Caddlein: Różnice pomiędzy wersjami
m dodanie do kart postaci |
mNie podano opisu zmian |
||
| Linia 1: | Linia 1: | ||
{{Quotation|Caddlein, "Życie Mgieł" Nr 5 (88) Sezon Feniksa 1330 AE| | {{Quotation|Caddlein, "Życie Mgieł" Nr 5 (88) Sezon Feniksa 1330 AE| | ||
''- Jak to jest być gladiatorem, dobrze?'' <br> | ''- Jak to jest być gladiatorem, dobrze?'' <br> | ||
''- A wie pan, moim zdaniem to nie ma, że dobrze albo że niedobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że siebie. Ekhm... No i ludzi, którym obiłem mordę, kiedy sobie walczyliśmy, kiedy byłem młody. Bo, co ciekawe, to właśnie te przypadkowe potyczki wpłynęły na moje życie. Chodzi o to, że jak się wpadnie na typa, nawet pozornie normalnego, bywa, że się okazuje totalnym idiotą, któremu, by tak rzec, któremu trzeba nieco naprostować poglądy. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ to głównie ich zęby lądowały na bruku. I dziękuję za to Matce. No i życiu. Dziękuję mu, życie to laski, życie to obijanie mord, życie to dobry jedwab. Wielu ludzi pyta mnie o to samo | ''- A wie pan, moim zdaniem to nie ma, że dobrze albo że niedobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że siebie. Ekhm... No i ludzi, którym obiłem mordę, kiedy sobie walczyliśmy, kiedy byłem młody. Bo, co ciekawe, to właśnie te przypadkowe potyczki wpłynęły na moje życie. Chodzi o to, że jak się wpadnie na typa, nawet pozornie normalnego, bywa, że się okazuje totalnym idiotą, któremu, by tak rzec, któremu trzeba nieco naprostować poglądy. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ to głównie ich zęby lądowały na bruku. I dziękuję za to Matce. No i życiu. Dziękuję mu, życie to laski, życie to obijanie mord, życie to dobry jedwab. Wielu ludzi pyta mnie o to samo: "Ale jak ty to robisz? Skąd czerpiesz tę radość?". A ja odpowiadam, że to proste, to adrenalina, to właśnie ona sprawia, że dziś na przykład obiję komuś mordę, a jutro... kto wie, dlaczego by nie, oddam komuś z prawego sierpowego i będę ot, choćby bić się... znaczy... w grupach.''}} | ||
{|border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" align="right" style="width: 400px; font-size:11px; margin-left:10px;" | {|border="0" cellpadding="2" cellspacing="0" align="right" style="width: 400px; font-size:11px; margin-left:10px;" | ||
Wersja z 02:32, 12 sie 2020
“- Jak to jest być gladiatorem, dobrze?
- A wie pan, moim zdaniem to nie ma, że dobrze albo że niedobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że siebie. Ekhm... No i ludzi, którym obiłem mordę, kiedy sobie walczyliśmy, kiedy byłem młody. Bo, co ciekawe, to właśnie te przypadkowe potyczki wpłynęły na moje życie. Chodzi o to, że jak się wpadnie na typa, nawet pozornie normalnego, bywa, że się okazuje totalnym idiotą, któremu, by tak rzec, któremu trzeba nieco naprostować poglądy. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ to głównie ich zęby lądowały na bruku. I dziękuję za to Matce. No i życiu. Dziękuję mu, życie to laski, życie to obijanie mord, życie to dobry jedwab. Wielu ludzi pyta mnie o to samo: "Ale jak ty to robisz? Skąd czerpiesz tę radość?". A ja odpowiadam, że to proste, to adrenalina, to właśnie ona sprawia, że dziś na przykład obiję komuś mordę, a jutro... kto wie, dlaczego by nie, oddam komuś z prawego sierpowego i będę ot, choćby bić się... znaczy... w grupach.— Caddlein, "Życie Mgieł" Nr 5 (88) Sezon Feniksa 1330 AE
Wygląd
Caddlein to wyjątkowo wyrośnięta sadzonka, a można by nawet stwierdzić, że to chłop jak dąb - należy do tego grona szczęśliwców, których Matka obdarzyła ponad dwumetrowym wzrostem, szerokimi ramionami i sylwetką godną młodego boga… gdyby bogowie mieli tak perfekcyjne proporcje jak on, tak świetnie rozwinięte mięśnie, no i… o czym to on właściwie…
Ciało sylvari pokrywa kora o barwie przygaszonej żółci, która na zewnętrznej stronie jego ramion jest twardsza w porównaniu z tą na reszcie jego ciała. Jest to skutek ciągłego porastania starych ran nowymi warstwami i stopniowego ich coraz większego twardnienia. Poza tymi niewidocznymi już bliznami na rękach można znaleźć kilka śladów także na jego nogach czy torsie, a jego twarz pokrywa mniej lub bardziej losowo siatka pęknięć. Obecny wygląd jego podbródka to w rzeczywistości stara już blizna pozostała po zdartej zeń korze.
Jednak nie to najbardziej zwraca uwagę w jego wyglądzie, a intensywność koloru jego liści w kolorze nie innym jak ciemny róż. Jego fryzura jest raczej krótka, jeśli nie liczyć kilku dłuższych listków okalających jego twarz o raczej długim nosie, złotych oczach i wyraźnie zarysowanych w korze długich i grubych brwiach. Do tego zestawienia dochodzi także para długich, skierowanych ku górze uszu i pociętych warg, spomiędzy których często wyglądają białe zęby, bo sylvari nie skąpi szerokich uśmiechów, niemalże tak białych jak ubrania w tym kolorze, które zdaje się uwielbiać nosić, mimo że te nadzwyczaj szybko się brudzą. Ale za to jak wyglądają!
Cadd ceni sobie odzież wysokiej jakości, wykonaną z najlepszych materiałów, a w szczególności w jedwabiu, no i oczywiście w dobrym (według siebie) stylu. Innymi częstymi kolorami w jego garderobie są złoty, intensywny żółty i ciemny fiolet. Lubi mieć ramiona na wierzchu, bo wtedy ma największą swobodę w ruchach rękami, a poza tym trzeba się przecież pochwalić tym, co się wypracowało. Zawsze chodzi dumnie wyprostowany, z lekko wypiętą piersią i uniesionym podbródkiem, przez co zdaje się być jeszcze większy niż jest w rzeczywistości. Ma do tego nieco sprężysty chód, zupełnie jakby buzował w nim nadmiar energii, która szuka ujścia.
Charakter
( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Umiejętności i zdolności
“- Technika jest… dla wagi lekkiej. Chociaż przy nornach to i ja się tam chyba zaliczam.
— Caddlein
Adrenalina i magia
Gdy Cadd korzysta z magii, ta, pomieszana z adrenaliną, manifestuje się wokół jego dłoni i przedramion w postaci podobnej do złotego dymu - stąd właśnie wziął się jego arenowy przydomek Złotej Furii.

Ekwipunek
Ciekawostki
- Aktualny bilans sparringowy między nim a Tango wynosi 316:315.
- Od sylvari czuć zapach bzu.
Plotki
Z pewnością jakieś o nim krążą, ale żadna póki co tutaj.

