Wook

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Wook
Rasa

Asura

Płeć

Mężczyzna

Organizacja

Brak

Klasa

Elementalista

Zawód

Inżynier, Arkanista, Mag

Lokacja

Brak

Umiejętności

10/10 PZ

Status

Martwa

Opis ogólny

Wook był starszym przedstawicielem rasy asur, który mimo swojego wieku był dość sprawny fizycznie. W swojej karierze pracował w wielu asuriańskich krewe laboratoryjnych, badawczych i inżynieryjnych. Nie posiadał on jednak żadnych specjalnych osiągnięć naukowych. Przez jakiś czas pracował dla Inquestu, jednak po pewnym czasie, zorientował się, że znalazł się w miejscu, z którym nie chciał się utożsamiać. Razem z Feodą, Mrazą, Cave'm i Answą wziął udział w turnieju walki nornów. Niestety podczas półfinału pojedynek jego drużyny został przerwany, a sam asura został porwany przez cienie. Niestety od tamtej pory słuch po nim zaginął. Posiadał laboratorium w Rata Sum z ukrytym wejściem na niższy poziom. Jak się okazało pracował dla Inquestu nad Kondensatorem Magii Wook'a. Opiekował się niegdyś Mrazą i Nixx'em, dla których wydawało się, że był kimś w rodzaju ojca bądź opiekuna. Pracował przy projekcie tworzenia Golemów Arkany, oryginalna wersja golemów posiadała kryształy zasilające produkcji Wook'a.

Po porwaniu stał się częścią Anomalii X. To właśnie na podstawie jego zniekształconych wspomnień anomalia była w stanie odwzorować część Metrici. Jego astralna forma została ostatecznie zniszczona podczas ostatecznej walki z anomalią.

Umiejętności

Wook był doświadczonym elementalistą żywiołu ognia i arkany. W walce głównie władał potęgą żaru jako żywiołu pośredniego ognia i powietrza. Potrafił manipulować temperaturą i przywoływać potężne zaklęcia. Chodzą słuchy, że ponoć potrafił także władać magią powietrza, jednak są to jedynie plotki. Asur jako wychowanek kolegium Synergii od zawsze miał styczność z czystą istotą magii. Właśnie dzięki swoim studenckim korzeniom szkolił się także w używaniu magi arkany. Tych umiejętności wolał używać jednak jedynie w ostateczności.

Stosunek do Ligi

Wook darzył Ligę sympatią. Uważał ich za zgraną i silną drużynę, która dość dobrze radzi sobie w walce, choć jest mocno niezorganizowana.