Kupiecka Unia Przedsiębiorców: Różnice pomiędzy wersjami

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Nie podano opisu zmian
Nie podano opisu zmian
Linia 19: Linia 19:
zlecaniodawcy
zlecaniodawcy
|}
|}
=Legenda=
{{Quotation|Legenda powstania gildii|U schyłku poprzedniego wieku Seitung borykało się z ogromnymi problemami. Pół sezonu suszy, a później pół sezonu okrutnych sztormów sprawiły, że w pewnym momencie zaczęło brakować wszystkiego. Handel był rozregulowany, panował chaos i bezład. Kupcy, którzy mieli dojścia do różnych dóbr rywalizowali ze sobą o klientów i zyski, a konkurencja stawała się coraz bardziej niebezpieczna. Doszło do tego, że z dnia na dzień ceny były czasem albo skandalicznie niskie albo sztucznie wywindowane w górę - a w tym wszystkim klient powoli zaczynał tracić jakiekolwiek znaczenie - liczyła się wygrana liczona w dziennym obrocie, choć nie zawsze - powiadają, że Ci, którym lepiej się wiodło jednego dnia, następnego dnia tracili więcej niż zarobili albo zawijali interesy.
Najgłośniejszą sprawą tamtych lat było podpalenie sklepu "Skrzydło Motyla" z kobiecą odzieżą, należącego do madame Kaede - pożar pochłonął nie tylko jej sklep, ale również rozprzestrzenił się na dwa sąsiadujące budynki - "Różności i narzędzia", należące do pana Mina Xiu oraz pracownię malarską "Atrament" artystki Pogodnej Jing. Sytuacja wyglądała naprawdę groźnie i wszystko wskazywało na to, że ogień pochłonie wszystkie budynki, a nawet ruszy dalej... Ale Pogodna Jing pracowała tego dnia do późnych godzin nocnych w swojej pracowni. Ledwo wyczuła zapach spalenizny, zamiast ratować swój dobytek pobiegła zawiadomić madame Kaede - jedyną elementalistkę wody w okolicy, bowiem na ulicach nie było o tej porze żywego ducha. Traf chciał, że pan Xiu widział zajście ze swojego okna i dołączył do gaszącej pożar madame Kaede ze swoimi technologicznymi nowinkami, a gdy zaczęli współpracować - nawet pogoda chciała im pomóc, bowiem rozpętała się ulewa, choć kilka minut wcześniej na niebie nie było ani jednej chmurki. Kiedy na miejsce dotarli specjaliści, to właściwie tylko musieli pomóc w dogaszeniu. Niestety straty po wszystkim były i tak ogromne - trzy budynki nadawały się do generalnego remontu albo i rozbiórki, a towar w nich w 70% nadawał się do utilizacji. Najgorzej miała się madame Kaede, bowiem to od jej budynku rozpoczął się pożar - bardzo przeżyła całą sytuację, mimo że to dzięki niej z budynków cos pozostało.
Widok płaczącej przy zgliszczach madame Kaede siedzącej na zewnątrz mimo deszczu, zainspirował Pogodną Jing, która postanowiła, że nikt więcej nie powinien aż tak cierpieć przez ludzką zawiść, szczególnie w tak trudnych czasach, tym bardziej, że niebiosa dały im znak - i deszcz. Tak narodziła się idea Kupieckiej Unii Przedsiębiorców - a madame Kaede, technolog Min Xiu i artystka Jing Pogodna byli trzonem nowej grupy. Początkowo traktowano ich z dystansem, lecz kiedy cała trójka wspólnymi siłami prędko stanęła na nogi i nawiązała nieoczekiwaną i intratną współpracę, zaczęli budzić raczej ciekawość, tym bardziej, że dołączali do nich kupcy często na skraju bankructwa. A gdy kryzys się skończył, można było ich Unię nazwać naprawdę silną - w tym momencie niejeden chciał być jednym z nich. Niestety, dla niektórych, nowa gildia mocno prześwietlała wszystkich potencjalnych nowych członków i nie przyjmowała w swoje szeregi tych, cieszących się złą sławą i nieszczerością. Tak jest po dziś dzień - choć założyciele odeszli na emerytury lub do Mgieł, dziś ich potomkowie, w których ideę KUP pielęgnowano od maleńkości czuwają nad gildią w ich miejsca.
}}


