Matt Stryker
| Matt Stryker | |
|---|---|
| Rasa |
Człowiek |
| Płeć |
Mężczyzna |
| Wiek |
38 lat |
| Data urodzenia |
86 Zefira 1301 AE |
| Klasa |
Revenant |
| Motyw muzyczny | |
| Status postaci |
NPC |
- Praworządny Zły - działa w ramach prawa, ale interpretuje je na własną korzyść. Dla niego prawo to nie sprawiedliwość, lecz narzędzie kontroli i dominacji. Stawia system ponad ludźmi – jeśli przepisy kogoś krzywdzą, to ich wina, że byli za słabi. Nie cofnie się przed zastraszeniem ani brutalnością, o ile mieści się to w literze prawa (lub da się w niej znaleźć „furtkę”).
- Zły glina - cichy, ale w jego milczeniu czuć napięcie. Kiedy mówi, to często krótko, zimno i w punkt. Czasami jego „prawo” bardziej przypomina samosąd - podczas przesłuchań zawsze wybiera twardą linię: zastraszanie, szantaż, wymuszanie posłuszeństwa.
- Autorytet – kiedy wchodzi, to albo się go słucha, albo się boi - jego ciało mówi za niego: twardy, nieugięty, gotowy użyć siły, jeśli to skróci rozmowę.
- Percepcja – zauważa drobne szczegóły takie jak oznaki winy, tiki, nerwowe gesty.
- Logika – ale zimna i praktyczna - nie bawi się w moralność. Bazuje na wypróbowanych procesach i nie podejmuje ryzyka, gdy jest ono niepotrzebne.
- Babiarz – traktuje płeć przeciwną przedmiotowo i bez większego uczucia, poza własnymi korzyściami.
- Rasista – nie przepada za nieludźmi, traktuje ich jako gorszych sobie.
- Maruda – zawodowo zrzędzi i jojczy. Mało co go satysfakcjonuje.
- Sknera – własne pieniądze są tylko jego i niechętnie się z nimi rozstaje.
Wkrótce
Wkrótce
Stara karta
Motyw muzyczny dla tej karty postaci Matt to askalończyk o białej karnacji i dobrej budowie ciała. Nie jest typem otwartego człowieka, jego twarz (a szczególnie podkreślają to brwi) wygląda, jakby cały czas chodził zdenerwowany. Ma tendencję do gwałtownego reagowania, podejmowania nieprzemyślanych decyzji, działania przed pomyśleniem. Pomimo maski obojętności jaką nosi na codzień, czasem porozmawia o własnych odczuciach, niemniej najczęściej chowa je wgłębi siebie. Syn Gerarda i Emanuelle Stryker, swoje dzieciństwo spędził jako służący, a później jako gladiator bogatego organizatora walk arenowych, Alberta Tirshawa. Gdy w końcu zapracował na swoją wolność, wrócił do Ebonhawke, gdzie zaciągnął się do wojska. Lata służby przyniosły awanse, pochwały ale i nagany. Obecnie w Awangardzie nie służy. Matt to ten typ człowieka, który niechętnie odkrywa swoje karty jeżeli chodzi o umiejętności. Gdy flota Paktu w Maguumie upadła i w Tyrii zaczęto uczyć podstaw kontaktu z Mgłami, zainteresowany Stryker podjął naukę u popielca Torgarra Srebrnowłosego. Legendą, z którą nawiązał bliski kontakt jest Shiro Tagachi, zabójca cesarza kintaju, a później mniszka Danika zu Heltzer. Revenant zazwyczaj nosi się w ciężkich pancerzach, a jego ulubionym orężem są dwa jednoręczne miecze. Wygląd Mężczyzna średniego wzrostu, młody, dobrze zbudowany. Regionalne przysłowie dobrze go opisuje: "Chłopak Askaloński jest w barach szeroki a w dupie wąski". Wyćwiczony fizycznie, nie chwali się swoimi mięśniami, ale też nie ma