Maghiran: Różnice pomiędzy wersjami
| Linia 61: | Linia 61: | ||
=''Wygląd''= | =''Wygląd''= | ||
[[Plik:Kwiatnocą.jpg|thumb|left|350px|Spojrzenie na świecący w ciemności kwiat.]] | |||
Maghiran to sylvari o przeciętnym wzroście (mierzy sobie 1.82m wzrostu) i atletycznej sylwetce. Ciało ma zdrewniałe w szarawym kolorze z drobnymi, zielonkawymi wzorami. Nocą świeci jasną, pastelową zielenią. Na głowie jako fryzurę nosi zielony kwiat, zazwyczaj szczelnie opatulony grubymi liśćmi. Płatki kwiatu są czulsze na dotyk, a sama fryzura pod wpływem skoków emocjonalnych rozszerza się, więdnie lub opatula mocniej – wszystko zależnie od tego, co aktualnie czuje właściciel. Dla przykładu – pod wpływem mocnego skoku adrenaliny kwiat rozszerzy się bardziej, zaś przy skrajnym załamaniu nerwowym może wydać się sflaczały i smutny. | Maghiran to sylvari o przeciętnym wzroście (mierzy sobie 1.82m wzrostu) i atletycznej sylwetce. Ciało ma zdrewniałe w szarawym kolorze z drobnymi, zielonkawymi wzorami. Nocą świeci jasną, pastelową zielenią. Na głowie jako fryzurę nosi zielony kwiat, zazwyczaj szczelnie opatulony grubymi liśćmi. Płatki kwiatu są czulsze na dotyk, a sama fryzura pod wpływem skoków emocjonalnych rozszerza się, więdnie lub opatula mocniej – wszystko zależnie od tego, co aktualnie czuje właściciel. Dla przykładu – pod wpływem mocnego skoku adrenaliny kwiat rozszerzy się bardziej, zaś przy skrajnym załamaniu nerwowym może wydać się sflaczały i smutny. | ||
Najbardziej charakterystyczną cechą Maghirana jest jednak brak prawego oka. Gdyby zajrzeć pod opaskę, można by zobaczyć, że ok tam jest, jednak jest blade i bez wyrazu, widocznie uszkodzone. Najpewniej przy odpowiednich środkach medycznych zostałoby uratowane, ale warunki polowe niestety dobiły je całkowicie. Drugie, sprawne oko ma w kolorze jasnej limonki, nocą świecące intensywnie bielą. Inną charakterystyczną cechą jego twarzy jest lekko garbaty nos o ostrym zakończeniu. | Najbardziej charakterystyczną cechą Maghirana jest jednak brak prawego oka. Gdyby zajrzeć pod opaskę, można by zobaczyć, że ok tam jest, jednak jest blade i bez wyrazu, widocznie uszkodzone. Najpewniej przy odpowiednich środkach medycznych zostałoby uratowane, ale warunki polowe niestety dobiły je całkowicie. Drugie, sprawne oko ma w kolorze jasnej limonki, nocą świecące intensywnie bielą. Inną charakterystyczną cechą jego twarzy jest lekko garbaty nos o ostrym zakończeniu. | ||
Wersja z 03:07, 26 kwi 2020
Wygląd

Maghiran to sylvari o przeciętnym wzroście (mierzy sobie 1.82m wzrostu) i atletycznej sylwetce. Ciało ma zdrewniałe w szarawym kolorze z drobnymi, zielonkawymi wzorami. Nocą świeci jasną, pastelową zielenią. Na głowie jako fryzurę nosi zielony kwiat, zazwyczaj szczelnie opatulony grubymi liśćmi. Płatki kwiatu są czulsze na dotyk, a sama fryzura pod wpływem skoków emocjonalnych rozszerza się, więdnie lub opatula mocniej – wszystko zależnie od tego, co aktualnie czuje właściciel. Dla przykładu – pod wpływem mocnego skoku adrenaliny kwiat rozszerzy się bardziej, zaś przy skrajnym załamaniu nerwowym może wydać się sflaczały i smutny. Najbardziej charakterystyczną cechą Maghirana jest jednak brak prawego oka. Gdyby zajrzeć pod opaskę, można by zobaczyć, że ok tam jest, jednak jest blade i bez wyrazu, widocznie uszkodzone. Najpewniej przy odpowiednich środkach medycznych zostałoby uratowane, ale warunki polowe niestety dobiły je całkowicie. Drugie, sprawne oko ma w kolorze jasnej limonki, nocą świecące intensywnie bielą. Inną charakterystyczną cechą jego twarzy jest lekko garbaty nos o ostrym zakończeniu.
Charakter
Choć od dłuższego czasu nie pełni już roli żołnierza Paktu i obraca się w kręgach raczej średnio legalnych, to jednak nadal uważa samodyscyplinę za niezwykle ważny aspekt życia. Zazwyczaj podchodzi do problemów w sposób praktyczny, analizując przyczyny i skutki w poszukiwaniu rozwiązania. Nie lubi pochopnego działania, ceniąc sobie dobry plan. Na misjach nie należy do osób wpychających się na pierwszy plan, trzymając się z tyłu jako wsparcie. Przed szereg wychodzi tylko wtedy, gdy uzna to za niezbędne działanie. Szkolenie w Vigil oraz prawdziwa szkoła życia w Maguumie nauczyła go trzymania emocji na wodzy. Potrafi myśleć trzeźwo nawet w najgorszych sytuacjach, nie dając się ponieść niepotrzebnej panice. Opanowany, nie jest łatwo wyprowadzić go z równowagi, przestraszyć czy złamać.
