"Torri, Mroźny Oddech": Różnice pomiędzy wersjami
Utworzono nową stronę "Pieśń została napisana przez Ylię, Chyżą Waderę 57 Sezonu Latorośli 1331 AE. Odśpiewana w karczmach i w loży Wilka w Hoelbrak, mogła zosta..." |
Nie podano opisu zmian |
||
| (Nie pokazano 1 pośredniej wersji utworzonej przez tę samą użytkowniczkę) | |||
| Linia 1: | Linia 1: | ||
Pieśń została napisana przez [[Ylia Swiftwolf|Ylię, Chyżą Waderę]] 57 Sezonu Latorośli 1331 AE. Odśpiewana w karczmach i w loży Wilka w Hoelbrak, mogła zostać podłapana przez skaldów. | Pieśń została napisana przez [[Ylia Swiftwolf|Ylię, Chyżą Waderę]] 57 Sezonu Latorośli 1331 AE po udanym polowaniu na Torriego, szamana Svanirów, który przyczaił się niedaleko kapliczki Ducha Wilka w Wayfarer. Odśpiewana w karczmach i w loży Wilka w Hoelbrak, mogła zostać podłapana przez skaldów. | ||
==Treść pieśni== | ==Treść pieśni== | ||
Opodal Serca Wilka za górą i kępą traw | Opodal Serca Wilka za górą i kępą traw <br /> | ||
Pojawił się ten, co budzi popłoch i strach | Pojawił się ten, co budzi popłoch i strach<br /> | ||
Paskudny Mroźny Oddech Torri, Svanir | Paskudny Mroźny Oddech Torri, Svanir<br /> | ||
Niechze zgnije ta gnida wśród podobnych mu szmir | Niechze zgnije ta gnida wśród podobnych mu szmir | ||
| Linia 11: | Linia 11: | ||
Ruszyli na łowy bohaterowie z daleka, | Ruszyli na łowy bohaterowie z daleka,<br /> | ||
Niech ten Torri, śmierdzący na zagładę nie czeka | Niech ten Torri, śmierdzący na zagładę nie czeka<br /> | ||
Wśród nich nornowie, popielcy i reszta | Wśród nich nornowie, popielcy i reszta<br /> | ||
Zgładzić poszli Svanirów niedobrego herszta | Zgładzić poszli Svanirów niedobrego herszta | ||
| Linia 19: | Linia 19: | ||
Ta wataha - wilków siedem, a każdy z nich inny | Ta wataha - wilków siedem, a każdy z nich inny<br /> | ||
Był Alex - człowiek z blasterem, rudy i zwinny | Był Alex - człowiek z blasterem, rudy i zwinny<br /> | ||
Była Lir - czarna kotka, co władała magią czarną | Była Lir - czarna kotka, co władała magią czarną<br /> | ||
I Varl co kosą ścinał niejedną głowę marną | I Varl co kosą ścinał niejedną głowę marną<br /> | ||
Również Markus, człowiek w płycie, rycerz honorowy | Również Markus, człowiek w płycie, rycerz honorowy<br /> | ||
Iśi Twardy Czerep, pierwszy łomot spuścić doborowy | Iśi Twardy Czerep, pierwszy łomot spuścić doborowy<br /> | ||
Sławna Aurora, Ojcobójczyni ze swoim młotem | Sławna Aurora, Ojcobójczyni ze swoim młotem<br /> | ||
I Ylia Chyża Wadera zmieniona w swój wilczy totem | I Ylia Chyża Wadera zmieniona w swój wilczy totem<br /> | ||
I to wszyscy wszyscy chcący skończyć z szamana żywotem | I to wszyscy wszyscy chcący skończyć z szamana żywotem<br /> | ||
Do piachu wziąć i posłać tą skończoną miernotę | Do piachu wziąć i posłać tą skończoną miernotę | ||
| Linia 33: | Linia 33: | ||
Pod obozem kanalii wzięli i pomyśleli | Pod obozem kanalii wzięli i pomyśleli<br /> | ||
Zaraz wiedzieli i plan w mądrych głowach mieli | Zaraz wiedzieli i plan w mądrych głowach mieli<br /> | ||
Ogniem wykurzyć gnoja i totemy obalić | Ogniem wykurzyć gnoja i totemy obalić<br /> | ||
Żeby mieć go w garści i kapliczkę ocalić | Żeby mieć go w garści i kapliczkę ocalić | ||
Wybiegł Torri, mały, krępy i patrzy wokoło | Wybiegł Torri, mały, krępy i patrzy wokoło<br /> | ||
