Tanuki Ji-hye (Szop): Różnice pomiędzy wersjami

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Nie podano opisu zmian
Nie podano opisu zmian
Linia 31: Linia 31:
! style="padding-left:7px; background-color: MediumAquamarine" align="left" | Aktualne zajęcie
! style="padding-left:7px; background-color: MediumAquamarine" align="left" | Aktualne zajęcie
| style="padding-left:5px;"|  
| style="padding-left:5px;"|  
Spłata długów, odzyskanie apteki i rozwiązanie problemu rodzinnego
Przygotowania do nauki w Shing Jea
|-
|-
! style="padding-left:7px; background-color: LightSeaGreen" align="left" | Motyw muzyczny
! style="padding-left:7px; background-color: LightSeaGreen" align="left" | Motyw muzyczny
Linia 44: Linia 44:


==Ogólne informacje==
==Ogólne informacje==
Szop, a tak naprawdę Tanuki Ji-hye pochodzi z rodziny aptekarzy, a tradycja oraz nazwa ich apteki - Ziółka Ji-hye trwa od wielu pokoleń. Szop niestety jest na razie wyjątkiem od reguły - choć nie tak widziała swoją przyszłość i młodość, większość czasu spędza na mieście, gromadząc informacje i zbierając różnego rodzaju przydatne odpadki pracując dla tzw. Wujka - lidera organizacji, która oficjalnej nazwy nie ma, a jej członków werbuje się tylko poprzez szantaż i mocne karty przetargowe, które nie pozwolą potencjalnemu nowemu członkowi się wycofać do czasu "wykupienia się".
Tanuki Ji-hye pochodzi z rodziny aptekarzy, a tradycja oraz nazwa ich apteki - Ziółka Ji-hye trwa od wielu pokoleń. Dziewczyna, choć jest nienajgorszą alchemiczką ma jeszcze przed sobą sporo nauki i zaległości do nadrobienia. Ma za to niezłą reputację w dzielnicy Grub Lane czy w Cobble Ward - jest uznawana za kogoś, kto chętnie w razie czego z czymś pomoże i wzbudza chęć odwzajemniania tej pomocy, przynajmniej u zwykłych mieszkańców - ostatnie cztery lata zamiast w aptece i przy książkach spędziła na mieście, zbierając grosz do grosza. Wkrótce zacznie naukę w klasztorze Shing-Jea w niestandardowym trybie.
 
Szop mimo wszystko jest dość pogodną osobą, ale też nie do końca poukładaną. Choć mówi normalnie, jej pisanie i zdolność formuowania zdań na papierze pozostawia wiele do życzenia, co nie pasuje do córki intelektualistów - prawdopodobnie ma sporą wyrwę w edukacji. Z jednej strony jest mocno zdeterminowana by osiągnąć swój cel, z drugiej - ta determinacja nie jest na tyle silna by kogoś celowo wepchnąć w kłopoty. Ma niezłą reputację w dzielnicy Grub Lane czy w Cobble Ward - jest uznawana za kogoś, kto chętnie w razie czego z czymś pomoże i wzbudza chęć odwzajemniania tej pomocy, przynajmniej u zwykłych mieszkańców.




==Wygląd==
==Wygląd==
Dziewczyna jest dość wychudzona - nie jada zbyt dobrze ani zbyt często. Ma zielone włosy, ciemne oczy, czysto kintajskie rysy twarzy, jasną skórę - często z przebarwieniami przez stosowanie mikstur, jakich używa jej profesja magiczna. Nosi się w czerni i zieleni. Nie wygląda jak okaz zdrowia - szczególnie po zażyciu swoich mikstur.  
Dziewczyna jest dość wychudzona - nie jadała zbyt dobrze ani zbyt często. Ma zielone włosy, ciemne skośne oczy oczy, czysto kintajskie rysy twarzy, jasną skórę - często z przebarwieniami przez stosowanie mikstur, jakich używa jej profesja magiczna. Z reguły nie wygląda jak okaz zdrowia - szczególnie po zażyciu swoich mikstur, aczkolwiek jakoś się trzyma. Obecnie próbuje odbudować jakkolwiek swoje zdrowie i urodę różnymi środkami i poprawą diety. Wcześniej jej garderobę stanowiły głównie ciemnozielone i czarne ubrania; dziś powoli jej szafa rozbudowuje się o nowe kolory i ubrania. Szop zazwyczaj zakrywała dolną część twarzy maską, lecz to już przeszłość.




