Rihad Bezduszny

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Rihad Bezduszny
Rasa

Charr

Płeć

Samiec

Wiek

25 lat

Klasa

Złodziej

Przydomek

Biały Ognik

Rola w Lidze

Towarzysz

Filar

Opieka

Powiązane organizacje

Zakon Szeptów, Bractwo Spaczonych Istot

Bliscy

Roa Burzliwy oraz Redin Bezczelny (bracia)

Status postaci

Główna

Gracz

-



Historia

Na całość historii Rihada składają się plotki, zwierzenia niektórych podróżnych oraz szczątkowe informacje zdobyte od jego braci.

Wczesne dzieciństwo

Rihad narodził się jako trzeci syn Pa'Rei, kuśnierki z Ash Legion stacjonującej aktualnie w Black Citadel. Poród przebiegł bezproblemowo. Matce towarzyszyła dwójka jej synów i najbliżsi przyjaciele. Rihad jako najmłodszy z dzieci miał najlepsze względy, Pa'Reia poświęcała mu dużo czasu, bawiła się z nim i jak najszybciej przekazywała podstawową wiedzę o świecie. Nie był karany za porażki, nagradzano go za najdrobniejsze sukcesy. Trochę rozpieszczany, nie próbował wchodzić matce na głowę, był posłuszny i nie stwarzał problemów. Późno zaczął mówić, większość czasu milczał, a pierwsze słowa jakie wypowiedział brzmiały: ,,Nie mówię, bo wolę ciszę". W kontaktach z innymi był ostrożny, nie otwierał się na nowe znajomości. Zwierzał się tylko matce, której bezgranicznie ufał. Niestety, jak się potem okazało zginęła z jego ręki.

Pobyt w Fahrarze

Do pierwszego roku życia dorastał wraz z matką, gdy był w stanie już sprawnie się poruszać został wysłany do fahraru popiołu. Tam przydzielili go do bandy która miała stać się jego drugą rodziną. Dobrano ich ze względu na różnorodność cech i charakterów, każdy miał wnosić coś innego do drużyny. Rihadowi nie podobała się ,,odmienność" i był negatywnie nastawiony do swoich braci i sióstr. Szybko jednak zdał sobie sprawę, że samotnie nie jest w stanie nic osiągnąć i choć z przymusu, zaczął współpracować. Szybko przerodziło się to w wzajemną sympatię, a już po niedługim czasie byli w stanie oddać za siebie życie. Rihadowi marzyło się zawiązać w przyszłości takie relacje z braćmi. Jego postanowieniem było odnaleźć sposób w jaki mogliby wykorzystywać i łączyć swoje umiejętności w trakcie walki.

Rih musiał pracować trochę więcej i ciężej aby dorównać innym. Urodził się z dość słabymi rękami, przez co nie był zdolny do dźwigania większych broni. Część ćwiczeń była dla niego niewykonalna, co rodziło problemy z przełożonymi. Poszukując aspektu którym mógł nadrobić swoją słabość, nauczył się wykorzystywać sprawne i wygimnastykowane nogi. Potrafił wskakiwać znacznie wyżej jak inne koty, a po ćwiczeniach używał ich w walce. Potrafił pokonać wręcz dość sporą grupę uczniów, a przez trzymanie rąk za plecami doprowadzał ich do wściekłości. Niestety pewnej nocy, grupa młodych popielców zazdrosna o jego umiejętności napadła go i poraniła jego tylne łapy. Ponacinali ścięgna i nadwyrężyli stawy. Pomimo szybkiej pomocy i długiej rehabilitacji Rihad nie odzyskał tej samej sprawności. Zamknął się w sobie, wieczorami płakał. Nie zdradził imion czy nawet rysopisów swoich oprawców. Zerwał bliższe relacje ze swoją bandą, teraz tylko z nimi współpracował. Tak przetrwał do końca szkolenia.

Ponad 10 lat później w pewnej karczmie znaleziono kilkoro martwych Charrów. Część z nich miała odcięte nogi, jeden został przybity nożem do ściany przez gardło. Krew znajdowała się wszędzie. Jak się okazało, należeli do Legionu Pyłu. Krąży plotka, że Rihad się zemścił.

W poszukiwaniu ojca - Zakon Szeptów i powiązanie z Demonem

Po zakończonym treningu w fahrarze, mając 14 lat trzeci syn Pa’Rei opuścił swoją bandę, aby zostać członkiem Zakonu Szeptów. Dostał się pod opiekę jednego z wyższych rangą agentów, który został potem jego najbliższym przyjacielem. To dzięki niemu zapomniał o swoim kalectwie, a nawet przestał z pogardą odnosić się do innych ras. Z biegiem czasu, trenując i wykonując zadania stał się dość lubianą osobą. Przykładny i dokładny. Wykonywał robotę cicho i dyskretnie. Lubił rozmawiać i nie odmawiał wspólnego wypadu na piwo. Zakon pamięta jako najlepszą część swojego życia, przyjaźnie zostały po dziś dzień. Jest to jedno z nielicznych, miłych wspomnień. Informacje na temat jego roli w tej organizacji i wykonywanych zadań są ściśle strzeżone, a Rihad sam zajmuje się osobami które pozwalają na przecieki.

