchii Ogrodu. Więcej informacji czeka na odkrycie. | | '''Mak''' - Przedstawicielka departamentu Woda w hierarchii Ogrodu. Jest silnym medium, mocno powiązanym ze Snem, co sprawia że jest w stanie nawet przywołać parę zdarzeń związanych z sylvari w jej otoczeniu, które odcisnęły mocniejsze piętno na Śnie podobnie jak samotniczka Amaranda z drugiej generacji sylvari, potrafi również w niejasnych wizjach przewidzieć możliwe przyszłości, które można wielorako interpretować. Często siega po substancje halucynogenne by próbować wyciszyć swoje traumy i zakłócić swoje silne destrukcyjne czasem dla niej powiązanie ze Snem, aczkolwiek nie działają tak jakby sobie życzyła. W walce posługuje się żywiołem wiatru; potrafi również przeładować ten żywioł w postaci burzy wokół siebie. Więcej informacji czeka na odkrycie. | ||
|- | |- | ||
| [[Plik:Gladiola.PNG|150px|center]] | | [[Plik:Gladiola.PNG|150px|center]] | ||
| '''Gladiola''' - Odpowiedzialna za Ochronę Ogrodu. | | '''Gladiola''' - Odpowiedzialna za Ochronę Ogrodu. Posługuje się magią ognia; czasem objawia się ona w postaci płonących nieruchomych skrzydeł przypominających te strażnicze które podpalają jej oponentów, którzy zbliżą się za bardzo. Sylvari nie pokazała całegoswojego arsenału zaklęć. Jest też wymagającą przeciwniczką na polu bitwy nawet bez magii. Więcej informacji czeka na odkrycie. | ||
|- | |- | ||
| [[Plik:Goździk.PNG|150px|center]] | | [[Plik:Goździk.PNG|150px|center]] | ||
| '''Goździk''' - Odpowiedzialna za Ochronę Ogrodu. | | '''Goździk''' - Odpowiedzialna za Ochronę Ogrodu. Liga widziała jej jedno zaklęcie - podmuch powietrza, ale sylvari potrafi znacznie więcej. Więcej informacji czeka na odkrycie. | ||
|} | |} | ||
| Linia 62: | Linia 62: | ||
===Eks-członkowie=== | ===Eks-członkowie=== | ||
*[[Aeshri]] - znana w Ogrodzie jako Shirea, zwana Piwonią. | *[[Aeshri]] - znana w Ogrodzie jako Shirea, zwana Piwonią. Uznawana za martwą, choć kto wie. | ||
==Ważne miejsca== | ==Ważne miejsca== | ||
Wersja z 01:29, 27 sie 2019
Ogród - grupa złożona z sylvarich działająca na terenie dżungli maguumiańskiej, którzy parają się za niewielką opłatą drobnymi bądź większymi zleceniami niezwiązanych z Wardenami czy Lwią Gwardią ani Paktem. Wolni strzelcy strzegący porządku i pilnujący bezpieczeństwa głównych szlaków. Zadania przyjmują zazwyczaj przez pośredników.
Nieoficjalnie i niejawnie - grupa złożona z koszmarytek pod wodzą eks Barona Pożogi z lasu Caledon - Felvinda, której daleko do bycia pełnoprawnym Koszmarnym Dworem. Podobno członkinie organizacji, jak i ich lider energię zamiast na szerzenie koszmaru przeznaczają na dbanie o lepsze jutro i parają się pracami najemniczymi, zatajając swoją przynależność do koszmarytów, której niestety nie zmienią
Historia
Grupa powstała w drugiej połowie 1330 AE, choć jej niektórzy członkowie znali się wcześniej. Więcej informacji czeka na odkrycie.
Hierachia
Ogród można podzielić na
- Kwiaty - członkinie pełniące ważne funkcje i stanowiące trzon Ogrodu. To one wypełniają zlecenia
- Goście - pośrednicy i przyjaciele
Wewnętrznie ogród podzielono na - jak je szumnie określono - departamenty:
- Słońce - rekrutacja i rozrost Ogrodu
- Woda - zaopatrzenie
- Wiatr - przynoszenie wieści ze świata
Jedną z ważniejszych funkcji jaka niestety nie doczekała się swojego departamentu jest Ochrona Ogrodu - parają się tym Goździk i Gladiola.
