Licadius Mindfudge
Wygląd

Licadius to niezbyt wysoki i niezbyt potężny popielec. Nie jest jednak chudy, a nieprzesadnie rozbudowane mięśnie ułatwiają mu zwinne poruszanie się. Nic nie jest dziełem przypadku, bo o taki stan rzeczy Licadius regularnie dba. W jego wyglądzie nietrudno dostrzec jednak nieco więcej charakterystycznych elementów. Pierwsze w oczy mogą rzucać się dosyć długie i zakrzywione rogi, które na dodatek zostały ozdobione metalowymi wzmocnieniami. Czasami też uwagę zwracać może pysk – kiedy jest wymalowany na modłę rytuałów popielczych nekromantów (albo fanów Metal Legionu). Makijaż na ogół nie jest zbyt dokładny, a wyzierające spod niego białe boki paszczy popielca tylko dodają mu upiornego wyglądu. Co więcej, od makijażu można wyczuć niewielką ilość magii, gdyż do dopełnienia efektu Licadius nadaje swoim oczom biało-zielonkawego koloru za pomocą iluzji.
Bez makijażu Licadius to zupełnie inny popielec. Bez niego z łatwością można dostrzec wypustki, zdobiące jego pysk, na pierwszy rzut oka przypominające kamienie szlachetne, jak i fioletowy nos. Naturalnie popielec ma pomarańczowe oczy i ciemniejsze futro przy oczach, które samo w sobie może przypominać makijaż.
Wyjątkowo estetycznie prezentują się jego włosy – długie, czarne i równiutko podcięte. Futro i pazury także wyglądają na zadbane, choć raczej nie do przesady. Głównie po ognie można dostrzec, że umaszczenie popielca jest białe, obsypane czarnymi cętkami. Kły Licadiusa nie są specjalnie majestatyczne, a na dodatek całkowicie schowane wewnątrz pyska.
Charakter
Stwierdzenie, że Licadius jest osobą specyficzną, może się wydawać niewystarczające. Dosyć często sprawia wrażenie niezrównoważonego psychicznie, głównie przez niekonwencjonalne zachowanie, ale i wygląd. Na ogół jest względnie spokojny, jednak lubi mówić rzeczy niekoniecznie posiadające jakikolwiek sens. Na poczekaniu wymyśla niestworzone historie i teorie spiskowe, zupełnie, jakby naprawdę sam w to wszystko wierzył. Uwielbia podkreślać swoją upiorność i straszyć rozmówców swoją osobą – nigdy jednak nieprzesadnie poważnie. Zdarza mu się rozmawiać samemu ze sobą, tudzież ze swoimi przedmiotami, czy z alkoholem. Czasami też robi różne dziwne miny sam do siebie, choć wokół nie dzieje się nic specjalnego. Pomimo tych wszystkich udziwnień, gdy ktoś zaryzykuje próbę zwyczajnej rozmowy z nim, okazuje się, że popielec ten potrafi całkiem zwyczajnie odpowiadać, a nawet myśleć. Szok!
Rzadko kiedy mówi o sobie więcej, niż podanie imienia, czy przydomku, który zresztą sam czasami przekręca. Najczęściej zapytany o to, czym się zajmuje, odpowiada „tajemnica”, jednak czasami zdarza mu się uchylić jej rąbka. Czy jednak jest to prawda, trudno ocenić. Jeśli chodzi o podejście do życia, moralność Licadiusa znajduje się gdzieś na bardzo niskim szczeblu, a honor uznaje za całkiem zabawny żart. Jednak jak na typowego popielca przystało, bardzo ceni sobie więzi z sojusznikami w boju. Jest też bardzo lojalnym towarzyszem, o ile ktoś zdobędzie jego zaufanie. O swej warbandzie, ani o legionie nie wspomina jednak nigdy, bo TAJEMNICA.
Umiejętności bojowe

Jak na popielca z legionów przystało, Licadius już od małego kocięcia szkolony był do walki. Stąd też dosyć dobrze radzi sobie w posługiwaniu bronią białą, najczęściej toporem lub mieczem. Potrafi również do walki użyć kija, jednak robi to nieco rzadziej, wychodząc z założenia, że kij za mało szkody potrafi wyrządzić. W walce przeciwko żywym stworzeniom nie waha się również użyć kłów i pazurów, jednak to również zdecydowanie rzadziej. Jeśli chodzi o magię, popielec dosyć wcześnie zaczął szkolić się jako mesmer. Pomimo sceptycyzmu sporej części swojego społeczeństwa (do magii ogólnie), magia ta dosyć dobrze sprawdza się w cichej pracy agenta popielnego legionu i dlatego też udało się znaleźć dla niego odpowiednich nauczycieli.
[W BUDOWIE]
Ciekawostki

- Mało kto kojarzy go w Czarnej Cytadeli. Tajność misji sprawiła, że pojawiał się tam niezbyt często, a nawet gdy już tam był, to w obozie Popielnego Legionu.
- Jeszcze mniej osób wie, że przez dowódców został uznany za zaginionego i prawdopodobnie martwego po jednej z misji.
- Nieco więcej popielców mogło słyszeć o tym, że członek warbandy Licadiusa, Vurrah Mindwrecker, został uznany za dezertera i miał zostać ukarany w charakterze zdrady. Ostatecznie zginął podczas wybuchu w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach.
- Ze swych zadań zawsze się wywiązywał i podchodził do nich znacznie bardziej poważnie, niż do innych aspektów życia.
- Jest aktorem w niewielkim teatrze na południu Lornar's Pass. Teatr jest tam względnie legalnym obiektem i resztką kultury w pobliżu obozu bandytów.
- Lubi pijać czerwone napoje, przypominające krew. W tym czerwone wino, a nawet malinowe drinki, których nieco bardziej różowy kolor mu nie przeszkadza.
- Jest wielkim fanem Metal Legionu.
- Potrafi zagrać coś na gitarze i trochę śpiewać, jednak najlepiej potrafi mówić. Ma dobrą dykcję i potrafi modulować swym głosem zależnie od potrzeb i sytuacji.
- Uwielbia wszystko, co mroczne, czarne i groteskowo zue.
- Z mięsa najbardziej lubi krwisty stek z dolyaka. Proste, a jakie smaczne!
Plotki
<Ni ma>
