Isabell Von Draco: Różnice pomiędzy wersjami

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Drzuma (dyskusja | edycje)
mNie podano opisu zmian
Drzuma (dyskusja | edycje)
Nie podano opisu zmian
Linia 95: Linia 95:
Jeśli myślicie, że kobieta wychowana w ludzkiej rodzinie szlacheckiej, która jest nornką będzie elegancka, szczuplutka, odpicowana i w ogóle, to bardzo się mylicie. Przede wszystkim należy podkreślić, że Is uchodzi za "wielgachną" nawet wśród swoich, a co dopiero innych ras. Ma dokładnie 262 centymetry wzrostu, a wysoka kitka i solidnie podbite buty dodatkowo dodają jej optycznie jeszcze kilka centymetrów. Jej ciało jest bardzo mocno umięśnione, ale nic w tym dziwnego skoro pakuje dzień w dzień ile się da. Dodatkowo już za młodu utwardzała swoje ciało - pomagał jej w tym brat oraz siostra. Polegało to na uderzaniu w ciało w celu utwardzenia go. Brzuch, stopy, ręce itp. Noszenie ciężarów, życie z obciążeniem na rękach i nogach. Ćwiczyła do upadłego i nadal to lubi. Tak - lubi... taki tam masochizm może czy coś. Nie jest więc delikatna i subtelna. Sama jej noga mogłaby posłużyć jako wielka maczuga, którą można nieźle przyłoić. W krótkiej i zwiewnej sukieneczce wyglądałaby jak wielka niedźwiedzica owinięta firanką. Ponadto jej śniadą, porządnie opaloną skórę zdobią najróżniejsze blizny po stoczonych bojach oraz tatuaże w kolorze krwistej czerwieni. Na plecach przekształcają się w podobiznę skrzydeł, z których zresztą korzysta szybując niekiedy z wiatrem i spadając ściganym na łby jak grom z jasnego nieba. Naturalnie fakt, że jest wielkim, umięśnionym babsztylem nie zmienia faktu, że ma na czym usiąść i czym oddychać w ten apetyczny sposób "w sam raz" - nie za dużo i nie za mało. A odważny i nieco odsłaniający ciało ubiór nadaje jej dodatkowo dość barbarzyńskiego i dzikiego wyglądu. Oczywiście niezamierzenie... jej po prostu jest zawsze gorąco. Nawet zimą narzuci na siebie ew. płaszczyk ale to tyle.
Jeśli myślicie, że kobieta wychowana w ludzkiej rodzinie szlacheckiej, która jest nornką będzie elegancka, szczuplutka, odpicowana i w ogóle, to bardzo się mylicie. Przede wszystkim należy podkreślić, że Is uchodzi za "wielgachną" nawet wśród swoich, a co dopiero innych ras. Ma dokładnie 262 centymetry wzrostu, a wysoka kitka i solidnie podbite buty dodatkowo dodają jej optycznie jeszcze kilka centymetrów. Jej ciało jest bardzo mocno umięśnione, ale nic w tym dziwnego skoro pakuje dzień w dzień ile się da. Dodatkowo już za młodu utwardzała swoje ciało - pomagał jej w tym brat oraz siostra. Polegało to na uderzaniu w ciało w celu utwardzenia go. Brzuch, stopy, ręce itp. Noszenie ciężarów, życie z obciążeniem na rękach i nogach. Ćwiczyła do upadłego i nadal to lubi. Tak - lubi... taki tam masochizm może czy coś. Nie jest więc delikatna i subtelna. Sama jej noga mogłaby posłużyć jako wielka maczuga, którą można nieźle przyłoić. W krótkiej i zwiewnej sukieneczce wyglądałaby jak wielka niedźwiedzica owinięta firanką. Ponadto jej śniadą, porządnie opaloną skórę zdobią najróżniejsze blizny po stoczonych bojach oraz tatuaże w kolorze krwistej czerwieni. Na plecach przekształcają się w podobiznę skrzydeł, z których zresztą korzysta szybując niekiedy z wiatrem i spadając ściganym na łby jak grom z jasnego nieba. Naturalnie fakt, że jest wielkim, umięśnionym babsztylem nie zmienia faktu, że ma na czym usiąść i czym oddychać w ten apetyczny sposób "w sam raz" - nie za dużo i nie za mało. A odważny i nieco odsłaniający ciało ubiór nadaje jej dodatkowo dość barbarzyńskiego i dzikiego wyglądu. Oczywiście niezamierzenie... jej po prostu jest zawsze gorąco. Nawet zimą narzuci na siebie ew. płaszczyk ale to tyle.


