Melody Falk

Z L6F
Wersja z dnia 17:15, 25 lip 2015 autorstwa Nish (dyskusja | edycje) (Utworzono nową stronę "{{Postać |portret=Plik:Menja.png |imie=Melody Nneka Jacqueline Dahl |rasa=człowiek |plec=kobieta |klasa=mesmer |wiek=22 lata |tytul=Menja |rola= - |organizacje= wc...")
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Melody Nneka Jacqueline Dahl
[[Plik:|200px|center]]
Rasa

człowiek

Płeć

kobieta

Wiek

22 lata

Klasa

mesmer

Przydomek

Menja

Rola w Lidze

-

Filar

-

Powiązane organizacje

wcześniej pracowała dla Kompanii Czarnego Lwa

Bliscy

James Falk (partner) Desilius Juan Hose Maria Pusshunter (kuzyn) Edgar Lloyd Nightingale (kuzyn) Illumi Davio Hose Maria Pusshunter (kuzyn)

Status postaci

Alternatywna

Gracz

-


Wygląd

Dość wysoka i zgrabna blondynka o różnobarwnych oczach – jej prawe oko zazwyczaj częściowo zakryte włosami jest intensywnie zielone, lewe z kolei blado fioletowe. Defekt ten utrzymuje się od urodzenia i jeszcze do niedawna był powodem wstydu Melody, a zarazem jej inspiracją do nauki sztuki iluzji. Obecnie rzadko Menja używa iluzji na sobie, aby nie tracić niepotrzebnie energii. Na lewym biodrze ma wytatuowaną nutkę. Zazwyczaj ubiera się elegancko, choć nie zawsze z klasą – jej szafa jest pełna gorsetów i krótkich pierzastych spódnic w różnych kolorach. Jeżeli jednak musi wyruszyć w dalszą podróż wdziewa lekki i zwiewny pancerz stylizowany na kintajski w barwie bladego różu.

Charakter

Na pierwszy rzut oka Menja to arystokratka, która uwielbia być rozpieszczana i adorowana. Faktycznie to lubi, jednak przy tym nie pozostaje niewdzięczna i potrafi odpowiednio docenić przyjaciół. Względem nich jest zawsze ciepła, miła, pełna zrozumienia i szczera. Mówi to co myśli, to jak czuje, chętnie doradza, w szczególności w spawach sercowych. Zazwyczaj używa imienia Jacqueline, choć woli, aby zwracano się do niej [b]Menja[/b]. Uparta jak osioł, nieznośna podczas „focha”, ma mnóstwo zachcianek i zawsze bałagan w torebce. Bardzo interesuje się przeciwną płcią i bywa kochliwa, ale to tylko dlatego, że ma dość samotności, która jest jej nieodłączną towarzyszką podczas pracy, jednak jeżeli już ma partnera na stałe względem niego jest bezwzględnie wierna, a adoratorom nie pozostawia złudzeń - stara się ich spławić w bardziej lub mniej subtelny sposób. Lubi dobrą zabawę, dobry seks, dobre jedzenie i dobre czerwone wino, jeżeli jest okazja aby się napić.

Umiejętności magiczne

Kopia

Lustrzane odbicie, które od oryginału można odróżnić tylko na podstawie jednobarwnych tęczówek, gdyż Menja nauczyła się go przywoływać jeszcze jako dziecko. Jej klon przywoływany jest zawsze w konkretnym celu, który przyświeca jej podczas tworzenia go i nie potrafi on walczyć. Zazwyczaj rozmawia, odwraca uwagę, ewentualnie wykonuje proste czynności takie jak odciąganie kogoś z pola walki albo sprzątanie. W danym momencie może być przywołany tylko jeden klon.

Zamiana miejscami

Gwałtowna zamiana miejscami z klonem. Proces szybki, zabiera Menji dużo energii. Używane zazwyczaj, gdy dziewczyna chce czegoś uniknąć, albo po prostu zwiać, ewentualnie zająć czymś przeciwnika. Klon stoi nieruchomo i przyjmuje na siebie uderzenie, ewentualnie odwraca uwagę.

