Ryan Van Saan: Różnice pomiędzy wersjami

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Zerwan (dyskusja | edycje)
Zerwan (dyskusja | edycje)
Linia 67: Linia 67:
*'''Konto bankowe''' - Założył je, kiedy dostał pierwszą prawdziwą gotówkę w DR. Trzyma tam nadal ponad trzy czwarte żołdu z Orr, trzymając pieniądze na czarną godzinę.
*'''Konto bankowe''' - Założył je, kiedy dostał pierwszą prawdziwą gotówkę w DR. Trzyma tam nadal ponad trzy czwarte żołdu z Orr, trzymając pieniądze na czarną godzinę.


== Plotki/Ciekawostki ==
== Plotki ==
''-''
*Potrafi myśleć wielotorowo. Choć nie miał sposobności widzieć tych umiejętności podczas bitwy, tak po zwyczajnych pogawędkach potrafi rozpatrzyć pozornie błahą pod wieloma kątami - [[Farrand Humfrey| Humfrey]]
*Potrafi myśleć wielotorowo. Choć nie miał sposobności widzieć tych umiejętności podczas bitwy, tak po zwyczajnych pogawędkach potrafi rozpatrzyć pozornie błahą pod wieloma kątami - [[Farrand Humfrey| Humfrey]]


[[Kategoria:Karty_postaci]]
[[Kategoria:Karty_postaci]]

Wersja z 20:44, 5 gru 2017

Ryan Van Saan
Rasa

Człowiek

Płeć

Mężczyzna

Wiek

Około 25 lat

Klasa

Revenant

Przydomek

brak

Rola w Lidze

Miecz

Filar

brak

Powiązane organizacje

Liga

Bliscy

brak

Status postaci

Główna

Gracz

-


Wygląd

Zbroja, dostosowana do pustynnych piasków.

Wysoki mężczyzna, o ciemnej karnacji, włosach i oczach. Na ciele ma wiele mniejszych, czy większych blizn. Poza tym widać po nim lata odciśnięte na zarabianiu mieczem, przez bardzo umięśnione ciało. Na ramionach nosi wyprawioną wilczą skórę, podbitą od dołu wzmocnioną skórą. Jeśli sytuacja tego wymaga, zakłada w celu osłonięcia twarzy czerwoną chustę. Świetnie chroni przed piaskiem pustyni. Połowa jego torsu jest goła, jednak brzuch oraz podbrzusze ma osłonięte stalą. Spodnie są zrobione na modłe zbroi noszonych swego czasu przez słoneczne włócznie. Całość uzupełniają ciężkie, stalowe buty. Przy pasie ma dwa miecze, również wzorowane na miecze noszone przez słonecznych. Jeden z nich był własnością jego ojca.

Charakter oraz historia

Ryan nie miał łatwego dzieciństwa. Do niedawna nie miał pojęcia kim byli jego rodzice, ani co skłoniło ich do porzucenia dziecka. Z tego powodu nie zna również swojej dokładnej daty urodzenia, stąd trudno mu określić dokładnie swój wiek. Dopiero na krótko przed przybyciem do Elony dowiedział się, iż jego rodzina wywodziła się własnie z tych terenów, a rodzice go nie porzucili - zostali zabici przez kilku bandytów, których nadal pełno w okolicach ludzkiej stolicy.

Jak więc wyglądał los dziecka bez rodziców w tym wspaniałym mieście?

Sierociniec nie jest odpowiedzią na to pytanie. Ryan nie miał tyle szczęścia, czy też według niektórych pecha, aby tam trafić. Zamiast tego wychowywał się bezpośrednio na ulicy. Jako kilkulatek nauczył się polować na szczury, czy podkradać nocą kurczaki z kurnika, za co zresztą niejednokrotnie został ukarany, czasami mocno nieadekwatnie do winy. Potem kiedy trochę podrósł nauczył się okradać przechodniów. Jak dużo innych dzieciaków zauważył również, że największe zarobki oferuje prostytucja. Wielu szanowanych, czy po prostu bogatych starszych mężczyzn korzystało z usług najmłodszych mieszkańców tego zawszonego miejsca. Ryan pod tym względem nie był wyjątkiem. W chwilach desperacji oddawał się po prostu za ciepłą strawę i kąt na noc (szczególnie w wyjątkowo siarczyste mrozy).

