Kapitan Evola "Zgrywus": Różnice pomiędzy wersjami
mNie podano opisu zmian |
Ohnaka |
||
| Linia 69: | Linia 69: | ||
Wip | Wip | ||
Kapitan Evola pływa na swoim slupie wraz z skromną załogą, skromną albowiem zaledwie dwu-ARRRRbotową. Hondo i Ohnaka to jego dwaj niezastąpieni towarzysze, sam asura twierdzi, że nie potrzebuje nikogo więcej na swoim okręcie, bo tylko by mu przeszkadzali. Każdy z nich dokładnie zna swoje zadania podczas żeglugi przez otwarte wody. Arrboty zostały obdarzone własną świadomością dzięki czemu atmosfera na statku jest dość przyjazna, cała załoga wspólnie żartuje, mówi co myśli i tym podobne. Można powiedzieć, że są oni przyjaciółmi, choć oczywiście Kapitan ma poważanie wśród swojej mechanicznej załogi, jeśli wyda formalne rozkazy są one wykonywane niczym w wojsku. | Kapitan Evola pływa na swoim slupie wraz z skromną załogą, skromną albowiem zaledwie dwu-ARRRRbotową. Hondo i Ohnaka to jego dwaj niezastąpieni towarzysze, sam asura twierdzi, że nie potrzebuje nikogo więcej na swoim okręcie, bo tylko by mu przeszkadzali. Każdy z nich dokładnie zna swoje zadania podczas żeglugi przez otwarte wody. Arrboty zostały obdarzone własną świadomością dzięki czemu atmosfera na statku jest dość przyjazna, cała załoga wspólnie żartuje, mówi co myśli i tym podobne. Można powiedzieć, że są oni przyjaciółmi, choć oczywiście Kapitan ma poważanie wśród swojej mechanicznej załogi, jeśli wyda formalne rozkazy są one wykonywane niczym w wojsku. | ||
*'''Ohnaka''' - | *'''Ohnaka''' - Ohnakę można określić mianem Arrbota logistycznego. Zajmuje się on zaopatrzeniem i nadzorowaniem stanu statku, często też przejmuje rolę sternika. W przeciwieństwie do Evoli czy Hondo bardzo rzadko opuszcza statek, zwyczajnie nie należy to ani do jego obowiązków ani hobby. Niemalże cały czas spędza na pokładzie lub w porcie kręcąc się obok statku. Jest on standardowym modelem Mark II, oczywiście nieco przeprogramowanym i mającym w sobie elementy "samoróbki" Evoli, mimo to działa zupełnie sprawnie i rzadko kiedy ma problemy natury technicznej. Od reszty tego typu golemów odróżnia go namalowana białą farbą kotwica na przedzie jego kadłuba, a także skórzany trikorn noszony na "głowie". | ||
*'''Hondo'''- | *'''Hondo'''- | ||
Wersja z 15:41, 18 lip 2022
| Kapitan Evola "Zgrywus" | |
|---|---|
| Rasa |
Asura |
| Płeć |
Mężczyzna |
| Wiek |
30 |
| Klasa |
Improwizowany Golemanta |
| Zawód |
Pirat |
| Powiązane organizacje |
Kolegium Statyki (przelotnie), Lion's Arch |
| Rola w Lidze |
Brak |
| Filar |
Brak |
| Załoga Okrętu | Hondo, Ohnaka |
| Motyw muzyczny | |
| Status postaci |
Alternatywna |
Wygląd