Po uzyskaniu tytułów i przejścia jego służby w stan względnego pogotowia, za cel postawił sobie odnalezienie ojca. Wszystko co o nim pamiętał wiązało się z opowieściami matki, gdy był jeszcze kocięciem. Wiedział, że ma taką samą maść futra, dlatego postanowił poszukać tropu na północy – trzymająca ciepło, szarawa sierść z charakterystycznymi czarnymi pasami. Dzięki nabytym umiejętnościom wydobywania informacji krążył po wioskach i dowiadywał się coraz więcej. Po roku podróży dowiedział się, że ktoś podobny do niego może być jednym z oprychów pod dowództwem Korna, tutejszego szmuglera. Po przygotowaniu się psychicznie, przeniknął do owej organizacji i odnalazł ojca. Początkowo używał farb którymi zmienił kolor swojego futra, a pysk chował w chuście i kapturze. Na szczęście bandyci nie byli dość bystrzy. Kiedy wychwycił nawyki i zachowania swojego ojca, postanowił na pierwszą konfrontację. Nie było wątpliwości, że są spokrewnieni. Kiedy tylko spojrzeli sobie w oczy, razem zatrzymali oddech. Jednak spotkanie nie poszło po jego myśli. W trakcie rozmowy jego ojciec wydawał się być obojętny losem swojego syna i jego matki. Ostatnie zdania sprowokowały ich do walki. Rihad w napadzie złości zaatakował całą grupę znajdującą się w kryjówce. W trakcie bitwy okaleczono mu oczy. Jedyną osobą która przeżyła, jak na ironię był jego ojciec.

Teraz wiadomo już, że cała walka została sprowokowana i wymyślona przez Rihada z ojcem. Chciał pomóc mu wydostać się z tego miejsca i postanowił zabić każdego kto mu w tym przeszkodzi. Niestety, ale bandyci zagrozili Rih'owi jego ojcem, a ten aby go chronić sam okaleczył swoje oczy. Ni'el musiał wtedy zareagować, aby cały plan jaki miał do do syna z Pa'Reią nie zakończył się w tym miejscu. Po wygraniu walki samotnie i ucieczce Korna, zabrał swojego syna i postanowił na najbardziej radykalny sposób uratowania syna. Zabrał potomka do dawno poznanej Nornki, wygnanej szamanki, która zajmowała się nieakceptowanymi przez resztę starszyzny rytuałami. Szamanka zgodziła się na prośbę Charra jednak jej ceną było poświęcenie życia. W zamian Rihad miał odzyskać wzrok, który byłby wtedy nienaruszalny. Całość rytuału przebiegłaby pomyślnie, jednak demon gnieżdżący się w Ni'elu przeszedł do ciała Rihada wraz z odzyskanym wzrokiem. Przez to, że oczy były nie do tknięcia, nie dało się go usunąć. Sam Ni'el zmarł wyziewając ducha, a Nornka zapieczętowała jego duszę na tym świecie. Zniknęła pozostawiając zdrowego już Charra pod drzewem. Rih obudził się po 3 dniach. Od tego momentu na świat spoglądał wyleczonymi oczami, które przybrały kolor fioletu.

Nowe oczy, nowe przyzwyczajenia, nowe życie

Rihad oswajał się z nowymi oczami. Służyły mu jak zazwyczaj, jednak czuł dziwną obecność kogoś innego. Ponadto, spoglądając na przedmioty i osoby zauważał więcej, drobniejsze draśnięcia czy poruszenia dłonią w trakcie rozmowy. Uznał to za normalne przy tego typu czarach. Co do ojca, nie był smutny. Trochę żałował, że nie potoczyło się to innym torem, ale dziękował mu za poświęcenie. Brnąć przez życie, zdał sobie sprawę, że nie ma celu któremu może się poświęcić. Wstyd było mu wracać do braci i matki po porażce. Postanowił wegetować i tym ukarać się za niewykonanie zadania. Żyjąc z miejsca na miejsce chwytał się drobnych zleceń takich jak kradzieże czy zabójstwa, aby zarobić na utrzymanie. Pojawiały się listy gończe z jego podobizną. Zauważył, że przynoszenie śmierci przychodzi mu łatwiej odkąd posiada pamiątkę po ojcu. Ponownie uznał to za wpływ czarów starej szamanki. Ponadto niekiedy czerpał z tego przyjemność, dlatego z biegiem czasu częściej chwytał się mordów jak kradzieży. Z powodu jego charakterystycznego ułożenia włosów nazywany był przez ludzi Białym Ognikiem. Samo wypowiedzenie tego pseudonimu powodowało zaszywanie się ludzi w ich własnych domach. Rihad lubił swoją sławę, nawet jeśli nie była pozytywna - była jego.

