Szkarłatny Podróżnik: Różnice pomiędzy wersjami
Nie podano opisu zmian |
|||
| Linia 139: | Linia 139: | ||
=[Rx-32] (Wkrótce)= | =[Rx-32] (Wkrótce)= | ||
=Raptor(Wkrótce)= | =Raptor(Wkrótce)= | ||
[[asddas.jpg|300px|thumb|central| | |||
=Lubiane rzeczy= | =Lubiane rzeczy= | ||
Wersja z 19:13, 7 lis 2017
Wygląd
Szkarłatny podróznik ma 176 cm.Mimo iz jest dosc niski to jednoczesnie posiada dobrze zbudowane ciało przez co jest bardzo zwinny i niebezpieczny w walce.Twarz podróznika jest okryta maską i googlami, jedyne co nie jest czescią maski to jego szkarłatne włosy które są powodem jego pseudonimu.Szyja Podróznika jest okryta czarnym szalem.Chodzi w brązowym płaszczu który praktycznie całkowicie zakrywa jego tułow, dzieki czemu moze chowac tam flaszke whisky by podczas podrózy bez problemowo sie jej napic.Na jego plecach znajduje sie zmodyfikowany Karabin [Rx-32] oraz plecak, w którym mozna znalezc same najpotrzebniejsze rzeczy do przetrwania w tyri oraz nie małą sumke pieniędzy by handlowac na targu.
Charakter Podróznika

O Zavebie mozna powiedzie duzo ale napewno nie to ze jest hojny, jest strasznie chciwy przez to iz próbuje zwlaczyc tym swoje instynkty Zabójcy z koszmarnego dworu które czesto sie u niego widuje. Jedyne co dla niego jest wazniejsze niz pieniądze to zycie grupki z którymi współpracuje nawet jesli tą są znienawidzieni przez niego ludzie, potrafi o nich zadbac oraz pomóc im na kazdy sposób jaki wpadnie mu do głowy.Jest gadatliwy ale równiez aspołeczny, woli podrózowac sam niz trzymac sie w grupie choc dalej pracuje nad tą wadą.W ogniu walki zwykle szanuje swoich przeciwników nawet jesli są to najgorsi zbrodniarze tego swiata no oprócz ich zwłok poprostu je okrada.Jest strasznie opiekunczy jak przyjdzie co do czego.Jest dosyc opryslkiwy w stosunku do innych.
Talenty i inne
- Wysoka precyzja-Jest strasznie precyzyjny przez co jako snajper jest smiertelnie niebezpieczny dla wrogów z duzego dystansu, lecz swoją precyzje umie tez wykorzystac w walce wręcz.
- Handel na czarnym rynku-Podróznik był kupcem od urodzenia az do dzisaj, dzieki temu iz zna sie na handlu moze kupowac wartosciowe przedmioty które uzywa w walce lub poza nią radząc sobie w nagłych sytuacjach.
- Technik-Potrafi modyfikowac wszystkie urządzenia stworzone przez charrów oraz asur, zresztą tak samo zmodyfikował swoj Karabin [Rx-32].
- Kradziez-Jednym z jego talentów to okradanie ludzi pozostając niezauwazonym przez swoje ofiary.
- Dzieki swojemu zmodyfikowanemu karabinowi [Rx-32] potrafi zabijac z odleglosci o kilkaset metrów za pomocą jednego wystrzelnia pocisku w strone przeciwników.
- Przedmioty zakupione na czarnym rynku moze wykorzystywac w walce np. Gwizdek który przywołuje stworzenia albo wyrzutnie rakiet zbudowaną
przez charry.
- Posiada równiez ognisty miecz zwany "Firebringer" oraz pare nozy z czego 1 uzywa podczas walki wręcz.
- Firebringer czesto uzywa by spowodowac duzy pozar na polu bity, dzieki któremu moze odciąć sie od przeciwników.