się czego wstydzić. Ciężka praca, treningi czy podnoszenie ciężarów we własnych czterech kątach oraz naturalna krzepa sprawiły, że Matt jest jednym z tych nie do zdarcia (chyba, że dopadnie go przeziębienie, wtedy jak każdy mężczyzna umiera w męczarniach). Owalna twarz, włosy spięte w kucyk, krótki, kilkudniowy zarost oraz wyraziste brwi, które nadają twarzy groźnego wyglądu. Nad prawą brwią ma niewielką ranę po cięciu. Na ciele Matta znajduje się kilka mniejszych śladów po bliznach, zaleczonych odpowiednio przez uzdrowiciela. Matta najczęściej można dostrzec w wariancie cięższego pancerza, z dwoma mieczami u pasa. Gdy sytuacja tego nie wymaga, przywdziewa zwykle lekkie, nieco chłopskie ubrania wykonane z lnu. Nie ubiera się bogato, nie nosi ozdób, nie posiada żadnych kolczyków czy tatuaży. Charakter Trudno jasno określić charakter Strykera. Przeciętna osoba pomyślałaby, że to człowiek zamknięty w sobie, który preferuje siedzenie w ciszy i gapienie się jak szybko po każdym łyku w jego kuflu ubywa piwa. Miałby rację, bowiem Matt nie należy od osób wylewnych ani zbytnio rozmownych. Nie odzywa się gdy nie musi, nie zadaje pytań gdy może się domyśleć pewnych rzeczy, nie opowiada o sobie przypadkowym osobom. Nierzadko posługuje się sarkazmem, albo wytknie błędną logikę rozumowania (według niego) rozmówcy jakimś uszczypliwym komentarzem. Nigdy jednak nie rozpoczyna przekomarzań słownych ani na siłę nie szuka sposobu by doczepić się do innej osoby. Z drugiej strony w niektórych sytuacjach, gdy ten emocjonalny głaz zostaje jakoś poruszony, potrafi okazać współczucie, wyrozumiałość, a nawet akceptację osobie o skrajnie innych poglądach niż on sam. Tak się dzieje, gdy ktoś Mattowi albo zaimponuje, albo gdy poczuje w sercu ukłucie sumienia. Dla przyjaciół mógłby w ogień skoczyć, tak samo jak i za wrogami - by pierwszych uratować a drugich wykończyć nim spłoną. Ogólnie rzecz biorąc, Matt Stryker jest służbistą, ale nie do końca wiernym prawu czy zasadom, które powinien reprezentować. Cel uświęca środki, a nie należy pozwolić złu rosnąć w siłę z powodu zawahania. Lubi gorycz i cierpki smak, które kojarzą mu się z czymś dla elity - nie każdy może znieść smak whiskey czy koniaku. Matt nie lubi przejawiać oznak słabości, zawsze stara się twardo stąpać po ziemi. Kontakt z legendą: Shiro Tagachi Można rzec, że trafił swój na swego. Legendarny zabójca, cierpliwy i wyrachowany poznaje cichego i zawsze skonentrowanego człowieka. Relacja pomiędzy Mattem a Shiro układa się dobrze - ich podejście do wielu spraw jest podobne, niemniej czasem bywa tak, że Stryker musi wygłuszyć Shiro gdy ten wpada w szał i opowiada o tym, jak zniszczyć świat. Znając przeszłość swej legendy, revenant nie waha się przed urwaniem na jakiś czas kontaktu z wybraną legendą, by nie przesiąknąć w pełni jego szaleństwem. Shiro Tagachi, mimo że znajduje się tylko "w głowie" Matta, służy mu nie tylko jako źródło nowych mocy, ale także jako mentor filozoficzny i nauczyciel walki. Mimo iż jest to trudne, Stryker próbuje wdrażać teorie walki przekazaną mu przez Shiro w swoje