Max Vecotti: Różnice pomiędzy wersjami

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Denemu (dyskusja | edycje)
Nie podano opisu zmian
Denemu (dyskusja | edycje)
Nie podano opisu zmian
Linia 42: Linia 42:
Kiedyś miał problemy z środkami uzależniającymi wszelkiej maści, poza narkotykami, w sumie do dziś potrafi siedzieć z fajką w ustach koncypując nad sensem egzystencji wielu rzeczy, wielce filozof od spraw pojętych i niepotrzebnych.
Kiedyś miał problemy z środkami uzależniającymi wszelkiej maści, poza narkotykami, w sumie do dziś potrafi siedzieć z fajką w ustach koncypując nad sensem egzystencji wielu rzeczy, wielce filozof od spraw pojętych i niepotrzebnych.


== Historia ==
Max urodził sie w średnio zamożnej rodzinie, gdzie jego Ojciec współpracował przez lata z Złomiarzami, oddając się kolejno to coraz większym projektom, nawet był jednym z tych, którzy uczestniczyli w tworzeniu żyro.
Co dało jego ojcu dosyć sporo możliwości patentowych, tak też Greg wciągnął swojego syna w świat metalem pachnący. Zabierał go na różne wyprawy, pracę i wiele innych, Max szybko złapał bakcyla i zaczął nauki we własnym zakresie powoli zalewając się całą dostępną pod rękoma wiedzą. Lata mijały, a on sam tylko coraz więcej spędzał czasu z narzędziami w rękach, nawet w wieku 16 lat zaczął zarabiać na siebie dzięki smykałce do tej dziedziny. Nie jednokrotnie odmawiał sobie przez lata wielu doświadczeń normalnego nastolatka, nie interesowały go wtedy zbytnio kobiety a wyniki, żadna polityka tylko to czy nowe narzędzie będzie działać a nie wybuchnie powodując rozległe rany czy nadmierną ilość kłębiącego się dymu. W pewnym momencie zatrzymał się, nie wiedział co począć czując mistrzostwo w swoich działaniach, jednakże zaczął poszukiwać nowych odnóg dziedzin inżynierii dzięki czemu zaczął studiować Gemmologię jak i alchemię, tworząc swoiście piramidę wiedzy, wszystko się łączyło jak i dawało dochód, przez to zaskarbił sobie serca wysoko postawionych osób, czy to jakimiś naprawami, sprzętami a nawet biżuterią. Do momentu... zostało mu zaproponowane krzesło w kongresie handlarzy dzięki pojednaniu kilku większych firm ze sobą, pieniądze zaczęły go zalewać a on sam nie wiedział co z nimi robić, bo dotychczas miał materiały swoje i od zleceniodawców, taka ilość gotówki go przytłoczyła, kupił sobie kilka ładniejszych strojów i resztę włożył w wszelakie badania naukowe jak i również sam kongres, by rozwijać wszystkie działalności na szlakach handlowych. Lata jednak ubywały a Max uciekał w nowe zajawki, szachy z bezdomnymi czy rozmowy z straganowymi dziadami o życiu przy butelce taniego wina w ręku, papierosy a nawet własne eliksiry, oddłużał się na wiele sposobów nie tracąc przy tym wszystkich zmysłów a szukając coraz to nowszych rozwiązań dla świata nauki, przecież nie jest to dziwne, że wspomaganie psychologiczne nie jest niczym nowym, raptem wielu mistrzów nauk pokładało się w substancjach psychoaktywnych oddając się natłoku myśli, by szukać rozwiązania rzeczy, które rozwiązane być nie mogły.
Czas mijał a Max tylko czekał bez powodu na rozwój wydarzeń w swoim życiu, aż nie przymusił go ktoś na własną wyprawą za swoim jestestwem...


== Umiejętności Bojowe ==
== Umiejętności Bojowe ==
-Tutaj opisujecie umiejętności posiadane przez waszą postać
w budowie


== Ekwipunek ==
== Ekwipunek ==
Linia 63: Linia 68:


== Plotki/Ciekawostki ==
== Plotki/Ciekawostki ==
-Tutaj opisujecie plotki/ciekawostki o waszej postaci
-w budowie

Wersja z 22:08, 4 sie 2021

Max Vecotti
Plik:Nazwa pliku jaki dodaliście jako avatar np. avek.jpg
Rasa

Człowiek

Płeć

Mężczyzna

Wiek

Ur. 22 seznou Latorośli 1303 (31 Lat)

Klasa

Inżynier

Przydomek

Brak

Rola w Lidze

Brak

Filar

Brak

Powiązane organizacje

Kongres Handlarzy - (Inwestor/Handlarz/Rzeczoznawca)

Złomiarze - (były członek)

Bliscy

Ojciec - Greg Vecotti

Matka - Lucy Vecotti

Brat - Lares Vecotti (zmarły)

