Melody Falk: Różnice pomiędzy wersjami
| Linia 35: | Linia 35: | ||
===Modlitwa do Lyssy=== | ===Modlitwa do Lyssy=== | ||
Menja nie przyznaje się do tego otwarcie, ale podobnie jak kuzyn Edgar wyznaje po cichu boginię wody, iluzji i piękna - Lyssę. Wzywając ją i jej energię słowami "Niech Lyssa Cię zmyli!", potrafi wpłynąć na siebie oraz przeciwnika - mimo, że wzywana jest Lyssa, z racji tego, że bogowie nie odzywają się od tysiąca lat, Modlitwa w rzeczywistości jest zaklęciem z dziedziny magii Chaosu, nie do końca świadomie poznanym przez Menję. Zasięg umiejętności jest dość spory. Efekt modlitwy nie jest zazwyczaj przyjemny dla przeciwnika, a w przypadku Menji - albo coś przyjemnego się dla niej dzieje, albo nic.[https://wiki.guildwars2.com/wiki/Talk:Prayer_to_Lyssa] | Menja nie przyznaje się do tego otwarcie, ale podobnie jak kuzyn Edgar wyznaje po cichu boginię wody, iluzji i piękna - Lyssę. Wzywając ją i jej energię słowami "Niech Lyssa Cię zmyli!", potrafi wpłynąć na siebie oraz przeciwnika - mimo, że wzywana jest Lyssa, z racji tego, że bogowie nie odzywają się od tysiąca lat, Modlitwa w rzeczywistości jest zaklęciem z dziedziny magii Chaosu, nie do końca świadomie poznanym przez Menję. Zasięg umiejętności jest dość spory. Efekt modlitwy nie jest zazwyczaj przyjemny dla przeciwnika, a w przypadku Menji - albo coś przyjemnego się dla niej dzieje, albo nic.[https://wiki.guildwars2.com/wiki/Talk:Prayer_to_Lyssa] | ||
Możliwe negatywne efekty dla oponenta: Krwawienie, Oślepienie, Podpalenie, Zmrożenie, Okaleczenie, Strach, Konfuzja, Unieruchomienie, Zatrucie, Wrażliwość, Osłabienie (1,5-8s) | |||
Możliwe pozytywne efekty dla Menji: Egida, Furia, Siła, Ochrona, Regeneracja, Stabilność, Odwet, Zwinność, Wigor (czas: 3-6s) | <br />''Możliwe negatywne efekty dla oponenta: Krwawienie, Oślepienie, Podpalenie, Zmrożenie, Okaleczenie, Strach, Konfuzja, Unieruchomienie, Zatrucie, Wrażliwość, Osłabienie (1,5-8s)'' | ||
<br />''Możliwe pozytywne efekty dla Menji: Egida, Furia, Siła, Ochrona, Regeneracja, Stabilność, Odwet, Zwinność, Wigor (czas: 3-6s)'' | |||
==Ograniczenia== | ==Ograniczenia== | ||
Wersja z 22:58, 26 sie 2015
Wygląd
Dość wysoka i zgrabna blondynka o różnobarwnych oczach – jej prawe oko zazwyczaj częściowo zakryte włosami jest intensywnie zielone, lewe z kolei blado fioletowe. Defekt ten utrzymuje się od urodzenia i jeszcze do niedawna był powodem wstydu Melody, a zarazem jej inspiracją do nauki sztuki iluzji. Obecnie rzadko Menja używa iluzji na sobie, aby nie tracić niepotrzebnie energii. Na lewym biodrze ma wytatuowaną nutkę. Zazwyczaj ubiera się elegancko, choć nie zawsze z klasą – jej szafa jest pełna gorsetów i krótkich pierzastych spódnic w różnych kolorach. Jeżeli jednak musi wyruszyć w dalszą podróż wdziewa lekki i zwiewny pancerz stylizowany na kintajski w barwie bladego różu.