- Dzieki swojej zwinnosci potrafi dobrze unikac ciosów przeciwnika
Debuffy
- Posiada problem z złapaniem oddechu przez rane znadującą sie w jego organach które zawierają tlen i nie moze czasami zastopowac oddechu by dobrze wycelowac
- Jego mechaniczna ręka czasami nawala w walce wręćz
- Dosyc szybko pada z zmęczenia przez problem z oddychaniem
Umiejetnosci którymi dysponuje
- Shadowstep-Teleportuje sie w dane miejsce lecz ma bardzo ograniczony dystans tej umiejętnosci
- Granaty-Dymne/odłamkowe/Oslepiające
- Pozar- powoduje pozar na danym polu walki
- Przedmioty z czarnego rynku-Rózne przedmioty dzieki którym moze przyzwac wsparcie lub wykorzystac w walce
- Snajper-Potrafi znalezc dogodną mu pozycje i szybko wystrzelic z niej kilka pocisków pod rząd
- Znikanie w tle bitwy-stosuje ją by uciec albo znalezc lepszą pozycje do ataku
- Walka wręcz - Potrafi skutecznie władac mieczem i sztyletami
Hisotria(W trakcie)
Zaveba z Cylu Nocy to osoba która juz wiele przezyła w swoim krótkim zyciu, ale to co zmienilo jego punkt widzenia na swiat stało sie 3 lata po przebudzeniu młodego sylvariego z snu.Zaveba był kupcem w lions arch, który wiódł spokojne zycie z wspólpracownikiem o imieniu Artem a jednoczesnie przyjacielem którego poznał w podrózy do Lions arch.Mieszkał w kawalerce przy targu wiec dzieki temu był w centrum informacji i plotek które krązą po lions arch a cały swój majątek trzymał w sklepie w sejfie.

Niestety pewnej nocy jego zycie przewróciło sie o całe 180 stopni, gdy odbierał towar o ulice dalej od swojego sklepu a jego przyacieł konczył liczyc, ile zarobili w tym dniu.Grupka bandytów która od pewnego czasu przymierzała sie do napadu na sklep Zaveby,i w tą noc gdy Zaveba opuscił sklep by odebrac towar stwierdzili iz pora napasc na swój cel i tak tez zrobili.Artem który niestety sam przybywał tej nocy w sklepie usłyszał ze ktos próbuje sie włamac do sklepu, wówczas wyjął swój nóz z szuflady biurka na którym liczył rachunki by czuc sie bezpieczniej i poszedł cichym krokiem sprawdzic kto lub co wydaje takie dzwieki.Wnet bandyci po pokonaniu dzwi skradali sie w cieniu, sprawdzając kazdy zakatek sklepu po kolei.Artem który szedł w kierunku miejsca gdzie padł cichy trzask był strasznie zdenerwowany i niespokojnym wiedząc iz cos lub ktos sie włamał do budynku.Bandyta który był juz w jednym pokoju w budnyku, zawuazył Artema który przemierzał korytarz łaczący pokój w którym wczesniej przybywał i dzwi przez które wkradli sie bandyci.Bandyta po cichu sie zakradł za Artemem i ogłuszył go jednym szybkim uderzeniem w głowe a nastepnie posadził go na krzesło i związal.Gdy Artem sie obudził po nagłym wylaniu na niego wody związany na krzesle, uwidział naprzeciwko niego 4 bandytów z czego jeden trzymał wiadro zimnej wody, a 3 szukało po pokoju sejfa.Przywódcą bandytów okazał sie jednym z seryjnych morderców w lions arch znany równiez jako Zniwiarz, Artem odrazu go rozpoznał gdyz jego plakaty są wywieszone na kazdym kroku w lwich wrotach.Artem zorientował sie ze znajdował sie w pokoju gdzie był sejf schowany za obrazem przedstawiającego w całej swojej okazałosci "Destiny edge".Przywódca bandy był lekko juz zdenerwowany widząc iz nigdzie nie ma sejfa, wiec pomyslał ze czas na jego ulubione zajęcie czyli tortury by zdobyc jakies informacje od sylvariego przywiązanego do krzesła.Artem jednak miał swoją odwage i siedział cicho by nie ujawnic miejsca gdzie znajdował sie sejf z mąjątkiem na