Franciszek "Rex" Boross

Z L6F
Wersja z dnia 17:03, 20 wrz 2016 autorstwa Glacial (dyskusja | edycje) (Utworzono nową stronę "{|border="2" cellpadding="2" cellspacing="0" align="right" style="font-size:11px; margin-left:10px;" |- ! style="background:#e9e9e9; font-size:15px; padding:8px;" colspa...")
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Franciszek "Rex" Boross
Rasa

Człowiek

Płeć

Mężczyzna

Data urodzenia

58 lat

Klasa

Mesmer

Rola w Lidze

Opiekun

Powiązane organizacje

Brak

Status postaci

NPC Rady

Opis Charakteru

W warunkach pracy biurowej wydaje się on być podstarzałym dżentelmenem, znającym zasady etykiety, wychowaniem nie odstającym od ludzkiej szlachty. Do tego uwielbia umilać sobie czas wolny grą na flecie. Mało osób miało okazję poznać jego drugą twarz, gdy przychodzi do negocjacji, sądów czy walki (nie tylko słownej) jest zawzięty i nie obawia się użyć metod jakie uzna za najodpowiedniejsze w tej chwili, nawet jeśli dla niektórych mogą wydawać się zbyt ostre.

Doświadczenie

W warunkach pracy biurowej wydaje się on być podstarzałym dżentelmenem, znającym zasady etykiety, wychowaniem nie odstającym od ludzkiej szlachty. Do tego uwielbia umilać sobie czas wolny grą na flecie. Mało osób miało okazję poznać jego drugą twarz, gdy przychodzi do negocjacji, sądów czy walki (nie tylko słownej) jest zawzięty i nie obawia się użyć metod jakie uzna za najodpowiedniejsze w tej chwili, nawet jeśli dla niektórych mogą wydawać się zbyt ostre.

Krótka Historia

Urodzony w Lion's Arch, w rybackiej rodzinie od dziecka jego życie było związane z morzem. W wieku 18 lat zaciągnął się na pierwszy piracki okręt, na którym pływał przez pięć lat nim przejął go na własność. Od tego czasu jego imię pojawiało się, to znikało w raportach różnych ras i kupców – dość szybko wyrobił sobie reputację cenionego korsarza, a także kogoś, kto potrafi ogarnąć statki z załogą niezależnie jak wiele, by ich nie miał. Dopiero kilka lat temu postanowił zawiesić kapitańską czapkę i spróbował się ustatkować w mieście swych narodzin. Jego flota została przekazana jego dzieciom, starał zająć się handlem, jednak kolejne ataki na miasto nie pozwoliły zapomnieć smaku przygody. Z tego powodu, gdy Gildyjna Inicjatywa zaczęła poszukiwać osób do zarządzania – nie wahał się nawet przez chwilę.