Szkarłatny Podróżnik
Charakter Podróznika
O Zavebie mozna powiedzie duzo ale napewno nie to ze jest hojny, jest strasznie chciwy przez to iz próbuje zwlaczyc tym swoje instynkty Zabójcy z koszmarnego dworu które czesto sie u niego widuje. Jedyne co dla niego jest wazniejsze niz pieniądze to zycie grupki z którą współpracuje nawet jesli tą są znienawidzieni przez niego ludzie, potrafi o nich zadbac oraz pomóc im na kazdy sposób jaki wpadnie mu do głowy.Jest gadatliwy ale równiez aspołeczny, woli podrózowac sam niz trzymac sie w grupie choc dalej pracuje nad tą wadą.W ogniu walki zwykle szanuje swoich przeciwników nawet jesli są to najgorsi zbrodniarze tego swiata no oprócz ich zwłok poprostu je okrada.Jest strasznie opiekunczy jak przyjdzie co do czego.Jest dosyc opryslkiwy w stosunku do innych.
Wygląd

- Ogólny wygląd-Szkarłatny podróznik ma 176 cm.Mimo iz jest dosc niski to jednoczesnie posiada dobrze zbudowane ciało przez co jest bardzo zwinny i niebezpieczny w walce.
- Strój normalny-Twarz podróznika jest okryta maską i googlami, jedyne co nie jest czescią maski to jego szkarłatne włosy które są powodem jego pseudonimu.Szyja Podróznika jest okryta czarnym szalem.Chodzi w brązowym płaszczu który praktycznie całkowicie zakrywa jego tułow, dzieki czemu moze chowac tam flaszke whisky by podczas podrózy bez problemowo sie jej napic.Na jego plecach znajduje sie zmodyfikowany Karabin [Rx-32] oraz plecak, w którym mozna znalezc same najpotrzebniejsze rzeczy do przetrwania w tyri oraz nie małą sumke pieniędzy by handlowac na targu.
- Strój dostosowany do warunków w Crystal Desert-Zaveba jest ubrany w lekką zbroje setu Warbeast, posiada na swoich plecach podpalone strzały przez "firebringera" oraz łuk zakupiony u wedrujacych kupców w strone Amoon.Jego niektóre czesci ogarnia pomaranczowa poswiata, która sugeruje jak mocne moze wywołac płomienie Firebringera.

| Ikony | Opis umiejętnosci |
|---|---|
| Wysoka precyzja-Jest strasznie precyzyjny przez co jako snajper jest smiertelnie niebezpieczny dla wrogów z duzego dystansu, lecz swoją precyzje umie tez wykorzystac w walce wręcz. | |
| Podróznik był kupcem od urodzenia az do dzisaj, dzieki temu zna sie na handlu oraz moze kupowac wartosciowe przedmioty.
| |
| Technik-Potrafi modyfikowac wszystkie urządzenia stworzone przez charrów oraz asur, zresztą tak samo zmodyfikował swoj Karabin [Rx-32]. | |
| Kradziez-Jednym z jego talentów to okradanie ludzi pozostając niezauwazonym przez swoje ofiary. | |
| Dzieki swojemu zmodyfikowanemu karabinowi [Rx-32] potrafi zabijac z odleglosci o kilkaset metrów za pomocą jednego wystrzelnia pocisku w strone przeciwników. | |
| *Posiada równiez ognisty miecz zwany "Firebringer" oraz pare nozy z czego 1 uzywa podczas walki wręcz. | |
Dzieki swojej zwinnosci potrafi dobrze unikac ciosów przeciwnika.