Pot niepokoju mu wstąpił na oblodzone czoło | Pot niepokoju mu wstąpił na oblodzone czoło<br /> | ||
Ryczy: "Co wy mie tu chuligany...", a głos mu więźnie w krtani | Ryczy: "Co wy mie tu chuligany...", a głos mu więźnie w krtani<br /> | ||
Kijem w ziemię wali i wtem śnieżyca zagraża kompanii | Kijem w ziemię wali i wtem śnieżyca zagraża kompanii<br /> | ||
Lecz upadł totem wroga, a i szaman też związany | Lecz upadł totem wroga, a i szaman też związany<br /> | ||
Postrzelony i spętany, na sąd watahy skazany | Postrzelony i spętany, na sąd watahy skazany<br /> | ||
I cóż z tego, że zaklęciem jeszcze rzuca naprędce | I cóż z tego, że zaklęciem jeszcze rzuca naprędce<br /> | ||
Skończy się na łomocie, a nie miłej pogawędce | Skończy się na łomocie, a nie miłej pogawędce | ||
Lecz nagle on zaskoczył i się lodem otoczył | Lecz nagle on zaskoczył i się lodem otoczył <br /> | ||
Wziął i zarósł nim jak bestia; tą przemianą zaskoczył | Wziął i zarósł nim jak bestia; tą przemianą zaskoczył<br /> | ||
Smok mu łaski swej dodał, lecz to dla nas było jasne | Smok mu łaski swej dodał, lecz to dla nas było jasne<br /> | ||
Żadnej łaski dla gnoja - takie zdanie nasze własne | Żadnej łaski dla gnoja - takie zdanie nasze własne | ||
Z ataków watahy nic już sobie nie robił | Z ataków watahy nic już sobie nie robił<br /> | ||
Wziął, czarował i atakował, prawie mordy nam obił | Wziął, czarował i atakował, prawie mordy nam obił<br /> | ||
W lodzie więził nasze wilki i myślał że wygra | W lodzie więził nasze wilki i myślał że wygra<br /> | ||
Ale wataha razem silna, zgrana i sprytna | Ale wataha razem silna, zgrana i sprytna | ||
Uwolniliśmy swoich i zgodnie zawyliśmy | Uwolniliśmy swoich i zgodnie zawyliśmy<br /> | ||
A Torri wnet upadł, bo go przewyższyliśmy | A Torri wnet upadł, bo go przewyższyliśmy<br /> | ||
Upadł, aż ziemią zatrzęsło, a blask w oczach zgasł | Upadł, aż ziemią zatrzęsło, a blask w oczach zgasł<br /> | ||
Tak zginął Torri, a wataha uderza w gaz | Tak zginął Torri, a wataha uderza w gaz | ||
| Linia 76: | Linia 76: | ||
Niegdyś Torri opowiadał nam o bohaterach | Niegdyś Torri opowiadał nam o bohaterach<br /> | ||
Mówił jak trzeba żyć i o sławy deserach | Mówił jak trzeba żyć i o sławy deserach<br /> | ||
Był dzielny, choć stary - był kompanem wspaniałym | Był dzielny, choć stary - był kompanem wspaniałym<br /> | ||
Mógł być w karczmach i lożach gościem chcianym | Mógł być w karczmach i lożach gościem chcianym | ||
| Linia 84: | Linia 84: | ||
Z tego płynie nauka, krótka i prosta | Z tego płynie nauka, krótka i prosta<br /> | ||
Jak żeś po stronie smoka czeka Cię sroga chłosta | Jak żeś po stronie smoka czeka Cię sroga chłosta<br /> | ||
Smok Ci nie da ni sławy, ni siły, ni chwały | Smok Ci nie da ni sławy, ni siły, ni chwały<br /> | ||
Lecz wrogów i kłopotów wór wcale nie mały | Lecz wrogów i kłopotów wór wcale nie mały | ||
[[Kategoria:Lore]] | [[Kategoria:Lore]] | ||
Aktualna wersja na dzień 00:35, 9 lis 2018
Pieśń została napisana przez Ylię, Chyżą Waderę 57 Sezonu Latorośli 1331 AE po udanym polowaniu na Torriego, szamana Svanirów, który przyczaił się niedaleko kapliczki Ducha Wilka w Wayfarer. Odśpiewana w karczmach i w loży Wilka w Hoelbrak, mogła zostać podłapana przez skaldów.