Status postaci

Główna

Gracz

-


Wygląd

Max jest dosyć wysokim mężczyzną jak na ludzką rasę, również ma całkiem dobrze wyrobione ciało, niekoniecznie zwykłymi ćwiczeniami,co ciężką pracą od dziecka, gdzie po prostu zabawiał się w swoistego rzemieślnika od siedmiu boleści. Sama twarz dla przeciętnego zjadacza chleba się niczym nie wyróżniała, bo nie było na niej niby nic specjalnego, chociaż jak się zastanowić to w jego wieku, już sama skóra i typ pracy powinien się okazywać w minimalnym stopniu chociażby na skórze. Jednak nie tym razem, cera jak i połyskująca skóra dosyć jasno oddawała to, że potrafi zadbać o siebie, szczególnie, gdyby przyjrzeć się jego brodzie, idealnie przystrzyżone włosie oraz wymodelowane tak, by nie przeszkadzało w codziennym życiu jak i pracy. Włosy zaś potrafiły pokazać swoją podstępną naturę, jednak taka praca przy włosach za łopatki obnosi się z tym, że smar czy dowolne inne specyfiki potrafiły się w nich znaleźć, nawet jeśli zachowywało się pełen rozmach ochrony własnej.

Kolory włosów były kasztanowe, szatynowe czy zwał jak zwał w zależności od pory roku, mimo wszystko często zaczesywał je w tył i związywał w kucyk do czasu, gdy natrafiłą mu się praca z naftalenem, który zajął się ogniem powodując długotrwałe uszkodzenia włosów, przez co zmienia fryzury dosyć często przez lata, obecnie może poszczycić się znów długimi i zdrowymi włosami do łopatek, które zaczesuje w tył i spleca kilka kosmyków w łuk oraz kilka warkoczy z przednich kosmyków zarzucając je na przód ramion.

Co do ubioru nigdy nie był zgodny sam ze sobą, dobierane zwykle na odwal się odzienie było czymś dla niego powszechnym, nie potrafił bądź nie chciał wyglądać na zamężną osobę, jednak niektóre z jego ciuchów potrafiły to ukazać, szczególnie gdy chodził na splend kongresu handlarzy, wtedy nie potrafił wyglądać biednie, głównie dlatego, że był jednym z inwestorów dla kilku większych przedsiębiorstw. Mimo to można było go zawsze widzieć z plecakiem różnych rozmiarów, bądź torbą przewieszoną przez ramię. Nikt nie wie co do końca w niej się znajdowało, jednak nie należały nigdy do najlżejszych, zapakowane po brzegi, ale skrupulatnie ułożone tak, by mieć dostęp zawsze do czego chcę bez wyciągania czegokolwiek bez potrzeby.


Charakter

Ciężko rozprawiać o nim pod tym względem, nigdy nie był jednoznaczny względem zachowania, raz wyrachowany raz bezczelny. Jego szereg zachowań był jak ciąg liczb, który się nigdy nie kończył, mimo to jeśli było prawione o technologii bądź pieniądzach potrafił zawsze jednoznacznie odpowiadać i nie mieć problemów z ukazaniem zaciekawienia.

Względem mu osób nieznanych potrafi wielokrotnie zastanawiać się jak powinien się zachowywać, by odpowiednio ułożyć sobie grunt pod możliwy zarobek, bądź kompetytywną przyjaźń na zasadzie współpracy. Mimo uprzedzeń do każdego sam z siebie w wolnych chwilach jest iście zajętym człowiekiem, który odlatuje w myślami na bok dając niejednoznaczne odpowiedzi, ciężko na nim polegać jeśli chodzi o miłość czy romantyczne porady. Ma swoje myślenie, gdzie miłość to tylko chwilowy odskok od życia, by przekonać się, że zaś zaraz będzie tak samo tylko z kimś u boku. Nie przeszkadzało mu to jednak w posiadaniu nawet kilku partnerek w życiu, które zostawił, gdy miał możliwość oddania się pracy, lub ważniejszej sprawie.

Co ciekawe nigdy nie ukończył żadnej szkoły ani niczego podobnego, cała jego wiedza oraz umiejętności poznawcze nabył przez lata od ojca i w różnych miejscach pracując jako inżynier oraz Gemmolog po całej Tyrii, więc zasadniczo nie ma ogólnej wiedzy na wszystko co mu nie jest potrzebne, jednak potrafi całkiem dobrze prowadzić się mimo to nie tylko w życiu ale i rozmowach w różnych dziedzinach.

Kiedyś miał problemy z środkami uzależniającymi wszelkiej maści, poza narkotykami, w sumie do dziś potrafi siedzieć z fajką w ustach koncypując nad sensem egzystencji wielu rzeczy, wielce filozof od spraw pojętych i niepotrzebnych.