==Zdolności==
==Zdolności==
Młódka jest nienajgorszą nekromantką, a do tego przyzwoitym Harbringerem oraz aptekarką z wiedzą alchemiczną przekazywaną z pokolenia na pokolenie w jej rodzinie od najmłodszych lat.  
Młódka jest nienajgorszą nekromantką, a do tego przyzwoitym Harbringerem oraz aptekarką z wiedzą alchemiczną przekazywaną z pokolenia na pokolenie w jej rodzinie od najmłodszych lat.  
Ze sztuczek nekromanckich - potrafi wpłynąć magicznie na swój głos i nieco go zmodyfikować, tak by momentami brzmiał jak głos zjawy, potrafi też kreować z mroku różne twory, z reguły będące jedynie widziadłami. Potrafi je całkiem sprawnie i przekonująco "animować". Długie cienie na podłodze, sylwetki jenotów kintajskich, kotów, kocich kościotrupów, węży, ruszających się dziwnie glizd czy cieniste sylwetki zbliżone do ludzkich to najczęstsze formy.
Ze sztuczek nekromanckich - potrafi wpłynąć magicznie na swój głos i nieco go zmodyfikować, tak by momentami brzmiał jak głos zjawy, potrafi też kreować z mroku różne twory, z reguły będące jedynie widziadłami. Potrafi je całkiem sprawnie i przekonująco "animować". Długie cienie na podłodze, sylwetki jenotów kintajskich (tanuki), kotów, kocich kościotrupów, węży, ruszających się dziwnie glisd czy cieniste sylwetki zbliżone do ludzkich to najczęstsze formy.


Jeśli chodzi o magię Harbringerów... Tanuki przywykła do eliksirów tej profesji i znosi je nawet nieźle. Potrafi otoczyć się ofensywnym całunem Habringerów i opanowała pełen wachlarz umiejętności dostępnych z jego poziomu, od teleportacji przez przyciągnie i trucie samą aurą, a jej ataki zyskują na sile, gdy Tanuki jest pod wpływem eliksirów (i jest nimi podtruta). W walce korzysta z pistoletu - nasyca pociski magią wydobytą z Jadeitu by zadać dotkliwsze obrażenia lub osiągnąć inne efekty (rozlanie kwasu, penetracja pancerza itp).
Jeśli chodzi o magię Harbringerów... Tanuki przywykła do eliksirów tej profesji i znosi je nawet nieźle. Potrafi otoczyć się ofensywnym całunem Habringerów i opanowała pełen wachlarz umiejętności dostępnych z jego poziomu, od teleportacji przez przyciągnie i trucie samą aurą, a jej ataki zyskują na sile, gdy Tanuki jest pod wpływem eliksirów (i jest nimi podtruta). W walce korzysta z pistoletu - nasyca pociski magią wydobytą z Jadeitu by zadać dotkliwsze obrażenia lub osiągnąć inne efekty (rozlanie kwasu, penetracja pancerza itp).


