Jun Ching

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Jun Ching
Rasa

Człowiek

Płeć

Mężczyzna

Wiek

27 lat

Klasa

Łowca (Untamed)

Powiązania

Mówcy (kiedyś)

Aktualna lokacja

Cobble Ward (Kaineng)

Aktualne zajęcie

Nieznane

Motyw muzyczny

Zamknij oczy i wsłuchaj się w głos lasu.

Status postaci

NPC

Nieujarzmieni, wyzwoleni - głos lasu żyje w nas. Słyszą go Mówcy, a Wardeni - chronią. Zatrzymaj się, posłuchaj i... Usłysz.

— Nieznany

Ogólne informacje

Niewiele wiadomo o jego przeszłości; Liga zdążyła się dowiedzieć, że dołączył do Mówców, ponieważ technologia i złe składowanie odpadów jego zdaniem wywiera nieodwracalny wpływ na środowisko, gatunki i prowadzi do licznych mutacji. Jego drogi z poprzednią bandą się rozeszły po Kryzysie Duchowym w Seitung - był nimi mocno rozczarowany i gotowy na poniesienie śmierci z rąk Ligi, która pomagała w ustabilizowaniu sytuacji, ale postanowili go zatrzymać przy życiu. Podczas samego Kryzysu zajmował się zwierzętami z lasu z okolic Opuszczonej Świątyni, które ucierpiały w wyniku starć z duchami. Grupa ponownie spotkała go dopiero w Kaineng - Jun badał sprawę nielegalnych psich walk, którą dzięki zbiegowi okoliczności gildia też się zainteresowała.

Wygląd

Nieco wyższy niż standardowy kintajczyk. Nosi się w zieleni, szarości oraz brązach, czasem dla ozdoby nosząc pióra przy odzieży. Ma ciemnobrązowe oczy i ciemne włosy. Włosy ma długie do łopatek, spina je dla wygody w koczka grubym rzemieniem lub frotką. Do znaków szczególnych należą u niego kolczyki w prawym uchu (3 ciemne kółeczka) oraz tatuaże kintajskich smoków na obu przedramionach - smoki przypominają Kuunavang oraz innego smoka, prawdopodobnie Albaxa.

Charakter

Zdolności

Ma niezwykłe podejście do zwierząt; potrafi przeprowadzać na nich zabiegi medyczne i łatać ich rany. Posiada papiery i wykształcenie uprawniające go do podjęcia pracy jako weterynarz, choć Jun nie robi z nich użytku - zwierzęta do niego lgną, a on dobrze zna ich zwyczaje. Potrafi obłaskawić większość zwierząt i zapanować nad ich agresją - być może ma to coś wspólnego z magią, ale nie tylko. Człowiek doskonale zna mowę ciała zwierząt i potrafi na nią reagować w odpowiedni sposób. Nie miał okazji tego pokazać w znaczący sposób przy Lidze, ale jest nienajgorszym Untamedem. Najczęściej współpracuje ze swoim feniksem, Furoribi, lecz opiekuje się wieloma zwierzętami - wśród nich jest m.in. Wallow, psy ocalone od psich walk oraz... żółw bojowy (ale to informacja nieznana).

Chłopak walczy z użyciem różnych broni. Mimo nienajwiększej postury, gdy sprawy mają przybrać poważny obrót porusza się z młotem dwuręcznym, a tak z reguły nosi dyskretniejszy oręż albo łuk i kołczan zwykłych strzał.

Jun jest również, prawdopodobnie, rytalistą bądź wyszkolono go z samych podstaw magii rytualistycznej u Mówców. Podczas kryzysu duchowego w Seitung był w stanie w jakiś sposób wezwać ducha Kirina w opuszczonej świątyni i - z tego co mówił - próbować nawiązać z nim współpracę.


Udział w wydarzeniach

Jun Ching wraz z Tianem oraz Chu Huą w kradzieży kostura mistrza Togo z Klasztoru. Następnie grupa spotkała go dopiero kilka tygodni później w Opuszczonej Świątyni, w której opatrywał zwierzęta, które ucierpiały w wyniku Kryzysu Prowincji (za który był pośrednio odpowiedzialny). Zdradził swoich, oferując grupie informacje, zapasy i nie utrudniając im w żaden sposób zniszczenia obelisku; jasno rzekł, że nie podoba mu się kierunek w którym teraz podążała jego gromada. Liga zostawiła go w spokoju; ba, nawet zdecydowali się go nie zgłaszać i radzili mu by do niczego się nie przyznawał - to była ostatnia rzecz, jakiej się po nich spodziewał, aczkolwiek został mile zaskoczony.

Po wszystkim przeniósł się do Kaineng, które jest tylko przystankiem na jego drodze - Jun zmierza wgłąb kontynentu. Na razie jednak zdołał nawiązać znajomość z Furoko i bada sprawy związane z krzywdzeniem zwierząt. Podczas jednej z nich - zdobycia brudów na tengu Togu i kintajczyka Lee Xixqio - zdarzyło mu się współpracować z gildią.