Historia

Max urodził sie w średnio zamożnej rodzinie, gdzie jego Ojciec współpracował przez lata z Złomiarzami, oddając się kolejno to coraz większym projektom, nawet był jednym z tych, którzy uczestniczyli w tworzeniu żyro. Co dało jego ojcu dosyć sporo możliwości patentowych, tak też Greg wciągnął swojego syna w świat metalem pachnący. Zabierał go na różne wyprawy, pracę i wiele innych, Max szybko złapał bakcyla i zaczął nauki we własnym zakresie powoli zalewając się całą dostępną pod rękoma wiedzą. Lata mijały, a on sam tylko coraz więcej spędzał czasu z narzędziami w rękach, nawet w wieku 16 lat zaczął zarabiać na siebie dzięki smykałce do tej dziedziny. Nie jednokrotnie odmawiał sobie przez lata wielu doświadczeń normalnego nastolatka, nie interesowały go wtedy zbytnio kobiety a wyniki, żadna polityka tylko to czy nowe narzędzie będzie działać a nie wybuchnie powodując rozległe rany czy nadmierną ilość kłębiącego się dymu. W pewnym momencie zatrzymał się, nie wiedział co począć czując mistrzostwo w swoich działaniach, jednakże zaczął poszukiwać nowych odnóg dziedzin inżynierii dzięki czemu zaczął studiować Gemmologię jak i alchemię, tworząc swoiście piramidę wiedzy, wszystko się łączyło jak i dawało dochód, przez to zaskarbił sobie serca wysoko postawionych osób, czy to jakimiś naprawami, sprzętami a nawet biżuterią. Do momentu... zostało mu zaproponowane krzesło w kongresie handlarzy dzięki pojednaniu kilku większych firm ze sobą, pieniądze zaczęły go zalewać a on sam nie wiedział co z nimi robić, bo dotychczas miał materiały swoje i od zleceniodawców, taka ilość gotówki go przytłoczyła, kupił sobie kilka ładniejszych strojów i resztę włożył w wszelakie badania naukowe jak i również sam kongres, by rozwijać wszystkie działalności na szlakach handlowych. Lata jednak ubywały a Max uciekał w nowe zajawki, szachy z bezdomnymi czy rozmowy z straganowymi dziadami o życiu przy butelce taniego wina w ręku, papierosy a nawet własne eliksiry, oddłużał się na wiele sposobów nie tracąc przy tym wszystkich zmysłów a szukając coraz to nowszych rozwiązań dla świata nauki, przecież nie jest to dziwne, że wspomaganie psychologiczne nie jest niczym nowym, raptem wielu mistrzów nauk pokładało się w substancjach psychoaktywnych oddając się natłoku myśli, by szukać rozwiązania rzeczy, które rozwiązane być nie mogły. Czas mijał a Max tylko czekał bez powodu na rozwój wydarzeń w swoim życiu, aż nie przymusił go ktoś na własną wyprawą za swoim jestestwem...

Umiejętności Bojowe

w budowie

Ekwipunek

- Mav.v Pistolet komorowy - Przerobiony pistolet z najprostszej broni palnej z przedłużoną lufą, odpowiednio zmieniona również w środku, przez co pocisk leci krzywą balistyczną, a pociski dzięki zmienionej strukturze oraz lotce mogą pod dowolnym kątem strzelić z różnym efektem. Bazując, że wymierzony strzał jest na wprost nie pod kątem do góry, to pistolet ustawia się na odpowiedni moduł, przez co lotka nie roztwiera się podczas lotu, a spłonka jest uderzana z inną siłą. Dzięki czemu leci prosto a zaczyna spadać po 3/4 długości lotu średniego naboju 9mm.

Komora prowadząca naboje... a raczej specjalistyczne ampułki bojowe o budowie naboju, potrafi przetrzymać je do 2 sztuk, mogą również zostać wystrzelone dwie naraz, jednak potrzebny jest do zamontowania odpowiedni zespół modułowy, celność jest lekko mniejsza jak i sam tor lotu, nie można jednak zbyt bardzo mieszać pod względem typu ampułki, ze względu na delikatne różnice parametru typu waga, czy typ zamontowanej lotki.

Ampułki: - Żelowa -> Posiada w sobie substancję, która po zetknięciu się z powietrzem, czyli rozbiciu na jakiejś powierzchni powiększa się i ma możliwość obezwładnić kogoś poprzez sklejenie się z pobliskim podłożem.

- Wybuchowa -> Specjalnie modyfikowany materiał prochowy w środku zapewnia moc wybuchu na poziomie siły 1/2 granatu. Wystarczająco, by zrobić krzywdę czy zabić, jednak za mało, by przebić się przez struktury. Zmodyfikowana spłonka podczas wypchnięcia przez lufę nie uderza jej, tylko prowadzi na suwnicy w dół komory ładowania, po czym wyrzuca z siebie. Jednakże odległość jest względna, bo tylko 1/2 całości tego co może zwykły nabój.

- Oślepiająca -> Z dużą ilości w sobie magnezu, w momencie rozbicia się o dowolną powierzchnię wewnętrzna część spłonki rozpala całość tak, że światło wydobywające się z ampułki może równie dobrze uszkodzi wzrok na stałe w pewnym stopniu.

Plotki/Ciekawostki

-w budowie