Skład grupy
| Portret | Opis |
|---|---|
| Felvind - eks-baron Pożogi związany z kilkoma różnymi Dworami w poprzednich latach; ostatnim Dworem do którego należał, był dwór Księżnej Mahamuyer działający w latach 1328-1330 AE. Przed odejściem z Gaju i rozpoczęciem swojej kariery wśród Koszmarytów (1325 AE) pełnił w Gaju rolę nauczyciela magii żywiołów. Ze znanych Lidze osobistości jedną z jego uczennic była Nisheera, a drugą - Aeshri, już znacznie później bowiem dopiero od 1328 AE po kampanii w Maguumie. W 1332 AE jego ciało uległo uszkodzeniu w wyniku wybuchu pewnego artefaktu magicznego i od tego czasu Baron jest kaleką z niewydolnością oddechową. Więcej informacji czeka na odkrycie. Nie miał okazji poznać Ligi na zadaniu 'sojuszniczym' dla wątku Marionetkarze - nie ustalono dlaczego. | |
| Tulipan - cicha, słuchająca rozkazów przełożonego sylvari. Przedstawicielka departamentu Wiatr w hierarchii Ogrodu. Więcej informacji czeka na odkrycie. Nie miała okazji poznać Ligi na zadaniu 'sojuszniczym' dla wątku Marionetkarze - nie ustalono dlaczego. | |
| Aster - Przedstawicielka departamentu Słońce w hierarchii Ogrodu. Harfistka. Więcej informacji czeka na odkrycie. | |
| Firletka - Przedstawicielka departamentu Słońce w hierarchii Ogrodu. Więcej informacji czeka na odkrycie. | |
| Lawenda - Przedstawicielka departamentu Słońce w hierarchii Ogrodu. Śpiewaczka. Więcej informacji czeka na odkrycie, aczkolwiek jedna z jej sióstr - Mak - wyznała Lidze, że Lawenda nie żyje. | |
| Bez - Przedstawicielka departamentu Woda w hierarchii Ogrodu. Straciła prawą rękę niestety nie wyjaśniono dokładnie jak. Jest leworęczna, więc wciąż może walczyć i używać magii. Posługuje się rapierem. Jej domeną jest magia ziemi, a ulubionym zakleciem - przywołanie kolców, które często lewitują w miejscu, gdzie byłaby jej prawa ręka. Zdaje się być opanowaną i spokojną osobą, moze nieco zbyt mrukliwą, która dąży przede wszystkim do porządku i poważnie traktuje przyrzeczenia. Dosiada masywnego czernego raptora, często odzianego w drewnianą zbroję. Więcej informacji czeka na odkrycie. | |
| Mak - Przedstawicielka departamentu Woda w hierarchii Ogrodu. Jest silnym medium, mocno powiązanym ze Snem, co sprawia że jest w stanie nawet przywołać parę zdarzeń związanych z sylvari w jej otoczeniu, które odcisnęły mocniejsze piętno na Śnie podobnie jak samotniczka Amaranda z drugiej generacji sylvari, potrafi również w niejasnych wizjach przewidzieć możliwe przyszłości, które można wielorako interpretować. Często siega po substancje halucynogenne by próbować wyciszyć swoje traumy i zakłócić swoje silne destrukcyjne czasem dla niej powiązanie ze Snem, aczkolwiek nie działają tak jakby sobie życzyła. W walce posługuje się żywiołem wiatru; potrafi również przeładować ten żywioł w postaci burzy wokół siebie. Więcej informacji czeka na odkrycie. | |
| Gladiola - Odpowiedzialna za Ochronę Ogrodu. Posługuje się magią ognia; czasem objawia się ona w postaci płonących nieruchomych skrzydeł przypominających te strażnicze które podpalają jej oponentów, którzy zbliżą się za bardzo. Sylvari nie pokazała całegoswojego arsenału zaklęć. Jest też wymagającą przeciwniczką na polu bitwy nawet bez magii. Więcej informacji czeka na odkrycie. | |
| Goździk - Odpowiedzialna za Ochronę Ogrodu. Liga widziała jej jedno zaklęcie - podmuch powietrza, ale sylvari potrafi znacznie więcej. Więcej informacji czeka na odkrycie. |
Pozostali członkowie
Przyjaciele Ogrodu to czterech sylvarich, którzy pełnią rolę pośredników i przynoszą zlecenia.