To czym się odróżniał na tle innych sierot, było zacięcie. Mimo pokusy, aby wydać oszczędności na resztki kleju szewskiego, czy inne asuriańskie odpady chemiczne, które kosztowały grosze (chociaż oczywiście z ich perspektywy były to krocie). Kupowało je wielu, tylko dla komfortu chwilowej ucieczki od rzeczywistości. Ryan nie raz widział na własne oczy, jak dzieciaki na głodzie były za kolejną dawkę zrobić wszystko (ku uciesze gangów biedoty, które traktowały je jak najtańszą rozrywkę). Każdego miedziaka, którego nie musiał wydać na jedzenie, oszczędzał w tylko sobie znanym schowku. Ostatecznie w wieku czternastu lat udało mu się kupić swój własny miecz.

Kanaxai.

Zardzewiałe ostrze daje mu perspektywy na dołączenie do jednego z gangów. Przez pierwszy rok z tego tytułu stać go na jedzenie, a opcja spania na ulicy zupełnie odpada. Osoby będące nad nim dostrzegły, iż chłopak słucha rozkazów tylko raz, a następnie je wykonuje (nawet jeśli są ku temu jakieś przeszkody). W świecie, gdzie główną siłę gangu stanowiły przećpane nastolatki, mające po prostu broń, on zdaje się być bliższym tym, którzy tą hałastrę ogaraniali. W ramach "awansu" w wieku piętnastu lat staje się sutenerem grupy dzieciaków w wieku sześciu, do trzynastu lat. Handel dzieciakami zdzierżył przez rok. Ostatecznie nie wytrzymał i poderżnął gardło klienta, który oddał jego pociechę stłuczoną tak bardzo, że nie umiała nawet otworzyć oczu. Aby jednak nie trafić w tym wieku do więzienia, które dla osoby jego pokroju najpewniej oznaczałoby śmierć, zdecydował zaszyć się jeszcze głębiej w ulicę. Oznaczało to naturalnie, że teraz nie mógł dobijać targów, niemalże na oczach skorumpowanych Seraphów.

Tym sposobem dostał się na arenę. Walczono tam na gołe pięści (sporadycznie oręż), a walki wcale nierzadko kończyły się tragicznie dla jednej ze stron. Tam też ku zdziwieniu wszystkich (a chyba najbardziej zdziwiony owym faktem był sam Ryan) przetrwał kolejne trzy lata. Zdążył wyrobić sobie opinię osoby, która zdawała się nie dostrzegać ryzyka. Rzucał się bez specjalnego patyczkowania na osobników, z którymi zdrowy rozsądek mówił, że nie miał szans. I prawdopodobnie tylko dlatego tyle na owej arenie wytrzymał. Walczenie z osobą, która znosi kolejne razy jak worek treningowy, ponadto nadal stoi na nogach, a następnie oddaje, wszystko okraszone beznamiętnym wzrokiem, w którym ciężko było dostrzec chociażby cień jakiekolwiek emocji. Stąd też "pieszczotliwy" pseudonim Risen.

Po trzech latach zniknął z dnia na dzień. Zaciągnął się z własnej woli do Szwadronów Śmierci, czy też częściej nazywanych po prostu śmieciami. Były to oddziały złożone ze sprawnych fizycznie więźniów, którzy mogli wybrać służbę zamiast gnicie w więzieniu. Urzędowali na Orr, czyszcząc pozostałości po Zhaitanie, w postaci większych wrogów. Dopiero tam nauczył się naprawdę dobrze radzić sobie z bronią, głównie młotem oraz mieczami. Po kolejnych trzech latach wypłacono mu niemały żołd. Wystarczająco duży, aby po powrocie było go stać na wynajmowanie pokoju w karczmie oraz trzy ciepłe posiłki dziennie, które okazały się być niezwykłą odmianą od wcześniejszych lat. Niespełna kilkanaście miesięcy temu poznał Ligę, chociaż zaciągnąć się do niej zdecydował dopiero po wyprawie do Elony.

