Krivvs: Różnice pomiędzy wersjami
| Linia 61: | Linia 61: | ||
==Wygląd i charakter== | ==Wygląd i charakter== | ||
Krivvs to asura średniego wzrostu (według asur oczywiście), z przeciętną budową ciała i delikatnie dającym się we znaki piwnym brzuchu. Karnacja w kolorze mlecznej czekolady, z wieloma ciemniejszymi odpryśnięciami widzianymi głównie na czole, szyi, ramionach, dłoniach i nogach. Wysokie oko, wąski rozstaw oczu, bulwiasty nos, grube wargi i zmarszczki nie czynią go okazem urody, a nawet wręcz przeciwnie. Inaczej sprawa ma się w przypadku idealnie długich i grubych uszu, a także gęstych włosów zaczesywanych do tyłu, w kolorze ciemnego blondu. | |||
Jeśli chodzi o charakter, to nie jest on paskudny, ale mógłby być lepszy. Jak każda asura, cierpi na przeświadczenie, że wszystko zrobi lepiej od innych a do brudnej roboty najlepiej wysłać golema lub osobę, której nie będzie szkoda. Dopiero później narzeka, że coś jest źle zrobione. Lata styczności z innymi rasami osłabiły w nim ten instynkt do jednorazowych wyskoków. Długie i męczące kampanie, hurtowe amputacje, szycie ran, nastawianie złamań, zbijanie gorączki i resuscytacje sprawiły, że entuzjazm młodego sanitariusza umarł gdzieś w dżungli i odmętach wymiaru Anomalii X, a dziś po świecie stąpa pusta skorupa. Szanuje swoją pracę, ale swoich pacjentów niekoniecznie. Wszystko robił by pod pełną narkozą, jeśli miałby taką możliwość by ograniczyć piski, jęki, powarkiwania i płacze swych pacjentów. Jakkolwiek by nie narzekał i nie wzdychał, instynkt sanitariusza jest w nim bardzo silny i spróbuje się podwoić a nawet potroić, byle by nie dać nikomu odejść we Mgły. | |||
Bywają momenty, gdy musi posiedzieć chwilę w odosobienieniu lub porozmawiać sam ze sobą. Pali tytoń za pomocą cybucha-podgrzewacza, a gdy może, to niegdy nie odmówi "lufy" wódki. | |||
[[Plik:Krivvs Obrazek1.png|right|thumb|Krivvs często spędza czas na gapieniu się w horyzont w zamyśleniu]] | |||
==Zdolności== | ==Zdolności== | ||
==Wyposażenie== | ==Wyposażenie== | ||
Wersja z 17:52, 29 paź 2021
“Co za życie...
— Krivvs
Informacje ogólne
Asura, lat 38 z perspektywą kryzysu wieku średniego, wdowiec. Urodził się i dorastał w Rata Sum, obecnie mieszka w Soren Draa. Ukończył Kolegium Statyki na kierunku "Magi-inżynieria medyczna" oraz pięcioletnie studium lekarskie. Przez pierwsze lata pracował w niewielkim Krewe "Boongos", które specjalizowało się w projektowaniu mobilnych stacji medycznych, które na krótki moment znalazły swoje zastosowanie po sformowaniu Paktu. Gdy Krewe przestało być rentowne i miało stać się własnością Inquestu, Krivvs zrezygnował z udziału i zapisał się do Paktu jako sanitariusz. Jako członek IV Oddziału Sanitariuszy Paktu i załogant charrcoptera "Siwy", był jednym z pierwszych którzy ruszyli na ratunek rozbitej przez Modrermotha flocie Paktu. Los zaprowadził go do współpracy z Unity, gdzie należąc do II Oddziału Medyków ratował rannych w walce z Anomalią X. Karierę sanitariusza zakończył, wyruszając wraz z Paktem do Thunderhead Peaks i Dragonfall. Ostatnie dwa lata spędził jako asystent medyczny krewe "Lazer-Virtualz".
Wygląd i charakter
Krivvs to asura średniego wzrostu (według asur oczywiście), z przeciętną budową ciała i delikatnie dającym się we znaki piwnym brzuchu. Karnacja w kolorze mlecznej czekolady, z wieloma ciemniejszymi odpryśnięciami widzianymi głównie na czole, szyi, ramionach, dłoniach i nogach. Wysokie oko, wąski rozstaw oczu, bulwiasty nos, grube wargi i zmarszczki nie czynią go okazem urody, a nawet wręcz przeciwnie. Inaczej sprawa ma się w przypadku idealnie długich i grubych uszu, a także gęstych włosów zaczesywanych do tyłu, w kolorze ciemnego blondu.
Jeśli chodzi o charakter, to nie jest on paskudny, ale mógłby być lepszy. Jak każda asura, cierpi na przeświadczenie, że wszystko zrobi lepiej od innych a do brudnej roboty najlepiej wysłać golema lub osobę, której nie będzie szkoda. Dopiero później narzeka, że coś jest źle zrobione. Lata styczności z innymi rasami osłabiły w nim ten instynkt do jednorazowych wyskoków. Długie i męczące kampanie, hurtowe amputacje, szycie ran, nastawianie złamań, zbijanie gorączki i resuscytacje sprawiły, że entuzjazm młodego sanitariusza umarł gdzieś w dżungli i odmętach wymiaru Anomalii X, a dziś po świecie stąpa pusta skorupa. Szanuje swoją pracę, ale swoich pacjentów niekoniecznie. Wszystko robił by pod pełną narkozą, jeśli miałby taką możliwość by ograniczyć piski, jęki, powarkiwania i płacze swych pacjentów. Jakkolwiek by nie narzekał i nie wzdychał, instynkt sanitariusza jest w nim bardzo silny i spróbuje się podwoić a nawet potroić, byle by nie dać nikomu odejść we Mgły. Bywają momenty, gdy musi posiedzieć chwilę w odosobienieniu lub porozmawiać sam ze sobą. Pali tytoń za pomocą cybucha-podgrzewacza, a gdy może, to niegdy nie odmówi "lufy" wódki.

Zdolności
Wyposażenie
Ciekawostki
Plotki
Znasz ciekawą plotkę? Napisz ją!
