Melinda

Z L6F
Wersja z dnia 18:38, 22 lip 2015 autorstwa Krzyshek (dyskusja | edycje) (Utworzono nową stronę "{{Postać |portret=Sitr.png |imie=Melinda |rasa=Człowiek |plec=Kobieta |klasa=Thief |wiek=17 lat |tytul=brak |status=Żywa |rola w bractwie=Kucharka |pww=24 |powiazane...")
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Melinda
Plik:Sitr.png
Rasa

Człowiek

Płeć

Kobieta

Wiek

17 lat

Klasa

Thief

Przydomek

brak

Rola w Lidze

brak

Filar

brak

Powiązane organizacje

brak

Bliscy
Status postaci

Żywa

Gracz

-


Wygląd Zewnętrzny

Śliczne dziewcze o klasycznej urodzie. Jest może bardziej umięśniona przez to, że wykonywała wiele męskich prac w polu i przy zwierzętach hodowlanych. Szczupła, średniego wzrostu, zaokrąglona tam gdzie trzeba, włosy czarne z rubinowymi pasemkami, spięte w kucyk.

Charakter

Pokojowy, spokojny. Stara się nie angażować w sprawy nie dotyczące jej. Jest z tych "milusińskich" i zawsze stara się pomagać. Unosi się tylko wtedy, gdy na prawdę przeleje się czara goryczy.

Historia

Poniższy fragment tekstu zawiera informacje niedostępne dla wszystkich lub większości postaci - do ich fabularnego wykorzystywania potrzebna jest udokumentowana droga informacji do postaci która ma zamiar ich używać.

Może opowiem, co mi się przytrafiło zaledwie dwa tygodnie temu. Otóż pracowałam jak zwykle w obejściu, właśnie karmiłam kurczaki. Mój ukochany kogut, Boguś, jak zwykłe łaził za mną. Wychowywałam go od małego, był dla mnie przyjacielem, nie tylko zwierzakiem na farmie. W każdym razie, kiedy tak pracowałam, do mojego ojca przybył wójt. Trochę pomówili, a kiedy ojciec oddalił się, ten wstrętny staruch przylazł do mnie. - Przerwała na chwilę, a przez głowę przemknęły jej wspomnienia tego dnia. Widać było po niej obrzydzenie, następnie smutek. Jej głos nie brzmiał już tak pewnie- Wójt przylazł ze swoim psem. I tak zbliżali się. Chciałam, aby mnie zostawił, wyrywałam się, ale ten wciąż i wciąż był nachalny. Zaczęłam na niego krzyczeć, że wszystko powiem na wsi. Na co jego pies stanął między nami i zaczął ujadać. Wystraszyłam się. Wtedy Boguś wyskoczył i rzucił mu się na pysk, prosto w oczy! Pies był w szoku, skamlał z bólu, a wójt sam nie wiedział co ma robić. Sparaliżowało go. Kogut wciąż i wciąż atakował psa. I w pewnej chwili - zrobiła pauzę, aby przypatrzeć się minom zebranych. Uśmiechnęła się, widząc na niektórych twarzach napięcie- pies padł martwy. A wściekły kogut nastroszył swoje dumne pióra, wskoczył na truchło niczym na swój łup i zaczął gdakać na wójta. Ten szybko się ulotnił. Ech, co to była za walka... -


Plotki

- ponoć ma niesamowity gust i smak do dobrego wina

- ponoć nie lubi swojej siostry i rodziny

- ponoć przystąpiła do Krwawego Słońca, by uciec przed koniecznością ślubu

- ponoć jest nazywana Furią Słońca, prawie nikt nie wie dlaczego

- ponoć zawsze znika o zachodzie słońca za murami miasta

- ponoć ma własnego lokaja, który nieźle gotuje