Leillianne
| Leillianne | |
|---|---|
| Rasa | Sylvari |
| Płeć | Kobieta |
| Wiek | 1 Rok |
| Wzrost | 169cm |
| Waga | 56kg |
| Klasa | Elementalistka |
| Powiązane Organizacje | Liga Sześciu Filarów - Rekrut |
| Status Postaci | Alternatywna |
| Motyw Muzyczny | Pearlescent |
| Motyw Bojowy | Uprise |
“Nie robię dobrej miny do złej gry! Nie ma czegoś takiego jak dobra czy zła gra. Każda gra będzie dobra, jeśli odpowiednio ją rozegrasz.
— Leillianne
Wygląd
Fioletowokora sylvari jest raczej poniżej średniej wzrostu jeśli chodzi o jej rasę i płeć. Ciemna kora wydaje się mocno kontrastować z towarzyszącą jej jasnoróżową poświatą, która emanuje bardzo wyraźnym, wręcz jaskrawym światłem w nocy. Jej włosy stworzone z jaskrawo różowych pnączy wydają się być idealną średnią kolorów pomiędzy poświatą, a korą sylvari. Sama Leillianne jest niewielką osóbką o dosyć standardowej budowie ciała. Duże, złote oczy, które zazwyczaj pozostają szeroko otwarte na otaczający ją świat są jedną z rzeczy, które mogą wyróżniać Lei spośród innych sylvari. Zawsze uśmiechnięta twarz nie posiada jednak żadnych innych znaków szczególnych.
Początkowo strój elementalistki, który nabawił się nawet więcej oparzeń i podpaleń niż sama Leillianne, pozostał raczej w strzępach, które wciąż emanują towarzyszącym sylvari elementami. Choć samej dziewczynie praktycznie to nie przeszkadza, gdyż może swobodnie chłonąć promienie słońca, deszcz, wiatr i śnieg całym ciałem, a nie tylko samymi dłońmi. Nie zmienia to jednak faktu, że często można ją spotkać w spodniach i kurtce, kiedy to robi się zbyt mroźno, żeby pozostać w wysłużonym stroju.

Charakter
Leillianne jest wiecznie ciekawą świata sylvari o bardzo pogodnym usposobieniu. Jest rozmowna, otwarta i ciekawska. Zadaje bardzo dużo pytań, zawsze będąc zainteresowana odpowiedzią jakie na nie uzyska. Nie zadaje pytań na pusto. Oczekuje uzyskać satysfakcjonującą ją odpowiedź i chodź nie zawsze odpowiada się na jej pytania, nigdy nie zraża jej to przed zadawaniem kolejnych. Żywo przedstawia swoje emocje, często przechodząc od jednej do drugiej w mgnieniu oka, lecz na samym końcu zawsze pozostaje jej uśmiech. Z drugiej strony jest osobą naiwną. Jeśli sama nie wie lepiej, uwierzy we wszystko co usłyszy, nie do końca zdając sobie sprawę z tego jak głupio wtedy wygląda. Często nie dostrzega różnicy między prostym sarkazmem, a faktyczną szczerością, przez co może wydawać się niezrównoważona lub zachowywać się niezręcznie. Jej naiwność objawia się również w prostych zachowaniach. Najczęściej wiedząc, że sama nie potrafi lepiej, posłucha innych. Nawet tych, których nie zna, gdyż w swej bezgranicznej ufności, nie będzie spodziewać się żadnego podstępu. Widzi ona w innych same pozytywy, przez co nie zakłada, że ktoś mógłby chcieć z jakiegoś powodu wyrządzić jej lub jej przyjaciołom krzywdę. Nie straszne jest jej żadne niebezpieczeństwo, lecz jest to spowodowane jej beztroską, która przysłania jej ogólny obraz. Często znajduje się w samym środku zagrożenia, nie mając o tym najmniejszego pojęcia, kiedy to zajęta jest opowieściami o czekoladzie. Nawet po odniesieniu sporych obrażeń wydaje się kontynuować swoje pozytywne nastawienie, a w trakcie leczenia i rehabilitacji jest dumna z siebie, gdyż była w stanie wytrzymać ból dla dobra ogółu. Stara się nie wchodzić innym osobom w drogę, a nawet zdecydowanie woli samej coś stracić niż pozwolić innym, zwłaszcza tym na których jej zależy, się smucić. Jest to jeden z powodów, dla których wolała trzymać się z dala od Annie Goldarrow w czasie gdy dotknęła ją klątwa Cośka. Żeby nie być powodem cierpienia kobiety, zachowywała zawsze dystans, aby tylko nie narazić ją na żadne cierpienie.