ruchy spędzając przynajmniej godzinę raz w tygodniu na kukle ćwiczebnej. Kontakt z legendą: Danika zu Heltzer Nawiązanie kontaktów z legendą mniszki wiąże się z potrzebą niesienia pierwszej pomocy w trakcie boju. Mimo, iż tło biograficzne Daniki poniekąd wyklucza się z pierwszą legendą przyjętą przez Matta, kontakt z damą zu Heltzer znacząco wpłynął na charakter człowieka. W przypadku Daniki nie musi urywać kontaktu by nie dać sie podrzec do popełnienia czegoś, co okryłoby go hańbą. W odróżnieinu od legendy Shiro, Danika użycza Mattowi zdolności posługiwania się szybkimi zaklęciami leczącymi, które mogą ocalić ranną osobę i utrzymać ją przy życiu do przybycia pełnoprawnego uzdrowiciela. Z uwagi na swoją otwartość i dociekliwość, Matt co jakiś czas spędza wieczory na rozmowie z Daniką, opowiadając jej o tym jak w ciągu dwóch wieków zmieniła się Tyria. Umiejętności bojowe W walce Matt jest jak cebula - im więcej warstw zerwiesz, tym bardziej masz dość. Należy rozumieć to tak, że Stryker ma w naturze oceniać przeciwnika na początku potyczki, chyba że o danej osobie wie dostatecznie wiele by dobrać odpowiednią taktykę. Nie rusza ślepo w bój - w zależności od sytuacji albo skupi uwagę na sobie i przejdzie do uników, lub zajdzie od boku lub tyłu i pełna ofensywa. Im walka poważniejsza, tym bardziej wyszukane umiejętności Strykera wchodzą w grę. Swego czasu walczył zupełnie bez magii i gdy sytuacja na to pozwala, nie używa zaklęć, woląc zostawić sobie element zaskoczenia. Używając zaklęć czy nie, pasywne umiejętności revenanta takie jak Kontrola Mocy czy Riposta dalej funkcjonują. Gdy bitka przybierze poważny obrót, Matt wywołuję legendę Shiro Tagachi, dzięki czemu ostatnia z umiejętności pasywnych (Zagłada Zabójcy) zostaje aktywowana. Zaklęcia, którymi operuje Stryker nie są zbytnio wymyślne. Ograniczają się do tych naprawdę potrzebnych w walce, bez zbytniej widowiskowości. Gdy zachodzi taka potrzeba, przywołuje legendę Daniki zu Heltzer, znacząco zmieniając swoją rolę w walce. Korzystając z mocy podarowanej przez mniszkę, pełni rolę sanitariusza, udzielając pierwszej pomocy do czasu przybycia bardziej doświadczonych medyków. Aby posługiwać się zaklęciami mniszki, jedna z rąk musi być wolna. Co tyczy się oręża, Matt zna w stopniu podstawowym walkę toporem oraz mieczem dwuręcznym, zaś w stopniu prawie mistrzowskim walkę dwoma mieczami jednoręcznymi. Dodatkowo, należąc do Hebanowej Awangardy przeszedł przymusowy kurs posługiwania się bronią palną, także pistoletem noszonym przy zbroi posługuje się wprawnie, choć nie łączy zaklęć revenanta bezpośrednio z tym typem broni. Najczęściej wykorzystuje pistolet podczas przywołania legendy Daniki.
Umiejętności niebojowe Nie samą wojaczką człowiek żyje. Matt poza oczywistymi zdolnościami bojowymi potrafi też zadbać o siebie, prowadzić dom, zajmować się zwierzęciem domowym. Przeszkolenie Hebanowej Awangardy spowodowało, że dodatkowo Matt jest kojarzy większość rodzajów broni jakie istnieją, jest nauczony przetrwania w ciężkich warunkach a także orientuje się co gdzie leży na mapie Tyrii.