Charakter
Na pierwszy rzut oka Menja to arystokratka, która uwielbia być rozpieszczana i adorowana. Faktycznie to lubi, jednak przy tym nie pozostaje niewdzięczna i potrafi odpowiednio docenić przyjaciół. Względem nich jest zawsze ciepła, miła, pełna zrozumienia i szczera. Mówi to co myśli, to jak czuje, chętnie doradza, w szczególności w spawach sercowych. Zazwyczaj używa imienia Jacqueline, choć woli, aby zwracano się do niej Menja. Uparta jak osioł, nieznośna podczas „focha”, ma mnóstwo zachcianek i zawsze bałagan w torebce. Bardzo interesuje się przeciwną płcią i bywa kochliwa, ale to tylko dlatego, że ma dość samotności, która jest jej nieodłączną towarzyszką podczas pracy, jednak jeżeli już ma partnera na stałe względem niego jest bezwzględnie wierna, a adoratorom nie pozostawia złudzeń - stara się ich spławić w bardziej lub mniej subtelny sposób. Lubi dobrą zabawę, dobry seks, dobre jedzenie i dobre czerwone wino, jeżeli jest okazja aby się napić.
Umiejętności magiczne
Kopia
Lustrzane odbicie, które od oryginału można odróżnić tylko na podstawie jednobarwnych tęczówek, gdyż Menja nauczyła się go przywoływać jeszcze jako dziecko. Jej klon przywoływany jest zawsze w konkretnym celu, który przyświeca jej podczas tworzenia go i nie potrafi on walczyć. Zazwyczaj rozmawia, odwraca uwagę, ewentualnie wykonuje proste czynności takie jak odciąganie kogoś z pola walki albo sprzątanie. W danym momencie może być przywołany tylko jeden klon.
Zamiana miejscami
Gwałtowna zamiana miejscami z klonem. Proces szybki, zabiera Menji dużo energii. Używane zazwyczaj, gdy dziewczyna chce czegoś uniknąć, albo po prostu zwiać, ewentualnie zająć czymś przeciwnika. Klon stoi nieruchomo i przyjmuje na siebie uderzenie, ewentualnie odwraca uwagę.
Iluzje
Coś w czym Jacqueline jest naprawdę dobra. Potrafi długo utrzymywać zaawansowane iluzje wizualne, a także, jeżeli wniknie w cudzy umysł wpłynąć na odczucia konkretnej osoby - np. komuś pod wpływem jej uroku może się wydawać, że czuje przeszywający ból albo że się dusi, w zależności od tego jaki czar utka Menja i jak silną psychikę będzie miała "ofiara". Czasem zdarza jej się nałożyć iluzję na samą siebie, zazwyczaj po to by przeczekać niebezpieczeństwo - często "udaje" piasek bądź kamienie. Menja najczęściej używa iluzji po to, aby skłonić przeciwników do ucieczki - nieszkodliwe kule ognia, fałszywa aura z płomieni, psy balthazara, zmiana swojego wyglądu na awatar melandru czy nawet lecący w stronę wroga łeb orriańskiej ryby mogą naprawdę przestraszyć. Jej iluzje nigdy nie wyrządzą nikomu poważnej krzywdy, poza urazami psychicznymi - w końcu ktoś, kto zamiast swojej ręki zobaczy ociekający krwią kikut może poczuć się bardzo nieswojo. Obecnie stara się jednak, by w swoje iluzje tchnąć pod koniec ich żywota trochę magii, by ich rozbicie mogło zaskoczyć i nieco oszołomić oponenta.
Ataki psychiczne
Ścisłe połączenie zezwala jej na wykształcenie pełnej iluzji z zapachem, fakturą i innymi rzeczami, które można zbadać innymi zmysłami niż wzrok. Menja potrafi kogoś zaatakować swoim umysłem by rozproszyć go, wywołać u niego konfuzję, albo wpłynąć na jego nastrój - efekt jej działań może być różny. Poczynione szkody są mniejsze, a ich siła często zależy przede wszystkim od dystansu, ponieważ za każdym razem zużywane jest tyle samo energii - z odległości 15 metrów Menja może co najwyżej skupić uderzeniem na sobie czyjąś uwagę, z kolei dotykając kogoś przy jednoczesnym atakowaniu umysłem efekt jest bardzo zadowalający.
