Arthur Armstrong: Różnice pomiędzy wersjami

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Linia 48: Linia 48:


=Stosunek do Ligi=
=Stosunek do Ligi=
Poznał Ligę i jest bardzo miło zaskoczony, szczególnie Aurorą. Jest bardzo otwarty na współpracę z nimi, uważa ich za skutecznych i prawie niezniszczalnych, bo w końcu większość z nich wychodzi bez szwanku. Dziwi go ich brak dyscypliny, który się sprawdza. Darzy też sympatią [[Raya Desertwarden|Rayę]]i pozwala jej na więcej niż innym. Niektórzy mogą mieć
Poznał Ligę i jest bardzo miło zaskoczony, szczególnie Aurorą. Jest bardzo otwarty na współpracę z nimi, uważa ich za skutecznych i prawie niezniszczalnych, bo w końcu większość z nich wychodzi bez szwanku. Dziwi go ich brak dyscypliny, który się sprawdza. Darzy też sympatią [[Raya Desertwarden|Rayę]] i pozwala jej na więcej niż innym. Niektórzy mogą mieć


Gdy [[James Falk]] związany z Seraph zaproponował, że postara się załatwić coś dla [[Seraph Protectors]], pan Armstrong odzyskał spokój ducha i cień nadziei, że w końcu te pięć namiotów na krzyż przestanie być nazywane posterunkiem Seraph, a faktycznie się nim stanie. Wywołało u niego to pewną refleksję - skoro jakiś chłystek od broni może coś załatwić dla tego posterunku, stawia go to wyżej niż porucznika, więc po co być porucznikiem?
Gdy [[James Falk]] związany z Seraph zaproponował, że postara się załatwić coś dla [[Seraph Protectors]], pan Armstrong odzyskał spokój ducha i cień nadziei, że w końcu te pięć namiotów na krzyż przestanie być nazywane posterunkiem Seraph, a faktycznie się nim stanie. Wywołało u niego to pewną refleksję - skoro jakiś chłystek od broni może coś załatwić dla tego posterunku, stawia go to wyżej niż porucznika, więc po co być porucznikiem?
Po akcji z Sierpem, Armstrong poczuł, że mógłby się nawet odnaleźć w Lidze. Nikt nie podważył jego sposobu szerzenia sprawiedliwości taką przemocą. no ale... Zbroja Seraph zobowiązuje. Armstrong pozostaje zleceniodawcą.


=Udział w eventach=
=Udział w eventach=

Wersja z 12:05, 14 paź 2016

Arthur Armstrong
Miejsce pobytu

obóz przy Wendon Waypoint

Przynależność

Seraph

Ranga

Porucznik

Wiek

44 lata

Rola

Questgiver


Podstawowe informacje

Arthur Armstrong dołączył do Seraph jak był bardzo młody. Szybko awansował, ze względu na zasługi podczas licznych potyczek z centaurami oraz ze względu na swój charakter - zawsze potrafił zachować stoicki spokój w każdej sytuacji i wykazywał się ponadprzeciętna intuicją, co czyniło z niego świetnego taktyka. Wcześniej zajmował się sprawami związanymi z centaurami, a teraz, gdy bandyci w Brisban stali się zdecydowanie bardziej aktywni, dowództwo zdecydowało się skorzystać ze zmysłu taktycznego Arthura i przydzieliło go do obozu w Wendon. Arthur zamiast poświęcać mocno uszczuplone siły Seraph na walkę z bandytami, decyduje się wykorzystywać swoich ludzi jedynie do zdobywania informacji, a czarną robotę zostawiać najemnikom - wystawił listy gończe i zaoferował niezłą sumkę za głowę każdego z liderów łotrów, albo informację o ich kryjówkach.

Jest bardzo sztywnym, typowym służbistą, lecz do czasu.

Po ostatnich atakach na Seraph Protectors respekt jaki budził u swoich podwładnych znacząco zmalał. Na tyle, że porucznik zaczyna obawiać się jakiegoś buntu.

Obecnie Arthurowi udało się, dzięki złapaniu przez Ligę dwóch synów Arathiego odzyskać pełen szacunek i zaufanie podwładnych, którego nie zmąciła nawet ucieczka Hansa - najważniejsze, że młody wyznał, że ojciec też nie żyje. Teraz, gdy Albert ma swoich podwładnych na krótkiej smyczy, może o nich lepiej zadbać.

Wystawione listy gończe

Za dostarczenie żywego watażki Arthur wypłaca więcej. Ponadto Arthur zapewnia wypłatę 4 srebrnych za każdego żywego bandytę z bandy któregokolwiek z wyżej wymienionych przywódców, po modyfikacjach 3 srebrne za martwego, 5 srebrnych za informacje o miejscu pobytu wyżej wskazanych bandytów.

Umiejętności

Pan Armstrong to Strażnik, który posiada niezwykłe umiejętności z zakresu posługiwania się strażniczym ogniem oraz walki wręcz, co połączone daje niesamowite efekty. Mężczyzna potrafi podpalić swoje ręce, stopy i kolana, a także ziemię wokół siebie. Ten gość naprawdę potrafi otoczyć ręce płomieniem i jest naprawdę silny, a do tego nie używa broni do walki.

Stosunek do Ligi

Poznał Ligę i jest bardzo miło zaskoczony, szczególnie Aurorą. Jest bardzo otwarty na współpracę z nimi, uważa ich za skutecznych i prawie niezniszczalnych, bo w końcu większość z nich wychodzi bez szwanku. Dziwi go ich brak dyscypliny, który się sprawdza. Darzy też sympatią Rayę i pozwala jej na więcej niż innym. Niektórzy mogą mieć

Gdy James Falk związany z Seraph zaproponował, że postara się załatwić coś dla Seraph Protectors, pan Armstrong odzyskał spokój ducha i cień nadziei, że w końcu te pięć namiotów na krzyż przestanie być nazywane posterunkiem Seraph, a faktycznie się nim stanie. Wywołało u niego to pewną refleksję - skoro jakiś chłystek od broni może coś załatwić dla tego posterunku, stawia go to wyżej niż porucznika, więc po co być porucznikiem?

Po akcji z Sierpem, Armstrong poczuł, że mógłby się nawet odnaleźć w Lidze. Nikt nie podważył jego sposobu szerzenia sprawiedliwości taką przemocą. no ale... Zbroja Seraph zobowiązuje. Armstrong pozostaje zleceniodawcą.

Udział w eventach

  1. Kampania "To dokąd teraz?": Krew Łotrów - początek
  2. Kampania "To dokąd teraz?": Opustoszały Obóz (epilog)
  3. Kampania "To dokąd teraz?": Balanga u Arathich, gotowane skelki, "Skrici" bandyci i szczurze sojusze (epilog)
  4. Kampania "To dokąd teraz?": Arathi
  5. Kampania "To dokąd teraz?": Parada Nierówności (epilog)
  6. Kampania "To dokąd teraz?": Bracia Arathi (epilog)