Fellaneth
Wygląd
Fellaneth to dość wysoki i dobrze zbudowany sylvari o ciemnnozielonej liściastej cerze, która w bardziej narażonych na zranienie miejscach pokryła się korą, łagodnie przechodzącą z zieleni do barwy fioletowej - szczególnie fiolet ten uwidocznił się we fryzurze sylvariego, która przypomina niechlujnie skręcone konary, pokryte grubszą warstwą kory. Wieczorami lub potyczki można zobaczyć, że żywica sylvariego pod skórą, szczególnie tą niechronioną dodatkowo korą połyskuje na pomarańczowo. Fella ma miodowe oczy i dość nieprzyjemne spojrzenie, dodatkowo podkreślone ostrymi rysami twarzy, które w połączeniu z jego skórą upodabniają go trochę do koszmaryty. Wydatne kości policzkowe, wyraźnie zarysowane usta i ostry nos w komplecie z jego posturą sprawiają, że Fella wydaje się być groźnym i agresywnym osiłkiem. Ma dość duże dłonie i bardzo silne ramiona. Sylvari nosi się w liściastych pancerzach i prawie nigdy nie ubiera tradycyjnego hełmu z przyłbicą, którą mógłby osłaniać twarz.
Charakter i zachowanie
Wyglądem Felli nie należy się sugerować. Fella nie skrzywdziłby muchy, gdyby nie musiał albo gdyby mu nie kazano, choć gdy już walczy, jest bardzo aktywny i zaangażowany, a także bardzo zdecydowany i pewny siebie. Lubi pojedynki i traktuje je jako świetną okazję do treningu. Nie boi się ran i bólu, jest dość wytrzymały - nie można o nim powiedzieć, że jest ciepłą kluchą. Cechuje go typowa dla przedstawicieli jego rasy ciekawość i odwaga. Jego celem jest ochrona słabszych.
Od 8 lat stale podróżuje po Tyrii jako najemnik - zdołał się nauczyć wielu użytecznych rzeczy, jednak mimo upływu lat podchodzi bardzo prosto do każdej sprawy, nie rozważając i nie analizując po prostu rozwiązuje swoje problemy w banalny sposób. Jest bardzo konkretny. Filozof z niego kiepski, strateg jeszcze gorszy, a na pogawędkę o skomplikowanych sprawach ciężko go namówić. Niemalże od razu można zauważyć, że Fella nie rozumie większości żartów, a jak już ma jakiś opowiedzieć, zawsze go spali.
Mimo dużego doświadczenia, Sylvari nie jest mądry i nie należy do rozsądnych osób. Gdyby prześledzić jego życiorys, ten liściasty ma więcej szczęścia niż rozumu. Bardzo łatwo ulega dowódcom i nie kwestionuje ich decyzji, nawet jak są durne. Bardzo ufny i naiwny. Postępuje honorowo, jest uprzejmy i uczynny, nie szuka poklasku, tylko rozrywki i dobrego towarzystwa, choć niezachęcony mało mówi - jest dość nieśmiały. Skupia się na pomocy sojusznikom, jednak ciężko z nim nawiązać głębszą relację, bo Fella nauczył się, że przyjaciele przychodzą i odchodzą, a czasem nawet giną. Nie przeszkadza mu to jednak w byciu lojalnym wobec aktualnej gildii i w byciu oddanym sprawie, ale jego proste myślenie sprawia, że Fella prawie nigdy nie angażuje się w nic przesadnie emocjonalnie. Nie przywiązuje się też do rzeczy materialnych - choć ma małe mieszkanko w Gaju, rzadko tam wraca, bo może spać gdziekolwiek, a poza tym nie zbiera pamiątek, zachowuje tylko niektóre, by inne łupy spieniężać, aby mieć na podróże Drogowskazami.
