Zhong-Li
“Trzymaj się blisko cieni, lub mnie. Wyjdzie na to samo.
— Zhong-Li
Ogólne informacje
Zhong-Li to trzydziestoośmioletni kintajczyk z umiłowaniem do eksponowania swej profesji - Złodzieja, tudzież Spectera. Ubiera się bardzo tradycyjnie, tj. w szaty i kombinezony przypominające dawne ubrania Kintajskich zabójców. Zawsze czujny, gotowy do kroku cienia bądź dobycia jadeitowego pistoletu trzymanego w kaburze przy piersi, Zhong-Li jest dobrym obserwatorem. Nosi przy pasie srebrny medalion z symbolem żółwia, co podkreśla jego etniczną przynależność do Luksonów. Jego przodkowie byli rytualistami, jednakże życie poprowadziło Zhong-Li w innym kierunku.

Charakter
Umiarkowany i zdystansowany obserwator, za to elokwentny i przyjemny w obyciu. Zhong-Li z dystansem podchodzi do Tyryjczyków i ich historii od czasów rozpoczęcia izolacji Kintaju. Choć widzi ogromną przepaść w stylu życia między oboma kontynentami, docenia obcokrajowców za ich wytrwałość i zdolność przeciwstawienia się tylu kryzysom w ciągu niespełna dziesięciu lat. Często rzuca anegdoty o Kintaju i dopytuje o Tyrię.
Zdolności
Jako Specter, Zhong-Li posiada dostęp do sztuki wykradania energii cienia i okrywania się nią w formie Całunu. Ponadto, opanował w stopniu mistrzowskim posługiwanie się studniami, które wykonywane są zawsze w towarzystwie kroku cienia. Zna się na truciznach i korzysta z nich, nakładając je na jeden z wielu noży które nosi przy sobie. Jego celność wcale nie jest najgorsza, co podkreśla sięgając po jade-techowy pistolet gdy dystans ma znaczenie. Największą biegłość Zhong-Li posiada w posługiwaniu się zaklętym berłem. W jego rękach, jak i każdego Spectera, berło służy do ranienia wroga lub osłonięcia barierą czy leczenia przyjaciela.
Współpraca z Ligą
Zhong-Li pojawił się w Tyrii niedługo po pierwszej ekspedycji dyplomatycznej. Łapiąc się pewnego zlecenia, dostał się na statek "Kirin", który jako trzeci zawinął do portu w Lwich Wrotach. Poprzez Gildyjną Inicjatywę natrafił na Ligę Sześciu Filarów, której postanowił wystawić zlecenie odnalezienia Łez Bogów. Owe okrągłe, perłowate artefakty rzekomo odstraszają nieumarłych, którzy są w Kintaju prawdziwym przekleństwem.
Zlecenie zakończyło się powodzeniem. Zhong-Li zapowiedział, że przybędzie z kolejnym ogłoszeniem i tak też się stało. Tym razem miejscem zlecenia nie była Tyria (jako kontynent), lecz Kintaj, dokąd Liga miała dostać się na pokładzie "Kirina". Okazało się, że pracodawcą Zhong-Li jest Duri Wang, zarządca Przystani w zatoce Kuang. Interweniując w sprawie najazdu nieumarłych na Przystań, Liga zapewniła sobie miejsce w którym mogą spać, jeść, pić i oczekiwać kolejnych zadań. Specter niedługo później opuścił Przystań, udając się do Prowincji Seitung w nieznanym celu.
Wątek poboczny: Niepokój w zaświatach
Pewnego dnia członkowie gildii zostali zaproszeni przez Zhong-Li do odwiedzenia Festiwalu Duchów. Wydarzenie to miało miejsce w portowej wiosce w Porcie Seitung, gdzie po zapadnięciu zmroku żywi nie zamykali swych domów na cztery spusty, a dowolnie obcowali z duchami. Ku zdziwieniu Zhong-Li, w wydarzeniu nie uczestniczył duch kowala, Zhibu. Zafrasowany tym faktem specter postanowił odnaleźć go na własną rękę. Prosząc o pomoc najemników raz jeszcze, zorganizował rytuał na cmentarzu gdzie pochowany został Zhibu. Przyniesienie trzech ulubionych rzeczy kowala: niebiańskiego udonu, kadzideł jinkoh i olejku choji nie sprawiło, że duch się ujawnił. Zamiast tego drużyna dowiedziała się od ducha mnicha, że zarówno Zhibu, jak i inne duchy zostały porwane. Jego słowa zgadzały się z tym, co mówiono w wiosce i wśród Cesarskiej Straży. Poszukiwania utknęły więc w martwym punkcie.
Plotki
Znasz ciekawą plotkę? Napisz ją!