=Informacje ogólne o organizacji=
=Informacje ogólne o organizacji=
Według ulotek oraz opowieści starszych mieszańców Seitung lub byłych członków, Kupiecka Unia Przedsiębiorców to gildia kupiecka, której początki sięgają 1290 AE. W tamtych czasach KUP było nieformalną zbieraniną kupców z Seitung i okolic, współpracujących ze sobą i dogadujących się m.in. w kwestiach stałych przedziałów cenowych, by uniknąć niezdrowej konkurencji lub składania się na ochronę transportów, które dla różnych kupców szły z tego samego miejsca. Gildia oficjalnie została zalegalizowana dopiero w 1305 AE z powodów czystej formalności w zdominowanym przez biurokrację i papierologię rozwijającym się coraz bardziej Kintaju.
Według ulotek oraz opowieści starszych mieszańców Seitung lub byłych członków, Kupiecka Unia Przedsiębiorców to gildia kupiecka, której początki sięgają 1290 AE. W tamtych czasach KUP było nieformalną zbieraniną kupców z Seitung i okolic, współpracujących ze sobą i dogadujących się m.in. w kwestiach stałych przedziałów cenowych, by uniknąć niezdrowej konkurencji lub składania się na ochronę transportów, które dla różnych kupców szły z tego samego miejsca. Gildia oficjalnie została zalegalizowana dopiero w 1305 AE z powodów czystej formalności w zdominowanym przez biurokrację i papierologię rozwijającym się coraz bardziej Kintaju.


Jej działalność jak przed laty polega na szerokopojętej pomocy zrzeszonym w niej członkom w ich interesach oraz w zapewnieniu porządku i względnego bezpieczeństwa ekonomicznego w obszarach działania. KUP to nie tylko handlarze - to też administracja, rzemieślnicy, a nawet obwoływacze, lichwiarze, artyści i specjaliści od remontów. W KUP wychodzą z prostego założenia - każdy zna się na swojej robocie, więc lepiej by robił swoje, zamiast wszystko - tak wszystkim będzie się bardziej opłacać i pójdzie sprawniej. Unia, z założenia z zyskiem dla wszystkich nadzoruje i łączy - twórców z kupcami, kupców z firmamy transportowymi i specjalistami od rekl . KUP w odróżnieniu do Xunlai nigdy nie opierała się zbyt mocno na technologii Jadeitowej - wszelka biurokracja dzieje się u nich na papierze, zaś transporty z reguły są tradycyjne - statki, skiffy, łodzie lub raptory.
Jej działalność jak przed laty polega na szerokopojętej pomocy zrzeszonym w niej członkom w ich interesach oraz w zapewnieniu porządku i względnego bezpieczeństwa ekonomicznego w obszarach działania. KUP to nie tylko handlarze - to też administracja, rzemieślnicy, a nawet obwoływacze, lichwiarze, artyści i specjaliści od remontów. W KUP wychodzą z prostego założenia - każdy zna się na swojej robocie, więc lepiej by robił swoje, zamiast wszystko - tak wszystkim będzie się bardziej opłacać i pójdzie sprawniej. Unia, z założenia z zyskiem dla wszystkich nadzoruje i łączy - twórców z kupcami, kupców z firmami transportowymi i specjalistami od rekl . KUP w odróżnieniu do Xunlai nigdy nie opierała się zbyt mocno na technologii Jadeitowej - wszelka biurokracja dzieje się u nich na papierze, zaś transporty z reguły są tradycyjne - statki, skiffy, łodzie lub raptory.