Więzienie i zawiązanie Paktu z Nidoą

Serafini pojmali go, gdy ten nieuważnie próbował włamać się do jednego z domostw. Tak skończyła się plaga zabójstw, a ludzie odetchnęli z ulgą. Rihad poprzysiągł im, że wróci. Zamknięto go w więzieniu zbudowanym nieopodal zamku , gdzie był jedynym więzionym Charrem. Informacje o jego pobycie w tym miejscu pilnie strzeżono. Nie można było doszukać się o nim niczego, w tym jego tożsamości. Dlatego nazywano go po prostu ,,kotem". Rihad nie wdawał się w konflikty z innymi więźniami, jednak nie pozwalał się zdominować. Był atakowany przez agresywnych skazanych, którzy odnosili się do niego w rasistowski sposób. Bronił się, jednak nikogo tam nie zabił. Współpracował z Serafinami, co wzbudzało dziwne podejrzenia. W przeciągu najbliższych dni od pewnej bójki w której Rihad zmuszony był uczestniczyć, zainteresowała się nim córka nadwornego maga. Chciała poznać bardziej kulturę popielców, lecz Rihad nie chciał jej w tym pomóc. Jako nieustępliwa kobieta, pracowała na jego zaufanie spędzając z nim wiele czasu na rozmowach. Dotrzymywała mu towarzystwa, którego strasznie mu wtedy brakowało. Nauczył się doceniać obecność drugiej osoby. Za dobre zachowanie i względną bezproblemowość pozwalano mu na spacery w towarzystwie swojej przyjaciółki. W trakcie jednego z takich spacerów, fioletowe oczy przykuły uwagę jednego z nekromantów. Po wielu staraniach udało mu się nakłonić odpowiednie władze do oddania Charra pod jego opiekę i przeprowadzeniu eksperymentów. Rihad zgodził się na to tylko aby częściej opuszczać mury więzienia. W trakcie pogłębiania tej znajomości, Rih nasłuchał się o wyjątkowości swoich oczu. Nekromanta wytłumaczył mu co stało się podczas poświęcenia jego ojca. Powiedział mu o posiadanym demonie. Przeglądając wspólnie księgi natknęli się na niezwykłą informację, którą był w stanie odczytać tylko Rihad (dzięki wyjątkowym, demonicznym oczom). Mówiła ona o możliwości zawiązania paktu ze swoim demonem, który gwarantował pozyskanie jego umiejętności magicznych. Zachęciło to Charra, a jako, że niestety był całkowicie niemagiczny postanowił nie czekać. Nekromanta w tajemnicy przeprowadził rytuał, w którym przywołał demona z oczu Rihada. Było to Nidoa, Demonica cienia. Rih przedstawił jej swoją propozycję, a Ona zgodziła się bez wahania. Warunek był jeden - to Demonica wybierała pieczęć. Zgodził się na to, zaślepiony wizją swoich nowych umiejętności.

Rytuał wyglądał następująco. Po zgodzeniu się obu stron, Nektomanta musiał wyrwać z każdego z nich połowę ich duszy. Rihad niesamowicie przy tym cierpiał, porównał ból do powolnego przecinania w pół. Kiedy każdy stał się połową, podali sobie dłonie, przez co Charr stał się naczyniem na połówkę Nidoi. Zajęła ona miejsce lewej strony ciała, przy sercu. Nakładając swoją pieczęć połączyła ich na stałe, żadna siła nie jest w stanie ich rozdzielić, żadna magia nie jest w stanie zagrozić ich połączeniu. Rihad momentalnie utracił miłość w sercu, chęć obrony bliskich zamieniła się w narastającą żądze napawanie się zapachem świeżej krwi. Odmówił sobie wiecznego spoczynku, jaki niesie śmierć. Został przywiązany do tego świata, za cenę potęgi.

Spotkanie z braćmi. Śmierć matki

Rihad nie wrócił do więzienia. Nie zauważono ponownych zniknięć obywateli i zabójstw, dlatego sprawę umorzono. Samotnie zaczął sprawdzać nowe umiejętności, był w stanie myślami porozumiewać się z Demonicą, dzięki czemu nauczyciela miał zawsze przy sobie. Nauczył ukrywać się w cieniu, całkowicie się z nim łącząc. Pomagało mu to w podróżach, jego cień wykształcił się potem w coś na rodzaj przesyłu magii za którym podążało jego ciało. Postrzegał więcej, czuł więcej. Nidoa uczyła go wykorzystywać oczy i węch. Zachęcony swoją siłą postanowił zabić Korna, który uciekł w momencie przegrywania walki z jego ojcem. Niektórzy uważają, że w ramach zemsty, inni mówią, że zaślepiała go nowo poznana potęga. Zabijając przywódcę szmuglerów był w stanie dostrzec duszę odchodzącą do Mgieł- również za sprawą mocy danej od Demonicy.

