Jun Ching

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Jun Ching
Rasa

Człowiek

Płeć

Mężczyzna

Wiek

27 lat

Klasa

Rytualista ? / Łowca ?

Powiązania

Mówcy

Aktualna lokacja

Nieznana

Aktualne zajęcie

Nieznane

Motyw muzyczny

Zamknij oczy i wsłuchaj się w głos lasu.

Status postaci

NPC

Nieujarzmieni, wyzwoleni - głos lasu żyje w nas. Słyszą go Mówcy, a Wardeni - chronią. Zatrzymaj się, posłuchaj i... Usłysz.

— Nieznany

Ogólne informacje

Niewiele wiadomo o jego przeszłości; grupa po rozmowie z nim zdążyła się zorientować, że dołączył do Mówców, ponieważ technologia i złe składowanie odpadów jego zdaniem wywiera nieodwracalny wpływ na środowisko, gatunki i prowadzi do licznych mutacji. Jun kocha zwierzęta i potrafi się nimi zajmować, jest wyjątkowo wrażliwy na ich los.

Grupa, w początkowych etapach śledztwa dowiedziała się o nim jeszcze, że jest fanem literatury fantastycznej.

Wyróżniają go tatuaże przedstawiające Kuunavang; obie jej podobizny ma na przedramionach, na ich wewnętrznej części.

Zdolności

Ma niezwykłe podejście do zwierząt; potrafi przeprowadzać na nich zabiegi medyczne i łatać ich rany. Zwierzęta do niego lgną, a on dobrze zna ich zwyczaje. Jun jest również, prawdopodobnie, rytalistą. Był w stanie w jakiś sposób wezwać ducha Kirina w opuszczonej świątyni i - z tego co mówił - próbować nawiązać z nim współpracę. Nie ustalono jednak, czy nie umożliwiał mu tego tylko obelisk.


Udział w wydarzeniach

Jun Ching wraz z Tianem oraz Chu Huą w kradzieży kostura mistrza Togo z Klasztoru. Następnie grupa spotkała go dopiero kilka tygodni później w Opuszczonej Świątyni, w której opatrywał zwierzęta, które ucierpiały w wyniku Kryzysu Prowincji (za który był pośrednio odpowiedzialny). Zdradził swoich, oferując grupie informacje, zapasy i nie utrudniając im w żaden sposób zniszczenia obelisku; jasno rzekł, że nie podoba mu się kierunek w którym teraz podążała jego gromada. Liga zostawiła go w spokoju; ba, nawet zdecydowali się go nie zgłaszać i radzili mu by do niczego się nie przyznawał - to była ostatnia rzecz, jakiej się po nich spodziewał, aczkolwiek został mile zaskoczony. Jego dalsze losy są nieznane.