Niegdyś niska, pulchna i piegowata... Teraz nadal niska, choć wydawać by się mogło, że odrobinę podrosła i piegowata z tą różnicą, że szczupła. Floriana przeszła wielką zmianę w swoim wyglądzie gdy trafiła przypadkowo do dżungli. Obecnie jej ciało jest wysportowane. Już nie ma pyzatej buzi przez co jej usta są bardziej wyraźne a oczy bardziej podkreślone, choć nieco już poważniejsze. Gdy się uśmiecha w jej policzkach tworzą się urocze dołeczki całkiem ładnie podkreślając jej urodę. Brązowe oczy doskonalę współgrają z jej opalona karnacją. Nosi krótkie włosy, asymetrycznie ścięte. Podobno pod dłuższa stroną, którą zakrywa buzie ukrywa bliznę, której się nabawiała w dżungli. Owa blizna ciągnie się od skroni aż praktycznie nachodząc na policzek. Również posiada parę mniej widocznych na pierwszy rzut oka drobnych blizn po mniejszych ranach czy skaleczeniach, ale podobno przy żebrach posiada sporą bliznę po ugryzieniu raptora.
Na brzuchu posiada kilka typowych dla osób które były pulchne rozstępy. Jednak są one znacznie mniej widoczne niż można byłoby się spodziewać.
Jak tylko schudła bardzo upatrzyła sobie dość skąpe ubrania. Bardzo często idzie ją zauważyć w jakiś mini spódniczkach czy szortach. Rzadko kiedy nosi długie spodnie czy płaszcze, no chyba że pozostałe ubrania są brudne lub wyprane i nie wyschły.
Charakter
Floriana to typ dziewczyny ze wsi. Niby prosty i mało skomplikowany, ale nadal to kobieta więc niekiedy ciężko ją zrozumieć. Wielu rzeczy nie umie albo nie rozumie bo po prostu całe życie spędziła w polu na roli i tam nie trzeba było znać skomplikowanych spraw. Łatwo się obraża jak przystało na nastolatkę i do tego jest w wielu sprawach nieśmiała. Jak ma się z kimś poznać, pogadać czy spędzić czas, nie ma problemów z tym, ale jak już tematy schodzą na bardziej delikatniejsze sprawy łatwo ją spłoszyć czy zawstydzić. Wtedy dostaje nerwowej czkawki i pali buraka. Jest osobą kochliwą, znajduje sobie obiekt do skrytych westchnień i trwa tak aż do momentu gdy nie trafi na kogoś innego. Nigdy mimo to nie przyznaje się, że się w kimś podkochuje ani nie widać tego po niej. Łatwo się przez to do kogoś przywiązuje i w pełni mu ufa co może doprowadzić do łatwego wykorzystania jej naiwności. A co do naiwności... głupio wierzy każdemu na słowo i mimo, że stara się być mniej ufna w stosunku do wszystkiego co jej każdy powie, ciężko to wychodzi, ale jak już kogoś przyłapuje na kłamstwie albo na tym, że sobie z niej żartował, bardzo ciężko jest odbudować w niej zaufanie do tej osoby.
Czasem powie coś mądrego, czasem się z kimś pokłóci o pierdołę, często palnie jakąś głupotę, czasami szuka a siłę towarzystwa a czasami siedzi bardzo długo i milczy... od typowa nastolatka, która wyruszyła w świat.
Gdy się zawstydzi i czuje jak oblewa się rumieńcem często ukrywa twarz pod kapturem, który rzuca cień na buzię. Jak nie ma akurat żadnego ubioru z kapturem po prostu spuszcza głowę tak by włosy zasłoniły jej zawstydzenie. Często wtedy po prostu patrzy na ziemie.
Umiejętności bojowe
Floriana swoje umiejętności mocno podciągnęła podczas pobytu w dżungli, jednak większość jej wyczynów działała instynktownie z chęci przeżycia niż z wyuczonych umiejętności. Umie odrobinę wplatać w swoją akrobatykę magię co głównie ujawnia się u niej krokiem cienia, dzięki któremu jest w stanie przenieść się z jednego punktu w drugi, jednak nie są to wielkie odległości. Potrafi też dobrze się skryć w cieniu i pozostać niezauważona, chociaż to głównie zawdzięcza umiejętnemu dobraniu takiego miejsca i wsparcia się magią niż schowanie się byle gdzie za pomocą magii. Floriana nie umie dobrze korzystać z magii cienia przez co wykorzystuje jej zasoby nieumiejętnie do potrzeby jej zużycia. Gdy wprawiony złodziej nie męczy się przy paru krokach cienia i potrafi wysiedzieć długo gdzieś ukrytym z wykorzystaniem magii, tak Floriana na jeden krok cienia zużyje tyle energii co pozostali na kilka czy nawet kilkanaście. Szybko się wyczerpuje magicznie. Stąd głównie wykorzystuje swoją zwinność i akrobatykę oraz ostrożność. Jej głównym atutem jest to, że umie podejść do kogoś praktycznie bez wydawania z siebie żadnego dźwięku. Więc niekiedy można odwrócić głowę i się zdziwić że dziewczyna stoi tuż za tobą... no chyba, że ma czkawkę.