Kiedy opanował już dość dobrze swoje umiejętności, zdecydował się zrealizować marzenie dzieciństwa. Chciał odnaleźć braci i połączyć z nimi siły w walce. W trakcie podróży odczuwał jednak dziwny ból myśląc o nich. Niepokoił się, stopniowo ich znienawidził. Kiedy doszło do spotkania, Rihad był przepełniony złością i chęcią mordu. Redin i Roa zaniepokojeni stanem młodszego brata, chcieli mu pomóc, co doprowadziło do pęknięcia czegoś w Demonie. Zaatakował ich z obcym spojrzeniem. W trakcie walki Redin prawie zginął, uratował go jego brat który powstrzymał Rihada od zadania śmiertelnego ciosu. Rozeszli się w przeciwne strony.

Im dalej Rih znajdował się swoich braci, tym lepiej się czuł. Do czasu, aż uświadomił sobie co zrobił. W tym momencie postanowił dowiedzieć się więcej na ten temat i rozpoczął długą rozmowę z Nidoą. Wytłumaczyła mu ona zasadę działania pieczęci i skutki jakie niesie ze sobą próba jej złamania. W tym momencie Rihad postanowił zerwać wszystkie więzi i po raz ostatni spotkać się z matką.

Pa'Reia nie zdążyła wymówić słowa, kiedy jej najmłodszy syn wbił jej sztylet w krtań. Padła martwa pod jego stopami. Starsi bracia poprzysięgli zemstę, jednak zostali pokonani. Rihad nie zabił ich tłumacząc się słowami: ,,Będziecie mi jeszcze kiedyś potrzebni". Z biegiem czasu, Rih zdał sobię sprawę z powagi własnego czynu. Kiedy dotarło do niego, że zabił matkę załamał się w sobie. Chcąc popełnić samobójstwo targnął się na swoje życie. Bezskutecznie, nie był w stanie się zranić. Narażając się na atak od innych, coś przeważało nad jego ciałem i bezlitośnie zabijał oprawców. Żył i cierpiał. Postanowił nie narażać nikogo ze swoich bliskich na to samo. Odszedł, a jego celem stało się trzymanie dystansu. Jego bracia z miłości do Rihada, przebaczyli mu. Za wszelką cenę postanowili pomóc mu uporać się z ,,nowym sobą" i odzyskać kochanego, młodszego brata. Tak rozpoczęła się ucieczka i pogoń.

Dalszą część historii Rihad pisze swoimi czynami i decyzjami

Wygląd

Ciało

Jako młode kocię wyróżniał się szarawym futrem przepasanym czarnymi jak noc pasami. Dorastając paski stawały się lekko jaśniejsze. Tak wyglądał do czasu kłótni z Demonicą, która w ramach złości zmieniła mu kolor futra. Rihad ma teraz czarne umaszczenie, z białym pyskiem oraz kłakami na klatce piersiowej. Przednie jak i tylne łapy zdobi lekko szarawy kolor, tak samo jak koniec jego ogona. Futro jest zadbane, niesamowicie gęste i nie wypada. Włosy są śnieżnobiałe, bije od nich jasna poświata. Ma opanowany, dorosły wyraz twarzy. Lekko niepokojący. Jego spojrzenie powoduje złe samopoczucie i ogarniające ciało zimno. Szyja dość długa i wygimnastykowana. Ramiona wyglądają na dobrze zbudowane, lecz nie są wystarczająco silne. Dobrze zbudowana klatka piersiowa, wyćwiczone plecy i boki pozwalają mu na dużą giętkość z której korzysta w walce i życiu prywatnym. Zgrabne, wyrzeźbione pośladki i długi ogon o który potykał się jako dziecko.

Nogi

Rih wstydził się swoich nóg. Zakrywał je długimi spodniami. Dzięki Demonicy, blizny po ranach zniknęły, a na ich miejscu pojawiła się normalna sierść. To jednak nie dodało mu pewności siebie i w dalszym stopniu ich nie odkrywał. Nawet stosunki uprawiał w spodniach. W niedawnym czasie, kiedy uzyskał wszystkie ze ,,spojrzeń" i w ramach nagrody mógł mieć jedno życzenie, zapragnął odzyskać pełną władzę w nogach.

Jego tylne łapy są teraz niesamowicie wyćwiczone, twarde i napięte. Jest nimi w stanie udusić Dolyaka. Pozwala mu to na niesamowitą akrobatykę i powrót do ulubionej gry w piłkę.

Oczy

Fioletowo-różowe oczy Rihada są pamiątką po jego ojcu. W nich znajduje się główna siła demona, są one niewrażliwe na obrażenia. Z powodu na ich niezwykłość w rozpoznawaniu szczegółów, Rihad nosi opaskę na jednym oku, aby tłumić nadużywanie. Jednym okiem jest w stanie wyłapywać gesty nieistotne dla innych, dwoma na dużą skalę potrafi wertować okolicę, można rzec, że nimi słyszy. Podobno w trakcie napierania wroga na posiadacza tego spojrzenia, Nidoa spowalnia czas aby opętany mógł odpowiednio zareagować. Używanie oczu nie niesie konsekwencji, poza zmęczeniem fizycznym. Oczy zaczynają boleć jeśli ciągle używa się ich pełnej mocy.