==Współpraca z Ligą==
==Współpraca z Ligą==
Już nie raz przecięły się ścieżki gildii oraz jej - raz asystowali jej nieświadomie w pokonaniu Deskorolkarza, jednego z Windykatorów. Potem zdarzyło jej się współpracować z częścią grupy podczas ataku kapp na Złotego Żółwia, budę z żarciem przy kanałach. Ostatecznie przedstawiła im się dopiero, gdy jedno ze zleceń zawiodło ich pod "jej" aptekę, bowiem Szop ma pewien problem - jej najbliższa rodzina od kilku lat ma status "zaginionych", Szop jako nieletnia nie mogła i nie miała z czego opłacać rachunków, jej apteka przypadła miastu, a potem wpadła w ręce handlarza nieruchomościami. Szop przez parę ładnych sezonów skutecznie utrudniała sprzedaż tej nieruchomości i dopiero teraz może się starać o wykupienie tego budynku.  
Już nie raz przecięły się ścieżki gildii oraz jej - raz asystowali jej nieświadomie w pokonaniu Deskorolkarza, jednego z Windykatorów. Potem zdarzyło jej się współpracować z częścią grupy podczas ataku kapp na Złotego Żółwia, budę z żarciem przy kanałach. Ostatecznie przedstawiła im się dopiero, gdy jedno ze zleceń zawiodło ich pod "jej" aptekę, bowiem Szop miała pewien problem - jej najbliższa rodzina od kilku lat ma status "zaginionych", a Szop jako nieletnia nie mogła i nie miała z czego opłacać rachunków, zatem jej apteka przypadła miastu, a potem wpadła w ręce handlarza nieruchomościami. Szop przez parę ładnych sezonów skutecznie utrudniała sprzedaż tej nieruchomości i dopiero teraz, pełnoletnia mogła wykupić budynek.


Aktualnie współpracuje z gildią. Nieoficjalnie wspólnikami - grupa podejrzewa, że niejaki "Wujek" będzie im potrzebny do realizacji zlecenia z ginącymi transportami, a Szop widzi w grupie choćby niewielką szansę na nakopanie Wujkowi i jego Windykatorom a nawet dowiedzenie się, gdzie są jej rodzice; co więcej, grupa mocno jej pomogła rezygnując z prędkiej realizacji zlecenia z jej apteką i wymyślając sposób jak mogłaby ją odzyskać. Uznała to za gest dobrej woli i w odwecie obiecała ich ostrzegać i dawać im znać, jak więcej osób będzie się nimi interesować i ją wypytywać o nich.
Po tym nekromantka przez ponad sezon współpracowała z gildią. Nieoficjalnie byli wspólnikami - mieli wspólnego wroga, niejakiego "Wujka", lidera organizacji, którą ścigała gildia, a dla której chcąc nie chcąc Szop musiała pracować. Organizacja z którą wojowali wspólnie była nietypowa - jej członków werbowało się tylko poprzez szantaż i mocne karty przetargowe, które nie pozwolą potencjalnemu nowemu członkowi się wycofać do czasu "wykupienia się", a im bardziej ktoś nie mógł się wycofać, tym większym zaufaniem cieszył się w organizacji. Szop jako ktoś "wewnętrzny" nie dość, że opowiedziała gildii o organizacji to jeszcze pomogła im w zlokalizowaniu, a nawet zlikwidowaniu paru wyżej postawionych członków tej bandy, współpracując przy tym z MinSec. Całość niestety prawie przyniosła gildii kłopoty - również ich szantażowano, a Szop zgubę - jej zdrada organizacji została wykryta, lecz zanim wymierzono jej karę, gidii pomógł jej dotychczasowy informator, wskazując konkretną lokację i termin na wykonanie akcji odbicia dziewczyny, jej rodziców i innych pracowników, którzy zostali zmuszeni do pracy dla "Wujka". Liga po raz kolejny ocaliła dziewczynę, przy okazji ucinając łeb organizacji podczas brawurowej akcji i zamykając przy tym najdłuższe zlecenie jakie mieli w Kaineng. Czy Tanuki kiedyś im zdoła się odwdzięczyć? Czas pokaże.