- Hjall - Więcej informacji czeka na odkrycie.
- Droghanir - Więcej informacji czeka na odkrycie.
- Axor - Więcej informacji czeka na odkrycie.
- Fearish - Więcej informacji czeka na odkrycie.
Eks-członkowie
- Aeshri - znana w Ogrodzie jako Shirea, zwana Piwonią. Uznawana za martwą, choć kto wie.
Ważne miejsca
- Ogród
“Miejsce było po prostu oszałamiające. Choć z góry nie docierało żadne światło, przez rozłożyste drzewa chroniące przesmyk przed dostrzeżeniem go z nieba nie było tu strasznie - w głębi przesmyku tliło się kilkanaście niedużych błękitnych światełek, zlokalizowanych w równej odległości od siebie. Ich światło pozwalały się przyjrzeć niedużemu ogrodowi. W jego centrum rosło rozłożyste drzewo, lecz niestety łyse i pozbawione kory, z jakiegoś powodu jednak żywe. Pod nim znajdowała się kamienna ława, obok której z jednej strony znajdował się krzew białej róży. Był piękny, mimo, że nie kwitło na nim wiele róż. Zdawał się uparcie rosnąć i emanował elegancją. W niedalekiej odległości rosły kolejne rośliny. Przepiękne różowe astry wyglądały tak idealnie, jakby z obrazka. Czerwona gladiola wystrzeliwała z ziemi tuż obok nich i górowała nad nimi wzrostem. Ciemnofioletowe, niemalże czarne tulipany były czymś naprawdę rzadko spotykanym. Zwyczajne czerwone maki w tym ogrodzie zdawały się być naprawdę ładne mimo swojej prostoty. Pomarańczowy goździk wręcz uginał się od ilości płatków. Czerwona piwonia o ogromnych kwiatach, tak rozbitych i kuszących, jak otwarta i kusząca starała się być ta, która nosiła ich imię. Skromna lawenda oszałamiała zapachem, zaś biała firletka, równie niepozorna miała w sobie sporo uroku. Obok rosły gęsto konwalie, których nie powinno nigdzie być o tej porze roku, podobnie jak bzu, który jednak rósł nieco dalej, a jego fioletowe drobne kwiatki ozdabiały gałęzie, a co dopiero przebiśniegów. Białe kwiatki szczawicy i rabarbaru zdawały się nawet lśnić tej nocy. Nawet zazwyczaj nieuznawane za ładne bylica i oset zdawały się tutaj być naprawdę piękne. Opodal nich znajdowały się niezapominajki, do których swoje kroki skierowała ostrożnie sylvari. Po drodze minęła jeszcze kilka kwiatów - dostojną różową magnolię, wesołe żółte jaskry, gęsto rosnące bratki, ukwiecony len na uboczu, uroczą orchideę, aromatyczny rumianek, melisę, miętę, mniszka, koniczynę, stokrotki i wiele innych kwiatów, którym nie mogła się przyjrzeć, bo były zbyt daleko od świateł.
To było straszne. Poczuła się jak w jakimś miejscu pamięci, a gdyby zebrać wszystkie rośliny w jakimś spisie, z pewnością wyszłoby kilkadziesiąt, jak nie setka. Przyklęknęła przy niezapominajkach i udała, że przygląda im się w zadumie, choć jej wzrok uciekł ku róży. Nieco ją zmroziło. Kilka rozszalałych myśli przeszło jej przez głowę. Pogrążyła się w nich.