Leillianne uwielbia odwiedzać nowe miejsca, poznawać nowe osoby i bawić się elementami. Poniekąd męcząca magia przynosi jej umysłowi niesamowity odjazd, porównywalny z hajem narkotykowym, którego nie ma ochoty się wyzbywać. Wiecznie zadowolona elementalistka staje się wtedy nawet bardziej szczęśliwa, pozornie niczym szczególnym.
Sylvari ma całkiem niezłą pamięć, jednak nie jest pamiętliwa. Zapamiętuje tylko to, co chce zapamiętać. Łatwo łączy imiona z twarzami i czynami danych osób.
W trakcie walki jest dokładnie tą samą, niezmienioną sylvari. Jest ciekawska, nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństwa, być może nawet zachowuje się naiwnie lub po prostu głupio. Każdy pojedynek traktuje jak sparing z Ardghairem, przyjacielem, który przygotowywał ją do dalszego życia na początku jej drogi. Przez to Leillianne walczy bardzo beztrosko. Dobrze włada swoją bronią, jednak nie przejmuje się tym, że może popełnić jakiś błąd, który kosztować ją będzie życie. Całkowicie ślepa na zagrożenie traktuje każde starcie jako swoisty rodzaj tańca, z którego obydwaj walczący winni wyjść bez szwanku i z uśmiechem zwycięstwa lub grymasem porażki na twarzy.
Umiejętności magiczne
Leillianne jest początkującą elementalistką, która uwielbia zmieniać żywioły, którymi się posługuje. Nie jest to jednak w żaden sposób wykwalifikowana dziewczyna. Korzystając z wiedzy zdobytej przez inne sylvari oraz z tego co wyczytuje w książkach, Leillianne stara się tworzyć proste zaklęcia, które mogą jej posłużyć w trakcie walki, ale również w życiu codziennym. Nie obawia się używać swojej magii, lecz często nawet najprostsze zaklęcia sprawiają jej dużo kłopotów lub nie wychodzą, a przynajmniej nie tak, jak mogłaby tego chcieć.
Głównym atutem sylvari jest jednak umiejętność tworzenia przedmiotów za pomocą otaczających ją elementów. Jest to część magii, która najbardziej jej się podoba i którą trenuje najintensywniej. Utrzymanie oręża "przy życiu" kosztuje ją dużo wysiłku, przez co stworzone przez nią obiekty mają tendencję do szybkiego rozlatywania się. Dodatkowo dochodzi do tego również konieczność skupienia się na ciągłym ukierunkowywaniu swojej magii w stronę broni, której nie musi koniecznie dzierżyć. Jest to dla niej bardzo trudne ze względu na jej średni czas uwagi porównywalny do małego szczeniaczka.