który pracowałi z Zavebą od 3 lat.Wówczas młody sylvari z cyklu nocy wracał z towarem do swojego sklepu, zauważywszy otwarte dzwi sie lekko przestraszył i postanowił sprawdzic czemu są otwarte.Zaveba wszedł pewnym krokiem do sklepu by sprawdzic czy wszystko jest w porządku z współpracownikiem.Lecz niestety zanim Zaveba dotarł do swojego przyjaciela, badnyci zdązyli sie nim juz zaopiekowac na swój sposób.Artem który siedział cicho do pewnego momentu zaczął krzyczec z bólu a równoczesnie podając lokalizacje sejfu.Gdy słysząc krzyki Artema, sylvari z cyklu nocy dotarł do pokoju z sejfem Artem był juz cały w swojej złocistej krwi, ledwo zywy popatrzył sie na wystraszonego Zavebe i powiedział cichym tonem "Uciekaj".Zaveba widząc 3 bandytów wokół Artema postanowil wyciągnąc swój pistolet którego mial schowanego pod płaszczem, wycelował w bandyte który miał nóz w złotej krwi swojego przyjaciela.W miedzy czasie czwarty bandyta który bładził po sklepie szukająć czegos wartosciowego i nagle zobaczywszy sylvariego celującego w jednego z jego bandy zakradł sie i uderzł go w głowe butelką w którym znajdowało sie jakies drogie wino ogłuszając go.Zavebie któremu urwał sie film i jednoczenie lezącego na ziemi podstawiono nóz do ręki którym torturowano Artema by zwalic na niego morderstwo.Przywódca bandy który napadła na sklep w czasie gdy Zaveba lezał bezbronny i ogłuszony na podłodze, wziął swój nóz i zadał ostateczny cios Artomowi który swoim krzykiem próbowal obudzic sylvareigo z cyklu nocy.Ciało martwego sylvariego połozyli na podłoge i podłozyli mu rozbitą butelke by Lions guards czyli ochorniarze w Lions arch mysleli ze Zaveba podczas morderstwa został ogłuszony ostatnim uderzeniem swojej ofiary a ta wykrwawiła sie czekając na ratunek.Zaveba obudziwszy się pierwsze co zobaczyl był blad, szary,stalowy blad na którym opierał swóją głowy.Po odchyleniu jej do tyłu zobaczył człowieka w ciezkiej zbori z wieloma bliznami zapewnie po ciezkich walkach stwierdził pól-przytomny Zaveba widząc ich tak wiele.Po chwili człowiek się odezwał do Zaveby „Dobrze ci się spało chwascie?” Zaveba siedział i przypominał sobie co się stało w nocy, po czym siedział cicho wstrząśnięty tym co miało miejsce pare godzin wczesniej.Człowiek widząc sylvari powiedział z pełną powagą, uśmiechając się do niego -Zostałes uznany za mordece swojego współpracownika mamy na to dowody, a my mamy specjalne metody by ukarac takie kanalie jak ty. <Po tej kwesti zabyłsneły mu lekko oczy>
-Ale to nie ja go zabiłem! Jak ja mogłem zabic swojego najdroższego przyjaciela.<Odparł próbując wyjaśnić nie porozumienie> Człowiek rzucił nóz na blad który był dowodem zabójstwa
-Poznajesz te narzedzie?<Powiedzial opierając ręce o stół>
Zaveba widząc iż mają dowody nawet nie próbował się bronic przed oskarżeniami.Pogodzil się z tym ze stracił wszystko pieniądze,przyjaciela a nawet wolność.
-Widze ze nie umiesz nawet odpowiedziec a wiec to wskazuje ze jednak go zabiłes<Usmiechnął się prosto do Zaveby i zawołal człowika który był drudiem wnioskując po szatach i lasce>
-Ale to nie ja go zabiłem…<Odpowiedział cichym tonem w kierunku człowieka>
-<ten się zasmiał i odpowiedział usmiechnety> i tak gdybys to nawet nie był ty to bym nie opuścił takiej okazji, rzadko widuje tu chwasty.
-Z-ze jak? <Zająkał się z strachu przed tym co się stanie>
Człowiek przyniósł skrzynke z swojego „Zapleca” i postawił ją na blad, a nastepnie otworzył. -Wiec co wybierasz?