Modlitwa do Lyssy
Menja nie przyznaje się do tego otwarcie, ale podobnie jak kuzyn Edgar wyznaje po cichu boginię wody, iluzji i piękna - Lyssę. Wzywając ją i jej energię słowami "Niech Lyssa Cię zmyli!", potrafi wpłynąć na siebie oraz przeciwnika - mimo, że wzywana jest Lyssa, z racji tego, że bogowie nie odzywają się od tysiąca lat, Modlitwa w rzeczywistości jest zaklęciem z dziedziny magii Chaosu, nie do końca świadomie poznanym przez Menję. Zasięg umiejętności jest dość spory. Efekt modlitwy nie jest zazwyczaj przyjemny dla przeciwnika, a w przypadku Menji - albo coś przyjemnego się dla niej dzieje, albo nic.[1]
Możliwe negatywne efekty dla oponenta: Krwawienie, Oślepienie, Podpalenie, Zmrożenie, Okaleczenie, Strach, Konfuzja, Unieruchomienie, Zatrucie, Wrażliwość, Osłabienie (1,5-8s)
Możliwe pozytywne efekty dla Menji: Egida, Furia, Siła, Ochrona, Regeneracja, Stabilność, Odwet, Zwinność, Wigor (czas: 3-6s)
Ograniczenia
Kopia
- tylko jedna aktywna w danym momencie
- nie ma broni
- stoi bez ruchu, chyba, że została przywołana w innym celu
- utworzenie kopii to dla Menji koszt 5% jej energii. Klon jednak trwając pobiera jej energię - średnio 2,5% na kwadrans.
Zamiana miejscami
- wymagana Kopia
- energochłonne - Menja na jedną zamianę, łącznie z przywołaniem klona zużywa 20% energii
Iluzje
- zazwyczaj tylko wizualne (średnio -3% mocy)
- zaawansowane iluzje dźwięku, faktury i smaku wymagają ataku psychicznego, co wiąże się z większym zużyciem energii - 15%
- iluzje wizualne nie męczą bardzo kobiety, jednakże jeżeli ta się nie skupi na nich zbyt mocno, nie wyjdą jej do końca tak jak chciała - m.in. jej fałszywe kule ognia mogą przyjąć postać grilowanych karpi.
Ataki psychiczne
- ryzykowne - Menja jest wtedy narażona na ataki, bo nie jest czasem świadoma tego co dzieje się wokół
- ich efekt zależy od dystansu, a nie od włożonej mocy
- każdy atak zabiera jej 10% mocy
Modlitwa do Lyssy
- może nie odnieść żadnego efektu
- długość trwania efektów jest bardzo różna
Po magicznym wyczerpaniu się dziewczyna działa jak zużyte opakowanie pasty do zębów - musi się solidnie namęczyć, aby coś jeszcze z siebie wykrzesać, ale nie jest to niewykonalne, choć efekt jej działań bywa żałosny. Może chodzić, ewentualnie zemdleje.
Pełna wersja historii
Melody przyszła na świat obrzydliwie bogatej arystokratycznej rodzinie parającej się również lichwą i prowadzącej liczne interesy. Aby było jeszcze bardziej arystokratycznie nadano jej trzy różne imiona, ponieważ każdy członek rodziny miał swoją wizję jak ma wyglądać pierwsze i jedyne dziecko Francesci Antoniny Megan Grashiny Pusshunter i Adama Johna Dahl. Od dziecka wpajano jej tajniki etykiety, a zasady savoir-vivre miała tak wyryte w pamięci, że mogła recytować je o dowolnej porze dnia i nocy. Interesowała się tym, czym chcieli rodzice - ekonomią, polityką, psychologią, miała również nauczyciela-mesmera, ponieważ jej rodzicom było wstyd z powodu jej różnokolorowych oczu i chcieli, aby nauczyła się to zakrywać. Melody za swoje kieszonkowe przekupiła go, by nauczył ją czegoś więcej - opłaciło się, nauczyła się tworzenia zaawansowanych iluzji i własnych kopii. Wyrobiła w sobie pewną charyzmę oraz opanowała sztukę perswazji, wykształcił się u niej również bardzo silny charakter i nerwy ze stali, tak niezbędne do tego, by efektywnie prowadzić interesy i nie bać się ryzykować. Wszystko wskazywało na to, że Melody będzie idealną kandydatką do przejęcia interesu swojego ojca jeżeli nie urodzi mu się syn, ale dziewczyna została nagle wydziedziczona po wielkiej aferze związanej ze ślubem. Otóż ojciec zamierzał ją wydać za kogoś z wyższych sfer po to, aby zagwarantować sobie poważnego wspólnika - w końcu teścia lepiej nie oszukiwać. Szesnastoletnia Melody jak każda pyskata i rozpieszczona panna nie zgodziła się wyjść za obleśnego, grubego pięćdziesięciolatka, a jej ojciec nie przyjmował odmowy, więc dziewczyna uknuła plan w który wciągnęła swoją służkę - na dzień ceremonii po prostu nałożyła na służkę iluzję siebie, a sama wraz z kilkoma sukniami i swoją biżuterią uciekła z domu, bo w końcu okres buntu i tak dalej. Prawda wyszła