Teena Dest

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Teena Dest
Rasa

Człowiek

Płeć

Kobieta

Data urodzenia

22 dzień sezonu Zefiru 1309 AE (20 lat)

Klasa

Nieznana

Zawód

Najemnik

Rola w Lidze

Rekrut

Powiązane organizacje

Brak

Filar

Brak

Znana Rodzina

Brak

Status postaci

Alternatywna

Charakterystyka postaci

Teena to młoda dziewczyna, która urodziła się w 1309 roku AE w Osadzie Askalońskiej. To tam dorastała i szkoliła się w walce pod okiem miejscowych Seraph. Wiele razy jako wolontariuszka pomagała w obronie miasteczka przed najazdami centaurów gdzie nabrała odrobinę doświadczenia, by móc spełnić swoje marzenie. Dzięki rodzicom, którzy są pasjonatami historii w dzieciństwie nasłuchała się wielu opowieści o bohaterach minionych wieków i epok. Postanowiła, że sama ruszy w ich ślady i uczyni Tyrię lepszym miejscem dla wszystkich, a najlepszym na to sposobem jest zostanie najemnikiem i dołączenie do jakiejś gildii. Teraz, po śmierci Mordremotha i powrocie resztek Paktu do Tyrii nadszedł czas by chwycić w dłoń topór przekazywany z pokolenia na pokolenie i wyruszyć w pełen niebezpieczeństw świat.

Wygląd

Choć drzewo genealogiczne rodziny Destów jest mocno zagmatwane i posiada przedstawicieli zarówno nacji askalońskiej, kryteńskiej, a także istańskiej, przez ostatnie wieki izolacji od innych kontynentów, większość egzotycznych genów została zastąpiona przez te właściwe dla kryteńczyków. Jasna cera, średni wzrost i na pozór delikatne ciało nie wyróżniają Teeny spośród tłumu. Zawsze była tą przeciętną. Nie należała ani do pięknych, ani do brzydkich dziewczyn w Osadzie Askalońskiej. Blond włosy, na których specjalne układanie nie poświęca zbyt wiele czasu i brązowe oczy z głęboki spojrzeniem także nie wyróżniają jej z tłumu. Wyraźnie zaznaczone łuki brwiowe, a także kulfoniasty nos i stosunkowo cienkie usta znajdują się na twarzy o nieco ostrzejszych i wyraźniejszych rysach. Brak makijażu mimo czasami pojawiających się worów pod oczami powoduje naturalny i zadbany wygląd dziewczyny.


Teena nie przepada za ciężkimi zbrojami, które mogą krępować jej ruchy, spowalniać ją i których nie może nosić swobodnie. Właśnie dlatego najczęściej nosi skórzaną, dodatkowo podbitą zbroję z metalowymi elementami w postaci butów, rękawic oraz umocnień na biodrach. Jej strój jest przystosowany do różnej temperatury. Dzięki odkrytych udach i dekoltowi zbroja nie sprawia problemów w cieplejszych miejscach, a gruba skóra i futro, które otula ramiona dziewczyny zapewnia izolację od chłodu. Pełne i wygodne buty sprawiają, że bieg w nich nie jest dużym obciążeniem, a metalowe, żłobione specjalnie na przypadek śliskiej powierzchni, buty ochraniają stopy przed ich przebiciem. Ze względu na niewielką tarczę, buty są wysokie, by podczas strzałów w nogi, były one dobrze chronione pancerzem. Całość wykonana została przez Larę Stanwick, miejscowego zbrojmistrza.

Charakter

Teena zazwyczaj pozostaje spokojna i opanowana. Choć jest jeszcze młoda, jako jedynaczka bardzo szybko stała się zaradna i niezależna. Dobrze wychowana przez rodziców, jednak nie zawsze chętnie trzyma się wszystkich zasad i przepisów. Wierzy, że by zostać bohaterką, musi zaufać swoim umiejętnościom i osądowi. Zdeterminowana, pełna energii i pewna swojego celu, który zamierza zrealizować nie spiesząc się. Patrzy zarówno na przeszłość, z której wyciąga lekcje, a także spogląda w przyszłość, by móc szukać nowych perspektyw. Stara się być honorowa i podążać trochę za dziecinnym wyobrażeniem idealnego bohatera, który pomaga wszędzie gdzie tylko może. Z tego też powodu nie zostawi nikogo w potrzebie i choć coś może zagrażać jej życiu, wie że jej przeznaczeniem jest pomoc drugiej osobie. Kieruje się rozsądkiem i nie lubi działać bez zastanowienia. Choć w środku siebie czuje strach, nie lubi go uwidaczniać. Uważa, że prawdziwy wojownik nie boi się niczego, a przynajmniej nie okazuje tego. Jest silnie przywiązana do swojego domu i gdy grozi mu niebezpieczeństwo, zawsze popędzi by bronić swoją rodzinę i przyjaciół.