Cechy szczególne, wyróżniające

Zdecydowanie są to skrzydła. Czarne, pierzaste skrzydła nie zapewniają mu możliwości latania, pełnią funkcję reprezentatywną. Jest to napiętnowanie, dzięki temu z daleka można poznać, że Rihad jest demonem. ,,Bycze Rogi" wystające kawałek za długość jego pyska. Wykorzystywane przy walce, dość nieźle komponują się z jego naturą i skrzydłami. Nie wspominając o fioletowych oczach.

Strój

Idąc od włosów; przepasają je metalowe obręcze. Odkryta szyja, symbolizuje, że nie boi się ataku na tą część ciała. Skórzany strój zafarbowany na czarno sięga mu za pas, a wystające pasy nawet dalej. Prawe ramie obejmują czarne, metalowe płytki. Lekkie i odporne na uderzenia. Na lewym znajduje naramiennik zrobiony z zielonych piór. Na klatce piersiowej wykonane z tego samego materiału widnieją różne ornamenty. Całość przeplata zielonawy pas zdobiony runami. Spodnie zszywane z nakładających się kawałków materiału pozwalają na szybką naprawę w ramach uszkodzenia. Kilka z kawałków ma kolor przepaski jego koszuli. Rękawice są czarne, przeszywają je stróżki zielonej energii. Posiadają ostre pazury i pozwalają Rihadowi na podnoszenie cięższych rzeczy - są magiczne. Buty ze specjalnymi, ebonitowymi szponami pozwalają na nadawanie poważnych obrażeń przy używaniu nóg.



Charakter

Charakter Rihada kształtował się przez całą jego podróż. Mając zaledwie 25 lat odwiedził spory kawałek świata, poznał wiele historii i nawet kilka stworzył. Stara się wywierać wrażenie osoby opanowanej i stabilnej emocjonalnie. Niestety, ale przez brak stałej więzi z całością swojej duszy ciężko jest mu się odnajdywać wśród innych osób. Najbardziej rozluźniony jest w towarzystwie jednej, dwóch. Dzięki przychylności pilnującego go demona zwraca większą uwagę na mimikę twarzy oraz gestykulację rozmówcy, zawdzięcza mu też ostrzeżenia gdy ktoś próbuje nim manipulować.

Jest dość pewny siebie, zna własne umiejętności i swoje limity. Łatwo wpada w gniew, przez co przestaje panować nad sobą, staje się nieobliczalny, jest w stanie zaatakować, lecz ostrzega go przed tym Demonica. Nie podejmuje niepotrzebnego ryzyka, cierpliwe czeka na swoją okazję co czyni go doskonałym obserwatorem i tropicielem. Pomimo przydomka ,,Bezduszny” zdarzało mu się stawać w obronie słabszych, głównie dzieci. Nie angażuje się w politykę i miejscowe spory, dopóki nie jest nimi zainteresowany. W trakcie potyczek zachowuje koncentrację i skupia się na słabych stronach przeciwnika, dzięki czemu eliminuje z niesamowitą prędkością i precyzją.

Inną stronę Rihada podają osoby mu bliższe. Redin twierdzi, że pomimo całej tej tajemniczości jego młodszy brat potrafił się śmiać. Po kilku trunkach podobno staje się bardziej skory do zabaw, tańców a nawet erotyki. Osoby które widziały go w takim stanie miło wspominają ten czas, powiadają, że był duszą towarzystwa. Przestrzegają jednak przed lekceważeniem go, podobno nawet w trakcie największego upojenia alkoholowego był w stanie zabić trzech grożących mu oprychów używając tylko łap wyposażonych w pazury.

W wolnym czasie, gdy nikt nie jest w stanie go rozpoznać, uwielbia grać w piłkę (za sprawą dobrze wytrenowanych nóg) oraz rzucać nożami do celu. W trakcie spotkań z braćmi urządzali przyjacielskie zapasy, które wygrywał dzięki niesamowitej zwinności.

Lubi samotność, jednak odczuwa potrzebę kontaktów z innymi. Podobno za sprawą Nidoi.


Więzi

Najważniejsze osoby dla Rihada

Sigmund Wildfur

Partner życiowy Rihada. Duży, dobrze zbudowany Charr o rudym kolorze futra i niezwykłej sile. Potrafi gotować, Rih przepada za jego kurczakiem i ciastem czekoladowym. Z tego co wie Czarny, Sig nie posiada rodziny oraz nie należał do Fahraru. Podobno nie był nigdy w Black Citadel.

Osobiście Rihad darzy go dużym zaufaniem, lecz nie powiedział mu o sobie wszystkiego. Jest o niego zazdrosny i stara się mieć na niego oko. Jest mu wdzięczny za troskę pomimo niebezpieczeństwa. Podziwia go za zapał w tak młodym wieku i ilość energii jaką przejawia... w pewnych sprawach.