No ale ile można gadać o czyimś ciele lub skórze. Warto przejść do jej oczu. EJ! Gdzie patrzysz?! W górę! Tak... TE oczy. No... Otóż jej oczy mają iście koci wyraz - złociste, błyszczące i czujne.  
No ale ile można gadać o czyimś ciele lub skórze. Warto przejść do jej oczu. EJ! Gdzie patrzysz?! W górę! Tak... TE oczy. No... Otóż jej oczy mają iście koci wyraz - złociste, błyszczące i czujne. Niestety jej lewe oko miało bliski kontakt z ogniem.. smoczym.. usmażyłoby ją, gdyby nie tarcza, którą zabrała jakiemuś trupowi. Pech chciał, że miała dziurę no i oczko oberwało. Wprawdzie nie oślepiło jej a jedynie w kącie lewego oka i na skroni ma bliznę po oparzeniu, a samo oko jest mocno przekrwione. Od tego czasu zaczęła nosić w tamtym miejscu maskę zrobioną z czaszki jakiegoś pokonanego wroga. Nie ze względów estetycznych bo "laluni wstydzi się oszpecenia", ale właśnie dla szpanu i min ludzi, którzy widzą bliznę po zdjęciu maski... ech... efekciara.
 
Włosy miała kiedyś niemal do kolan, ale w końcu je trochę skróciła. Nosi je zebrane w wysoką kitkę. Na dokładkę w cholewkach butów ma schowane sztylety. Całe ubranie jest ze skór i futer, naturalnie w odcieniach brązu.


== Charakter ==
== Charakter ==
Linia 193: Linia 195:


• <b>Ulubiony kolor:</b>
• <b>Ulubiony kolor:</b>
Brązowy. Tak - brąz! ===
Brązowy. Tak - brąz!

Wersja z 23:42, 11 maj 2017

Isabell "Drzuma" Von Draco
Rasa

Norn

Płeć

Kobieta

Wiek

34 lata

Klasa

Łowca

Tytuł

Smoczka Królowa (rodzinny

tytuł zabójcy smokowatych)

Rola w Lidze

Najemniczka;

Chce dojść do Łowców Bestii

Powiązane organizacje

Yggdrasil Storytellers;

Najemnicy Dragon Nexus

Filar

Wolności

Znana Rodzina

- Kahein (starsza siostra)

- Faust (przybrany brat)

- Matka †

- Ojciec - nieznany

Relacje

Miłość:

...

Przyjaciele:

- Cerber (lojalny pies);

- Sheve † (nornka, złodziejka)

Wrogowie:

- Smoki

- Zdrajca z dawnych lat

Status postaci

Główna

KARTA POSTACI W BUDOWIE

Nazewnictwo

Isabell nieco młodsza (art mój - comiss)


Imię i nazwisko. Przy narodzinach otrzymała imię Isabell. Ojciec zwał się Draco, albo w każdym razie tak zwał się jego ród - wielopokoleniowa mania mordowania wszystkiego, co smoczego pochodzenia. Matka Is zmarła przy narodzinach, a ojciec... no... polazł ubijać smokowate bydle. Is przygarnęła przyjaciółka zmarłej matki - ludzka kobieta imieniem Nora, która miała syna w wieku Is. Z racji na szlacheckie pochodzenie, nazwisko Is miast brzmieć np. Dracodottir, zaczęło brzmieć "Von Draco".


