Solny Brzeg

Informacje ogólne
Solny Brzeg to miasteczko zlokalizowane kilkaset metrów od Drogowskazu w Bloodtide Coast. Miasteczko znajduje się tuż przy morzu.
Złośliwi nazywali okolice miasteczka "Płaczącym Wybrzeżem" od deszczy, które nie opuszczają tej krainy od początku 1334 AE - przez deszcze jest tutaj aktualnie nieprzyjemnie szaro. Przez utrzymujące się nieprzyjemne zjawisko pogodowe życie w wiosce odrobinę zamarło - zamiast targowiska, pełnego głośnych sprzedawców i jeszcze głośniejszych kupujących panują w nim pustki, a kramy, bardzo nieliczne wydają się być dość mroczne, skryte na codzień pod parasolami i ciemnymi przeciwdeszczowymi płachtami. Port również nie jest się zbyt oblegany.
Miasteczko utrzymuje się z wydobycia soli, a także jest częstym celem turystów, którzy korzystają z możliwości zrelaksowania się w bajorkach solankowych lub wypocząć na plaży.
Budynki i ważne miejsca w miasteczku i okolicy
Ratusz
Miejsce pracy urzędników jak i biuro Ulfryka, w którym norn zazwyczaj przyjmuje petentów.
Port
Przystosowany do przyjmowania sporych okrętów handlowych, a w sezonie - nawet turystycznych i wycieczkowych. Aktualnie stanowi miejsce dokowania mizernych kutrów rybackich, którymi rybacy wypływają na morze, żeby zapewniać żywność miasteczku.
Gospoda
Gospoda "Morska Opowieść" należy do Inge Przezornej. Karczma jest bardzo zadbanym budynkiem, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Aktualnie stanowi miejsce spotkań graczy w kości, karty, a także znudzonych mieszkańców - krótko mówiąc, obecnie zagląda tam każdy. W środku można się ogrzać i wyschnąć, napić się nierozcieńczanego piwa lub innych trunków i usłyszeć sporo plotek. Jedną z "atrakcji" karczmy jest palenisko, przy którym każdy może upiec sobie kiełbasę lub rybę zakupioną u karczmarki. Specjałami karczmy są:
- "Morska Potrawka" - pikantne czerwone curry z rybą
- Miodowy rum
Świątynia
Świątynia w Solnym Brzegu to dość osobliwe miejsce. Dba o nie lekko fanatyczny "ojczulek" William Bachelot, który jest kapłanem Lyssy, aczkolwiek jego obrzędy dotyczą całej szóstki - tak, szóstki - Bogów. W świątyni znajdują się wizerunki całej szóstki bogów i żaden z nich, nawet wizerunek Balthazara nie jest zniszczony. Co więcej, bogów w świątyni namalowano tak, by kojarzyli się bardziej z oceanem czy fachem, jakim parali się założyciele miasteczka - za Lyssą umieszczono obraz morskiej toni, za wizerunkiem Melandru - drewnianego okrętu, za wizerunkiem Balthazara - armaty, za Dwayną - ryby wyskakujące z wody i tak dalej. Poza tym, na wystrój tego miejsca składają się dary przyniesione przez wiernych - harpuny, muszle, czasem żywność, owalne kamienie wyrzucane przez morze, jak i części statków czy sieci, przez co świątynia wydaje się być bardzo morska.
Wraki
Wraki to tak naprawdę dwa okręty około półtorej godziny drogi piechotą od miasteczka. Oba okręty są nawiedzone. Jeden z nich - Czarna Kataryna to siedlisko załogi kapitana Armaty. Drugi z nich to załoga okrętu Morskiej Berty, której gildia nie miała okazji za bardzo poznać. Obydwie grupy nie przepadają za sobą, więc okolice Wraków są dość głośnym miejscem.
Trudno powiedzieć, jak duchy zareagują na ponowną wizytę drużyny - ostatnio zostały okradzione ze Srebrnego Kompasu.
Mglisty las
Las, który nazwę bierze od mgieł, które utrzymują się tam praktycznie stale. Północną część lasu również zajmowali grasanci i to prawdopodobnie poruszający się koronami drzew. Grasantów jednak już tam nie ma.
Góry
Usytuowane za Mglistym Lasem, stanowią miejsce w którym swoje bazy mieli grasanci. Przedtem były miejscem chętnie zwiedzanym przez turystów - znajdują się tam szlaki o różnym poziomie trudności. Długo nikt poza badziorami się tam nie zapuszczał - a i przez liczne osuwiska bez przewodnika lepiej tam nie iść. Póki co szlaki na nowo są przystosowywane pod turystów.
Mieszkańcy i postaci występujące w kampanii
Inni:
- "Uczeni" - zatrudnieni przez Ulfryka do rozwiązania sprawy deszczu, oszukali go - nie byli uczonymi z Durmand Priory, a pieniądze, które przyjęli na poczet "sfinansowania badań i niezbędnych instrumentów badawczych" zwyczajnie przepili. Na szczęście Liga ich odnalazła i przyprowadziła swojemu zleceniodawcy - dlatego teraz starają się odpracować swoją przewinę. Podejrzewali że lokalne hyleki z tej wyspy mogą mieć sposób na pozbycie się go lub wiedzieć co go wywołało.