na jaw w trakcie wesela, gdyż Melody nie była doświadczonym mesmerem, a efekt był łatwy do przewidzenia - kontrakt zerwano, córkę marnotrawną wydziedziczono, a służkę publicznie ścięto. Skandal na całą stolicę. Dumna Melody wcale nie zamierzała wracać do domu i błagać o przebaczenie, bo w końcu to ona była poszkodowaną. Przynajmniej tak to widziała. Bardzo podobało jej się to, że zrobiła coś wbrew swoim rodzicom, choć w stolicy tak bardzo śmierdziało i było na tyle niebezpiecznie, że spieniężyła trochę biżuterii i zabezpieczyła resztę majątku zakopując go gdzieś w Queensdale. Nastolatka nie snuła się długo po stolicy bez zajęcia - zadbana, czyściutka i samotna była wręcz jak magnes na kłopoty. Najpierw znalazł ją ojciec, który usiłował ją jeszcze namówić na powtórkę tego nieszczęsnego ślubu, po czym, przy kolejnej odmowie oznajmił jej, że nie ma już czego szukać w domu rodzinnym i ma nie przedstawiać się nazwiskiem, bo on kogoś wynajmie i ją uciszą. Następne obrabowano ją i zrobiono jej krzywdę. Jakby tego było mało, po wszystkim pomoc zaoferował jej alfons z dzielnicy Ossan. Prowadził mniej znany dom rozpusty i potrzebował kelnerki, a jemu Melody już nie odmówiła. Przez dwa lata dziewczyna pracowała całkiem przyzwoicie nie robiąc nic zbereźnego. Ot, bardziej rozebrana niż ubrana z twarzą zakrytą bardzo gustowną maską kursowała między barem a klientami. Czasem zdarzało jej się doradzać alfonsowi w sprawach finansowych i marketingowych, dzięki czemu burdel stawał się nieco bardziej rozpoznawalny, a dzienny zysk wzrósł o 15%. Melody przesiąknęła bardzo atmosferą tego miejsca, zupełnie zatracając poczucie tego co przystoi kobiecie, a co nie. Zależało jej na pieniądzach na własne mieszkanie, więc gdy tylko poczuła się na siłach dała sobie wytatuować lewe biodro, przefarbowała włosy na lawendowy i dołączyła do grona kurtyzan jako Muza, a maski prawie w ogóle nie zdejmowała - tajemniczość dodawała jej seksapilu zdaniem alfonsa, a mężczyźni lubili odkrywać tajemnice. Miał racje, bowiem różne plotki krążyły wśród stałych bywalców i każdy chciał te pogłoski sprawdzić na własne oczy, więc bywały dni, kiedy Muza nie opuszczała w ogóle sypialni - wielu płaciło ogromne sumy by zobaczyć, czy naprawdę jest tak śliczna jak mówią, czy jej oczy są zielone czy bardziej fioletowe, czy jej tatuaż to jedna nutka czy może cała ich gama, a jak tam to jaki to utwór. Klientów bardzo interesowała odpowiedź na pytanie, czy naprawdę jest tylko jedna Muza, bo niektórzy mówili, że widzieli dwie naraz. Paradoksalnie dzięki tej otoczce tajemnicy udało jej się wyrwać z burdelu. Pewnego dnia tajemnicę Muzy postanowiły odkryć naraz dwie bardzo znaczące osobistości - jej ojciec i wujek. Melody skorzystała z okazji i zaproponowała im układ - milczenie za luksusowe mieszkanie w dzielnicy Salma. W końcu wieść o tym, że córka szanownego pana Dahl się puszcza za pieniądze wywołałaby niemały skandal, podobnie jak wieść o tym, że panowie Dahl chodzą do burdelu, nie wspominając o tym, że mieli zamiar zapłacić Melody, która, choć wydziedziczona, wciąż jest z ich krwi. Nawet nie próbowali się targować. Mieszkanie zostało kupione, a Melody znalazła pracę jako kurier i zaczęła przedstawiać się swoim trzecim imieniem albo zlepkiem wszystkich trzech - Menja. Obecnie stara się choć trochę ustatkować, w czym pomaga jej włóczykij o imieniu James oraz praca w sklepie Mimetki, ponieważ z pracy kuriera dziewczyna zrezygnowała. Niedawno wydarzyło się coś naprawdę dziwnego - w jednym momencie odnalazła trzech swoich kuzynów z rodziny od strony matki w jednym miejscu. Nie dotrzymała za bardzo warunków układu z tatą i wujkiem, bo cała ta sytuacja zainspirowała ją do wygadania się kuzynom i Jamesowi ze swojej historii, ale kto by się tym tak przejmował - mieszkanie i tak było jej, a ta czwórka osób była tymi, którym zaufała. Jakoś dziwnie zbiegło się to z wydarzenie z opłakanym w skutkach atakiem serca u jej "ojca", o którym usłyszała, więc tym bardziej była spokojna. Melody wróciła do przedstawiania się wszystkimi imionami, ponieważ obecnie nie boi się odrzucenia i wie, że mieszkania już nie straci.