Charakter Ryana to dość trudna sprawa. Lata przeżyte w cierpieniu, handlowanie własnym ciałem, a później walka o przetrwanie każdego dnia uczyniły niezwykłe spustoszenie w jego psychice. Mimo to stara się być zawsze pogodnym, wiedząc że aktualnie jest w naprawdę komfortowej sytuacji życiowej. Miewa problemy z empatią, stąd część jego reakcji wydaje się być nieszczera, albo nieco opóźniona. Mimo, że teoretycznie opowiada bez większego problemu o swoich doświadczeniach, o tyle gdzieś to w nim siedzi, powodując, że czasem zwyczajnie znika bez słowa na kilka dni, układając sobie wszystko pod kopułą, żeby nie zwariować.

Umiejętności bojowe

Kanaxai jest legendą, którego echa słucha Ryan podczas walki.

Umiejętności:

Miecz Ryana z przelaną weń magią człowieka.
  • Demoniczna Magia (pasywnie): Kiedy człowiek decyduje się na poważną walkę, jego blizny, oczy, ręce od nadgarstków po łokcie oraz ostrza obu mieczy, pokrywają się żółto-pomarańczowym, nieco neonowym światłem. Zwiększa to jego siłę fizyczną oraz wytrzymałość na obrażenia. Ponadto Ryan ma lepszy refleks i szybsze ruchy. Każdorazowe trafienie mieczem zwiększa siłę działania oków szaleństwa.
Miecze pojawiające się za plecami Ryana.
  • Okowy Szaleństwa: Istoty żywe zostają zainfekowane swego rodzaju wirusem, wpływającym na ich umysł. Umiejętność sama w sobie nie zadaje żadnych obrażeń, jednak powoduje halucynacje. Objawiają się one omamami wzrokowo-słuchowymi. Osoba poddana działaniu oków szaleństwa zaczyna dostrzegać gdzieś kątem oka (na początku w bardzo nieuchwytny sposób) najbliższą sobie osobę krzyczącą z bólu. Ponadto słyszy jej krzyk, gdzieś na granicy słyszalności. Zabieg ten ma na celu zdekoncentrować przeciwnika do tego stopnia, aby jego efektywność w walce spadła do minimum. Z każdym kolejnym trafieniem zadanym przez Ryana efekt wzmacnia się, w końcowej fazie powodując ogłuszający krzyk i widok bliskiej osoby w każdym miejscu, w które się spojrzy. Istoty nie posiadające wolnej woli i/lub rozumu/świadomości czują po prostu narastający lęk, który w pewnym momencie uniemożliwia im walkę.
  • Demoniczna Zręczność (pasywnie): Dzięki wzmocnieniu ciała magią oraz instrukcją Kanaxaia, Ryan jest w stanie odtworzyć w walce technikę stosowaną najczęściej przez Oni. W czasie kiedy jego przeciwnik wykonuje jeden atak, mężczyzna jest w stanie odpowiedzieć dwoma atakami. Umiejętność ta działa jednak tylko w walce wręcz oraz nie występuje częściej, niż co trzecią turę walki.
  • Miecze Zdrajcy: Nauczył się tego jeszcze, kiedy słuchał echa Shiro. Ryan jest w stanie uformować swoją magię w pięć mieczy, krążących początkowo za jego plecami, które następnie może wykorzystać w walce. Im większej ilości mieczy na raz używa, tym bardziej musi się na tym koncentrować, wystawiając się w znacznym stopniu na ataki.
  • <w trakcie tworzenia>

Umiejętności niemagiczne

W trakcie burzliwej przeszłości Ryan nabył kilka niezbędnych umiejętności, które pozwoliły mu przeżyć.