— Fragment opowiadania "Najdroższa Matko"
- Mogiła
“Wprowadziła sylvari do dziwnego miejsca. W ziemię powbijano sporo różnokształtnych tabliczek w równej odległości, zupełnie jak na ludzkim cmentarzu, ale na tym kończyło się podobieństwo. Było tu bardzo kolorowo - każda z tabliczek pomalowana była fluorescencyjną farbą, dzięki której jasno i wyraźnie było widać co upamiętnia i kogo, lecz ciężko było spamiętać, Nie brakowało różnorakich kwiatów w licznych wazonach, wielobarwnych lian i pyłku świetlikowego rozproszonego na kamieniach. Na tych bardziej płaskich głazach rozłożono poczęstunek i alkohol; przy przeciwległej do wejścia ścianie znajdowała się taka skalna półka na której było największe zgromadzenie przekąsek. W powietrzu pachniało ładnie, mocno kwiatowo. U szczytu jaskini wisiały barwne niebieskie lampiony, będące źródłem przyjemnego światła. Towarzystwo, bo to one było kluczowe dla pani "intruz" delikatnie mówiąc było równie barwne i przede wszystkim babskie - znajdowało się tu raptem 12 sylvarich - 8 kobiet i 4 mężczyzn. Nie zdążyła się przyjrzeć dokładnie, ale zauważyła w tej barwnej masie jedną jasnoróżową, która leżała na kocu z krzywą noga opartą o specjalnie dosuniętą bliżej skrzynką i przygrywała coś na harfie, do czego druga siedząca obok - ciemnoróżowa coś wesołego podśpiewywała. Do jej uszu dobiegły tylko słowa: "I Drzewiec ten, co spaczony był. zagrażał podróżnym tak...", bowiem zaraz Tulipan złapała "Niezapominajkę" za rękę i pociągnęła ją nieco głębiej jaskini bokiem sali, póki nie wzbudziły dużo uwagi.
Kolejny pokój był zabezpieczony grubymi liśćmi, w które Tulipan zastukała w jakiś wymyślny sposób. Liście po chwili się rozsunęły, a widok sprawił, że "Niezapominajce" brakło tchu. Nie chodziło o wnętrze pomieszczenia - bo czym się tu szokować, zwykły pokój, parę krzeseł, meble sylvari.
— Fragment opowiadania "Najdroższa Matko"
- Wulkan
“- Dobrze... Wulkan to pracownia, którą urządziliśmy sobie - a jakże - przy wulkanie, tam gdzie wcześniej swoje laboratorium miały asury, te z... Inquest. W każdym razie, tam ćwiczymy, tam tworzą nasze alchemiczki, zaś szef ma tam swój gabinet. Większość z nas, Kwiatów czuje się znacznie lepiej w Ogrodzie, dlatego Wulkan bardzo często jest opustoszały, nawet Felvind bywa tam sporadycznie. Próżno szukać tam dokumentów, czy czegoś - nienawidzimy papierologii, a listy od razu palimy
— Fragment opowiadania "Najdroższa Matko"
“Nogi poniosły ją do podnóża wulkanu, ale zamiast iść głównym szlakiem ku szczytowi, jak nierozważny turysta zdecydowała się odbić w bok. Weszła w plątaninę wąziutkich przesmyków między wulkanicznymi czarnymi skałami, lecz gdy jej frustracja sięgnęła zenitu, znalazła w końcu przejście wgłąb tunelu, którego szukała. Mapa, jaką miała w rękach była dość precyzyjna mimo wszystko.
Za tunelem znajdowały się pozostałości asurańskiej architektury, o ile tak można to było nazwać. Nieaktywne lewitujące płytki, martwe generatory twardych holograficznych schodów i mostków, pęknięte asurańskie kryształy, resztki golema obronnego z serii Mark II. Technologiczny bzik wygrał z rozsądkiem, sylvari przykucnęła przy nim by go sprawdzić. Został stworzony około 2 lata temu i niestety nie miał żadnych użytecznych części, chyba że blachę, ale wymagałoby to dużych przeróbek... Sylvari porzuciła łup i ruszyła wgłąb kompleksu, lecz panowała tu cisza jak makiem zasiał. Sprawdzała wszelkie wnęki i załomy, niemniej znalazla tylko dwa pomieszczenia, oba całkiem puste, jeżeli by nie liczyć śladów po paleniskach w obu, pustych drewnianych skrzynek w jednym z nich, które pachniały jakby pomarańczami, ale bardzo słabo, a także kamienia uformowanego w blok na środku drugiego z nich. Na tym dziwnym ołtarzu sylvari spróbowała narysować świeżo poznany symbol róży, lecz nic się nie stało.
— Fragment opowiadania "Najdroższa Matko"
Powiązane opowiadania/eventy
Ciekawostki
Wkrótce