Umiejętności

Teena choć szkoliła się z używania magii, jej profesja nie została jeszcze ostatecznie ukształtowana, a ona sama nie korzysta z zaklęć i własnej magii w trakcie walki. Polega głównie na swoim ciele oraz umiejętnościach posługiwania się bronią. Pod okiem Seraph w Osadzie Askalońskiej, a także obserwując i trenując z tamtejszymi awanturnikami szlifowała swoją technikę walki toporem, tarczą oraz strzelania z łuku i walki wręcz.

Jej głównym zestawem broni jest topór oraz tarcza. To właśnie są jej główne narzędzia w walce. Jej technika to wymieszanie ze sobą siły, a także rozsądku. Zazwyczaj zadaje głębsze rany, osłabiając przeciwnika by zyskać odpowiednią przewagę do zakończenia walki. Umiejętnością, która wyróżnia Teenę jest rzut toporem. Potrafi ona rzucić swoją bronią w przeciwnika, a dzięki zaklęciu, które ciąży na toporze potrafi go do siebie przywołać z powrotem impulsem magicznym. Na drugi zestaw broni najemniczki składa się długi łuk wyciosany z drewna, który służy jej jako broń dystansowa.

Ekwipunek

Phoenix

Teena nie nosi przy sobie zazwyczaj zbyt wiele. Wyruszyła z domu w podróż posiadając jedynie swoją zbroję, broń, a także paręnaście srebrnych monet. Od tego czasu wzięła udział w paru obronach karawan, a także eskortach kupców w okolicach Lwich Wrót. Zajmowała się także pilnowaniem straganów, czy sklepów w nocy. Dzięki temu udało zarobić jej się parę groszy i mogła sprawić sobie kilka osobistych przedmiotów.

  • Manierka z wodą
  • Paczka suszonych racji żywnościowych na jeden dzień
  • Scyzoryk ukryty pomiędzy płytami zbroi na biodrach
  • Ukryta sakiewka z oszczędnościami
  • Stary portrecik rodzinny


  • Drewniany długi łuk oraz kołczan na 16 strzał - Gdy nie ma przy sobie topora i tarczy
  • Drewniana, wzmocniona mithirlem okrągła tarcza
  • Dwuskrzydłowy topór "Phoenix" - Stara rodzinna pamiątka, wielokrotnie restaurowana i pomimo swojego wieku (posiada prawie 250 lat), ciągle w pełni sprawna do walki. Phoenix posiada w sobie inskrypcję ognia, dzięki której może objąć się płomieniami, a także orunowane stylisko, dzięki któremu przy wykorzystaniu impulsu magicznego od właściciela topór wraca do jego ręki z odległości kilkunastu metrów.

Słów kilka

~ 72 dzień sezonu Latorośli 1329AE

Minęły pierwsze tygodnie odkąd wyruszyłam z Osady Askalońskiej w świat. Phoenix, tarcza, łuk, zbroja wykuta przez Larę, ubranie na zmianę, trochę jedzenia, coś do picia, parę groszy na początek. To wszystko co ze sobą zabrałam. Udało mi się wcześniej zapisać na parę zadań, więc nie wyruszyłam z myślą, że nie będę miała co robić. Jak do tej pory nie wiedzie mi się tragicznie. Powiedziałabym nawet, że idzie całkiem dobrze. To za wcześnie bym była rozpoznawalna, ale jak na te kilkadziesiąt dni udało mi się już wdrożyć w najemniczy świat. Mam kilku kupców, którzy chętnie wynajmują mnie do obrony swoich karawan, czasami zdarzy się zapisać na jakąś wartę bądź robić za posłańca. Wynajmuję mieszkanie w Divinity's Reach i choć dla mnie to dalej ogromne miasto, zaczęłam już się orientować gdzie mogę znaleźć najważniejsze miejsca. Przyzwyczaiłam się nawet do nieregularnych godzin pracy. Muszę organizować sobie dzień z wyprzedzeniem bym miała czas wyjść na targ i zaopatrzyć się w żywność przed zamknięciem wszystkich straganów. Zadania odbywają się o różnej porze. Czasami muszę zarywać całe noce, a czasami wstawać wcześnie rano. Tego najbardziej się obawiałam. Z początku ciężko było się przyzwyczaić do nowego trybu życia, ale myślę, że całkiem dobrze sobie z tym poradziłam.