Co istotne, gdy Kintaj otworzył się na Centralną Tyrię, KUP było jedną z pierwszych organizacji, które zauważyły w tym szansę, a nie zagrożenie - wielu nowych członków gildii to osoby z Centralnej Tyrii. Początkowo była to ryzykowna "inwestycja" - przez Aetherbladów kintajczycy nie mieli zbyt dobrego zdania o tyryjczykach - ale zaczęła się zwracać z nawiązką. Dziś KUP miewa się całkiem dobrze - cieszy się renomą, działa legalnie, a ich symbol: złote skrzydła czuwające nad uściskiem rąk po udanej transakcji są rozpoznawalnym i pozytywnie kojarzonym symbolem.
Co istotne, gdy Kintaj otworzył się na Centralną Tyrię, KUP było jedną z pierwszych organizacji, które zauważyły w tym szansę, a nie zagrożenie - wielu nowych członków gildii to osoby z Centralnej Tyrii. Początkowo była to ryzykowna "inwestycja" - przez Aetherbladów kintajczycy nie mieli zbyt dobrego zdania o tyryjczykach - ale zaczęła się zwracać z nawiązką. Dziś KUP miewa się całkiem dobrze - cieszy się renomą, działa legalnie, a ich symbol: złote skrzydła czuwające nad uściskiem rąk po udanej transakcji są rozpoznawalnym i pozytywnie kojarzonym symbolem.





Wersja z 19:06, 12 cze 2023

Kupiecka Unia Przedsiębiorców
Oddziały
  • Daigo Ward
  • ?
Rok założenia

1305 AE

Status

zlecaniodawcy

Legenda

U schyłku poprzedniego wieku Seitung borykało się z ogromnymi problemami. Pół sezonu suszy, a później pół sezonu okrutnych sztormów sprawiły, że w pewnym momencie zaczęło brakować wszystkiego. Handel był rozregulowany, panował chaos i bezład. Kupcy, którzy mieli dojścia do różnych dóbr rywalizowali ze sobą o klientów i zyski, a konkurencja stawała się coraz bardziej niebezpieczna. Doszło do tego, że z dnia na dzień ceny były czasem albo skandalicznie niskie albo sztucznie wywindowane w górę - a w tym wszystkim klient powoli zaczynał tracić jakiekolwiek znaczenie - liczyła się wygrana liczona w dziennym obrocie, choć nie zawsze - powiadają, że Ci, którym lepiej się wiodło jednego dnia, następnego dnia tracili więcej niż zarobili albo zawijali interesy.

Najgłośniejszą sprawą tamtych lat było podpalenie sklepu "Skrzydło Motyla" z kobiecą odzieżą, należącego do madame Kaede - pożar pochłonął nie tylko jej sklep, ale również rozprzestrzenił się na dwa sąsiadujące budynki - "Różności i narzędzia", należące do pana Mina Xiu oraz pracownię malarską "Atrament" artystki Pogodnej Jing. Sytuacja wyglądała naprawdę groźnie i wszystko wskazywało na to, że ogień pochłonie wszystkie budynki, a nawet ruszy dalej... Ale Pogodna Jing pracowała tego dnia do późnych godzin nocnych w swojej pracowni. Ledwo wyczuła zapach spalenizny, zamiast ratować swój dobytek pobiegła zawiadomić madame Kaede - jedyną elementalistkę wody w okolicy, bowiem na ulicach nie było o tej porze żywego ducha. Traf chciał, że pan Xiu widział zajście ze swojego okna i dołączył do gaszącej pożar madame Kaede ze swoimi technologicznymi nowinkami, a gdy zaczęli współpracować - nawet pogoda chciała im pomóc, bowiem rozpętała się ulewa, choć kilka minut wcześniej na niebie nie było ani jednej chmurki. Kiedy na miejsce dotarli specjaliści, to właściwie tylko musieli pomóc w dogaszeniu. Niestety straty po wszystkim były i tak ogromne - trzy budynki nadawały się do generalnego remontu albo i rozbiórki, a towar w nich w 70% nadawał się do utilizacji. Najgorzej miała się madame Kaede, bowiem to od jej budynku rozpoczął się pożar - bardzo przeżyła całą sytuację, mimo że to dzięki niej z budynków cos pozostało.