Z dnia na dzień stara się naruszyć pieczęć aby móc poczuć cokolwiek sercem do swojego kochanka. Na chwilę obecną bezowocnie, lecz nie zaprzestaje prób.

W wzajemnych kontaktach Rih stara się odgrywać sceny podłapane od innych. Częste przytulania, czułe słowa oraz troska stwarzają iluzję miłości Rihada. Pomimo, że robi to nie czując tego w sercu, nie chce zaprzestać aby Sigmund czuł się przy nim jak najlepiej.

Jest jednym z jego Trzech Świateł.

Cidearia

Wesoła i dość energiczna Sylvarii. Bliska przyjaciółka Rihada. Poznał ją za pośrednictwem Ligi, zafascynował się jej spojrzeniem na świat. Zazdrościł jej.

Pomimo incydentów do jakich doszło między tą dwójką, Rihad bezgranicznie jej ufa. Jej osądy są dla niego ważne, zapamiętuje wiele z jej wypowiedzi. Stara się zagwarantować jej bezpieczeństwo, lecz jest to utrudnione przez pakt. Mówi, że to dzięki niej odzyskał braci.

Podziwia ją za upartość i chęć niesienia pomocy innym. Jest jedną z jego Trzech Świateł,

Bracia

Początkowo uciekając przed nimi chciał zapewnić im ochronę przed samym sobą. Teraz, kiedy jest w stanie zagwarantować im, że nie podniesie dla nich ręki, stara się odbudować łączące ich więzi, aby stały się na nowo braterskimi. Również bardzo im ufa, pomaga w drobnych potrzebach. W tajemnicy przed nimi, zajmuje się zabójcami którzy czyhają na ich głowy. Wiąże się to z pewnymi wydarzeniami w historii Redina i Roa...


Umiejętności Bojowe

Blossom

Zbieranie doświadczeń i ciężki trening zaowocowały sporym wachlarzem umiejętności Rihada. Zaczynając od walki wręcz i używaniu pazurów. Władanie krótkimi nożami jest jego podstawową umiejętnością, wyćwiczył celność oraz za pomocą drobnych sztuczek jest w stanie rzucić cienistą kopią swojego sztyletu, która rani wrogów równie dotkliwie jak oryginał. W trakcie podróży zapoznał się z technikami korzystania z krótkiego łuku. Zdarza mu się korzystać z pistoletu, lecz jest to raczej broń na specjalne okazje.

Jako, że styl jego walki opiera się na bezpośrednim starciu, Rihad nauczył się wykorzystywać swoją szybkość do wykonywania uników. W trakcie walki jest w stanie uniknąć najbardziej śmiertelnego ciosu, po czy wyprowadzić kontratak. Zazwyczaj rozstrzyga to walkę na jego korzyść. W razie niepowodzenia musi szybko się wycofać, gdyż staje się łatwym celem.

Robiąc użytek z wyćwiczonych nóg, korzysta z kilku taktyk w trakcie walki. Podczas potyczki, gdy zostanie przyparty do ściany, jest w stanie mocno się od niej odbić i z pomocą pazurów zranić przeciwnika. Jego ulubioną techniką jest używanie tylnych szponów na jego łapach. W trakcie kopnięcia mierzy nim w szyję przeciwnika. Jeśli uda mu się trafić, przeciwnik w szybkim tempie traci krew. Niestety, jest to też jeden z jego słabych punktów. Zahaczając o cięższą zbroję, może poważnie zranić samego siebie.

Tańczący sztylet

Umiejętność władania sztyletami pozwala mu na zadawanie dużej ilości ran ciętych. Prowadzi to do szybkiego wykrwawienia się przeciwnika. Pojawiając się za plecami wroga jest w stanie jednym celnym ruchem odesłać go na tamten świat. Wcześniej wspomniany rzut cienistym sztyletem potrafi odbijać się, dzięki czemu może zranić kilka osób w krótkim czasie. Pomimo, że jego noże posiadają specjalną truciznę zbieraną z jego żaby, nie polega na niej. Jest to raczej dodatkowe ubezpieczenie. Używając zdolności magicznych na swojej broni potrafi pogłębiać cięcia. Pomimo dużych możliwości ofensywnych, ten rodzaj broni nie zapewnia żadnej obrony.

Rihad skupia się zwykle na jednym, dwóch wrogach jednocześnie. Gdy zagraża mu większa ilość przeciwników, wplata w walkę swój łuk. Choć ma on stosunkowo mały zasięg, świetnie sprawdza się w walce na dalszy kontakt przeciw grupie. Z pomocą znowu przychodzą mu sztuczki, dzięki którym jest w stanie kazać strzale odbijać się od przeciwnika, raniąc kolejnego. Używając prochu na grotach strzał, wywołuje wybuch w wybranym obszarze. Zamieniając proch na truciznę, jest w stanie zainfekować spory teren. Łuk poprawia również jego zdolność przemieszczania się. Nakazując cieniowi podążać za strzałą, łatwo może zamienić się z nią miejscami. Jako, że z łuku nauczył się korzystać niedawno, jego prędkość przy wykorzystaniu tej broni znacznie spada.