Dość dobrze posługuje się sztyletami. Potrafi podejść bardzo cicho i nie zauważona do kogoś i go zaatakować. Można by było pomyśleć, że powinna się wahać w zabijaniu jako młoda osoba, ale doświadczenie wyniesione z Maguumy nauczyło ją by się nie zastanawiała a działała. Nie włada perfekcyjnie magią cienia, ale braki w tych aspektach nadrabia zwinnością i szybkością, przez co połączenie sztyletów i akrobatyki jest jest najlepszą umiejętnością, która jest odrobinę wspierana magią.
Potrafi strzelać z krótkiego łuku. Nie jest to perfekcyjna umiejętność, ale jak tylko ma możliwość stać dalej od miejsca walki i dobrze się skupić jej celność na poprawnym poziomie. Jak już musi używać łuku, wybiera zwykłe strzały, które są tanie w kupnie ewentualnie robi je sama choć te... cóż nie są najwyższej jakości, ale w razie co mogą robić za zapas. Czasami jak ma więcej pieniędzy kupuje strzały z materiałem wybuchowym bądź zatrute, ale jak już je posiada używa ich oszczędnie i tylko w bardzo wyjątkowych lub trudnych sytuacjach. Łuk nosi rzadziej niż sztylety.
captionDwa sztylety wytworzone przez Exaldetów, które dostała po udanej obronie miasta Tarir w Auric Basin. Mimo, że nie wyglądają są one bardzo lekkie i poręczne. Są wytrzymałe i trudno je uszkodzić jak i również chodzą pogłoski, że długo zachowują swoją ostrość.
captionKrótki łuk wzorowany na broni Exaltetów, który otrzymała od swojego dowódcy tuż po walce z smokiem jako nagrodę i pamiątkę. Nieco cięższy niż ten wykonany przez Exaltedów, ale również wykonanie jego jest bardzo dobre. Posiada kilka szpikulców, które mogą dobrze się spisać przy ewentualnej obronie.
captionStrzała z materiałem wybuchowym - Nie wielka ilość materiału przyczepionego do strzały, może nie robi wielkich efektów, ale może dodatkowo dotkliwie zranić. Wybucha dopiero po zetknięciu z jakimś obiektem.
captionStrzały z trucizną - Trucizna jest mieszanką pajęczych jadów. Nie zabija, ale może paraliżować przeciwnika. Jej niewielka ilość na strzale powoduje krótkotrwały efekt, ale wystarczający w odpowiednich sytuacjach.
Floriana nie nosi kołczanu bo go najzwyczajniej nie posiada. Jak decyduje się wziąć z sobą łuk ma przy sobie w torbie tylko kilka sztuk strzał:
1 strzała z materiałem wybuchowym
2 strzały z trucizną
5 zwykłych strzał
Oczywiście ilość ta jest uzależniona od tego czy w ogóle zakupiła strzały. Obecnie posiada jeszcze niewielki zapas w domu, który pozostał jej po przeprawie przez dżunglę (10 wybuchających, 17 zatrutych oraz 32 zwykłe).
Informacje dodatkowe
Okazałość Floriany. Klik by powiększyć
Należy do Vigil, jest obecnie przeniesiona do rezerwy. Na służbę zostaje wezwana tylko i wyłącznie na rozkaz swojego dowódcy z oddziału do którego należała.
Zaczęła pracować jako sprzedawca pieczywa w jednej z piekarni w Divinity Reach
Umie czytać, ale dość wolno.
Umie pisać, ale ma okropny charakter pisma.
Jej wykształcenie jest na poziomie podstawowym.
Umie troszkę gotować.
Wynajmuje jakąś małą klitkę w Divinity w jakieś ubogiej karczmie. Obecnie nie ma własnego mieszkania.
Za wynagrodzenie jako żołnierz kupiła sobie trochę ubrań i opłaciła pokój który wynajęła. Resztę która jej została wydaje bardzo ostrożnie bo w piekarni dużo nie zarabia.
Bardzo dobrze lata na lotni.
Odzwyczaiła się jeść słodycze... teraz nawet herbaty nie słodzi.
Czasami lubi wypić sobie małe piwko z sokiem korzennym.
Podobno umie się bić... tak normalnie, odwinąć się i komuś mocno przywalić.
Historia
Zwykła prosta wiejska dziewczyna, która od zawsze biegała w polu i uprawiała marchewki. Przez to ma taki wstręt do tych warzyw, że nie może na nie patrzeć. Odebrała podstawowe wykształcenie i dalej pracowała na wsi. Posiada rodziców i 8 rodzeństwa. W domu się przelewało raz lepiej, raz gorzej. Raz bieda raz mniejsza bieda. Jak tylko wyłapała coś monety to od razu trwoniła na słodycze których zawsze było mało przez co się roztyła.
Obecnie ma 17 lat i uciekła z domu, ponieważ ojciec chciał ją wydać za Heńka Dicslashera. Zabrała swoje oszczędności i chciała rozpocząć nowe życie w Divinity, ale za nim uciekła wyznała miłość swojemu obiektowi westchnień który dał jej kosza. Więc pieniądze przepiła i przejadła, po czym udała się do drogowskazu i... trafiła do Harathi. Teraz nie posiada już nawet złamanego miedziaka.
Kiedy pozostawiona na pastwę losu i zapomniana przez Desia, który się nią opiekował postanowiła na piechotę udać się do Divinity. Zgubiła się w lesie i parę dni tam się błąkała, aż została znaleziona przez miłego pana, który zabrał ją do serca walki z Mordremotem... Dziewczyna dopiero po tygodniu zorientowała się, że została sprytnie zaciągnięta w szeregi Vigil.