===Wątek poboczny: Rozdzieleni ===
===Wątek poboczny: Rozdzieleni (ukończony)===
Jednym z celów Szop jest zemszczenie się na "Wujku" i jego bandzie za stracone lata i upokorzenia. Drugim - odzyskanie apteki. A trzecim, najważniejszym - ponowne połączenie się z rodzicami. Szop na razie nie wie, gdzie są trzymani, ale wierzy, że prędzej czy później się tego dowie. Na razie brak jednak postępów, ale Liga została wtajemniczona w jej sprawę.  
Jednym z celów Szop było zemszczenie się na "Wujku" i jego bandzie za stracone lata i upokorzenia. Drugim - odzyskanie apteki. A trzecim, najważniejszym - ponowne połączenie się z rodzicami. Liga oferowała jej swoje wsparcie od samego początku. Ostatecznie to gildii udało się spełnić wszystkie małe i duże marzenia Tanuki w ramach ich zleceń w Kaineng.





Wersja z 21:11, 6 gru 2022

"Szop"
Rasa

Człowiek

Płeć

Kobieta

Wiek

Około 18 lat

Klasa

Nekromanta (Harbringer)

Powiązania

Rodzina Ji-hye, banda "Wujka"

Aktualna lokacja

Dzielnica Grub Lane

Aktualne zajęcie

Przygotowania do nauki w Shing Jea

Motyw muzyczny

Strach ma ogromniaste oczy! Dobrze, że czasem działa.

Status postaci

NPC

Dzięki za przegnanie kapp ze "Złotego Żółwia". Właściciel jest w porządku. Wy też. To dla Was. Na kappy. Jedno odstrasza i śmierdzi. Można coś tym oblać albo rzucić w kappę. Drugim można je udobruchać. Te też śmierdzi, ale nieco mniej. Nie wstrząsać.

— Jeden z listów Szop przekazany Lidze

Ogólne informacje

Tanuki Ji-hye pochodzi z rodziny aptekarzy, a tradycja oraz nazwa ich apteki - Ziółka Ji-hye trwa od wielu pokoleń. Dziewczyna, choć jest nienajgorszą alchemiczką ma jeszcze przed sobą sporo nauki i zaległości do nadrobienia. Ma za to niezłą reputację w dzielnicy Grub Lane czy w Cobble Ward - jest uznawana za kogoś, kto chętnie w razie czego z czymś pomoże i wzbudza chęć odwzajemniania tej pomocy, przynajmniej u zwykłych mieszkańców - ostatnie cztery lata zamiast w aptece i przy książkach spędziła na mieście, zbierając grosz do grosza. Wkrótce zacznie naukę w klasztorze Shing-Jea w niestandardowym trybie.


Wygląd

Dziewczyna jest dość wychudzona - nie jadała zbyt dobrze ani zbyt często. Ma zielone włosy, ciemne skośne oczy oczy, czysto kintajskie rysy twarzy, jasną skórę - często z przebarwieniami przez stosowanie mikstur, jakich używa jej profesja magiczna. Z reguły nie wygląda jak okaz zdrowia - szczególnie po zażyciu swoich mikstur, aczkolwiek jakoś się trzyma. Obecnie próbuje odbudować jakkolwiek swoje zdrowie i urodę różnymi środkami i poprawą diety. Wcześniej jej garderobę stanowiły głównie ciemnozielone i czarne ubrania; dziś powoli jej szafa rozbudowuje się o nowe kolory i ubrania. Szop zazwyczaj zakrywała dolną część twarzy maską, lecz to już przeszłość.


Zdolności

Młódka jest nienajgorszą nekromantką, a do tego przyzwoitym Harbringerem oraz aptekarką z wiedzą alchemiczną przekazywaną z pokolenia na pokolenie w jej rodzinie od najmłodszych lat. Ze sztuczek nekromanckich - potrafi wpłynąć magicznie na swój głos i nieco go zmodyfikować, tak by momentami brzmiał jak głos zjawy, potrafi też kreować z mroku różne twory, z reguły będące jedynie widziadłami. Potrafi je całkiem sprawnie i przekonująco "animować". Długie cienie na podłodze, sylwetki jenotów kintajskich (tanuki), kotów, kocich kościotrupów, węży, ruszających się dziwnie glisd czy cieniste sylwetki zbliżone do ludzkich to najczęstsze formy.