Pseudonim. Drzuma. Skąd się wzięło? Zacznijmy od tego, że znikąd. Po prostu gdy Is i Faust byli małymi dzieciakami, ktoś kiedyś przezwał Is chcąc ją obrazić. Nie pamięta, co to było za słowo ale brzmiało bardzo podobnie. Nie rozumiała go wtedy, więc próbowała je odtworzyć. Próbując i próbując w końcu jedno ze słów, które jej wyszło, bardzo jej się spodobało. "Dyuma". Zamierzała go używać i powiedziała Faustowi. Planowali oboje jakiś psikus tym, którzy się z ich śmiali, więc Is zrobiła śmierdzącą pułapkę na prześladowców, którą dokończył Faust i podpisał tam siostrę zgodnie z jej prośbą... Jednak wyszło mu "Drzuma", bo pomyliły mu się literki. Potem dzieci szeptały cicho z respektem dla niejakiej Drzumy, która zasmrodziła bandę Małego Johny'ego na amen. I tak już została "Drzuma", chociaż Is nadal wymawia to "Dyuma".


Tytuł rodzinny. W jej rodzie, każdy najstarszy mężczyzna - głowa rodziny - otrzymywał tytuł "Smoczy Król". Brzmi dumnie, ale kobiety mają zakaz tytułów i ogólnie bycia lepszymi od chłopów. Naturalnie Is się to nie podoba, więc nie dość, że nazwała się Smoczą Królową (Kahein bez problemu oddała jej miejsce "głowy" rodziny z racji na zniknięcie gdzieś tatulka i odseparowanie się od tamtej rodziny). Ponadto Is postanowiła zostać bardziej znaną łowczynią i najemniczką niż durny ojczulek.

Wygląd

Isabell Von Draco - pełny wygląd

Jeśli myślicie, że kobieta wychowana w ludzkiej rodzinie szlacheckiej, która jest nornką będzie elegancka, szczuplutka, odpicowana i w ogóle, to bardzo się mylicie. Przede wszystkim należy podkreślić, że Is uchodzi za "wielgachną" nawet wśród swoich, a co dopiero innych ras. Ma dokładnie 262 centymetry wzrostu, a wysoka kitka i solidnie podbite buty dodatkowo dodają jej optycznie jeszcze kilka centymetrów. Jej ciało jest bardzo mocno umięśnione, ale nic w tym dziwnego skoro pakuje dzień w dzień ile się da. Dodatkowo już za młodu utwardzała swoje ciało - pomagał jej w tym brat oraz siostra. Polegało to na uderzaniu w ciało w celu utwardzenia go. Brzuch, stopy, ręce itp. Noszenie ciężarów, życie z obciążeniem na rękach i nogach. Ćwiczyła do upadłego i nadal to lubi. Tak - lubi... taki tam masochizm może czy coś. Nie jest więc delikatna i subtelna. Sama jej noga mogłaby posłużyć jako wielka maczuga, którą można nieźle przyłoić. W krótkiej i zwiewnej sukieneczce wyglądałaby jak wielka niedźwiedzica owinięta firanką. Ponadto jej śniadą, porządnie opaloną skórę zdobią najróżniejsze blizny po stoczonych bojach oraz tatuaże w kolorze krwistej czerwieni. Na plecach przekształcają się w podobiznę skrzydeł, z których zresztą korzysta szybując niekiedy z wiatrem i spadając ściganym na łby jak grom z jasnego nieba. Naturalnie fakt, że jest wielkim, umięśnionym babsztylem nie zmienia faktu, że ma na czym usiąść i czym oddychać w ten apetyczny sposób "w sam raz" - nie za dużo i nie za mało. A odważny i nieco odsłaniający ciało ubiór nadaje jej dodatkowo dość barbarzyńskiego i dzikiego wyglądu. Oczywiście niezamierzenie... jej po prostu jest zawsze gorąco. Nawet zimą narzuci na siebie ew. płaszczyk ale to tyle.