Iluzje

Coś w czym Jacqueline jest naprawdę dobra. Potrafi długo utrzymywać zaawansowane iluzje [wizualne, a także, jeżeli wniknie w cudzy umysł wpłynąć na odczucia konkretnej osoby - np. komuś pod wpływem jej uroku może się wydawać, że czuje przeszywający ból albo że się dusi, w zależności od tego jaki czar utka Menja i jak silną psychikę będzie miała "ofiara". Czasem zdarza jej się nałożyć iluzję na samą siebie, zazwyczaj po to by przeczekać niebezpieczeństwo - często "udaje" piasek bądź kamienie. Menja najczęściej używa iluzji po to, aby skłonić przeciwników do ucieczki - nieszkodliwe kule ognia, fałszywa aura z płomieni, czy nawet lecący w stronę wroga łeb orriańskiej ryby mogą naprawdę przestraszyć. Jej iluzje nigdy nie wyrządzą nikomu poważnej krzywdy.

Telepatia

Zezwala jej na wykształcenie pełnej iluzji z zapachem, fakturą i innymi rzeczami, które można zbadać innymi zmysłami niż wzrok. Ponadto jeżeli mesmerce uda się wniknąć głęboko w umysł innej osoby, jest w stanie wytrącić ją ze równowagi, a czasem nawet użyć tej osoby do własnych potrzeb - rozbić barierę magiczną, uniemożliwić jej atak czy nawet skłonić ją do tego, by w ogóle zaniechała sztuczek magicznych i zaczęła tańczyć. Problem w tym, że Menja zaprzestała w ogóle próbować takich rzeczy po tym jak prawie popadła w szaleństwo, gdy zaatakowała w taki sposób mordrema - za bardzo się boi, co nie znaczy, że w krytycznej sytuacji zagrożenia życia nie spróbuje znów tej sztuczki jako ostateczność.

Ograniczenia

Kopia - tylko jedna aktywna w danym momencie - nie ma broni - stoi bez ruchu, chyba, że została przywołana w innym celu - 8 kopii w sumie może zostać przywołanych w trakcie jednej sesji.

Zamiana miejscami - wymagana Kopia - energochłonne - 3 zamiany w trakcie jednej sesji.

Iluzje - zazwyczaj tylko wizualne - bez [b]Telepatii [/b]łatwe do roztrzaskania przez istoty zdolne do abstrakcyjnego myślenia, ponieważ oszukany umysł może łatwo się zorientować po dłuższej chwili, że coś jest nie tak - zaawansowane iluzje dźwięku, faktury i smaku wymagają [b]Telepatii[/b] - iluzje wizualne nie męczą bardzo kobiety, jednakże jeżeli ta się nie skupi na nich zbyt mocno, nie wyjdą jej do końca tak jak chciała - m.in. jej fałszywe kule ognia mogą przyjąć postać grilowanych karpi.

Telepatia - łatwa tylko i wyłącznie w przypadku, gdy adresatem magii jest ktoś o umyśle niemagicznym - przełamanie barier w umyśle doświadczonego maga bywa czasochłonne i energochłonne - stwarza możliwość odczytania cudzych, najwyraźniejszych myśli i emocji, ale jest bardzo trudne do wykonania - ryzykowne - Menja jest wtedy narażona na ataki, bo nie jest świadoma tego co dzieje się wokół - bariera psychologiczna - Melody panicznie boi się wchodzić w cudzy umysł - 3 próby na jedną sesję z Czerwonym Guzikiem