W kontaktach prywatnych czy przy barowej posiadówce jest jednak nieco inaczej. Szczególnie, gdy sylvari zacznie pić swój ulubiony alkohol – absynt – lub zapali podejrzanego pochodzenia ziele w fajce. Zdarza mu się wtedy odpływać do swojej fantazji i snuć różne, czasem abstrakcyjne wizje i filozofie. Odzywa się wtedy jego artystyczna i wrażliwa na sztukę dusza oraz nieco zwichrowana psychika. Nie jest z nim najlepiej, czego nie przyzna wprost.
Umiejętności
Maghiran nie używa magii w żadnej formie. Jako były członek Vigil przeszedł podstawowe szkolenia wojskowe. Ma dobrą kondycję, potrafi dobrze pływać czy skakać. Pobyt w Maguumie wymusił u niego szlifowanie swoich umiejętności wspinaczkowych. Potrafi odnaleźć się w trudnych warunkach i zna sztukę surwiwalu, w skład czego wchodzi również i medycyna polowa. Choć szkolił się używać różnych rodzajów broni, najbardziej skupił się na broni palnej krótkiego, średniego oraz dalekiego zasięgu. Zna się również na wszelakich bombach, materiałach wybuchowych, a przede wszystkim mechanice. Najbliższa jest mu technologia paktu, ludzka oraz popielcza. Asurańska jest dosyć skomplikowana, jednak dzielnie stara się ją pojąć i przyswoić. Co łatwiejsze asurańskie urządzenia powinien być w stanie rozbroić. Poza tym, choć raczej unika starć bezpośrednich, potrafi bardzo dobrze boksować. Wie, jak trzymać gardę, jak unikać i jak i w co uderzać, by ogłuszyć przeciwnika. Nie ma problemów ze stosowaniem mało honorowych ciosów, jednak takie zostawia na prawdziwych przeciwników, w treningowych sparingach nie będąc aż taką mendą. Z umiejętności mniej bojowych, potrafi z, na pierwszy rzut oka, złomu skonstruować użyteczne urządzenia. Do tego jest złotą rączką i dobrze operuje rysunkiem technicznym. Nie ma problemu z czytaniem schematów czy matematycznych zapisków. Potrafi także pilotować sterowiec oraz charrkopter.
Wyposażenie
Sterowiec
Sylvari posiada swój prywatny sterowiec. No, tak na dobrą sprawę przywłaszczony. Wyprawa do Maguumy wraz z siłami Paktu nie skończyła się dla jego załogi zbyt dobrze, czego efektem był poważnie uszkodzony sterowiec i w większości martwa załoga. Z niewielką pomocą udało mu się naprawić machinerię, choć zajęło to naprawdę dużo czasu, i uciec z nieprzychylnych terenów starożytnego smoka. Sterowiec, choć niewielki, nadal wymaga załogi większej niż jedna osoba, przez co przez większość czasu tkwi zaparkowany przy czarnym runku w Elonie, służąc głównie za miejsce do spania. Latający środek transportu jest jednocześnie najlepszym źródłem dochodu sylvari – inżynier wynajmuje się bowiem jako pilot i oferuje transport towarów swoim sterowcem. Jeśli już gdzieś wylatuje, to w towarzystwie przemytniczej załogi z towarami o wątpliwej legalności.
Ciekawostki
- Ma jakąś dziwną słabość do zapachu anyżu. Z tego też powodu zaczął pijać absynt, który stał się jego ulubionym alkoholem. Jeśli już spotyka się go w barze (a zdarza mu się tam siedzieć często), to właśnie przy kieliszku tego mistycznego alkoholu.
- Od czasu do czasu lubi zapalić sobie fajkę. Ma kilka różnych mieszanek ziół, choć najczęściej pali mieszanki tytoniowe.
- Potrafi grać na harmonijce i nawet jedną posiada. Umilała mu wieczory przy ognisku w Maguumie.
- Wokół siebie rozpyla intensywny zapach majeranku.
- Ma całkiem spore oszczędności, a praca na czarnym rynku z przemytnikami daje mu spore dochody. Większość jednak chomiczy lub wydaje na losowe rzeczy. Nie przywiązuje do pieniędzy wielkiej wagi, przez co zdarza mu się zostawiać bardzo hojne napiwki w barach.
- Ceni złom. Lubi zbierać różne urządzonka spisane na straty i reanimować je naprawami. Czasami się udaje, czasami nie – jeśli nie, to przynajmniej zyskuje części zamienne na przyszłość.
- Czasami robi sobie wycieczki po wysypiskach lub przeszukuje kontenery z odpadami w poszukiwaniu przydatnych, a niechybnie wyrzuconych, rzeczy.
- W Vigil pracował jako inżynier, zajmując się naprawami głównie broni i pojazdów. Kojarzył całkiem sporo osób, zaś jego uważano raczej za nerda i mało kto zwracał na niego uwagę.
Plotki
[cisza]