No ale ile można gadać o czyimś ciele lub skórze. Warto przejść do jej oczu. EJ! Gdzie patrzysz?! W górę! Tak... TE oczy. No... Otóż jej oczy mają iście koci wyraz - złociste, błyszczące i czujne. Niestety jej lewe oko miało bliski kontakt z ogniem.. smoczym.. usmażyłoby ją, gdyby nie tarcza, którą zabrała jakiemuś trupowi. Pech chciał, że miała dziurę no i oczko oberwało. Wprawdzie nie oślepiło jej a jedynie w kącie lewego oka i na skroni ma bliznę po oparzeniu, a samo oko jest mocno przekrwione. Od tego czasu zaczęła nosić w tamtym miejscu maskę zrobioną z czaszki jakiegoś pokonanego wroga. Nie ze względów estetycznych bo "laluni wstydzi się oszpecenia", ale właśnie dla szpanu i min ludzi, którzy widzą bliznę po zdjęciu maski... ech... efekciara.

Włosy miała kiedyś niemal do kolan, ale w końcu je trochę skróciła. Nosi je zebrane w wysoką kitkę. Na dokładkę w cholewkach butów ma schowane sztylety. Całe ubranie jest ze skór i futer, naturalnie w odcieniach brązu.

Charakter

Jako urodzony przywódca - jej skromnym zdaniem, ale i niektórych wojowników, których miała okazję "prowadzić do boju" - oraz taktyk i doświadczony wojownik, jest inteligentna, odważna i opanowana. Nie jest w gorącej wodzie kąpana, jak to te młodziaki mają w zwyczaju i nie rzuca się na wszystko co zobaczy, ale nie siedzi i nie rozmyśla godzinami nad wszelkimi za i przeciw, jak to mają w zwyczaju starsi. Jest gdzieś po środku. Potrafi być bardzo cennym nabytkiem w walce, zwłaszcza jeśli posłuchać jej rad.

Może się wydawać więc, że jest przykładem kogoś, na kogo można wołać "wzorowy bohater" oraz o kim będzie się śpiewać pieśni. Em... no nie. Mimo jej niezwykłych zalet w kwestii wojaczki i intelektowi, to brakuje jej czegoś bardzo istotnego, by być bohaterką, idolem mas itd. Otóż jako "ludzka istota" jest totalnym niewypałem. Potrafi dzierżyć każdą broń, ale jeśli chodzi o rozmowy z innymi, zachowanie się w towarzystwie itp... Nie. To nie tak, że jest jakimś dzikusem, albo jest niewychowana itd. Po prostu zero wyczucia, empatii i wiedzy na temat interakcji międzyludzkich. Nie umie żartować, chociaż dowcipy w trakcie walki jej wychodzą. Nie wie jak zwyczajnie pogadać, ani kiedy nie wypada czegoś mówić, bo można kogoś urazić lub zranić. Bywa szczera do bólu bez zastanowienia bo jej zdaniem jest to "logiczne", że mówi szczerze i otwarcie i nie powinien się nikt o to obrażać. A "logika" jej zdaniem to podstawa. Nie rozumie też flirtowania, podrywania, podtekstów i wielu wieeeeelu typowych "ludzkich" zagrywek.

Naturalnie, gdy byłą dziewczynką umiała żartować i bawić się... Ale sytuacje rodzinne, zmiana domu, to jak traktowali ją wszyscy wokół prócz przybranej matki i brata, izolacja od społeczeństwa i spędzenia czasu w lesie i ze zwierzętami... a także zdrada kogoś bliskiego. Cóż. Zmieniły ją.