Zapisałam się także do gildii. Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że działając z ramienia gildii będę działa jako jedna z wielu, jako organizacja, a nie jako ja. W ten sposób nie zyskam sławy i nie zostanę wielką bohaterką. Uważam jednak, że może mi ona pomóc zyskać kontakty, które w przyszłości mogą okazać się bardzo przydatne. W dodatku to dobry sposób na większy zarobek no i zdobycie cennego doświadczenia, dlatego jestem ciekawa jak potoczą się moje losy wraz z tą organizacją. Jak do tej pory byłam z nimi na dwóch zadaniach. Mogę chyba śmiało powiedzieć, że od razu skoczyłam na głęboką wodę. Konkretniej mówiąc, poprzez wodę mam na myśli przestrzeń powietrzną nad Bloodstone Fen. A raczej tego co z niego zostało. To ogólnie był szalony dzień. Po pierwsze samo to miejsce. Nigdy nie widziałam, ani nie słyszałam o niczym podobnym. Nie chciałam rozglądać się za bardzo bym nie wyszła na jakiegoś dzieciucha z prowincji, ale to co podziwiałam ukradkiem spojrzeń było niesamowite. Choć wiem, że to niebezpieczne miejsce, chciałabym się tam pojawić ponownie. W każdym razie, drugą rzeczą, którą zapamiętam chyba na zawsze był pierwszy lot na lotni. Słyszałam wcześniej o tych przedmiotach, ale nie sądziłam, że będzie dane mi odbyć swój pierwszy lot gdzieś, gdzie magia tworzyła anomalie w samym powietrzu. Nie rozumiem tego. Ani magii, ani tych anomalii. Chciałabym kiedyś poznać to wszystko lepiej, doświadczyć mocy magii na swojej skórze. Może kiedyś będzie mi dane.

Po trzecie, Biała Opończa. Sama dalej nie mogę w to uwierzyć, oni faktycznie w dalszym ciągu istnieją. Phoenix swoją podróż zaczynał właśnie na walce z nimi. Podczas Wojny w Krycie o tron pomiędzy Królową Salmą i Białą Opończą ściął wiele głów tych heretyków. Teraz znów to zrobił. Ja to zrobiłam. Do tej pory Opończa była występowała jedynie w opowieściach rodziców, a wtedy przekonałam się, że choć minęło 250 lat, ta legenda wciąż jest prawdziwa. Na tym zadaniu wydarzyła się jeszcze jedna ważna rzecz. Popełniłam błąd, który uświadomił mi, że nigdy nie mogę tracić czujności. Zignorowałam podejrzaną sytuację i przez to cała drużyna została zmuszona do walki. Na całe szczęście obyło się bez poważnych ran. Muszę jednak uważać w przyszłości. Nie chciałabym być winna czyjegoś nieszczęścia i niepowodzenia misji.


Drugie zadanie zdecydowanie podchodziło pod moje zwyczajne zlecenia. Musieliśmy spuścić łomot bandytom, którzy nawiedzali małą wioskę. Niestety muszę przyznać, że w tym wypadku mocno zderzyłam się z czymś takim co nazywa się rzeczywistością. Już na początku bez braku lidera nie potrafiłam się odnaleźć. Stworzenie dobrego planu nie jest łatwe, warunki pogodowe potrafią napędzić stracha samą możliwością wystąpienia przeciwności, no i warto obserwować swoje plecy gdy ktoś znika z pola widzenia za sprawą magii. Choć koniec końców udało nam się obronić wioskę, ja nie jestem zadowolona z tego, jak to wyglądało i to jak wyglądał mój udział w tym zadaniu. Nie zamierzam się jednak poddawać. Przede mną jeszcze wiele zadań i przygód, a ze wszystkich z nich muszę wyciągać ważne lekcje, by w przyszłości móc chronić Tyrię przed największymi z niebezpieczeństw.


Plotki i Ciekawostki

 Znasz jakąś? Dopisz ją!
  • Phoenix - topór Teeny ma prawie 250 lat i jest chlubą całej rodziny Destów. Ten oręż jest przekazywany z pokolenia na pokolenie od czasów pierwszej Destówny, która go dzierżyła jeszcze podczas Wojen Gildii.
  • "Prawie jakbym zadawała się z nornką, która dopiero zaczyna budować swoją legendę" - Ylva
  • Miła i serdeczna. Bardzo przyjacielska z celem w życiu. Odważna. - Anika
  • Słodka istotka która poznaje dopiero Tyrię, kiedyś będzie trzeba pokazać jej jak bardzo jest niesamowita w swym okrucieństwie, dobroci i chaosie... - Januara
  • "Dzielna, ale za bardzo ufa temu, co widzą oczy. Być może z czasem wyrobi w sobie instynkt owcy, a nie marionetki własnego wzroku. Nie zapomniałam, jak raz złamała mi żebra oszukana przez wizję z mgły" - Vyvanse Icesong
  • "Ma dobre serce i nie odcina się od swoich korzeni. Ostatnio poprosiła gildię o pomoc w swoim rodzinnym mieście z takimi chuliganami, którzy zajęli arenę. Było warto pójść pomóc, ale mam nadzieję, ze szybko nie wrócą!" - [[Fellaneth]