WadyUmiejetnosci którymi dysponujeHisotriaZaveba z Cylu Nocy to osoba która juz wiele przezyła w swoim krótkim zyciu, ale to co zmienilo jego punkt widzenia na swiat stało sie 3 lata po przebudzeniu młodego sylvariego z snu.Zaveba był kupcem w lions arch, który wiódł spokojne zycie z wspólpracownikiem o imieniu Artem a jednoczesnie przyjacielem którego poznał w podrózy do Lions arch.Mieszkał w kawalerce przy targu wiec dzieki temu był w centrum informacji i plotek które krązą po lions arch a cały swój majątek trzymał w sklepie w sejfie. -Zostałes uznany za mordece swojego współpracownika mamy na to dowody, a my mamy specjalne metody by ukarac takie kanalie jak ty. <Po tej kwesti zabyłsneły mu lekko oczy> -Ale to nie ja go zabiłem! Jak ja mogłem zabic swojego najdroższego przyjaciela.<Odparł próbując wyjaśnić nie porozumienie> Człowiek rzucił nóz na blad który był dowodem zabójstwa -Poznajesz te narzedzie?<Powiedzial opierając ręce o stół> Zaveba widząc iż mają dowody nawet nie próbował się bronic przed oskarżeniami.Pogodzil się z tym ze stracił wszystko pieniądze,przyjaciela a nawet wolność. -Widze ze nie umiesz nawet odpowiedziec a wiec to wskazuje ze jednak go zabiłes<Usmiechnął się prosto do Zaveby i zawołal człowika który był drudiem wnioskując po szatach i lasce> -Ale to nie ja go zabiłem…<Odpowiedział cichym tonem w kierunku człowieka> -<ten się zasmiał i odpowiedział usmiechnety> i tak gdybys to nawet nie był ty to bym nie opuścił takiej okazji, rzadko widuje tu chwasty. -Z-ze jak? <Zająkał się z strachu przed tym co się stanie> Człowiek przyniósł skrzynke z swojego „Zapleca” i postawił ją na blad, a nastepnie otworzył. -Wiec co wybierasz? Zaveba popatrzył się na zawartość skrzynki i się lekko wyłaczył patrząc na wszystkie ostrza które znajdowały się w obudowie z drewna.Człowiek wziął do ręki bron i powiedział: -Ten będzie chyba idealny dla twojej rasy.<Ostrze które podniósł nagle ogarnęło płomienie, a on sam się lekko zasmiał kierując wzrok powoli na sylvariego> Osobnik w ciezkiej zbroi związał Zavebe do krzesła, plecami do niego.A nastepnie przypałał mu plecy ostrzem które płoneło wtedy kiedy ktos dotykał jego rękojeści.Torutry trwały przez całe 4 dni z przerwami na 3-4 godzinny.Druid za każdym razem uleczył rany sylvariego by nie umarł z powodu ran i by był w stanie przejmowac nowe bolesne obrażenia.Piątego dnia Zaveba który już stracił wiare w jakąkolwiek sprawiedliwość na tym swiecie i mysląc o tym ze skonczy tak samo jak Artem tej nocy kiedy stracił wszystko, próbował powoli rozrywac swoją lewą dłon by złapac płonące ostrze w prawą i dzgnąć nim w oprawce.Poczekał az druid opusci sale i osobnik w ciezkiej zbori przystąpi do swojej ulubionej czynności. Gdy jego oprawca zamachał się do ciecia i podpalenia pleców Zaveby, to był sygnał dla sylvarieego by rozerwac sobie lewą dłon i skontrowac ciecie a nastepnie uwolnic prawą za pomocą skontrowanego ciecia człowieka, przepalając wezeł.Wiec i tak tez zrobił, gdy uwolnił swoją prawą ręke chwycił za klinge ostrze na chwile rozproszonego człowieka.I wyrwał mu ostrze z rąk, po czym patrząć na niego powiedział: Role się odwróciły człowieku.<Spojrzał mu prosto w oczy z pragnieniem krwi swojego oprawcy> Mulow czyli ten człowiek który torturował Zavebe przez prawie całe 5 dni, nagle zrozumiał ze to był jego ostatni występek przeciwko innym rasą gdyz został przebity w kilka sekund po wypowiedzeniu kwesti Zaveby.Mulow zaczął się palic od srodka, po czym jego ciało upadło na ziemie z wypaloną dziurą w srodku nie wydając już zadnych dzwieków.Zaveba pierwszy raz kogos zabił wiec stracił cos czego już nigdy nie odrzyska.Gdy wypalał dziure w swoim oprawcy, poczuł ze tez wypalała się take dziura w nim niszcząc wszystko co stanowiło go uśmiechniętym i pełnym zycia sylvarim z przesłosci.Zaveba cały w czerwonej krwi swojego przeciwnika postanowił się wyrwac z budynku w którym był przetrzymywany niemalze tydzień i zachowac ogniste ostrze jako pamiątke tego dnia kiedy zabił kogos pierwszy raz.Zaveba dzieki sprytowi próbował się przedostac przez cienie ku wolności, ukrywając się w każdym zakątku i brnąć przez korytarze niczym cien niezauważony przez innych ochroniarzy, znalazł tylne wyjscie i z niego skorzystał. Mysląc o drodze ucieczki z lwich wrot, przypomniał sobie iż swój sklep zbudował na starych gałęziach tuneli które pozostały z starych lwich wrót.Po ogarnieciu się i znalezieniu jakiekolwiek suchego odzienia kierował się w strone sklepu-<Zaveba, westchnął i powiedział pod nosem>Zniwiarzu ide po ciebie.