Umiejętności
Walka

Fellaneth walczy... Wszystkim, co wpadnie mu w ręce. Łopata, porzucona broń, kamienie, cudza noga - wszystko, co leży w zasięgu łańcuchów sylvariego może być użyte w trakcie walki. Mimo to Sylvari stara się mieć przy sobie broń. Często towarzyszy mu młot dwuręczny, lecz najlepiej walczy mu się mieczem bastardowym (półtorarękim), zazwyczaj używanym podczas pojedynków. Poza tym potrafi używać obuchów, biczy i mieczy jednoręczych. Fella jest strażnikiem i używa magii typowej dla strażników. W przeciwieństwie do wielu, nie uczył się tworzenia barier, przywoływania broni czy otaczania egidą, a nauczył się przywoływania łańcuchów, tworzenia nieprzekraczalnych dla wrogów linii oraz symboli strażniczych i konsekracji. Cnoty Fellanetha to Sprawiedliwość, Wiara i Lojalność. Sprawiedliwość pozwala mu posługiwać się konsekracjami, Wiara pomaga mu w kształtowaniu symboli i przywoływaniu świetlistych łańcuchów, Lojalność odpowiada za jego umiejętności kształtowania kręgów i linii ochronnych. Jeżeli Fellaneth nie będzie umiał rozróżnić, co jest dobre, a co złe, jeżeli straci wiarę w to co robi i swój cel, jeżeli celowo i świadomie będzie próbował zdradzić sojuszników, straci możliwość korzystania ze swojej magii, a każda próba jej użycia zamiast mu pomagać, będzie go ranić. Z kolei jeżeli którakolwiek z cnót będzie miała dla sylvariego priorytet podczas potyczki, Fellaneth będzie mógł korzystać z dobrodziejstw "pasywnej" umiejętności płynącej z cnoty.
| Cnota | Możliwości | Bonus, gdy cnota jest priorytetową | Skutki postępowania wbrew cnocie |
|---|---|---|---|
| Sprawiedliwość | Konsekracje | Każdy atak może podpalić wroga | Dotkliwe poparzenia przy próbie użycia magii
Oszołomienie |
| Wiara | Symbole
Świetliste łańcuchy |
Każdy atak może oślepić i unieruchomić wroga |
Długotrwałe oślepienie Potężna migrena |
| Lojalność | Linie i Kręgi Ochronne
Wzmocnienie oręża magią światła |
Kręgi i linie odrzucają wrogów kilka metrów dalej
Wzrasta prędkość poruszania się strażnika oraz szybkość ataku nasyconą magią bronią |
Paraliż
Ból stawów |
Co ważne, Fellaneth musi dobrze wiedzieć, kto jest jego sojusznikiem, a kto wrogiem, inaczej może zrobić krzywdę nie tym co trzeba, a co za tym idzie - Fella bardzo często myśli zero jedynkowo. Trwa jednak w swoich Cnotach i nie może postępować niezgodnie z nimi. Tuż przed walką, Fellaneth skupia się na tym, by odpowiedzieć sobie na pytanie, co sprawia, że tak pewnie i bez lęku rusza do walki. W zależności od odpowiedzi, daną cnotę uznaje za nadrzędną w danym momencie i to z niej czerpie bonusy.
Pozostałe
- Kowal - Jeżeli ma odpowiednie warunki i sprzęt, Fellaneth potrafi naprawiać i przekształcać roślinne pancerze sylvari, jak i metalowe pancerze innych raz. Wyklepanie zbroi nie stanowi dla niego problemu, podobnie jak wykucie prostych elementów. Podobnie broń, sylvari potrafi ją tworzyć lub przekształcać. Jego umiejętności z zakresu kowalstwa sylvari znacząco przewyższają to, co udało mu się pochłonąć z zakresu kowalstwa innych ras; ba, sylvari nie potrafi naprawić pancerza, który zawiera bajery technologiczne. Fella jest rzemieślnikiem, a nie artystą, więc nie dba o ładne detale - pancerz ma być praktyczny, a broń skuteczna.
- Silne ramię - W ślad za nauką kowalstwa poszedł trening mięśni kończyn górnych oraz pleców. Sylvari jest bardzo silny. Walka młotem nie stanowi dla niego problemem, mógłby nawet dzierżyć dwa młoty dwuręczne albo dwa miecze bastardowe i w pełni nad nimi panować. Potrafi sporo udźwignąć bez najmniejszego problemu, a także coś złapać, uderzyć lub złamać.