Cienisty Krok

W sprawach korzystania z magii, Rihad jest w stanie używać tylko umiejętności z paktu. W razie zasłonięcia obu oczu, nie może wykorzystywać żadnych zaklęć. Na wypadek takiej sytuacji w swoich rękawicach trzyma specjalne dusze, które pomagają mu w najcięższych sytuacjach. Magia z dusz starcza na przeniesienie się w bezpieczniejsze miejsce lub na ukrycie. Opaska na jego lewym oku pozwala mu lepiej kontrolować swoje umiejętności. Drugie oko odsłania w celu lepszej analizy otoczenia, dokładniejszego odczytania ruchów postaci a nawet do szybszego odnajdywania słabych punktów przeciwnika. Tych oczu nie można zranić, jednak przez jasną barwę są bardzo podatne na oślepienia.

Używając run zwiększa swoją prędkość co doskonale współpracuje z siłą jego nóg. Kreśląc w powietrzu znaki, jest w stanie na krótki czas przyzwać dwie dusze towarzyszące mu podczas walki. Są one wtedy pod kontrolą demona z którym zawarł pakt. Jest to raczej decyzja ostateczna, umiejętność ta bardzo męczy Rihada, oraz ponowne jej użycie może odbyć się dopiero następnego dnia.

Problemem Rihada są cięższe bronie jak i obrona. Poza parowaniem z pomocą sztyletów, skórzana zbroja nie zapewnia mu dużej odporności na urazy fizyczne i magiczne. Z racji na stosunkowo słabe ręce nie jest w stanie sprawnie używać innej broni jak sztylety, pistolet czy krótki łuk. Pozbawiony swojej broni, musi zdać się na umiejętności walki wręcz. Przed magią jest w stanie tylko robić uniki oraz wykorzystywać swoją zwinność.

Ostatnimi nowościami jakie dotarły do kronikarzy są wspominki o zaciśnięciu współpracy między opętanym a demonem. Jeszcze nikt nie wie jakie techniki są w stanie wyjść z tego porozumienia.

Furia

Rihad współpracując z demonem, mogą wymieszać energie życiowe dusz i stworzyć formę zwaną Furią. Popielec jest wtedy prawie przejrzysty, wokół niego wisi poświata Mgieł. Patrząc nie niego, wrogowie słyszą szepty.

Jest to bardzo świeża technika dlatego Rih może korzystać z niej przez około 5 minut i po uprzednim przygotowaniu. Będąc nieruchomo musi wymieszać dwie energie wewnątrz siebie aby powstała jedna. Korzyści płynące z tej formy są jeszcze nieznane.


Ekwipunek

Sprzęt z jakiego korzysta Rihad podczas swoich wypraw

Sztylety

Kieł Pustki
Dech Mgieł

Podstawową bronią Rihada są jego dwa sztylety. Początkowo posługiwał się dwoma ostrzami ze specjalnymi pojemnikami na truciznę jednak, że rzadko korzystał z ich możliwości Nidoa postanowiła sprezentować mu kolejny podarek ze swojej kolekcji.

Kły Pustki, tak nazywają się jego dotychczasowe sztylety, mają śnieżnobiałą poświatę, prosty kształt i są odpowiednio ostre - zapewnia to doskonałe obrażenia cięte jak i kłute. Idealnie dopasowują się do łap Rihada dzięki czemu nie wyślizgują się w trakcie walki oraz można nimi łatwo manewrować.


Nidoa nie chce przyznać się w jaki sposób stała się właścicielką tego oręża. Podobno kosztowało ją to wiele czasu. O samej broni wiadomo tylko tyle, że posiada dość wyjątkowe właściwości. Według legend, owe sztylety były kiedyś kłami bestii zamieszkującej Pustkę. Po śmierci potwora, z jego ciała zrobiono bronie, które charakteryzuje biały kolor z jaśniejącą poświatą. Początkowo, były wykorzystywane tylko w strefie Pustki, jednak po pewnym czasie zaczęto chełpić się nimi na Ziemi. Chęć posiadania ich mocy sprowokowała wiele bitew w których Oręż Pustki był przechwytywany przez coraz bardziej zachłanne osobniki. Właściciel takiej broni mógł ją dowolnie nazwać, dlatego sztylety Rihada nazywa się różnie: Ostrza Chaosu, Zrodzone z Agresji, a nawet Śnieżne Igły. Samemu Popielcowi najbardziej odpowiada nazwa wymyślona przez Nidoę, dlatego aktualnie są Kłami Pustki.

Kły podobno są nasączone jadem Bestii, a zbliżenie ich do rany w której znalazła się trucizna, spowalnia jej działanie, a czasem całkowicie niweluje jej skutki. Pewien wojownik który widział Rihada w trakcie walki mówi, że zaobserwował coś niespotykanego. W trakcie parowania przez Popielca odgórnego ciosu mieczem, jakaś przejrzysta ręka wychodząca mu z boku chwyciła za sztylet i dźgnęła nim przeciwnika. Tak więc podobno tej broni mogą używać nawet niematerialne osoby - duchy i dusze.