Widok płaczącej przy zgliszczach madame Kaede siedzącej na zewnątrz mimo deszczu, zainspirował Pogodną Jing, która postanowiła, że nikt więcej nie powinien aż tak cierpieć przez ludzką zawiść, szczególnie w tak trudnych czasach, tym bardziej, że niebiosa dały im znak - i deszcz. Tak narodziła się idea Kupieckiej Unii Przedsiębiorców - a madame Kaede, technolog Min Xiu i artystka Jing Pogodna byli trzonem nowej grupy. Początkowo traktowano ich z dystansem, lecz kiedy cała trójka wspólnymi siłami prędko stanęła na nogi i nawiązała nieoczekiwaną i intratną współpracę, zaczęli budzić raczej ciekawość, tym bardziej, że dołączali do nich kupcy często na skraju bankructwa. A gdy kryzys się skończył, można było ich Unię nazwać naprawdę silną - w tym momencie niejeden chciał być jednym z nich. Niestety, dla niektórych, nowa gildia mocno prześwietlała wszystkich potencjalnych nowych członków i nie przyjmowała w swoje szeregi tych, cieszących się złą sławą i nieszczerością. Tak jest po dziś dzień - choć założyciele odeszli na emerytury lub do Mgieł, dziś ich potomkowie, w których ideę KUP pielęgnowano od maleńkości czuwają nad gildią w ich miejsca.

— Legenda powstania gildii


Informacje ogólne o organizacji

Według ulotek oraz opowieści starszych mieszańców Seitung lub byłych członków, Kupiecka Unia Przedsiębiorców to gildia kupiecka, której początki sięgają 1290 AE. W tamtych czasach KUP było nieformalną zbieraniną kupców z Seitung i okolic, współpracujących ze sobą i dogadujących się m.in. w kwestiach stałych przedziałów cenowych, by uniknąć niezdrowej konkurencji lub składania się na ochronę transportów, które dla różnych kupców szły z tego samego miejsca. Gildia oficjalnie została zalegalizowana dopiero w 1305 AE z powodów czystej formalności w zdominowanym przez biurokrację i papierologię rozwijającym się coraz bardziej Kintaju.

Jej działalność jak przed laty polega na szerokopojętej pomocy zrzeszonym w niej członkom w ich interesach oraz w zapewnieniu porządku i względnego bezpieczeństwa ekonomicznego w obszarach działania. KUP to nie tylko handlarze - to też administracja, rzemieślnicy, a nawet obwoływacze, lichwiarze, artyści i specjaliści od remontów. W KUP wychodzą z prostego założenia - każdy zna się na swojej robocie, więc lepiej by robił swoje, zamiast wszystko - tak wszystkim będzie się bardziej opłacać i pójdzie sprawniej. Unia, z założenia z zyskiem dla wszystkich nadzoruje i łączy - twórców z kupcami, kupców z firmami transportowymi i specjalistami od rekl . KUP w odróżnieniu do Xunlai nigdy nie opierała się zbyt mocno na technologii Jadeitowej - wszelka biurokracja dzieje się u nich na papierze, zaś transporty z reguły są tradycyjne - statki, skiffy, łodzie lub raptory.

Co istotne, gdy Kintaj otworzył się na Centralną Tyrię, KUP było jedną z pierwszych organizacji, które zauważyły w tym szansę, a nie zagrożenie - wielu nowych członków gildii to osoby z Centralnej Tyrii. Początkowo była to ryzykowna "inwestycja" - przez Aetherbladów kintajczycy nie mieli zbyt dobrego zdania o tyryjczykach - ale zaczęła się zwracać z nawiązką. Dziś KUP miewa się całkiem dobrze - cieszy się renomą, działa legalnie, a ich symbol: złote skrzydła czuwające nad uściskiem rąk po udanej transakcji są rozpoznawalnym i pozytywnie kojarzonym symbolem.