Pełna wersja historii

Melody przyszła na świat obrzydliwie bogatej arystokratycznej rodzinie parającej się również lichwą i prowadzącej liczne interesy. Aby było jeszcze bardziej arystokratycznie nadano jej trzy różne imiona, ponieważ każdy członek rodziny miał swoją wizję jak ma wyglądać pierwsze i jedyne dziecko Francesci Antoniny Megan Grashiny Pusshunter i Adama Johna Dahl. Od dziecka wpajano jej tajniki etykiety, a zasady savoir-vivre miała tak wyryte w pamięci, że mogła recytować je o dowolnej porze dnia i nocy. Interesowała się tym, czym chcieli rodzice - ekonomią, polityką, psychologią, miała również nauczyciela-mesmera, ponieważ jej rodzicom było wstyd z powodu jej różnokolorowych oczu i chcieli, aby nauczyła się to zakrywać. Melody za swoje kieszonkowe przekupiła go, by nauczył ją czegoś więcej - opłaciło się, nauczyła się tworzenia zaawansowanych iluzji i własnych kopii. Wyrobiła w sobie pewną charyzmę oraz opanowała sztukę perswazji, wykształcił się u niej również bardzo silny charakter i nerwy ze stali, tak niezbędne do tego, by efektywnie prowadzić interesy i nie bać się ryzykować. Wszystko wskazywało na to, że Melody będzie idealną kandydatką do przejęcia interesu swojego ojca jeżeli nie urodzi mu się syn, ale dziewczyna została nagle wydziedziczona po wielkiej aferze związanej ze ślubem. Otóż ojciec zamierzał ją wydać za kogoś z wyższych sfer po to, aby zagwarantować sobie poważnego wspólnika - w końcu teścia lepiej nie oszukiwać. Szesnastoletnia Melody jak każda pyskata i rozpieszczona panna nie zgodziła się wyjść za obleśnego, grubego pięćdziesięciolatka, a jej ojciec nie przyjmował odmowy, więc dziewczyna uknuła plan w który wciągnęła swoją służkę - na dzień ceremonii po prostu nałożyła na służkę iluzję siebie, a sama wraz z kilkoma sukniami i swoją biżuterią uciekła z domu, bo w końcu okres buntu i tak dalej. Prawda wyszła na jaw w trakcie wesela, gdyż Melody nie była doświadczonym mesmerem, a efekt był łatwy do przewidzenia - kontrakt zerwano, córkę marnotrawną wydziedziczono, a służkę publicznie ścięto. Skandal na całą stolicę. Dumna Melody wcale nie zamierzała wracać do domu i błagać o przebaczenie, bo w końcu to ona była poszkodowaną. Przynajmniej tak to widziała. Bardzo podobało jej się to, że zrobiła coś wbrew swoim rodzicom, choć w stolicy tak bardzo śmierdziało i było na tyle niebezpiecznie, że spieniężyła trochę biżuterii i zabezpieczyła resztę majątku zakopując go gdzieś w Queensdale. Nastolatka nie snuła się długo po stolicy bez zajęcia - zadbana, czyściutka i samotna była wręcz jak magnes na kłopoty. Najpierw znalazł ją ojciec, który usiłował ją jeszcze namówić na powtórkę tego nieszczęsnego ślubu, po czym, przy kolejnej odmowie oznajmił jej, że nie ma już czego szukać w domu rodzinnym i ma nie przedstawiać się nazwiskiem, bo on kogoś wynajmie i ją uciszą. Następne obrabowano ją i zrobiono jej krzywdę. Jakby tego było mało, po wszystkim pomoc zaoferował jej alfons z dzielnicy Ossan. Prowadził mniej znany dom rozpusty i potrzebował kelnerki, a jemu Melody już nie odmówiła. Przez dwa lata dziewczyna pracowała całkiem przyzwoicie nie robiąc nic zbereźnego. Ot, bardziej rozebrana niż ubrana z twarzą zakrytą bardzo gustowną maską kursowała między barem a klientami. Czasem zdarzało jej się doradzać alfonsowi w sprawach finansowych i marketingowych, dzięki czemu burdel stawał się nieco bardziej rozpoznawalny, a dzienny zysk wzrósł o 15%. Melody przesiąknęła bardzo atmosferą tego miejsca, zupełnie zatracając poczucie tego co przystoi kobiecie, a co nie. Zależało jej na pieniądzach na własne mieszkanie, więc gdy tylko poczuła się na siłach dała sobie wytatuować lewe biodro, przefarbowała włosy na lawendowy i dołączyła do grona kurtyzan jako Muza, a maski prawie w ogóle nie zdejmowała - tajemniczość dodawała jej seksapilu zdaniem alfonsa, a mężczyźni lubili odkrywać tajemnice. Miał racje, bowiem różne plotki krążyły wśród stałych bywalców i każdy chciał te pogłoski sprawdzić na własne oczy, więc bywały dni, kiedy Muza nie opuszczała w ogóle sypialni - wielu płaciło ogromne sumy by zobaczyć, czy naprawdę jest tak śliczna jak mówią, czy jej oczy są zielone czy bardziej fioletowe, czy jej tatuaż to jedna nutka czy może cała ich gama, a jak tam to jaki to utwór. Klientów bardzo interesowała odpowiedź na pytanie, czy naprawdę jest tylko jedna Muza, bo niektórzy mówili, że widzieli dwie naraz. Paradoksalnie dzięki tej otoczce tajemnicy udało jej się wyrwać z burdelu. Pewnego dnia tajemnicę Muzy postanowiły odkryć naraz dwie bardzo znaczące osobistości - jej ojciec i wujek. Melody skorzystała z okazji i zaproponowała im układ - milczenie za luksusowe mieszkanie w dzielnicy Salma. W końcu wieść o tym, że córka szanownego pana Dahl się puszcza za pieniądze wywołałaby niemały skandal, podobnie jak wieść o tym, że panowie Dahl chodzą do burdelu, nie wspominając o tym, że mieli zamiar zapłacić Melody, która, choć wydziedziczona, wciąż jest z ich krwi. Nawet nie próbowali się targować. Mieszkanie zostało kupione, a Melody znalazła pracę jako kurier i zaczęła przedstawiać się swoim trzecim imieniem albo zlepkiem wszystkich trzech - Menja. Obecnie stara się choć trochę ustatkować, w czym pomaga jej włóczykij o imieniu James oraz praca w sklepie Mimetki, ponieważ z pracy kuriera dziewczyna zrezygnowała.