| Broń | Element | Opis |
|---|---|---|
|
Najczęściej używana przez Leillianne broń - delikatny sztylet. Powietrzny - Stworzony z błyskawic, z jeszcze bardziej zmniejszoną wagą, dzięki czemu używa się go łatwiej i szybciej. Może sparaliżować cel. Ognisty - Płonące ostrze cechują zwiększone obrażenia i natychmiastowe palenie celu, kosztem szybszego zmęczenia dzierżącego. W razie braku skupienia Lei może parzyć osobę go trzymającą. Wodny - Lodowy sztylet jest w stanie dosłownie zmrozić krew w żyłach, jednak prędzej złamie się na twardszym materiale. Ziemny - Sztylet z utwardzanego skalną powierzchnią piachu jest niesamowicie trudny do przełamania i dzięki swojej wadze trudniej go sparować, a i wbija się głęboko w ciało trafionego celu. Okupione jest to jednak jego ciężkością, która praktycznie uniemożliwia skuteczne korzystanie w niewykwalifikowanych dłoniach. | ||
|
Tarcza żywiołu ziemi skutecznie blokuje większość niebezpieczeństw za cenę ogromnych pokładów magii potrzebnych do jej utrzymania. | ||
|
Jak do tej pory stworzona tylko raz i do tego nieskutecznie, tarcza wypełniona magmą dosłownie ocieka lawą, przypominając w swoim wyglądzie fragment wulkanu, na którym Lei wzorowała broń, którą chciała przywołać. W razie przełamania, magma może stanowić doskonałą ochronę lub zapewnić dotkliwe poparzenia lub śmierć dzierżącemu kiedy to wyleje się z tarczy. | ||
|
Większy rozmiar lodowej tarczy okupiony jest jej ogromną kruchością. | ||
|
Właściwie dłuższa wersja sztyletu - powietrzny miecz, który cechuje niesamowita lekkość. | ||
|
Praktycznie niewidoczny kostur wypełniony wiatrem, którego obecność zdradzają jedynie zawirowania szybko przepływającego powietrza. Delikatny, łatwy do rozbicia, ale również do kontrolowania. Doskonale nadaje się do napędzania wprowadzanej w niego magii. Dzierżony przez Lei czasami błyszczy delikatnym różowym światłem, kiedy służy jako katalizator. | ||
|
Kostur złożony z porośniętych mchem kamyczków. Przywołany najpierw w charakterze podpory, dla rehabilitującej się sylvari. Leillianne stara się przepuszczać magię przez kostur, używając go jako swoistego katalizatora, aby nie musieć przekierowywać jej wpierw przez Przypominajkę. | ||
|
Płomienna zapalniczka. Podpatrzone u Zaveby narzędzie do wytwarzania ognia... stworzone z ognia. Leillianne nie jest najbystrzejszą z sylvari. | ||
|
Fragmenty drewna otoczone stwardniałym piachem. Zdecydowanie cięższe niż zwykłe strzały, ale i wystarczająco wytrzymałe aby utrzymać ciężar wspinającego się Brigga. Jedynie wprawni łucznicy, tacy jak Annie mogą być w stanie strzelać celnie tymi strzałami. | ||
|
Strzały wykonane z żywego ognia. Doskonałe do podpalania celów, jednak rozpadają się bardzo szybko, gdyż zużywają ogromne pokłady energii Leillianne. | ||
|
Pokryta delikatną warstwą lodu strzała stworzona z nieukierunkowanej i nieukształtowanej w pełni wody stanowi doskonałą broń partyzancką. Niemożliwa do namierzenia, błyskawicznie ochładza temperaturę, kiedy to roztrzaskujący się lód rani cel, a lodowata woda trafia w ranę lub wokół trafionego celu, tarczy czy pancerza. | ||
|
Karabin stworzony z błyskawic. Lekko zmodyfikowana wersja podpatrzonego u Ivana karabinu. Broń jest nieco krótsza i nie posiada lunety. Nie posiada również magazynka, przez co Leillianne musi tworzyć na bieżąco dodatkowe pociski po każdym strzale. (Leillianne jest w trakcie nauki przywołania tej broni - głównie jej się to nie udaje - najdłużej lecący pocisk pokonał trzy metry zanim broń się rozpadła). | ||
|
Pociski stworzone z błyskawic rozcinają powietrze z zawrotną prędkością. Oczywiście, jeśli Leillianne uda się je w ogóle stworzyć. (Leillianne jest w trakcie nauki przywołania tej broni - głównie jej się to nie udaje) | ||
|
Pociski z ognia, właściwościami przypominające pociski fosforowe, dostępne na wyposażeniu armii Charrów. Wadą i zaletą ich użytkowania jest smuga, po której można stwierdzić gdzie pocisk wylądował i skąd został wystrzelony. Nabój o wysokiej temperaturze skutecznie wypala dziury w pancerzu i innych powierzchniach. | ||
|
Nieduża proca, składająca się z prostego uchwytu wykonanego z błyskawic i niewielkiej dawki sprężonego powietrza w charakterze rzemienia, który można naciągnąć. Idealna do miotania niewielkich przedmiotów z dużą siłą. Jako jedna z niewielu broni, nie wydaje się sprawiać Leillianne trudności w przywołaniu. | ||
|
Delikatny piaskowy kij, utrzymywany w miejscu za pomocą dwóch kamiennych uchwytów. Dobry to rozrysowywania bezpiecznej ścieżki w ziemi. | ||
|
Bardzo niewielki i bardzo delikatny wytrych wykonany z lodu, pokryty milimetrową powłoką wodną, która umożliwia dostosowywanie go do ułożenia zamka. Łatwy do złamania w jednej dłoni. |
Sylvari ma możliwość podzielenia się z innymi sojusznikami swoją bronią, co wcale nie spowalnia jej zmęczenia, a wręcz przeciwnie, przyspiesza je. Z każdą sekundą, kiedy wytworzone przez nią przedmioty są aktywne, męczy się coraz bardziej i doznaje ona również coraz większego stanu upojenia.
