Kapitan Evola "Zgrywus"
| Kapitan Evola "Zgrywus" | |
|---|---|
| Rasa |
Asura |
| Płeć |
Mężczyzna |
| Wiek |
28 |
| Klasa |
Improwizowany Golemanta |
| Zawód |
Pirat |
| Powiązane organizacje |
Kolegium Statyki (przelotnie), Lion's Arch |
| Rola w Lidze |
Brak |
| Filar |
Brak |
| Załoga Okrętu | Hondo - (Nawigator), Ohnaka - (Sternik) |
| Motyw muzyczny | |
| Status postaci |
Alternatywna |
Wygląd
Wygląd tego małego jegomościa jest dość... osobliwy. Sama jego twarz nie jest zresztą zbyt zachęcająca. Jedno ślepe oko przyprawione o pionową bliznę nabytą zapewne w trakcie pojedynku na szable, drugie zresztą nie jest dużo lepsze! Wygląda jakby cały czas oceniało, w dodatku tańczy w nim iskierka nienawiści. No i na sam koniec, aby tylko matka była zdolna go pokochać - nigdy nie znikający i nieco psychodeliczny uśmiech ozdobiony ostrymi ząbkami jak u drapieżnej ryby. Już na pierwszy rzut oka przyjemniaczek jak w mordę strzelił. Swój wizerunek stara się ocieplić - albo i nie stara - stylowym wdziankiem złożonym prawdopodobnie z czegokolwiek co wpadło mu w łapy... Z czegokolwiek poza kapeluszem! Kapelusz to przedmiot prawie sakralny, nie ma takiej możliwości by znalazł się gdzieś bez niego na głowie albo w ręku. Nie trzeba znać Evoli długo by przyswoić sobie do głowy fakt, że lepiej faktycznie nie ruszać jego nakrycia głowy, o czym sam asura przypomina dość często krzycząc "NIECH NIKT NIE WAŻY SIĘ TKNĄĆ KAPELUSZA!". Co może się stać gdy ktoś jednak to zrobi? Nie wiadomo, choć jeśli jakieś ciekawskie uszy zapytałyby Hondo rozwiał by tę tajemnicę opowiadając historię o tym, że kiedyś cała załoga ich statku składała się nie z trzech, lecz czterech osób. Czwartą była inna asura, która zdecydowała się zabrać i schować kapelusz, skończyła za to za burtą w kompanii rekinów będąc uprzednio postrzeloną pięć razy i przebitą harpunem... Czy było to warte dotknięcia czapki? OCZYWIŚCIE ŻE TAK, wszak był jedynym, który to zrobił.
Charakter
Wiele osób twierdzi, że asury są przemądrzałe, snobistyczne, irytujące i wredne, czy pasuje to do Evoli? Tak, w końcu nadal jest asurą, choć od wielu jego współ współbratymców różnicuje go jeden fatk, jest bardziej ludzki. I nie chodzi tu ani trochę o podobieństwo do rasy ludzkiej, co to to nie. Pirat zwyczajnie nie uważa się za istotę najmądrzejszą ani idealną, jest po prostu sobą - małym, nieco szalonym i rozrywkowym łupieżcą. Do innych podchodzi w charakterystyczny mu sposób, przyjazny lecz niezbyt uprzejmy, jest to ten rodzaj osoby, która najpierw Cię sążnie obrazi, a następnie poklepie w ramię i zaprosi na piwo. Tak samo do przyziemnych problemów podchodzi zupełnie bezstresowo, tykająca bomba w moich łapach? Mam czas, o tu, na liczniku, właśnie tyka, po co się śpieszyć!? Nieco inaczej jest gdy ktoś naciśnie mu na odcisk, wtedy jest dość wybuchowy, ale ma to swój urok. W dodatku to forma darmowych ćwiczeń fizycznych w unikaniu rozpędzonej szabli, pocisków z garłacza, czy czegokolwiek co znajdzie obok. Ale spokojnie, nie ma co dramatyzować, z reguły się nie gniewa, szybko puszcza w niebyt waśnie z innymi osobami, choć odbudowanie reputacji będzie ciężkim zadaniem.
Umiejętności Niemagiczne
WiP
Ekwipunek
WiP