Sam Rihad mówi, że nosi te sztylety, ponieważ pasują mu do jego fryzury.

Łuk

Chodź Rihad nie posługuje się łukiem tak sprawnie jak łowcy, to w swoich łapach dzierży jedną z legendarnych broni Mgieł. ,,Dech Mgieł" jest ekwipunkiem Nidoi, demona który sprawuje pieczę nad duszą Białego Ognika. Łuk czerpie energię z dusz, dlatego Rihad może bezpiecznie z niego korzystać, użycie go przez kogoś innego wiązałoby się ze śmiercią. Niebieski płomień nasycony jest szeptami, które gwarantując celność i śmiertelność strzał chcą uzyskać spokój. Samym łukiem można posługiwać się również jak biramem, jego dwa końce są szpiczaste, a kontakt z nimi wyrządza szkody nie tylko fizycznie ale kaleczy nieodwracalnie duszę.

Pistolet

Dodatkową bronią, rzadko używaną jest pistolet. Jest to pistolet który dostał od nekromanty w czasie odbywania kary na dworze króla. Był to prezent, mający służyć do rozwijania jego umiejętności oczu z wykorzystaniem broni. Prawdą jest, że używając takiego zestawienia, może szybko znaleźć się blisko wroga, ale nie używa tej możliwości zbyt często.

Kostur

Latarnia Charona

Praktycznie nikt nie posądzał Rihada o posługiwanie się kosturem, nikt właściwie nie widział go nawet trzymającego tego rodzaju broń. Słychać plotki, że istnieje bardzo ważny powód dla którego coraz częściej widuje się go z tym przedmiotem w ręce.

Ową broń zdobył od jakiegoś szalonego nekromanty, było o tym głośno przez dwa, trzy dni. Sam czarny magik miał ją podobno z wygranego zakładu alkoholowego. Jest to po prostu dziwny kij z latanią. Tak się im tylko zdawało.

Artefakt jest wykonany z bardzo odpornego i twardego drewna dlatego można używać go jako broni obuchowej. Tylko nekromanci potrafią wykorzystywać zawartą w nim moc.


Nidoa, jako kolekcjonerka przedmiotów instynktownie nasłała Rihada na owego nekromantę. Artefakt w jego posiadaniu nosi nazwę Latarni Charona. Istnieje kilka sztuk tego przedmiotu, a będąc w posiadaniu jednego z nich można stać się ,,Przewodnikiem".

Latarnia umożliwia bowiem widzenie dusz dla osób które normalnie nie są w stanie ich dostrzec. Światło bijące od kostura przyzywa okolicznych zbłąkanych i nakazuje im podążać za sobą. Sam kij nie daje nic więcej. Duchy dalej są niematerialne, nie słuchają się rozkazów, nie zaatakują nikogo. Można je tylko zobaczyć, nie słychać ich słów (o ile nie jest się obarczonym pieczęcią). Próba dotknięcia ich spowoduje, że rozpłyną się jak we mgle.

Chodź nikt nie zwraca uwagi na łańcuch oplatający kostur, pełni on bardzo ważną rolę. Symbolizuje on więź duszy z jej właścicielem. Dzięki temu, sami nie zostaniemy omyłkowo przeprowadzeni do Mgieł. Można też nim poniekąd władać, wydając mu rozkaz spętania przeciwnika czy sięgnięcia celu.


,,Przewodnik" rozświetla noc słabym, zielonym światłem swojej latarni. Prowadzi zagubione dusze do celu ich podróży.



Rękawice

Ważną częścią jego wyposażenia są również jego rękawice. Pochodzenie ich jest nieznane, plotki wspominają o podarunku za ciężką pracę od pewnego dziwnego kupca. Same rękawice przeplatają zielone strumienie, które symbolizują dwie bardzo bliskie mu dusze. Potrafi przywołać je w razie nagłych sytuacji, po czym same z własnej woli wracają na swoje miejsce. Ktoś zaobserwował, że używał ich w trakcie pobytu w Lidze. Z jakim skutkiem, nie dostrzeżono.

Plotki/Ciekawostki

Plotki jak i Ciekawostki spisane od różnych osób.

Syn

Syn Rihada, który rzekomo został poczęty podczas jednej z nocy w karczmie. Aktualnie miałby 5 lat.

Głos w głowie

Ciekawostką którą rzekomo sam zdradził pewnemu Nornowi z którym podróżował przez kawałek drogi jest to, że od czasu posiadania fioletowych oczy myśli w jego głowie mają głos kobiety i mówią tylko szeptem.

Matka

Niepotwierdzone informacje są nazywane plotkami. Wiadomo, że matka trójki braci nie żyje, nie wiadomo z jakiego powodu. Przypuszczenia spadają na najmłodszego z jej synów. Powód - Demon i pieczęć.

Aktualności

Od niedawna należy do Filaru Opieki.