Marlou Rockwill

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Marlou Rockwill (Muszti)
Rasa

Norn

Płeć

Mężczyzna

Wiek

To ciało stąpa po ziemi 49 lat

Klasa

Obrońca

Przydomek

brak

Rola w Lidze

Lekarz

Filar

Więzi

Powiązane organizacje

Przebudzeni

Bliscy

Żoneczka Lyvet,synuś David, brat Magnus Rockwill

Status postaci

Główna

Gracz

-


Wygląd

Norn wysoki nawet wśród swych rodaków jednak z twarzy poczciwy. Nawet liczne blizny na jego ciele zwykle nikogo nie odstraszają bo niemal zawsze na jego twarzy gości przyjazny uśmiech.

Charakter

Wiecznie wesoły, cieszący się każdą chwilą swego życia, uwielbia rywalizację, bardzo rzadko jest poważny. Poza tym jest sarkastyczny, wredny, dowcipny, lojalny, szlachetny, sadystyczny i uwielbia czarny humor.

Umiejętności Bojowe

Szermierka

Każdy kto widział go na polu walki mógł śmiało stwierdzić że jest doświadczonym wojownikiem znającym się na swoim fachu. W sztuce walki wielkim mieczem rzadko natrafiał na kogoś kto był w stanie mu dorównać i nic dziwnego ponieważ norn wiele lat rozwijał swoją technikę, by ta mogła zrekompensować mu braki w mobilności i szybkości, którą tracił ze względu na swoje gabaryty i ciężkie opancerzenie.

Bariery strażnika

Poza tym szkolił się w magi strażniczej, dzięki czemu mógł wspierać swoich sojuszników osłaniając ich przed atakami wrogów stosując różnego rodzaju bariery.

Płomienie strażnika

Z defensywy potrafi jednak szybko przejść do ataku z pomocą strażniczych płomieni jednak używania tej strategii stara się unikać ponieważ w tej chwili odbiera mu ona dużo energii. Teraz jednak po wchłonięciu ostatniej duszy radzi sobie znacznie lepiej

Umiejętności lecznicze

Ostatnią i chyba najbardziej wartościową umiejętnością na którą wojownik poświecił bardzo dużo czasu była magia lecznicza, norn już nie raz ocalił komuś życie na polu walki lecząc rany i zatrzymując krwawienie. Jednak przed nim jeszcze wiele wiele lat praktyki i nauki.

Umiejętność elitarna

Kiedy nie ma już nadziei... kiedy brak innej opcji Muszti nie zawaha się użyć swojej ostatecznej broni i tym samym postawić na szali swe własne życie. Niech duchy mają w opiece tego kto zmusił go do przybrania tej formy... Opis umiejętności: Wokół norna zaczynają szaleć błękitne płomienie strażnika, następnie zaczynają przybierać kształt i formować się, by ukazać postać płonącego kolosa. Kiedy Muszti jest w tej formie traci całkowitą kontrolę, jednak zanim rozpęta się to piekło bohater może ukierunkować bestię wyznaczając jej cel. Kolos nie spocznie póki owy cel nie zostanie zniszczony... Jednak jak to zwykle bywa potworna siła i moc ciągnie za sobą konsekwencje. Każda minuta w tej postaci odbiera nornowi rok życia, a jego ciało w środku tego piekła rozpada się, szansa że bohater nie przeżyje jest pewna, jeśli nie uzyska pomocy.(jeśli ktoś uważa że to jest lorowo niemożliwe to przypominam że Gaheron Baelfire miał bardzo podobną umiejętność :) )

Ekwipunek

Zawsze nosi ze sobą swoją torbę w której ma zestaw do pierwszej pomocy, papier toaletowy, kanapkę i piwerko.

Życie Musztiego

Mam za sobą przeszłość pełną smutku i cierpienia, kiedyś straciłem wszystko... dom, rodzinę, przyjaciół i nawet własne życie. Jednak los dał mi drugą szansę, bym mógł odzyskać szczęście i siłę by tego szczęścia bronić.

Cz. 1 Przeszłość: Wychowałem się w małej ludzkiej wiosce. Znaleźli mnie i adoptowali naprawdę dobrzy ludzie...mieszkańcy zaakceptowali to, że różniłem się od nich. Byłem szczęśliwy, miałem wszystko. Jednak ten piękny sen musiał się skończyć... Z tego strasznego dnia pamiętam tylko krzyki mieszkańców wioski, a ostatnią rzeczą jaką widziałem była włócznia w mej piersi... Jednak po wszystkim obudziłem się, a po ranie nie było ani śladu. Dookoła jednak tylko popiół, wzbijający się w powietrze od lekkich podmuchów wiatru i ciała... wszędzie spalone ciała. Tego obrazu nie zapomnę nigdy, jednak największy ból sprawił mi widok mej małej siostry, której zwłoki leżały tuż za mną. Miała dopiero 8 lat... Szukając ratunku, schowała się za mną... Jednak nie byłem w stanie nic zrobić. Zawiodłem ją. Wiele razy zadawałem sobie pytanie czy zasłużyłem na drugą szansę... A może to kara i muszę teraz żyć ze świadomością tego co się stało. Długo nie potrafiłem dojść do siebie. W końcu jednak odnalazłem cel i odzyskałem nadzieje. Zrozumiałem swoje przeznaczenie i ruszyłem w drogę w poszukiwaniu siły i nowej rodziny. Moje życie znowu nabrało sensu.

Cz. 2 Choroba rozerwanej duszy: Kiedy myślałem że moje życie zostało poukładane i znalazłem swoje miejsce w bractwie Leth Mori Aiwe, przyszło mi stanąć przeciwko dziwnej chorobie która powoli wyrywała mnie z objęć życia. Od tego momentu zacząłem szukać lekarstwa jednak bezskutecznie... Aż wreszcie natrafiłem na trop który był moją ostatnią nadzieją. Dowiedziałem się że w zamarzniętych górach północy żyje pewien stary Shaman który może będzie w stanie mi pomóc. Nie zastanawiając się długo zacząłem przygotowywać wyprawę. Bardzo długo zbierałem pieniądze by móc wynająć statek i załogę. Jenak w pewnym momencie zdałem sobie sprawę że samotnie nie podołam temu wyzwaniu i podróży więc czym prędzej wywiesiłem ogłoszenie na tablicy w bractwie... Kiedy wszystko było już gotowe, prowiant zakupiony, statek opłacony, a załoga przygotowana poszedłem do głównej sali bractwa. To co zobaczyłem wprawiło mnie w niemałe osłupienie, tak wiele osób zdecydowało się zaryzykować swe życie dla mnie... Utwierdzili mnie w przekonaniu że odnalazłem swój dom i rodzinę. Nie tracąc czasu wyruszyliśmy i dotarliśmy do celu, Shaman co prawda nie był w stanie mnie całkowicie wyleczyć, jednak przedłużył moje życie oddając mi część duszy którą utraciłem. Ja jednak wiem co muszę robić dalej, nie poddam się, nie zginę i jeszcze długo będę bronił tych których kocham.

Cz. 3...