- Marco Giuseppe Zanni - poprzedni namiestnik wyspy, człowiek sędziwy. Jako emeryt mieszka na wyspie, lecz powiadają niewiele mu brakuje by z niej odpłynąć. Miał dwóch synów, jeden z nich jest przywódcą grasantów, drugi wyjechał zwiedzać świat. Powolny, stanowczy i przebiegły. Zrezygnował ze swojego stanowiska oficjalnie przez starość, a mniej oficjalnie - nie potrafił znaleźć rozwiązania problemów nękających miasteczko, więc "poproszono" go o rezygnację.
Problemy miasteczka w 1334 AEE (rozwiązane)
“Plaża, morze, złociutki piasek, prześliczne muszelki, zapach ryb ze smażalni, a opodal urokliwe saliny, baseniki wody termalnej, liczne bajorka solankowe, groty solne, a jaka cudowna kuchnia! No, jest tylko pewien szkopuł - w ów kurorcie leje jak z cebra i słońca to tam nie widzieli od ponad sezonu. Nie brak w nim za to pracy dla najemników - i odpowiedniego wynagrodzenia za nią, rzecz jasna.
— Szczery opis miasteczka z 1334AE
W sprawy miasteczka zaangażowała się gildia Liga Sześciu Filarów. Udało się rozwiązać wszystkie problemy.
Deszcz
Od początku 1334 AE przez trzy sezony miasto nękały nieustanne deszcze. Ciągle padający deszcz odciął miasteczko od wpływów pochodzących z turystyki oraz z handlu, bo sami handlarze też zaczęli omijać te miejsce na długi czas. Co więcej, główne źródło zarobku - pozyskiwanie soli morskiej w tych warunkach nie jest możliwe, co zaskutkowało bezrobociem i masowymi wyjazdami z wioski.
- Możliwe przyczyny, zasłyszane z plotek lub przesłuchań
Magia kraitówWina grasantówHylekowie- w toku śledztwa okazało się, że im ten deszcz też nie jest na rękęBzaxx i jego nieudane eksperymentyKary boskie- dość niedorzeczny argument- Duchy
- Siły nadprzyrodzone
- Klątwa
Okazało się, że za deszczami stała upiorzyca - przeklęty duch Sirienny Caladay, która weszła w posiadanie niebezpiecznego artefaktu, który ją spaczył, przez co nie dość, że nie mogła odejść, to po śmierci zyskała władzę nad pogodą. Grupie udało się oczyścić ducha i odesłać zarówno jego, jak i wszystkie pozostałe upiory artefaktu niszcząc go z nieocenioną pomocą kapłana Bachelota.
Grasanci

Żyli w górach i napadali na spichlerze oraz uprzykrzali mieszkańcom półwyspu życie. Kiedyś byli farmerami, później została im jedynie kradzież tego, co przybędzie z głębi kontynentu. Ich lider, Papi (Vittore Zanni) rzadko zlecał ataki na Solny Brzeg, ale na karawany i hyleków już tak. Podobno widzieli go tylko najbardziej zaufani bandyci. Trudno było go namierzyć, bo podobno często podróżował między przyczółkami - nie patrzył swoim ludziom na ręce, ale robota ma być zrobiona. Jego ludzie mają go za bohatera, który zabiera bogatym, daje biednym (im) i nie zostawi swoich w potrzebie. Utrzymywał kontakt z poszczególnymi bazami za pomocą kurierów.
Bazy: Rozsiane po górachAktualne miejsce przebywania nieznane- Liczebność: N/A
- Inne informacje:
sporo czujek. Do grupy przynależą głównie mężczyźni, posługują się truciznami, ale nie są świetnie przeszkoleni w walce - wszak to byli farmerzyGrasanci umknęli na statku Aetherbladów wraz z Bzaxxem. - Problemy Grasantów:
niedobór żywności, biedabrak informacji
Kraity
Kraitom zdarzało się kilka razy obserwować i zaatakować miasteczko; ostatnio jednak pierwszy raz porwali ofiary i to za dnia. Handlowały przez pewien czas z Grasantami - Grasanci kupowali od nich trucizny za przysługi.
Pozostałych przy życiu więźniów odbito, zaś kraity - wybito podczas ofensywy na ich przyczółek. Kraity nie są już zagrożeniem i problemem.
Rosnący brak zaufania do aktualnego namiestnika
Każdy dzień rządów Ulfryka, który mieszka dopiero drugi rok w miasteczku to kolejny dzień bez poprawy. Norn z "pożyczonym" autorytetem z każdym dniem cieszy się mniejszym poparciem - nie pomaga brak poprawy sytuacji z deszczem, a do tego plotki, jakoby płacił grube pieniądze "specjalistom" takim jak przebrani Durmand Priory. Nawet, jeśli płaci z własnej kieszeni.
Sytuacja nieco się poprawiła po odzyskaniu więźniów.
Mgła
W lesie na północ od wioski utrzymuje się gęsta mgła. Mieszkańcy obawiają się tam chadzać.
Duchy przy Wrakach
Hałaśliwe i rozzłoszczone, wiecznie walczą między sobą. Plaża nie jest spokojnym miejscem, a czasem strach tam w ogóle chodzić. Żywym krzywdy raczej nie zrobią, ale są bardzo uciążliwe.
OOC: Na potrzeby RP wykorzystywana jest mieścina Triskell Quay - [&BBwAAAA=] w Kessex Hills