Umiejętności niemagiczne
Śpiew - Od samego początku swojego istnienia, Leillianne była głęboko zafascynowana dźwiękami jej otoczenia. Szum wiatru, szelest liści, śpiew ptaków - wszystko to wypełniało ją radością po brzegi. W związku z tym, sylvari wielokrotnie próbowała naśladować napotkane na drodze życia odgłosy. Z początku nieudane próby przerodziły się faktyczny talent, kiedy to Lei odkryła, że zdecydowanie bardziej pasują do niej trochę niższe tony, niż te należące do niewielkich ptaków. Kiedy poznała sztukę jaką jest muzyka, niesamowicie się wciągnęła, pielęgnując tylko nowo odkrytą umiejętność.
Gotowanie - Wbudzona chęć Leillianne do poznawania nowych rzeczy objawiła się również na jej kubkach smakowych. Mimo iż jako sylvari nie potrzebuje ona spożywać posiłków tak często, czyni to z czystej ciekawości do smaku nowych potraw. Właśnie ta ciekawość pchnęła młodą elementalistkę w kierunku rozwoju na tle kulinarnym. Dzięki zawsze pozytywnemu nastawieniu i niezaspokojonej dociekliwości, Leillianne świetnie sprawuje się jako kucharz. Czy są to proste potrawy czy trochę bardziej czasochłonne dania, sylvari zawsze znajdzie sposób aby tchnąć w nie jakąś cząstkę samej siebie.
Praca na haju - Jakkolwiek dziwną przypadłością by to nie było, Leillianne poddana działaniu przepływającej przez nią magii elementów zaczyna przechodzić w stan odurzenia. Obłęd narkotykowy jest jednak mało bezpiecznym dla niej zjawiskiem, w trakcie którego nie tylko robi się nawet weselsza niż zwykle, a do tego głodnieje w mgnieniu oka, ale również traci jasny ogląd sytuacji. Kiedy jej opiekunowie odkryli tę niespotykaną dolegliwość, wspomogli ją dodatkowymi treningami w trakcie których sylvari pracowała nad umiejętnością utrzymywania kontaktu ze światem rzeczywistym w czasie odurzenia. Nie opanowała też sztuki do perfekcji, ze względu na jej niesamowicie krótkie szkolenie, lecz w większości wypadków zanim zacznie się faktycznie męczyć, daję ona radę opanować swój haj.
Szermierka - W czasie swego pobytu na ludzkich ziemiach oraz jeszcze za czasów treningów w Gaju, Leillianne uczyła się szermierki, przede wszystkim od swojego mentora - Ardghaira. Jej styl walki można opisać jako płynny, taneczny i bardzo defensywny. Głównie ze względu na to, że sylvari jest dość słaba w wyprowadzaniu ataków, jednak poruszanie się w trakcie pojedynku wychodzi jej bardzo dobrze. Ponieważ traktuje ona każdą walkę jako swego rodzaju taniec, jej ruchy nadrabiają to, w czym niedomaga jej siła.
Leillianne nie jest wykwalifikowanym szermierzem, jednak nie radzi sobie najgorzej. Jest dopiero na początku swojej drogi w sztuce walki szpadą czy mieczem.