- Pływanie - Potrafi pływać, lecz utrzymanie się pod wodą jest dla niego sporym problemem. Sprawia to, że walka pod wodą jest dla niego praktycznie niemożliwa. Fella lubi jednak pływać dla relaksu.
- Przetrwanie - Sylvari wie jak przeżyć w samotności w nawet najbardziej kiepskich warunkach. Wie, gdzie może nocować, z czego zrobić namiot, jak wzniecić ogień, których zwierząt unikać. A do tego potrafi coś bardzo ważnego - śpi bardzo czujnym snem, dodatkowo potrafi zasnąć dosłownie wszędzie.
- Czytanie, liczenie i pisanie - Fellaneth czytać potrafi, ale bardzo powoli i nie lubi zawijasów czy specjalnych ozdobników w tekście. Liczy do 99, choć niektórzy poczynili już pewne kroki, by go nauczyć liczyć dalej. Podobno ćwiczy. Fella potrafi się podpisać, a gdy pisze jakąś wiadomość, to pisze ją dużymi, prostymi literami.
- Gotowanie - gdy nie ma co do gara włożyć, trzeba włożyć cokolwiek. Sztuką jest włożyć cokolwiek i przyrządzić to tak, by się nie zabić albo nie zatruć - Fella opanował tę sztukę. Wie, co może znaleźć w terenie i jak przygotować to coś, by było jadalne, a nawet smaczne. Wybitnym kucharzem nie jest, ale trochę się zna
- Taniec - nie jest wybitnym tancerzem i nie zna kroków większości tańców, ale ma dobre poczucie rytmu i nie jest, wbrew pozorem, sztywny jak kłoda, gdy ma się poruszać po parkiecie. Można powiedzieć, że gdy próbuje tańczyć, jest w stanie bardziej się wyluzować.
- Pierwsza pomoc - strażnik instynktownie rozumie, jak powinno się udzielać pomocy. Wie jak złapać, aby krew nie sikała z uciętej kończyny i jak odpowiednio zawiązać bandaż. Potrafi też zareagować prawidłowo na takie wydarzenia jak zawał serca, utrata oddechu, omdlenie, zakrztuszenie lub atak padaczki.
Ekwipunek
Sylvari sam wyhodował sobie porządny pancerz. Potrafi go zdjąć, jednak prawie nigdy tego nie robi - pancerz jest dla niego jak druga skóra. Niektóre jego części wyrastają wprost z jego ciała, oplatając go i chroniąc przed urazami. Sylvari potrafi je schować, przekształcić, zakryć się nimi, a nawet całkiem odkryć. Nie jest mistrzem w "wykuwaniu" ciężkich pancerzy sylvari, ba, nawet nie uchodzi za średniozaawansowanego, ale potrafi stworzyć i naprawiać taki pancerz, tworzyć sakiewki, w których upycha różne potrzebne przedmioty albo uchwyty i odpowiednie pokrowce na broń.
![]() |
Młot dwuręczny - roślinny młot sylvariego, pamiątka z czasów, gdy był Wardenem. Broń mimo swoich gabarytów lekka i poręczna, a do tego łatwa do naprawy. |
![]() |
Obuch - sylvari posiada młotek, który nie dość, że służy mu do naprawy pancerza, to jeszcze idealnie nadaje się do wbijania cudzych głów między cudze ramiona. |
![]() |
Miecz bastardowy - miecz pokonanego koszmaryty, oczyszczony i naprawiony przez Fellanetha. Oczko w głowie, które zabiera tylko na specjalne okazje. |
Ponadto sylvari gdzieś w swoim domu trzyma specjalną dużą tarczę sylvari, kilka młotków, zarówno wykonanych przez sylvari, jak i tych używanych w ludzkich kuźniach, ostrza jednoręczne i stary pancerz Lwiej Gwardii. W mieszkanku w Gaju posiada stare kowadło, narzędzia kowalskie i odpowiednie palenisko, jednak potrafi pracować na każdym sprzęcie.