Wygląd tego małego jegomościa jest dość... osobliwy. Sama jego twarz nie jest zresztą zbyt zachęcająca. Jedno ślepe oko przyprawione o pionową bliznę nabytą zapewne w trakcie pojedynku na szable, drugie zresztą nie jest dużo lepsze! Wygląda jakby cały czas oceniało, w dodatku tańczy w nim iskierka nienawiści. No i na sam koniec, aby tylko matka była zdolna go pokochać - nigdy nie znikający i nieco psychodeliczny uśmiech ozdobiony ostrymi ząbkami jak u drapieżnej ryby. Już na pierwszy rzut oka przyjemniaczek jak w mordę strzelił. Swój wizerunek stara się ocieplić - albo i nie stara - stylowym wdziankiem złożonym prawdopodobnie z czegokolwiek co wpadło mu w łapy... Z czegokolwiek poza kapeluszem! Kapelusz to przedmiot prawie sakralny, nie ma takiej możliwości by znalazł się gdzieś bez niego na głowie albo w ręku. Nie trzeba znać Evoli długo by przyswoić sobie do głowy fakt, że lepiej faktycznie nie ruszać jego nakrycia głowy, o czym sam asura przypomina dość często krzycząc "NIECH NIKT NIE WAŻY SIĘ TKNĄĆ KAPELUSZA!". Co może się stać gdy ktoś jednak to zrobi? Nie wiadomo, choć jeśli jakieś ciekawskie uszy zapytałyby Hondo rozwiał by tę tajemnicę opowiadając historię o tym, że kiedyś cała załoga ich statku składała się nie z trzech, lecz czterech osób. Czwartą była inna asura, która zdecydowała się zabrać i schować kapelusz, skończyła za to za burtą w kompanii rekinów będąc uprzednio postrzeloną pięć razy i przebitą harpunem... Czy było to warte dotknięcia czapki? OCZYWIŚCIE ŻE TAK, wszak był jedynym, który to zrobił.
Charakter
Wiele osób twierdzi, że asury są przemądrzałe, snobistyczne, irytujące i wredne, czy pasuje to do Evoli? Tak, w końcu nadal jest asurą, choć od wielu jego współ współbratymców różnicuje go jeden fatk, jest bardziej ludzki. I nie chodzi tu ani trochę o podobieństwo do rasy ludzkiej, co to to nie. Pirat zwyczajnie nie uważa się za istotę najmądrzejszą ani idealną, jest po prostu sobą - małym, nieco szalonym i rozrywkowym łupieżcą. Do innych podchodzi w charakterystyczny mu sposób, przyjazny lecz niezbyt uprzejmy, jest to ten rodzaj osoby, która najpierw Cię sążnie obrazi, a następnie poklepie w ramię i zaprosi na piwo. Tak samo do przyziemnych problemów podchodzi zupełnie bezstresowo, tykająca bomba w moich łapach? Mam czas, o tu, na liczniku, właśnie tyka, po co się śpieszyć!? Nieco inaczej jest gdy ktoś naciśnie mu na odcisk, wtedy jest dość wybuchowy, ale ma to swój urok. W dodatku to forma darmowych ćwiczeń fizycznych w unikaniu rozpędzonej szabli, pocisków z garłacza, czy czegokolwiek co znajdzie obok. Ale spokojnie, nie ma co dramatyzować, z reguły się nie gniewa, szybko puszcza w niebyt waśnie z innymi osobami, choć odbudowanie reputacji będzie ciężkim zadaniem.
Umiejętności Niemagiczne
- Improwizowany Golemanta i Inżynier - Evola począł kształcić się w tym kierunku jeszcze w Rata Sum, jednak zawiłości losu sprawiły, że nie miał na to tyle czasu ile większość asur. Co za tym idzie jego umiejętności golemancji można nazwać bardziej "polowymi". Często korzysta z prowizorycznych rozwiązań, wymogu chwili czy zdecydowanie niepodrzędnikowych zastosowań poszczególnych elementów. Przez te wszystkie czynniki "jakość" golemów jest rzecz jasna niższa, ale ich budowa prostsza dzięki temu o wiele łatwiej je naprawić co Kapitan opanował do perfekcji.