Ekwipunek

Książki - Leillianne jest zafascynowana słowem pisanym. Jest to dla niej delikatna odskocznia od świata, który ją otacza, jak również doskonała rozrywka i źródło nauki. To z książek które czyta, dowiaduje się najwięcej o środowisku wokół niej, jego historii i prawach, które nim rządzą. Do grona jej ulubionych kategorii należą beletrystyka, kryminały i fantastyka, choć zdarza jej się przeczytać jakąś biografię, czy książkę historyczną. Bardzo często korzysta również z wszelkiego rodzaju poradników, aby doskonalić swoje umiejętności elementalistki, które nie są na wysokim poziomie. Stara się w ten sposób nadrobić treningi z innymi osobami, których nie było dane jej długo doświadczyć. Przeważnie można ją zauważyć z kieszonkową wersją jakiejś powieści, którą chowa w wewnętrznej kieszeni spódnicy.

"Przypominajka" - Naszyjnik z kryształkiem bloodstone, który Leillianne nosi na szyi. Stanowi on podstawę jej magii, gdyż ułatwia on skupienie się i zmniejsza trudność tworzenia zaklęć oraz kontroli nad elementami. Sylvari nigdzie nie rusza się bez tego przedmiotu z dwóch powodów. Po pierwsze, byłaby całkowicie bezbronna bez narzędzia, dzięki któremu jest w stanie używać magii ze swojej szkoły nauk. Po drugie, "Przypominajka" jest prezentem od przyjaciółki Leillianne, imieniem Kalali, którą poznała wcześnie po obudzeniu. Symbolizuje ona ich niezłomną przyjaźń, która to została zachwiana przez pojawienie się Kalali w Dragonfall jako ducha podczas kampanii Prosto w Paszczę!. Śmierć przyjaciółki wciąż pozostaje dla Lei tajemnicą, jednak "Przypominajka" pozostała najważniejszym dla sylvari przedmiotem na świecie. Przeważnie spoczywa ona bezpiecznie na szyi dziewczyny, spełniając raczej czysto ozdobną funkcję, jednak kiedy tylko Leillaine potrzebuje się skupić lub wpadnie w poważne tarapaty, sylvari kurczowo ściska czerwony kryształ w swej lewej dłoni.
Dwayne - Dwayne to zwykły kamień, do którego w napływie haju Leillianne nie była w stanie przestać gadać. Co więcej, według niej, Dwayne był genialnym towarzyszem rozmów, więc zabrała ona niewielki, bo mający dwadzieścia dwa centymetry średnicy kamień ze sobą do domu. Kiedy haj już zniknął, a Leillianne zrozumiała co się stało, nie poczuła się jednak źle. Zyskała w końcu zwierzaka. Za małe pieniądze zakupiła zatem w sklepie z pamiątkami małe oczka i dokleiła do kamyka. Później, aby dopełnić puste miejsce, za pomocą kredek wymalowała mu uśmiechniętą buzię.
Od tej pory, Dwayne trzyma się sylvari.
Kubek z wizerunkiem Zommorosa - W czasie kampanii "Mityczny fortel" członkowie Ligi wspomogli Zommorosa w walce z Qadimem. W ramach podziękowań za wsparcie, dżin pozostawił ligowiczy z kolekcją pamiątek z jego kuźni. Jedną z nich był kubek, na którym widnieje podobizna Zommorosa z kciukiem uniesionym do góry. Dla Leillianne, która nie zrobiła absolutnie nic, poza byciem uwięzioną w lampie okazało się to być bardzo miłym prezentem. W końcu, liczy się gest.
Piersiówka Foresta - W dniu swojego awansu na Towarzysza, Forest przekazał swoją piersiówkę Leillianne. W środku znajduje się jeszcze niewiele ponad połowa orzechówki jego wyrobu, którą to Lei zachowuje na później. Mimo stosunkowo niewysokiej tolerancji na alkohol, elementalistka przywiązuje dużą wagę do samego faktu, że druid zdecydował się od tak po prostu przekazać jej swoją własność.
Krasnoludzka moneta - W czasie jednej z misji na froncie Deldrimorskim Lidze Sześciu Filarów udało się otworzyć ukryty krasnoludzki skarbiec. W środku znajdowały się najprzeróżniejsze przedmioty szacowane być może nawet na setki lat w tył. Większością z nich zajęli się członkowie Priory - Liliana, Garrok i Horacy. Kiedy jednak nikt nie zwracał uwagi na Leillianne trajkoczącą o tym, że portret, który znalazła należałoby oddać jego prawowitym właścicielom, sylvari słysząc o tym, że wszystkie przedmioty zabierze Priory schowała jedną ze srebrnych monet w swoich ustach. Nie mówiąc nic aż do powrotu do Twierdzy, Lei zyskała rzadką monetę.