Historia
Felaneth nie był nigdy kimś szczególnym. W dniu swojego Przebudzenia spadł na głowę i ledwo go uratowano. Nie miał Dzikiego Łowu i nie był nigdy bardzo bystry, dlatego też nie potrafił wiele czasu poświęcić pochłanianiu wiedzy teoretycznej. Został czeladnikiem kowala sylvarich, jednak gdy nauczył się podstaw kształtowania ciężkich roślinnych pancerzy, dołączył do Wardenów i po przeszkoleniu najpierw stacjonował w Gaju, potem przydzielono go do Astorei, by ostatecznie wysyłać tam, gdzie były potrzebne posiłki. Sylvari chętnie angażował się w walkę z Koszmarytami, wierząc w słuszność swojego celu. Służył jako Strażnik blisko 3 lata, jednak odszedł po pewnym incydencie - jego kapitan wymusił na nim szpiegowanie Koszmarnego Dworu, co okazało się sprzeczne z zasadami, jakimi kierował się sylvari - walka z wyraźnym zagrożeniem to jedno, ale świadome wkupywanie się w łaski wroga dla sylvariego było jak zdrada i mocno zamieszało mu w głowie, przez co nie potrafił rozróżnić co jest faktycznie złe, a co dobre, nie wspominając już o chwilowej utracie wiary, jednak udało mu się umknąć z Dworu przed rytuałem.
Dokończył szkolenie kowala, a po nim sylvari żył po swojemu. Dołączał do różnych gildii, miał różnych dowódców. Nawet był pół roku w Lwiej Gwardii. Podczas dołączania do gildii przyznał się, ze był w gildii Oczy Kruka, złożonej głównie z nornów z którą pokonał jednego z pomniejszych smoków-sługusów Zhaitana, jednak gildia się rozpadła po tym wydarzeniu, ponieważ walka pochłonęła połowę składu. Kręcił się chwilę z Bladymi Siepaczami, jednak finałowe natarcie na smoka przesiedział w odosobnieniu, nie mogąc sobie poradzić z dolegliwościami podczas lotu statkiem. Później związał się z Terenową Kompanią - ochraniał karawany kupieckie, walczył z czym trzeba i dawał się wynająć do najdziwniejszych zadań, do których często podchodził z obojętnością, nie ważne jakie były. Wyrzucono go jednak z gildii po ataku Scarlet na Lwie Wrota. Później kręcił się z gildią o nazwie Szybcy i święci, złożonej głównie ze Strażników. Gildia ta wiele go nauczyła, jednak przestała istnieć, ponieważ w potyczce z kolejnym pomniejszym smokiem, tylko tym razem na Piętnie zginęli prawie wszyscy poza Fellanethem i jednym Strzażnikiem, którego domeną było leczenie. Fellaneth wydaje się być mimo wszystko bardzo obojętny na przeszłość i kompletnie nieświadomy tego, jak dużo dokonał w życiu.
O dziwo wciąż żyje, trzyma się całkiem nieźle i próbuje znaleźć sobie miejsce w Tyrii. Szuka towarzystwa, z którym będzie mógł dbać o Tyrię bez konfliktu między swoimi czynami, a swoimi cnotami.
Ciekawostki
- Patrząc na niego, można odnieść fałszywe wrażenie, że Fella jest koszmaryckim rycerzem, co czasem przysparza mu problemów.
- Nie ma oporów przed używaniem broni koszmarytów. Ba, posiada kilka egzemplarzy w domu, które przerobił, by móc ich używać.
- Jest Śniącym, jednak nie jest już tak bardzo empatyczny jak wielu innych jego pobratymców. Dlatego jest w stanie "wychwycić" emocje tylko tych sylvarich, którzy są dla niego ważni i tylko i wyłącznie silne emocje sylvarich, którzy stoją bardzo blisko.
- Mało kto to wie, ale z bliska Fellaneth pachnie mieszanką oregano, imbiru i cynamonu.
Plotki
Znasz ciekawą plotkę? Napisz ją!
- Sympatyczny, trochę skryty, trochę nieskomplikowany, ale dużo widział i liczę na wiele jego opowieści. - Anikqua















