Lome

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Lome zwana Cieniem
Rasa

sylvari

Płeć

kobieta

Wiek

urodzona 1304, secondborn

Klasa

necro

Przydomek

Omnonivore

Rola w Lidze

brak

Filar

brak

Powiązane organizacje

Priory,Pakt,Liga

Bliscy

Człowiek & każdy Brat i Siostra

Status postaci

alternatywna

Gracz

-


Wygląd

Sylvari cała jest monochromatyczna, ciemnoszara. Grafitowe, spopielałe drewno tworzy ciekawie poukładaną korę. Na twarzy ma głębokie, niezasklepione blizny, które w nocy podkreśla intensywnie wybarwiony glow. Jej oczy są w kolorze utlenionego srebra. Lome jest niska, wiotka i mocno umięśniona. Lubi nosić ludzkie stroje. Pachnie egzotycznymi kwiatami i wanilią.


Charakter

  • przenikliwa
  • ma adhd-zawsze jej wszędzie pełno
  • nieugięta
  • szczera
  • bezpośrednia
  • prawdomówna
  • uparta
  • krnąbrna
  • uwielbia wolność
  • nie przepada za hałasem i dotykiem
  • turpistka
  • fascynuje ją śmierć


Historia

Sen i narodziny

Jej sen składał się z miliona obrazów. Chaotyczny i pełen energii jak ona sama. Wypełniony srebrzystą łuną jaką daje księżyc w pełni.Obudziła się jako jedna z pierwszych drugonarodzonych cyklu Zmierzchu pełna marzeń i pragnień, ciekawa świata, roślin, smoków, magi, zła i dobra, brzydoty i piękna. Dopiero kilka lat później zrozumiała, że jej śnienie jest inne od śnień reszty Sylvari. Widziała bowiem tylko obrazy, nie odbierała wcale uczuć, wrażeń. Wiele lat zajęło jej zatem nauczenie się co czuje i dlaczego. W tym jest bardziej ludzka od większości przedstawicieli swojej rasy.

Nauka chodzenia

Od samego początku miała więcej zapału i chęci do życia od innych Braci i Sióstr. Przez dwa tygodnie nauczyła się więcej niż reszta w trzy miesiące. Zawsze gotowa pierwsza do wszystkiego. Pewnego dnia siedząc w jednym z ogrodów zauważyła martwego piskala, wzięła go w dłonie i pomyślała, że chciałby go wskrzesić. Tak postanowiła, jaką magią chce się zajmować do końca życia. Ten martwy ptaszek w jej dłoniach kusił ją, przemawiał do jej wyobraźni, zatruł ją ideą, którą musiała poznać i opanować jej arkana. Śniła intensywniej niż inni, skupiała się na wiedzy. Szukała w innych odpowiedzi. Ale oni niewiele jej mogli powiedzieć, czuła się jak dziecko we mgle. Zirytowana i znudzona dwuletnim życiem w Gaju, zwyczajnie, ubrała się w spodnie, wyhodowała listki, by skryć swą nagość i ruszyła w świat na bosaka uzbrojona w wolę przetrwania i magię, którą chciała kształtować po swojemu. Potrzebowała wiedzy, książek, próbek. Coś jej podskórnie mówiło, że nie znajdzie odpowiedzi w Gaju. Ktokolwiek nad nią sprawował opiekę, może Pan Szczęście, sprawił, że przeżyła początki swej wędrówki. Długo i wytrwale kroczyła przed siebie ucząc się wspinaczki, pływania. Zaliczała okrutne potknięcia z rozpalaniem ognia czy z jadowitymi pająkami. Tak minęło jej kilka trudnych wiosen i zim. Unikała cywilizacji, a w Sen wlewała wszystkie pozytywne i negatywne doświadczenia, by inni mogli czerpać z tego naukę. Pewnego dnia znalazła porzuconą butelkę wina. Gdy spróbowała, postanowiła, że chce zrozumieć co to jest, jak powstaje i kto to umie robić. Tak przełamała lęk przed ludźmi, zaczęła pytać i została skierowana do Opactwa Eldvin. Tam nauczono ją jak pisać, czytać, uprawiać ziemie i robić alkohol. Była niezmordowana i pracowita, a jej charakter i osobowość na tyle przypadły Mnichom do gustu, że zaakceptowali jej obecność wśród siebie. Tym bardziej, że miała naturalny dar do roślin i ich uprawy, a wkrótce okazało się, że jej produkty bardzo chętnie kupowano i pito.

Pierwsza strata

Przeor Klasztoru zaprosił Lome na spotkanie z jednym ze znanych uczonych, botanikiem. Mężczyzna zafascynował się Lome, postanowił ją uczyć. Ona uwielbiała lekcje z nim, książki, które jej przynosił. Każdą lekcję przerabiała w pamięci i celebrowała nową wiedzę, jak największy skarb. A potem człowiek przestał przychodzić. Gdy dowiedziała się, że zginął, pierwszy raz w życiu zapłakała. Próbowała dalej pracować i uczyć się, ale strasznie tęskniła za swoim mentorem. Nie mogła znieść życia w miejscu, w którym wszystko jej go przypominało. Spakowała się i kolejny raz wyruszyła w drogę, tym razem uzbrojona w wiedzę przekazaną przez jej przyjaciela i nauczyciela.