Zajęcia

Można określić ją mianem Najemnika i Łowcy Głów jednocześnie. Chociaż nie zawsze zachowuje się jak typowy najemnik. Często odmawia zleceń jeśli jej nie interesują albo po prostu nie ma ochoty. Potrafi je rzucić i olać wypłatę. Bo nie robi tego w sumie dla forsy a dla sławy i ubijania smokowatych.

Wraz z kilkoma osobami założyli kiedyś swego rodzaju "grupę" najemników. Nazwali się Dragon Nexus i w sumie... oprócz tego, że spotykają się niekiedy na piwko oraz mają podobne podejście do pracy najemnika jak Isabell to... niewiele więcej jako grupa przedstawiają. Banda samotnych wilków i tyle.

Oprócz tego Is pomaga zgromadzeniu kronikarzy i kartografów, którzy spisują, co dzieje się na świecie ku potomnym - Yggdrasil Storytellers. Jest jednym z największych źródeł informacji dla jej członków.

Umiejętności Bojowe

Tekst

Ekwipunek

Tekst

Religia i Filozofia

Tekst

Krótka Historia

Drzuma na łowach

Tekst








Mocne i Słabe strony

Cerber, wilk Drzumy

Plusy postaci:

+ Walka

+ Strategiczne myślenie

+ Psychologia

+ Myślistwo - Tropienie

+ Obchodzenie się ze zwierzętami

Minusy postaci:

- Kontakt z innymi humanoidami...

- Jej głównym motorem działania jest bycie uznaną na świecie, przyćmienie ojca oraz pokazanie jak wiele jej rodzina jest warta. Niezbyt szlachetne. Chociaż przynajmniej nie cierpi smoków, za to że mają innych za śmieci.

- Ma problem z... podróżowaniem po wodzie... statki, łodzie itp. Mimo, iż potrafi dobrze pływać, to wszelkie wyprawy wodne kończą się ostrą chorobą morską.

Zachowanie

Znajdujesz potężną broń:

Wpierw należy ją sprawdzić. Potem pokaże ją komuś kto pomoże jej ustalić skąd dana broń pochodzi oraz... czy do kogoś nie należy. A jeśli jest 'bezpańska'... cóż... Będzie świetna dla wojownika jej pokroju.

Znajdujesz sakiewkę z pieniędzmi:

Daje ją Cerberowi by ten spróbował po zapachu znaleźć właściciela. Jeśli nie będzie to możliwe to da pieniądze biednym dzieciom, albo innym osobom w potrzebie, które napotka.

Znajdujesz jedzenie:

Sprawdza, czy nie jest trujące i... SMACZNEGO <nom nom nom>

Znajdujesz pułapkę:

Gdzie? Po co ją zastawiono? Na kogo? To ważne pytania, na które próbuje znaleźć odpowiedź. Jeśli jest to miejsce, gdzie chodzą cywile, rozbraja ją, ale jeśli odludzie, to zostawia pułapkę i idzie swoją drogą.

Znajdujesz zwłoki:

Czemu zmarł i jak? Należy to sprawdzić. Może zabójca jest w pobliżu? Obserwuje cicho otoczenie. Następnie szybki pogrzeb. Jeśli zmarły ma przy sobie jakąś wskazówkę, co do rodziny to bierze ją by poinformować ich o jego śmierci, a jeśli nie to po prostu zostawia nagrobek i idzie dalej.

Znajdujesz podejrzany zwój:

Przy kolejnej okazji pokaże go Faustowi. Brat uwielbia tego typu rzeczy.

Plotki

Brak...

Ciekawostki

Spotkanie ze znajomymi przy kuflu

Ulubione trunki: Najmocniejsze jakie się trafią!

Ulubione jedzenie: Mięso... nawet surowe (tatary mniam). No i ciastka.

Ulubiona pogoda i pora roku: Obojętnie... ale zima jest spoko.

Ulubiony kolor: Brązowy. Tak - brąz!