Gabriel Xin

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Gabriel (oficjalnie nieznane)
Rasa

Człowiek

Płeć

Mężczyzna

Wiek

nieznany (szacunkowo 25-30)

Klasa

Thief - Gunslinger

Przydomek

brak

Rola w Lidze

Mściciel

Filar

brak

Powiązane organizacje

Mściciele

Bliscy

brak

Status postaci

Alternatywna

Gracz

-


Wygląd Zewnętrzny

Wysoki, dobrze zbudowany mężczyzna o szaro-mysich włosach. Twarz zawsze zakryta maską do połowy. Wzrok przeszywający, bystry, czasami nieprzyjemny.

Charakter

Spokojny, charyzmatyczny, opryskliwy, cichy. To jego główne cechy jakie da się odczuć.

Historia

Poniższy fragment tekstu zawiera informacje niedostępne dla wszystkich lub większości postaci - do ich fabularnego wykorzystywania potrzebna jest udokumentowana droga informacji do postaci która ma zamiar ich używać.

Gabriel Xin był zwykłym szeregowym członkiem Seraph. Jedyne czym się wyróżniał było zamiłowanie do broni palnej i granatów w każdej dostępnej postaci. Wiele broni których używał, sam tworzył. Wywodził się z prostej mieszczańskiej rodziny. Nie klepał biedy, nie pływał w złocie. Zwykły szary obywatel. Jego życie zmieniło się podczas jednego z patroli. Oddział do którego przynależał natrafił na grupę centaurów. Niby nic nowego, lecz ta grupa centaurów prowadziła na sznurze małą dziewczynkę. Na oko siedem, może osiem lat. Seraph zaatakowali wroga, lecz nie udało się odbić dziewczynki. Centaury wycofały się do jednej ze swoich jaskiń. Jeden z towarzyszy Gabriela nierozmyślnie rzucił granat w stronę jaskini, przez co ta zaczęła się walić. Dowódca Gabriela nakazał się wycofać, zostawiając tym samym centaury i dziewczynkę na pastwę walącej się jaskini. Gabriel zignorował rozkaz i rzucił się niczym heroiczny idiota na pomoc dziewczynce. Strzelał do każdego centaura, który zrobił w jego kierunku choćby krok. Udało mu się również przestrzelić sznur który trzymał centaur, przez co dziewczynka zaczęła uciekać w kierunku żołnierza Seraph. W momencie gdy Gabriel złapał dziewczynkę, głazy zaczęły na nich spadać. Centaury galopem wycofały się w głąb jaskini, natomiast Gabriel ściskając dziewczynkę odpalił jeden ze swoich granatów. Ten wygenerował osłonę która zabsorbowała uderzenia. Jedynie noga Gabriela została przygnieciona, przez co nie mógł się ruszać. Wypchnął dziewczynkę poza barierę i nakazał uciekać. Chwilę po tym jak dziecko wycofało się w stronę zszokowanego oddziału Seraph, bariera puściła i przywaliła Gabriela, choć nie z tak wielką mocą. Dowódca Gabriela uznając swojego podwładnego za zmarłego nakazał się wycofać, zważywszy na możliwe kolejne grupy centaurów.

Gabriel jednak, na przekór wszystkim przetrwał. Na wpół martwego Seraph'a znalazł młody Eric. Okazało się że młodzieniec widział z daleka to zajście. Odgrzebał żołnierza, zaniósł do siebie i zaopiekował się nim. Brzmi jak historia rodem z bajek prawda? No cóż, Tyria to świat pełen cudów...