Magnus Rockwill
| Magnus Rockwill | |
|---|---|
| Rasa |
|
| Płeć |
|
| Wiek |
75 lat |
| Klasa |
|
| Przydomek |
|
| Rola w Lidze |
|
| Filar |
|
| Powiązane organizacje |
|
| Bliscy |
|
| Status postaci |
|
| Gracz |
- |
Wygląd
Wysoki Norn o blond włosach, brodzie i niesamowitej muskulaturze. Zwykle nosi tylko same spodnie od zbroi i ciężkie buty. Czasami jest widywany w potężnych rękawicach i wiadomo wtedy że lepiej do tego Norna nie podchodzić.
Charakter
Pogodny, wesoły, nieco zdziwaczały przez samotność. Honorowy do bólu! Lubi wszystkich i wszystko i bardzo ciężko go zdenerwować, kiedy jednak już to się stanie zakłada rękawicę i mówi Moja cierpliwość się wyczerpała, pora byś porozmawiał z lewym i prawym...
Ekwipunek
- Ciężka zbroja ze zdartymi oznaczeniami.
- Beczka z piwem przyczepiona linami do pleców.
Umiejętności
Jeśli chodzi o siłę fizyczną jak i walkę na pięści jest jednostką wybitną, czego przykładem jest że do wyrębu lasów nie używa siekiery lecz po prostu wyrywa drzewa z korzeniami. Nigdy nie używał żadnej broni, gdyż po prostu wolał komuś walnąć w pysk gdy ten dopiero dobywał ostrza. Jest bardzo wytrzymały, potrafi przyjąć na siebie wiele uderzeń chroniąc bliskie mu osoby.
Jego magia jest na naprawdę niskim poziomie, nie potrafi z niej korzystać bo nigdy tego nie ćwiczył. Od czasu do czasu zdarza się, że jego ciało świeci na błękitny kolor, ale na tym jego aktywność magiczna się kończy.
Umiejętność Ostateczna: Cios całkiem na serio!
Kiedy dochodzi do tego, że Magnus jest na serio wściekły zaciska pięść najmocniej jak potrafi i pojawia się dookoła niej błękitna łuna. Po kilku chwilach następuje cios porównywalny do przystawienia do tego miejsca lufy armaty i wystrzału.
Po tym ataku Magnusa boli ręka, ma połamane palce i ma jeszcze większa ochotę na piwo.
Plotki/Ciekawostki
Znasz ciekawą plotkę? Napisz ją!
- Niedawno odnalazł brata, ale po tym jak opuścił Aiwe szukał go na nowo miesiąc.
- Kiedyś był żołnierzem, ale z nieznanej przyczyny odszedł od tego zawodu i został drwalem.
- Ostatnie 20 lat życia spędził w lasach, wyrywając drzewa z korzeniami i nauce ich obróbki. Potrafi robić solidne meble, ściany czy całe domy.
- Lyvet ma już dość jego i Marlou po ich pierwszym spotkaniu. Czuje się, jakby już teraz miała dwójkę, niesfornych dzieciaków.