Zaveba popatrzył się na zawartość skrzynki i się lekko wyłaczył patrząc na wszystkie ostrza które znajdowały się w obudowie z drewna.Człowiek wziął do ręki bron i powiedział: -Ten będzie chyba idealny dla twojej rasy.<Ostrze które podniósł nagle ogarnęło płomienie, a on sam się lekko zasmiał kierując wzrok powoli na sylvariego>
Osobnik w ciezkiej zbroi związał Zavebe do krzesła, plecami do niego.A nastepnie przypałał mu plecy ostrzem które płoneło wtedy kiedy ktos dotykał jego rękojeści.Torutry trwały przez całe 4 dni z przerwami na 3-4 godzinny.Druid za każdym razem uleczył rany sylvariego by nie umarł z powodu ran i by był w stanie przejmowac nowe bolesne obrażenia.Piątego dnia Zaveba który już stracił wiare w jakąkolwiek sprawiedliwość na tym swiecie i mysląc o tym ze skonczy tak samo jak Artem tej nocy kiedy stracił wszystko, próbował powoli rozrywac swoją lewą dłon by złapac płonące ostrze w prawą i dzgnąć nim w oprawce.Poczekał az druid opusci sale i osobnik w ciezkiej zbori przystąpi do swojej ulubionej czynności. Gdy jego oprawca zamachał się do ciecia i podpalenia pleców Zaveby, to był sygnał dla sylvarieego by rozerwac sobie lewą dłon i skontrowac ciecie a nastepnie uwolnic prawą za pomocą skontrowanego ciecia człowieka, przepalając wezeł.Wiec i tak tez zrobił, gdy uwolnił swoją prawą ręke chwycił za klinge ostrze na chwile rozproszonego człowieka.I wyrwał mu ostrze z rąk, po czym patrząć na niego powiedział:
Role się odwróciły człowieku.<Spojrzał mu prosto w oczy z pragnieniem krwi swojego oprawcy>
Mulow czyli ten człowiek który torturował Zavebe przez prawie całe 5 dni, nagle zrozumiał ze to był jego ostatni występek przeciwko innym rasą gdyz został przebity w kilka sekund po wypowiedzeniu kwesti Zaveby.Mulow zaczął się palic od srodka, po czym jego ciało upadło na ziemie z wypaloną dziurą w srodku nie wydając już zadnych dzwieków.Zaveba pierwszy raz kogos zabił wiec stracił cos czego już nigdy nie odrzyska.Gdy wypalał dziure w swoim opracy, poczuł ze tez wypała się take dziura w nim niszcząc wszystko co stanowiło go uśmiechniętym i pełnym zycia sylvarim z przesłosci.Zaveba cały w czerwonej krwi swojego przeciwnika postanowił się wyrwac z budynku w którym był przetrzymywany niemalze tydzień i zachowac ogniste ostrze jako pamiątke tego dnia kiedy zabił kogos pierwszy raz.Zaveba dzieki sprytowi próbował się przedostac przez cienie ku wolności, ukrywając się w każdym zakątku i brnąć przez korytarze niczym cien niezauważony przez innych ochroniarzy, znalazł tylne wyjscie i z niego skorzystał.
Mysląc o drodze ucieczki z lwich wrot, przypomniał sobie iż swój sklep zbudował na starych gałęziach tuneli które pozostały z starych lwich wrót.Po ogarnieciu się i znalezieniu jakiekolwiek suchego odzienia kierował się w strone sklepu.Po dojsciu do sklepu i go widząc uderzyłą w niego nostalgia, to tam stawiał swoje pierwsze kroki ku spełnioniu swoich celów z swoim przyjacielem.Nie patrząc się na miejsce w którym odbywały się toruty sylvariego powędrował prosto do klapy będącej w piwnicy z towarem.Po przedostaniu się przez klape przeszedł kawał drogi ku wyjsciu z lwich wrót.Po wyjsciu pomyślał o swoim stałym kliencie o asurze o imieniu Crenk, pomyślał ze mlody asura potrafiłby cos zrobic z odcietą dłonią i zastąpic nią cos co się przyda w walce.Dom asury znajdował się w Gendarran Fields to tam miał swój mały warsztat gdzie składał golemy.Zaveba przeszedł klilkadziesąt kilometrów zanim doszedł do warsztatu swojego znajomego, ledwo się trzymał na nogach gdyz nie miał się nigdzie napic a jedyne jedzienie jakie znalazł to owoce które uprawiali tutejsi farmerzy.Gdy