"Świecidełko" - Kiedy razem z innymi członkami wyprawy do Thunderhead Peaks podróżowała przez krasnoludzkie podziemia, w ręce Leillianne wpadł ciekawy przedmiot. Był to runiczny miecz, którego Barbra oraz Purrton użyli do rozwiązania jednej z zagadek przed którą stanęła drużyna udająca się na poszukiwania. Będący nieco dłuższy niż miecz, jaki sama jest sobie w stanie wytworzyć, kawał stali cechuje się niezwykłym wyważeniem, które wszystkim osobom jakie go dotkną wydaje się po prostu dziwne. Do takich osób należy również Leillianne. Mimo to, sylvari chętnie chwyciła miecz w dłonie, jednak jeszcze ani razu go nie użyła.
Jednakże sylvari nie jest osobą, która przygarnęła ze sobą miecz, gdyż chciała nią walczyć. Uraczyło ją niesamowite czerwone światło jakim żarzyły się runy na ostrzu miecza po tym, gdy Barbra zderzyła go z innym krasnoludzkim orężem. Leillianne będzie prawdopodobnie tak długo trzymać przy sobie Świecidełko jak długo jego blask nie zniknie.
Diadem - Nieco zakurzony i zabrudzony przez lata pobytu w jednym miejscu złoty diadem z pojedynczym, sporego rozmiaru szmaragdem na środku. Lekki i wykonany z użyciem niewielkiej ilości materiału fragment biżuterii należał kiedyś do jakiejś krasnoludzkiej kobiety. Został on pozostawiony na jej posągu, ukrytym w jednym z pomieszczeń schowanych za wieloma zagadkami twierdzy Thunderhead. Mimo upływu lat, nie zatracił całkowicie swojego blasku, co skłoniło Leillianne do zabrania go ze sobą.
Sztylet z krwi smoka - Otrzymany od Kapitana Baragnira jako część wyposażenia do walki z pomiotami Kralkatorrika. W mierzący zaledwie kilkanaście centymetrów kawałek stali zaklęte zostały fragmenty smoczej krwi, która emanując jasnym światłem łatwo przyciągnęła Leillianne, która mimo iż jeszcze ani razu nie użyła tej broni, jest do niej całkiem przywiązana.
Łuska Skyscale - Należąca do Cnotki, niewielka, mieniąca się na biało łuska smoka, z którym Leillianne miała okazję się zaprzyjaźnić w czasie ataku na Kralkatorrika. Kiedy Ligowicze wybierali swoje jaszczury, na których mieli wyruszyć w bój, sylvari natychmiast znalazła partnerkę, która idealnie odzwierciedlała jej usposobienie. Żywa i podekscytowana samiczka skyscale spędziła od momentu ich poznania, każdą chwilę u boku Lei. Tak właściwie, czy jej się to podobało, czy nie.
Po udanym ataku na Kralkatorrika i w końcu wygranej wojnie, szybko jednak okazało się, że ta znajomość rychło dobiegnie końca. Błyskawicznie starzejące się w Tyryjskich warunkach Skyscale zostały zabrane do dalszych badań oraz w celu rozmnażania gatunku. Jedyną pamiątką po Cnotce jaka została z Lei, jest niewielka łuska, którą sylvari znalazła wciętą w prawy rękaw.
Ciekawostki
- Korzystanie z dostępnych elementów nie tylko sprawia jej widoczną przyjemność, ale również daje jej niesamowitego haja.
- Bardzo źle znosi samotność.
- Jest drugą osobą, którą do gildii przyjęła Aeshri.
- Dołączyła do Ligi Sześciu Filarów tego samego dnia co Selb.
- Razem z Aeshri, Jane i Mattem została uwięziona w lampie przez Qadima, jako część największej kolekcji żywych stworzeń.
- Zabrała jedną złotą monetę z kuźni Zommorosa, którą później przekazała Jane Tampler, aby Sanktuarium Arkany mogło przeprowadzić na niej konieczne badania.