<Nastepnie lekko sie zasmiał i poszedł w kierunku obozu> Zaveba dotarł do małej górki z której mógł zobaczyc cały obóz bandytów, który był patrolowany przez 9 jednostek bandytów.Czekałem na ciebie roslinko.<Wstał i wziął do ręki swój sztylet.> -<Zaveba widząc iz Zniwiarz przygotował sie do walki wyjął swojego "Firebringera" i powiedział>Wkoncu cie znalazłem Zniwarzu.<Usmiechnął sie i zatakował frontalnie Zniwiarza uwalniająć płomienie ostrza które podpaliły dom> -<Zniwiarz unikął płomienie które wystrzelił "firebringer" i cienistym krokiem zblizył sie do Zaveba by wbic sztylet w jego brzuch i tak tez zrobił.> -<Zaveba czując ze zostało w niego wbite ostrze, odskoczył i postanowił utworzyc jeszcze wieksze płomienie, które płyneły z nienawisci do Zniwiarza> -<Zniwiarz czując ze został dotkliwie poparzony postanowił zatakowac frontalnie gdyz cały dom był w płomieniach wiec to zmniejsztyło jego pole ataku> -<Zaveba wykonał to samo> Obaj zostali przebici przez swoje bronie.Zaveba przekazał całą swoją energie wypełniając ciało Zniwarza płomieniami, które niszczyły wnetrznosci Zniwiarza.Zniwiarz w ostatnich sekundach swojego zycia wepchnął sztylet tak głeboko ze Zaveba az pluł krwią.Zniwiarz upadł, a sylvari wybiegl z palącego sie domu przez okno.Osobnik z cyklu nocy upadł na ziemie, stwierdzając iz sztylet wbity w niego został zatruty przez co powoli z niego ubiegało zycie.Zaveba stracił przytomnosc.Gdy sie obudził w pokoju wykonanym całkowicie z drewana, uwidział człowieka, z złotymi oczami które patrzyły na sylvariego. -<Osoba w płaszczu podeszła do łozka>Witaj w swiecie zwywych chwascie. -<Zaveba lekko zdziwiony, odparł>Gdzie ja jestem? -<Człowiek odpowiedzial>W barze, a dokłądniej w drivnity reach, sztylet który został wbity w ciebie podczas walki jest dalej w tobie, nie potrafiłem go wyciągnąc ale zadbalem bys nie umarł od trucizny. -<Zaveba, popatrzył sie, prosto w sciane>A co z człowiekiem, który znajdował sie w tym spalonym domu? -<Osobnik przy łozku odparł>Nie zyje. -<Sylvariemu poleciała łza>Czyli wkoncu cie pomsciłem Artem.<Powiedział pod nosem, cichym tonem patrząc sie w sciane> -Nazywam sie Shoto, łowca nagród.Zgaduje ze jestes tym zabójcą o pseduonimie Szkarłatny podróznik?<Wywnioskował po lisciach, a nastepnie podał mu ręke na przywitanie sie> -<Kiwnął głową>Dla przyjaciół Zaveba<Zacisnął mu rękę> -Wiesz mam dla ciebie pewną propozycje roslinko, w sumie nawet nie propozycje a raczej spłate długu zostaniesz moim partnerem.<Shoto chcial go miec jako partenera, spowodu jego osiągniec które zgromadził przez zaledwie 4 miesiące swojej pracy jako najemnik.> -I tak nie mam innego celu jak narazie wiec zgoda.<Westchnął i poczuł ukłucie> Zaveba nagle poczuł jakby cos sie w niego powoli wbijało i nie mogąc zabrac powietrza lekko spanikował.Czuł ból taki jaki dowiadczył podczas walki z Zniwiarzem gdy ten wbijał mu sztylet.Stwierdził ze to bedzie dla niego odpowiednia pokuta za to co zrobił w wczesniej, postanowił ze go nie usunie.Minął rok od współpracy z Shoto,po czym kazdy odszedł w swoją strone gdyz shoto musiał załatwic kilka prywatnych spraw wiązące sie z jego rodzinną.Zaveba postanowił dalej sie wzbogacac, na zleceniach oraz hazardzie.Po 2 miesiącach znalazł sie w barze który wskazał mu pewien znajomy mowiąc ze spotka ciekawą gromadkę najemników.I tak wylądowal w barze, w lost precipice gdzie spotkał Ligie szesciu filarów, która otworzyła jego nowy rozdział w zyciu. Ekwipunek--Ekwipunek Nr.1 dla zwykłego ubrania.--
--Ekwipunek Nr.2 dla zbori.--
Bronie(W budowie)Miecz "Firebringer"-
Krótki łuk "Lotus"-
WierzchowceAntonia Raptor jako kolejny partner Zaveby, smieszne to brzmi ale to jest prawda.Najbardziej zadziwające jest to iz dobrze z soba współpracują oraz dogadują.Raptor został oddany w ręcę Zaveby w miescie Amoon, a dokładniej w stajni w odrebie jego terenu.Antonia, dostała imie po ulubionej bohaterce Zaveby w ksiązce o tytule "Nieznany swiat", gdyz raptor przypominał jej charakter.Przy pierwszym spotkaniu raptora i go, byli do siebie niezbyt przekonani, lecz po przekupienu Antoni, smakołykami zaczeli jakos z sobą współpracowac.
-Siodło -Lekki prowiant na dalekie podróze -Pare map -Smakołyki Lubiane rzeczy
Ciekawostki
Plotki
Znasz jakąś? Dopisz ją! |