Jeśli chodzi o magię Harbringerów... Tanuki przywykła do eliksirów tej profesji i znosi je nawet nieźle. Potrafi otoczyć się ofensywnym całunem Habringerów i opanowała pełen wachlarz umiejętności dostępnych z jego poziomu, od teleportacji przez przyciągnie i trucie samą aurą, a jej ataki zyskują na sile, gdy Tanuki jest pod wpływem eliksirów (i jest nimi podtruta). W walce korzysta z pistoletu - nasyca pociski magią wydobytą z Jadeitu by zadać dotkliwsze obrażenia lub osiągnąć inne efekty (rozlanie kwasu, penetracja pancerza itp).


Współpraca z Ligą

Już nie raz przecięły się ścieżki gildii oraz jej - raz asystowali jej nieświadomie w pokonaniu Deskorolkarza, jednego z Windykatorów. Potem zdarzyło jej się współpracować z częścią grupy podczas ataku kapp na Złotego Żółwia, budę z żarciem przy kanałach. Ostatecznie przedstawiła im się dopiero, gdy jedno ze zleceń zawiodło ich pod "jej" aptekę, bowiem Szop miała pewien problem - jej najbliższa rodzina od kilku lat ma status "zaginionych", a Szop jako nieletnia nie mogła i nie miała z czego opłacać rachunków, zatem jej apteka przypadła miastu, a potem wpadła w ręce handlarza nieruchomościami. Szop przez parę ładnych sezonów skutecznie utrudniała sprzedaż tej nieruchomości i dopiero teraz, pełnoletnia mogła wykupić budynek.

Po tym nekromantka przez ponad sezon współpracowała z gildią. Nieoficjalnie byli wspólnikami - mieli wspólnego wroga, niejakiego "Wujka", lidera organizacji, którą ścigała gildia, a dla której chcąc nie chcąc Szop musiała pracować. Organizacja z którą wojowali wspólnie była nietypowa - jej członków werbowało się tylko poprzez szantaż i mocne karty przetargowe, które nie pozwolą potencjalnemu nowemu członkowi się wycofać do czasu "wykupienia się", a im bardziej ktoś nie mógł się wycofać, tym większym zaufaniem cieszył się w organizacji. Szop jako ktoś "wewnętrzny" nie dość, że opowiedziała gildii o organizacji to jeszcze pomogła im w zlokalizowaniu, a nawet zlikwidowaniu paru wyżej postawionych członków tej bandy, współpracując przy tym z MinSec. Całość niestety prawie przyniosła gildii kłopoty - również ich szantażowano, a Szop zgubę - jej zdrada organizacji została wykryta, lecz zanim wymierzono jej karę, gidii pomógł jej dotychczasowy informator, wskazując konkretną lokację i termin na wykonanie akcji odbicia dziewczyny, jej rodziców i innych pracowników, którzy zostali zmuszeni do pracy dla "Wujka". Liga po raz kolejny ocaliła dziewczynę, przy okazji ucinając łeb organizacji podczas brawurowej akcji i zamykając przy tym najdłuższe zlecenie jakie mieli w Kaineng. Czy Tanuki kiedyś im zdoła się odwdzięczyć? Czas pokaże.


Wątek poboczny: Rozdzieleni (ukończony)

Jednym z celów Szop było zemszczenie się na "Wujku" i jego bandzie za stracone lata i upokorzenia. Drugim - odzyskanie apteki. A trzecim, najważniejszym - ponowne połączenie się z rodzicami. Liga oferowała jej swoje wsparcie od samego początku. Ostatecznie to gildii udało się spełnić wszystkie małe i duże marzenia Tanuki w ramach ich zleceń w Kaineng.


Plotki

Znasz ciekawą plotkę? Napisz ją!