dotarł na miejsce upadł na miejsce a asura widząc przez okno wybiegł przed domem i się nim zajął przez pewien okres czasu.Zaveba spał przez całe 3 dni.Sylvari się obudził o południu czwartego dnia.Popatrzył się na swoje ręcze i zauważył mechaniczną ręke która zastąpiła pustke po rozwaleniu jej w Lwich wrotach.Wyjasniając co się stało asurze, sylvari wyruszył w droge ku The Grove z lekkim plecakiem wypełnionym zapasami od niskiego znajomego.Wiedząc iż nie zdoła się nauczyc się sam zabijania postawnowił wstąpic do Koszmarnego dworu jako zabójca.Zdesperowany by pomścić przyjaciela robił potworne rzeczy prawie całkowicie wpadając głeboko w koszmar z którego praktycznie nie ma powrotu.Po roku został Rycerzem Koszmarnego dworu lecz nie przyjął tytułu bo nie przystąpił do Koszmarnego dworu by zabijac swych braci dla koszmaru, lecz dla zdobycia wystarczających umiejętności w walce.Zavebie najbardziej z wszystkich typów broni spodobała się bron palna a szczególnie karabin z którego mógł zabic nawet z kilku kilometrów dzieki swojej bardzo wielkiej precyzji.Gdy dostał rozkaz wymordowaniu pewnej wioski sylvari która zyła daleko od dzewa, przystąpił do rozkazku i zabrał sie do roboty.Po dotarciu do wioski uwidział kilka ciał, byli to sylvari zabici przez reszte służących koszmarnego dworu którzy go wyprzedzili.Widząc ostatniego sylvariego połączonego z snem schowanego w swoim domu.Rozwalając głowne wejscie do domu przez rozcięcie „Lisci” które służyły jako dzwi do domu, zamachał ostrzem nad sylvarim który wystraszony klękał na kolanach, błagając o zycie.Nagle usłyszał Artema który powiedział cichym tonem „Opamiętaj się” Zaveba złapal się za głowe a sylvari uciekł przez okno swojego domu.Zaveba przypomniał sobie cel przez który stał się Rycerzem koszmarnego dworu to miała być zemsta na grupce bandytów.Zaveba po raz pierwszy od wstąpienia do dworu zignorował rozkaz, a nastepnie zdezerterował zabierając z sobą karabin i ostrze nazywane przez niego „Firebringer”.Po 2 tygodniach błąkania po tyrri by zdobyc jakiekolwiek informacji, postanowił zostac najemnikiem.Zaveba po kilku udanych kontraktach na zabójstwo waznych osób w tym kilku polityków, stworzył swoją wersje karabinu bazującą na Verdant rifle nazywając ją [Rx-32] zbudowaną z czesci aurskiej technologi, którą kupił u róznych sprzedawców wypełniając kontrakty.
Ekwipunek(Wkrótce)
[Rx-32] (Wkrótce)
Raptor(Wkrótce)
[[asddas.jpg|300px|thumb|central|
Lubiane rzeczy
- Picie alkholu.
- Zakłady.
- Bawienie sie w modyfikowanie wszystkiego co wpadnie mu w ręce.
- Zwiedzanie nie odkrytych miejsc przez nikogo.
- Granie w karty(Glownie poker).
- Zabijanie wszystkiego co popadnie z duzego dystansu.
Hobby
- Wkurzanie innych do okoła.
- Prowokowanie innych do walki przeciwko niemu.
- Podrózowanie.
- Handlowanie wszystkim co popadnie.
- Zbieranie map z róznych regionów.
Ciekawostki
- Próbuje zwalczyc skutki rytuału Koszmarnego dworu swoją ządzą do pieniedzy.
- Czesto słyszy głos swojego zmarłego przyjaciela.
- Nienawidzi owadów kazdego gatunku.
- Uwielbia muzyke wykonaną przez charrów.
- Pomagał jako najemnik w opanowaniu chaosu w Silverwastes.
- Był równiez wynajęty by pomóc commanderowi w przedarciu sie do Mordremotha.
- Uwielbia czytac ksiązki.
- Czesto wpada w depresje.
- Nie jest powiązany ze Snem.
- Jego pseudonim pochodzi od jego szkarłantych lisci które według niektórych są pomalowane krwią przeciwników.
- Jego ulubione zajecie to granie w szachy z pewnym Nornem.
- Mimo iz nienawidzi ludzi posiada za partnera czlowieka o imieniu Shoto.
- Posiada mechaniczną ręke zbudowaną przez asure.
- Posiada raptora o imieniu "Antonia".