Ekwipunek W kwestii rynsztunku Matt polega na pełnym pancerzu łuskowo-płytowym - napierśnik, okute na udach spodnie, naramienniki, okute rękawice i obuwie oraz rogaty hełm z przyłbicą. W trakcie walki posługuje się dwoma tasakami, które emanują delikatną mgielną poświatą. Oficjalnie nie wiadomo jak je posiadł, zaś chodzą plotki, że przywłaszczył je sobie po "odwiedzinach" u starego znajomego, organizatora walk na arenach. Pod taszką ukryte są cztery sakiewki przypięte do pasa. Po drugiej stronie pasa znajdują się pochwy na oręż, a także kabura z czterolufowym pistoletem o pojemności czterech naboi. Z tyłu nosi dwie ładownice z nabojami dla przeładowania. Historia postaci w pigułce Matt urodził się w prostej, askalońskiej rodzinie. Ojciec służył w Hebanowej Awangardzie, matka zaś była szwaczką pracującą w zakładzie krawieckim. Dorastając pod czułą, matczyną ręką i przy niezachwianym autorytecie ojca, wiódł spokojne życie do czasu, gdy dłużnicy nie przyszli po głowę rodziny. Zadłużenie ojca wpakowało całą trójkę Strykerów do Lwich Wrót, w ręce barona arenowego Alberta Trishawa. Ojciec walczył na arenie, matka robiła za służącą a Matt był od pomiatania nim. Gdy dorastał, coraz częściej obserwował walki gladiatorów i uzupełniał swoją wiedzę na temat walki, jaką przekazywał mu ojciec za młodu. Gdy przybywało mu lat, rosła i siła fizyczna i zdeterminowanie by w końcu wyrwać się z pułapki. Podjął więc walki na arenie, wbrew nie mającej niczego do powiedzenia matki czy ojca, który nie był w położeniu się sprzeciwić. Matt słynął z powściągliwości do używania zaklęć, bowiem w ogóle ich nie znał - sławę wśród tłumu i szacunek Tirshawa wypracował przy użyciu wyłącznie walki konwencjonalne bronią białą. Wkrótce jednak wywalczył swą wolność, kosztem utraty członka rodziny. Wrócił z matką już jako wolni ludzie do Ebonhawke. Tam przyjaciel rodziny załatwił matce pracę w zawodzie krawcowej, zaś młody Stryker stał się narybkiem dla Hebanowej Awangardy. Słynąwszy z odwagi i niepatyczkowania się, utorował sobie karierę przez szczeble drabiny hierarchii, by w końcu zostać przeniesionym do śledczych. Mimo, iż w jego dorobku zawodowym znalazło się sporo laurów, znajdowały się tam i ciernie. Rosnące kłopoty z subordynacją i przestrzeganiem zasad doprowadziły w końcu do wydalenia Strykera z Hebanowej Awangardy a śmierć matki nie pozostawiła człowiekowi celu w życiu. Ponadto nieudana zemsta na swoim ciemiężycielu i byłym chlebodawcy przybiła gwóźdź do trumny, tak samo, jak szereg ran i rehabilitacja w Lost Precipice, gdzie po raz pierwszy spotkał się z Ligą. Po powrocie do zdrowia postanowił więc wziąć odwet za los, który zgotował mu arenowy przedsiębiorca Tirshaw. Kulisy zemsty nie są dokładnie jasne. Podobno korzystał z pomocy piątki osób, które również miały nierozwiązane spory z Albertem Tirshawem. Połączywszy na krótko siły, położyli kreskę na starym zgredzie. Matt znów pozostał bez celu, tak więc przeniósł się z całym dobytkiem jaki miał (a materialnie było tego niewiele, zaś finansowo wcale nie najgorzej) do Shaemoor, gdzie po dziś dzień mieszka w wynajętym domku. Z początku nie mógł odnaleźć się w wiejskim środowisku, niemniej zagrażające okolice centaury szybko uwypukliły potrzebę chwycenia za miecz raz jeszcze. Poza wykorzystaniem swych talentów bojowych w imię obrony tych, którzy sami są za słabi by tego dokonać (co poniekąd napawało Matta odrazą), podjął próby nawiązania z nową legendą, która w trakcie rozwijania relacji użyczyła mu swoich mocy, przez co sam Matt nie musiał wydzierać ich na gwałt. Zmieniło to jego pogląd na życie, dodając szczypty empatii. Tu kończy się opowieść o przeszłości. W ramach odnalezienia sobie nowego zawodu, Matt postanowił spróbować życia najemniczego. Podobno płacą nie najgorzej, a od czasu do czasu można się wyszaleć. Ciekawostki
Dodatkowe linki, uzupełniające kartę postaci
Plotki Znasz ciekawą plotkę? Napisz ją!
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||





