Xydri Fourie

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Xydri Fourie
Rasa

człowiek

Płeć

kobieta

Wiek

25 lat

Miejsce zamieszkania

Divinity's Reach

Klasa

nekromantka

Rola w Lidze

rekrut

Powiązane organizacje

-

Filar

-

Znana rodzina

ojciec: Khamisi Fourie

matka: Mia Fourie

Status postaci

główna

wcale nieszczególnie umiarkowanie bardzo
Agresywna x
Asertywna x
Altruistyczna x
Ambitna x
Arogancka x
Brutalna x
Chciwa x
Ciekawska x
Cierpliwa x
Cyniczna x
Dobroduszna x
Gadatliwa x
Lekkomyślna x
Lojalna x
Łatwowierna x
Odpowiedzialna x
Odważna x
Optymistyczna x
Patriotyczna x
Perfekcjonistka x
Pewna siebie x
Pobożna x
Pruderyjna x
Próżna x
Samodzielna x
Skromna x
Skąpa x
Taktowna x
Tolerancyjna x
Uczciwa x
Wrażliwa x
Wyrozumiała x
Zrównoważona x


Wygląd

Xydri jest kobietą o dość specyficznym wyglądzie. Jej skóra jest ciemna niczym noc, lecz czarne, zadbane włosy nie są wcale kręcone. Proste niczym drut opadają ciężko na jej ramiona. Również rysy jej twarzy są raczej tyriańskie, niż elońskie. Prosty nos jest wąski u nasady, a usta jej, chociaż pełne, są węższe niż u przeciętnego elończyka. Xydri patrzy na świat lekko skośnymi, ciemnobrązowymi oczami, zwieńczonymi wachlarzem długich rzęs. Jej brwi są prostego kształtu i nie odznaczają się niczym szczególnym. To samo tyczy się również figury kobiety – jest zgrabna i wysportowana, lecz w bród jest kobiet mogących pochwalić się cieńszą talią i większymi gabarytami w klatce piersiowej. Tym, co nekromantka lubi w sobie najbardziej, jest jej skóra. Przy odpowiednim świetle zdaje się błyszczeć matowym blaskiem, a w dotyku jest niezwykle miękka.

Szaty noszone przez Xydri są różne i zależą od sytuacji. W mieście stara się ubierać mieszczańsko, by nie rzucać się w oczy. Przed planowanymi rytuałami chętnie maluje na ciele znaki i integruje w ubiór kości, twierdząc, że wzmacnia to jej siły. Spodziewa się natomiast ciężkiej walki, stawia zazwyczaj na cięższą zbroję, lepiej chroniącą jej ciało.

Charakter

Nie jest tajemnicą, iż trafne opisanie charakteru osoby, do tego jedynie w kilku akapitach, jest diabelsko trudne. Ludzie nie tylko potrafią być cholernie skomplikowani, ale też ich charakter kształtuje się bez przerwy. Całkowite zrozumienie osoby jest tylko możliwe, jeśli się wie, przez co dana osoba przeszła.

Xydri była w swoich najmłodszych latach dzieckiem promieniującym szczęściem. Dorastała na wsi, w sielankowej atmosferze i wśród kochających ją rodziców, co naturalnie pozytywnie ją kształtowało. W okresie dorastania miała oczywiście swoje fazy - a to wyrwała się nocą bez pozwolenia z domu, a to spróbowała z koleżanką papierosa - jednak nie było to nic wychodzącego poza normę. W szkole radziła sobie dobrze, gdyż jej rodzice od małego wzbudzali w niej miłość do nauki. Byli dumni, gdy w pierwszym dniu swojej pełnoletności została przyjęta na studia, na uniwersytet Priory. Jako kierunek wybrała najbardziej fascynującą ją dziedzinę: nekromancję.

Wśród znajomych na studiach miała opinię otwartej i zabawnej osoby. Była co prawda kujonem, co nie raz i nie dwa zostało jej wytkane, jednak wszyscy zgadzali się, że jest wyjątkowo przyjemnym kujonem. Zapewne dlatego, że nie przegapiła ani jednej popijawy w trakcie swoich pięcioletnich studiów.

Oczywiście o pewnych cechach charakteru czarnoskórej jej powierzchowni znajomi nie wiedzieli. Przykładowo, że w kluczowych momentach jest w stanie zdobyć się na niezwykłą odwagę, albo że nigdy nie zostawiłaby przyjaciela w potrzebie.

Jednak charakter ciągle ewoluuje, zmienia się na dobre, lub na złe. To tyczy się również Xydri. Powodem ostatnich drastycznych zmian w jej charakterze są wydarzenia przeszłego roku, które kompletnie złamały jej duszę. Z radosnej, energetycznej dziewczyny, stała się zamkniętym w sobie samotnikiem. Z dnia na dzień pogrążała się w coraz głębszej apatii... I pewnie zostałaby w niej do samej śmierci, gdyby nie nasilające się symptomy tajemniczej, męczącej jej choroby. Umierać nie chciała, tak więc postanowiła wziąć się w garść.

To, że wreszcie wyszła z domu, nie oznaczało wcale powrotu jej starej siebie. Patrząc na nią ma się wrażenie, że duch dziewczyny jest nieobecny, jakby oddzielił się od jej ciała i wyniósł na zawsze. Czarnoskóra często patrzy w dal niewidzącym wzrokiem. Jej twarz nie zdradza zazwyczaj żadnego wyrazu i tylko rzadko coś robi na nią wrażenie. Chwilami są momenty, w których Xydri zdaje się obudzić ze swojego koszmaru i znowu być samą sobą, lecz jest ich zdecydowanie za mało i są one zdecydowanie a krótkie.


Uzbrojenie

inc.


Umiejętności

inc.


Ekwipunek

inc.


Historia

inc.