- Została stratowana przez grupę raptorów, których ciężar złamał jej większość żeber i uszkodził kręgosłup.
- Otrzymała od Conceptualium holoprojektor, zmieniający jej wygląd na zaprogramowany obraz asury, który to zapomniała później oddać. Później poinformowana o tym, że Hizza planuje ją za to zabić, faktycznie zaczęła się obawiać asury.
- Od kiedy Annie Goldarrow stała się Towarzyszem, Leillianne jest jej podopieczną.
- Twierdzi, że Forest przygotowuje wspaniałą orzechówkę.
- Spóźniła się, jednak dołączyła do wyprawy do Thunderhead Peaks na walkę z Kralkatorrikiem.
- Uwielbia słuchać historii innych.
- Przyciąga ją wszystko co się błyszczy.
- Zaproponowała Almanazzowi oraz Kralkatorrikowi wspólną herbatę.
- Często nuci.
- Jest jedyną osobą, która nie pojedynkowała się w żaden sposób z Almanazzem, a jedynie przyjęła z uwagą jego wizję przyszłości.
- Zaprzyjaźniła się ze skyscale'm, któremu nadała imię Cnotka - zdrobnienie od Ślicznotka.
- Była członkiem czerwonej smoczej eskadry w czasie ataku na Kralkatorrika.
- Czuje się bardzo przywiązana do Selba, jako że był pierwszym członkiem Ligi, który ją w pełni zaakceptował i polubił. Jest gotowa na poświęcenia, tylko po to, by pomóc popielcowi. Jest to jeden z powodów, dla których ruszyła razem z nim na poszukiwania jego ojca.
- Będąc w lecznicy pod opieką Nisheery, po sporych obrażeniach odniesionych w walce z Panią Jeziora, poznała pieski należące do opiekunki i Roeryna z czego jest bardzo zadowolona.
- Została wyrzucona z kuźni Zommorosa, gdy wspomniała imię Qadima.
- Cosiek wyśmiał jej cechy charakteru. Mimo że poczuła się skarcona za to jaka jest, nadal dobrze wspomina Marcina, który ponoć jej odmachał gdy go przywitała.
Plotki
Znasz jakąś? Dopisz ją!
- "Czyżby następna niewinna, oraz nic nie wiedząca o życiu sylvari przybiła do brzegu zwanym Liga Sześciu Filarów?" - Szkarłanty Podróżnik
- "To nie to, że jej nie lubię. Nie, nie nawet mogła by skraść moje serce gdyby nie ta wiecznie rozgadana buzia. Do tego niby taka niewinna i nie znająca świata, ale jak robić maślane oczy do facetów to umie." - Annie Goldarrow
- "W końcu jakaś prawdziwa bratnia dusza w Lidze!" - Crystal Tampler
- "Lubię jej pogodę ducha ale beztroska którą okazuje przeraża mnie czasem bardziej niż najgroźniejsze bestie Maguumy" - Forest
- "Gdyby się paliło, waliło a wiatr rwałby z ziemi, ona dalej by była uradowana. Niesposób się nie zaśmiać z jej nastawienia. Jest bardzo sympatyczna i niech taka zostanie." - Selb
- "Pocieszna i odrobinę szalona sylvari, która zadaje sporo pytań, na które dobrze się odpowiada. Podchodzi do życia raczej niekonwencjonalnie, co jest sporą rzadkością. Niektórych może irytować jej zachowanie, ale jak dla mnie zwyczajnie cieszy się życiem i niech tak pozostanie." - Aurus
- "Tego entuzjazmu nic nie jest w stanie zdmuchnąć. Mam nadzieję, że tak zostanie." - Oberon Stargazer
- "Rzucona w środek powojennego pustkowia, nie przestała być sobą. Mimo ran, mimo trudu. Może to za krótki czas by się załamać nerwowo, ale... jej niezachwiany entuzjazm wziął górę." - Selb Węglochwyt
- "Moi żołnierze donieśli mi o niej, jako o osobie zadającej multum pytań. Ciekawska ponadprzeciętnie, nawet jak na sylvari. Mogłaby śmiało podjąć się przeprowadzania wywiadów, albo napisać jakąś książkę o świecie." - Falkner Węgloróg