Treść pieśni
Opodal Serca Wilka za górą i kępą traw
Pojawił się ten, co budzi popłoch i strach
Paskudny Mroźny Oddech Torri, Svanir
Niechze zgnije ta gnida wśród podobnych mu szmir
Ruszyli na łowy bohaterowie z daleka,
Niech ten Torri, śmierdzący na zagładę nie czeka
Wśród nich nornowie, popielcy i reszta
Zgładzić poszli Svanirów niedobrego herszta
Ta wataha - wilków siedem, a każdy z nich inny
Był Alex - człowiek z blasterem, rudy i zwinny
Była Lir - czarna kotka, co władała magią czarną
I Varl co kosą ścinał niejedną głowę marną
Również Markus, człowiek w płycie, rycerz honorowy
Iśi Twardy Czerep, pierwszy łomot spuścić doborowy
Sławna Aurora, Ojcobójczyni ze swoim młotem
I Ylia Chyża Wadera zmieniona w swój wilczy totem
I to wszyscy wszyscy chcący skończyć z szamana żywotem
Do piachu wziąć i posłać tą skończoną miernotę
Pod obozem kanalii wzięli i pomyśleli
Zaraz wiedzieli i plan w mądrych głowach mieli
Ogniem wykurzyć gnoja i totemy obalić
Żeby mieć go w garści i kapliczkę ocalić
Wybiegł Torri, mały, krępy i patrzy wokoło
Pot niepokoju mu wstąpił na oblodzone czoło
Ryczy: "Co wy mie tu chuligany...", a głos mu więźnie w krtani
Kijem w ziemię wali i wtem śnieżyca zagraża kompanii
Lecz upadł totem wroga, a i szaman też związany
Postrzelony i spętany, na sąd watahy skazany
I cóż z tego, że zaklęciem jeszcze rzuca naprędce
Skończy się na łomocie, a nie miłej pogawędce
Lecz nagle on zaskoczył i się lodem otoczył
Wziął i zarósł nim jak bestia; tą przemianą zaskoczył
Smok mu łaski swej dodał, lecz to dla nas było jasne
Żadnej łaski dla gnoja - takie zdanie nasze własne
Z ataków watahy nic już sobie nie robił
Wziął, czarował i atakował, prawie mordy nam obił
W lodzie więził nasze wilki i myślał że wygra
Ale wataha razem silna, zgrana i sprytna
Uwolniliśmy swoich i zgodnie zawyliśmy
A Torri wnet upadł, bo go przewyższyliśmy
Upadł, aż ziemią zatrzęsło, a blask w oczach zgasł
Tak zginął Torri, a wataha uderza w gaz
Niegdyś Torri opowiadał nam o bohaterach
Mówił jak trzeba żyć i o sławy deserach
Był dzielny, choć stary - był kompanem wspaniałym
Mógł być w karczmach i lożach gościem chcianym
Z tego płynie nauka, krótka i prosta
Jak żeś po stronie smoka czeka Cię sroga chłosta
Smok Ci nie da ni sławy, ni siły, ni chwały
Lecz wrogów i kłopotów wór wcale nie mały