Amelia Benanti
| Amelia Benanti | |
|---|---|
| Rasa |
Człowiek |
| Płeć |
Kobieta |
| Wiek |
33 |
| Klasa |
Inżynier |
| Powiązane organizacje |
Niegdyś Klasztor Durmanda (przez 14 lat) |
| Stopień |
Niegdyś Magister w Klasztorze Durmanda |
| Status postaci |
NPC |
Wygląd
Błękitnooka brunetka o lekko opalonej cerze mierząca dokładnie 1,72cm. Dość szczupła, mimo braku możliwości wykonywania regularnych treningów - brunetka ma pewien problem z prawą nogą i porusza się zazwyczaj o kuli, by ów nogę możliwie jak najmocniej odciążyć. Praktycznie nigdzie nie rusza się bez ortezy stabilizującej dodatkowo jej kolano. Zdarzało jej się nosić stabilizatory również na inne kończyny.
Najczęściej ubiera się w błękity, niebieski, granat i odcienie szarości. Zazwyczaj nosi dłuższe często taliowane płaszcze, by uniknąć współczujących spojrzeń. Często ma przy sobie różne gadżety - ukryte w ubraniu lub pod nim. Dba o swoją skórę, starając się zachować jej zdrowy i młodzieńczy wygląd. Lat odejmuje sobie nie tylko odpowiednią pielęgnacją, ale też mocniejszym i zauważalny makijażem, którym podkreśla swoje oczy i ich barwę, skutecznie odwracając uwagę od pierwszych oznak starości.
Osobowość
Amelia wydaje się być dość pogodną, acz momentami nieco tajemniczą osobą, która nie wstydzi się powiedzieć, że czegoś nie wie - lub robi to celowo, dobrze się z tym kryjąc. Zdecydowanie woli zgromadzić dane by rzucać tezami, zamiast hipotezami, choć chętnie prowokuje burze mózgów. Ciężko ją zgasić, gdy się do czegoś zapali i ma w sobie zew turystki. W Priory wspomina się ją, jako magister "bez granic" - nigdy nie widziała rangi w Klasztorze, poziomu wiedzy czy rasy, każdego traktowała z życzliwością, jak partnera, szczególnie podczas misji, ekspedycji czy narad. Przez swoją otwartość naraziła się kilku osobom, ale swoją wiedzą i publikacjami wyrobiła sobie opinię rzetelnego fachowca i cennego członka Klasztoru. Nigdy nie chciała, by traktowano ją specjalnie z uwagi na jej kalectwo; zawsze, na tyle na ile potrafiła, starała się działać jak każdy i dotrzymywać wszystkim kroku - również metaforycznie.
Umiejętności
Amelia nie należy do najbardziej bojowych osób. W swoim życiu zajmowała się przede wszystkim gromadzeniem wiedzy oraz technologią, głównie asurańską, choć starała się poznać podstawy każdej - jej analityczny umysł pani inżynier bardzo jej w tym pojmowaniu technologii pomógł. Zna się na aparaturze badawczej, serwisowała swojego golema-asystenta i potrafi prawidłowo rozmieszczać czujniki Potrafi posługiwać się karabinem glificznym, choć nie jest strzelcem wyborowym. Jej broń strzela pociskami elektrycznymi zdolnymi porazić i ogłuszyć albo oszołomić, nie zabić. Posiada dwa gyro:
- Świetliczek - Gyro pełniący funkcję latarki. Może unosić się za nią lub "patrolować" wskazany teren
- Dymeczek - Gyro kamuflujący.
Nosi przy sobie kilka gadżetów, do których należy między innymi:
- Mgiełunia - rozpylacz-dozownik leczniczej mgiełki
- Kopniaczek - emiter ogłuszającej wiązki elektrycznej bliskiego zasięgu w rękawicy
- Chodzik - orteza wspomagająca jej chód i odciążająca kolano (bez niej byłoby jeszcze gorzej, o ile w ogóle mogłaby ustać na nogę)
- Wybijaczek - wspomagacz skoku pod butem. Pomaga jej dostać się na warclawa.
- Laseczka - rozkładana teleskopowa laska, która pomaga jej w przemieszczaniu się. Jedyny bajer w niej jest taki, że można ją złożyć i nie waży zbyt dużo.
Poza tym, Amelia potrafi udzielić pierwszej pomocy, ale nie jest wykwalifikowanym medykiem. Nosi jednak przy sobie apteczkę z podstawowym wyposażeniem. Dodatkowo jeździ całkiem nieźle na Warclawie mimo swojego częściowego kalectwa.
Pod kątem naukowym - większość jej badań i publikacji dotyczyła badania Mgieł i anomalii Mgielnych oraz ich wpływu na ekosystemy Tyrii oraz astronomii. Ame szczególnie upodobała sobie kilka konstelacji i obserwowała je, nawet prowadząc odpowiednią grupę badawczą, która aktualnie współpracuje ściśle z badaczami z Astralarium. Są to dziedziny w których czuje się całkiem mocna.
Ciekawostki/historia
- W 1320 AE dołączyła do Klasztoru Durmanda
- Zamiast "Na Bogów!" prędzej z jej ust wyrwie się "Na Wieczną Alchemię!"
- Jej matka umarła na chorobę, którą Amelia po niej odziedziczyła
- Wychowywała się w sierocińcu, ale została adoptowana przez asura o imieniu Kipp
- Po "Ekspedycji" w 1334 AE Ame zniknęła ze spisów aktualnych członków Priory, stając się jedynie nazwiskiem wypisanym złotymi literami na grzbietach ksiąg na temat astronomii i Mgieł, a jej mieszkania, golema asystenta czy biura próżno szukać - wszystko zyskało nowych właścicieli. Tylko uczestnicy wyprawy wiedzą, że pozostała na Wyspie.
Stosunek do Ligi
Amelia poznała zaledwie siedem osób z gildii, aczkolwiek uważa, że niektórzy z nich mają w sobie odpowiednią dozę ostrożności i rozwagi, która z pewnością nie raz uratowała lub uratuje wszystkim skórę. Inni - taką żądzę przygód i ciekawość, która sprawia, że wszystko może być możliwe. Jest im wdzięczna i naprawdę ich szanuje - mimo stresu, nerwów i niepewności, które dzielili podczas ekspedycji... A może nie mimo, a właśnie dzięki temu? Bez nich nie mogłaby odbyć tej podróży - a już na pewno nie trafiłaby do celu z kompletnym kluczem.