- Walka Wręcz - Dokowanie w różnych portach zwłaszcza tych wątpliwych przynosi rożne sytuacje, niektóre wręcz pewne. Jedną z takich sytuacji jest mordobicie, a każdy mądrzejszy od skritta powie, że najlepiej wyjść z nich zwycięsko, albo przynajmniej w jednym kawałku. Było to motorem motywacyjnym do nauki dla Evoli, jego twarz jest już dostatecznie brzydka, zdecydowanie nie chciał tego pogarszać. Oczywiście z racji na swoją rasę korzysta ze swojej naturalnej zwinności, na sile niestety nie mógł polegać.
- Walka "wyposażeniem okrętowym" - Abordaże czy mniej udane pertraktacje bez wątpienia wymagają umiejętności bojowych, Evola nie jest żadnym wyjątkiem i też zna się co nieco na rzeczy. Przesympatyczny jegomość upatrzył sobie szczególnie walkę dwoma typami broni - garłaczem przystosowanym do jego rozmiarów oraz szablą abordażową. Z racji na prostotę użytkowania obydwu broni nauka posługiwania się nimi nie zajęła mu długo, jednak nie można odmówić mu wprawy w tym temacie.
- Pirat - Można by sądzić, że osoba o budowie ciała asury może nie nadawać się do prac na statku, ponadto tezę tę mógłby popierać fakt, że na tym samym statku urzędują dwa golemy, jest to jednak mylne wrażenie. Mając na karku blisko 10 lat pływania po rozległych wodach Evola opanował większość czynności jak nawigowanie okrętem, wiązanie lin, operowanie żaglami, nurkowanie i tym podobne. Ot jeśli ma się własny statek, niewielki ale jednak, trzeba wiedzieć jak z niego korzystać, prawda?
- Koneser rzutek - Szalony kapelusznik wręcz ubóstwia grę w rzutki, można to nazwać jednym z jego hobby. Nie dziwne więc, że rzuca nimi naprawdę celnie, nawet jeśli celem nie jest tarcza do gry.
- Sieć szemranych kontaktów - Po ciężkim dniu plądrowania, rabowania czy napadania na bezbronne statki trzeba jakoś upłynnić pozyskane towary. Oczywiste jest, że próba sprzedaży ich w oficjalnych źródłach nie jest najbystrzejszym pomysłem, więc Evola przez wiele lat swojej działalności wypracował sobie różnorakie kontakty w miejscach zbytu. Oczywiście najważniejsza jest tam dyskrecja, w końcu Evoli "nigdy tam nie było"...
Arrboty
Wip Kapitan Evola pływa na swoim slupie wraz z skromną załogą, skromną albowiem zaledwie dwu-ARRRRbotową. Hondo i Ohnaka to jego dwaj niezastąpieni towarzysze, sam asura twierdzi, że nie potrzebuje nikogo więcej na swoim okręcie, bo tylko by mu przeszkadzali. Każdy z nich dokładnie zna swoje zadania podczas żeglugi przez otwarte wody. Arrboty zostały obdarzone własną świadomością dzięki czemu atmosfera na statku jest dość przyjazna, cała załoga wspólnie żartuje, mówi co myśli i tym podobne. Można powiedzieć, że są oni przyjaciółmi, choć oczywiście Kapitan ma poważanie wśród swojej mechanicznej załogi, jeśli wyda formalne rozkazy są one wykonywane niczym w wojsku.
- Ohnaka - Ohnakę można określić mianem Arrbota logistycznego. Zajmuje się on zaopatrzeniem i nadzorowaniem stanu statku, często też przejmuje rolę sternika. W przeciwieństwie do Evoli czy Hondo bardzo rzadko opuszcza statek, zwyczajnie nie należy to ani do jego obowiązków ani hobby. Niemalże cały czas spędza na pokładzie lub w porcie kręcąc się obok statku. Jest on standardowym modelem Mark II, oczywiście nieco przeprogramowanym i mającym w sobie elementy "samoróbki" Evoli, mimo to działa zupełnie sprawnie i rzadko kiedy ma problemy natury technicznej. Od reszty tego typu golemów odróżnia go namalowana białą farbą kotwica na przedzie jego kadłuba, a także skórzany trikorn noszony na "głowie".
- Hondo-
Ekwipunek
WiP