  • Bijatyka - Jest naprawdę wprawnym pięściarzem, posługującym się w walce bezpośredniej całym ciałem. Pamiętaj młody. Każde sto kopnięć w ten pachołek, to kruszenie kości. Skruszony piszczel staje się twardszy, a tobie kiedyś to może uratować życie.
  • Żelazny żołądek - Jedzenie wielu, naprawdę dziwnych rzeczy, pozwala mu aktualnie pochłonąć wszystko, co nie jest trujące. Zdaje się też nigdy nie krzywić, bez względu na to co je. Kiedy twoim ostatnim posiłkiem od pięciu dni jest powietrze, nadgnite zwłoki gołębia, zakopane w błocie potrafią stać się prawdziwym rarytasem.
  • Przesłuchiwanie - Kiedy wszedł w struktury gangu, czasami sytuacja wymagała przekonanie kogoś do powiedzenia czegoś, czego bardzo nie chciał zdradzać. Ryan dzięki temu wie gdzie nacisnąć, żeby bolało. Większość debili myśli, że o, utniesz gościowi palca, a ten już wszystko ci wyśpiewa. Pomyśl tylko, ilu nerwów wtedy go pozbawiasz. Da się zrobić znacznie gorsze rzeczy przy pomocy nawet regularnie kapiącej wody.
  • Tropienie - Nauczył się tego na Orr. Czasem kupa błota w jednym miejscu wcale nie jest wynikiem padającego deszczu. Ty patrz! Ale śmieszna dziura. Tylko kto robiłby dziury na śroaaAAAAa..!
  • Jazda na raptorze - Umiejętność którą rozwija odkąd w jego ręce dostał się własny raptor. Panuje nad nim już naprawdę dobrze. Tylko czemu żresz muchy? Ja na twoim miejscu jadłbym dziki.
    Plecak człowieka, który został przemianowany na prowizoryczne juki przypięte przy siodle raptora.

Majątek

  • Dwa miecze - Jeden z nich jest spadkiem rodzinnym, który zdołał odnaleźć Ryan. Miecze jego ojciec posiadał dwa, jednakże drugi z nich został połamany. Dlatego mężczyzna zdecydował się wykuć drugi na zamówienie, odtwarzając idealną kopię pierwszego miecza.
  • Zbroja - Element stroju Ryana, który swego czasu się dużo zmieniał. Ostateczny kształt przybrała niedawno i póki co nic nie wskazuje na to, aby miał ją zmieniać.
  • Mały plecak (będący aktualnie jukami) - Mieści w nim praktycznie cały swój dobytek. Jest to porządna skórzana robota. Kupiony przed wyprawą do Orr, miał go tam cały czas. Niektóre elementy naprawiał ręcznie, niektóre naprawiał u kaletnika, jednak sam kształt plecaka się nie zmienił. Pewne jest, że mężczyzna nie chciałby się z nim rozstawać za nic.
  • Raptor - Ryan nie zdecydował się jeszcze jak nazwać gada. Czarne łuski i znamiona w kolorze brudnej kości, układające się nieco w kształt szkieletu. Według handlarza jest to efekt zamierzony już przy hodowli owych bestii, a Ryan nie ma powodu aby w to nie wierzyć, tym bardziej mając na uwadze, że na chwilę obecną wszystko co do raptora okazuje się być prawdą. Jest szybki, posłuszny, silny i nauczony słuchania, więc nie traci koncentracji z powodu pierdół.
  • Sakiewka - Piszczy z niej bieda. Parę srebrniaków na krzyż, jakieś papiórki i nic poza tym.
  • Konto bankowe - Założył je, kiedy dostał pierwszą prawdziwą gotówkę w DR. Trzyma tam nadal ponad trzy czwarte żołdu z Orr, trzymając pieniądze na czarną godzinę.

Plotki

  • Potrafi myśleć wielotorowo. Choć nie miał sposobności widzieć tych umiejętności podczas bitwy, tak po zwyczajnych pogawędkach potrafi rozpatrzyć pozornie błahą pod wieloma kątami - Humfrey