Długa podróż do domu

Jej oczy przez następne lata widziały wojnę, zgliszcza, pożogę, śmierć i narodziny. Odkryła czym nie jest miłość. Doświadczyła bólu, przemocy fizycznej i prawdziwej agresji. Zrozumiała, że dobre istoty to wyjątki od podłej reguły splugawionego świata. Widziała jak umiera smok, jak umiera miasto, jak giną bohaterowie. Te trudne doświadczenia zbudowały jej siłę. Gdy już miała dość ciągłej tułaczki, znalazła samotnie, zbudowała tam kamień po kamieniu swój dom. Wyhodowała ze swojej krwi i nasion agresywne mięsożerne rośliny, by nikt nie próbował jej przeszkadzać. Trenowała swoją magię i pielęgnowała ogród oraz winnicę. Żyła tak przez następne dziesięciolecie. Jej życie głównie na tej organicznej pracy nad roślinami się opierało.

Sen o Siostrze

Jakiś czas później przyśniła jej się świadomość Siostry, która tylko czuje Sen. Postanowiła jej poszukać. Coś mówiło jej podświadomie, że to spotkanie, jeśli do niego dojdzie, może odmienić jej życie. Zatrudniła do swojej winnicy dwóch pomocników i ruszyła w drogę. Tak trafiła na ślady Ligi i jej członków. Podróżowała i śniła, sprzedawała swoje wino i pytała o błękitną siostrę. Kilka tygodni później w końcu znalazła Ligę.


Dom utracony

Wróciła do domu późnym wieczorem, zmęczona i zdenerwowana zachowaniem niejakiego Mariusa. Wówczas to się stało. Mordremy zaatakowały jej dom, zniszczyły go, winnicę, rozszarpały jej pracowników i poraniły samą Lome. Gdy ocknęła się rano, zastała zgliszcza. Nie było już jej domu, większość Roślin obronnych zginęła. Obiekty 1,2 oraz 3 były ranne. Kolejny raz w swoim życiu po prostu wstała i ruszyła przed siebie, najpierw do Gaju, by medycy opatrzyli jej rany,a potem w poszukiwaniu zemsty na mordremah.

Skutki picia wina z Człowiekiem

Pewnego popołudnia, kilka dni po ataku mordremów na jej dom, postanowiła udać się do karczmy, gdzie spotykała się zwyczajowo Liga. Zamiast siostry poznała tego dnia człowieka, który ją zafascynował. Porzuciła myśli o siostrze. Zemsta na mordremach zeszła na dalszy plan. Ale to już inna historia.

Inna historia...


Naukowiec

Po długich namysłach i rozmowie z Człowiekiem, postanowiła wstąpić do Durmand Priory. Jako botanik z wykształcenia i zamiłowania miała sporą wiedzę o roślinach i Roślinach, w związku z czym przyjęto ją do Zakonu, by mogła jeszcze bardziej rozbudować swoją erudycję i dopomóc być może w walce z mordremami, Smokami, chorobami. Kilka tygodni przebywała ze swoją przełożoną w bazie zaszytej gdzieś na SilverWastes. W ramach projektu naukowego badała filogenetykę mordremów i ich podatność na środki roślinobójcze (współpraca w ramach grupy naukowców z Priory). Po powrocie z SilverWastes przez kilka miesięcy pracowała w laboratorium Ligii. Późniejsze jej losy znane są Człowiekowi. Zniknęła z życia gildii na dłuższy czas, by poświęcić się własnym badaniom.

Umiejętności

  • czytanie & pisanie
  • botanika i ziołoznawstwo
  • enologia
  • przetrwanie w dziczy
  • wiązanie więzów

Umiejętności magiczne

  • całun
  • tworzenie kolczastych lian ze swojego ciała
  • magiczne okrzyki - spowalniające wroga lub wprowadzające go w stan ogólnie pojętej paniki, co osłabia wyraźnie jego zdolności do walki
  • specjalizacja : nekrobotanika
  • magia krwi-studnia lecząca


Walka

  • wykorzystuje do walki roślinne miniony, trucizny
  • dobrze radzi sobie z biczem
  • walczy toporem i sztyletami

Ekwipunek

  • sztylet
  • toporek
  • torba skórzana(plecak): nasiona (w torebkach i słoiczkach), maść do nawilżania kory, antidotum na jad roślin które umie tworzyć, fajka, tytoń, apaszka, bandaż, zapasowe ubranie, maska, skalpel
  • bicz średniej długości

Plotki/Ciekawostki

  • chodzi za nią krok w krok pupil: mały piesek preriowy
  • ma świetny węch
  • jej kora wykazuje zwiększoną odporność na ogień.
  • jako roślina naturalnie pachnie. W tym przypadku zapach ten przywodzi na myśl tuberozę,mahoń, korę cynamonu, wanilię, z delikatną nutą świeżości sekwoi. Zapach ten działa pobudzająco na zmysły jeśli jest odpowiednio intensywny ( feromon)
  • "Coś czuję że będziemy się dobrze dogadywać, niełatwo jest spotkać kogoś takiego jak ona, ma rzeczy które bardzo lubię." - Ivan Goldhand