Plotki i fakty
ஐ Jej matka jest siostrą ojca Desiliusa Juana Hose Marii Pusshuntera i Illumiego Davia Hose Marii Pusshuntera oraz matki Edgara Lloyda Nightingale'a, którzy są członkami Ligi Sześciu Filarów, a zarazem jej bliskimi kuzynami.
ஐ Jej partnerem jest James. Prawdopodobnie jest w nim zakochana, bo wszystkich adoratorów straszy swoimi rybimi iluzjami, ewentualnie słownie i odważnie daje im oficjalnego kosza, albo dość subtelnie zaznacza w rozmowie, że nie jest wolna.
ஐ Choć nie jest członkinią Bractwa, często bywa w siedzibie aby odwiedzić swoich kuzynów, ewentualnie poszukać Jamesa.
ஐ Jej zdolności magiczne nie pozwalają jej na zabicie kogokolwiek, chyba że zmusi klona, aby ten zepchnął kogoś z klifu albo wywoła w kimś mentalnym atakiem taką depresję, że osoba sama zrobi sobie krzywdę. Podobno wszystkie problemy zamiast siłą woli rozwiązywać za pomocą focha, dobrego obiadu i wina albo szczerej rozmowy.
ஐ Zrobiłaby prawie wszystko dla kuzynów, choć nie potrafi zdecydować, który jest najfajniejszy. Jest bardzo rodzinnym typem i marzy o tym, aby odtworzyć potęgę swojego rodu.
ஐ Podobno jednym z powodów, dla którego pomagała Mimetce w remoncie była chęć zyskania u niej zniżki na perfumy. Dopiero później szczerze polubiła dziewczynę i nawet zaczęła się z nią solidaryzować, jak baba z babą. Rzuciła robotę kurierki i zaczęła pracować u Mimi w tym czystym i pachnącym świecie perfum.
ஐ Nie lubi nadętych arystokratów. Uważa, że od pieniędzy przewraca się w głowie i dupie, ale zawsze lepiej umierać w otoczeniu brylantów niż w otoczeniu krowich placków. Nie potrafi żyć skromnie, ale ma dość stabilną sytuacje finansową, a to jak na razie jej wystarcza - na czynsz za mieszkanie, na jedzenie, wino oraz ubrania ma pieniądze, poza tym jest całkowicie niezależna finansowo od partnera.
ஐ Kiedyś chciała otworzyć własny gabinet psychologiczno-psychiatryczny, ale nie korci jej otwieranie własnego biznesu, bo wie, że wtedy zeżarłby ją stres.
ஐ Alkohol pije tylko, jeżeli jest okazja i to w bardzo małych ilościach - trzy lampki wina to jej limit. Naprawdę, nie ma z alkoholem żadnego problemu, chyba, że jest bardzo smutna i bardzo zła, a w domu nie ma Jamesa aby ją pocieszył.
ஐ Uwielbia smak lukrecji, herbaty anyżowej oraz czerwonego wina
ஐ Ostatnio ćwiczy strzelanie z pistoletu. Nie lubi strzelać, ale stara się, bo wie, że na sklep często zdarzają się napady. Podobno ćwiczy też rzucanie różnymi przedmiotami... schowanymi pod iluzją wizualną. Niezwykle dziwne hobby.