Plotki i fakty

ஐ Jej matka jest siostrą ojca Desiliusa Juana Hose Marii Pusshuntera i Illumiego Davia Hose Marii Pusshuntera oraz matki Edgara Lloyda Nightingale'a, którzy są członkami Ligi Sześciu Filarów, a zarazem jej bliskimi kuzynami.

ஐ Jej partnerem jest James. Prawdopodobnie jest w nim zakochana, bo wszystkich adoratorów straszy swoimi rybimi iluzjami, ewentualnie słownie i odważnie daje im oficjalnego kosza, albo dość subtelnie zaznacza w rozmowie, że nie jest wolna.

ஐ Choć nie jest członkinią Bractwa, często bywa w siedzibie aby odwiedzić swoich kuzynów, ewentualnie poszukać Jamesa.

ஐ Jej zdolności magiczne nie pozwalają jej na zabicie kogokolwiek, chyba że zmusi klona, aby ten zepchnął kogoś z klifu. Podobno wszystkie problemy zamiast siłą woli rozwiązywać za pomocą focha, dobrego obiadu i wina albo szczerej rozmowy.

ஐ Zrobiłaby prawie wszystko dla kuzynów, choć nie potrafi zdecydować, który jest najfajniejszy. Jest bardzo rodzinnym typem i marzy o tym, aby odtworzyć potęgę swojego rodu.

ஐ Podobno jednym z powodów, dla którego pomagała [b]Mimetce[/b] w remoncie była chęć zyskania u niej zniżki na perfumy. Dopiero później szczerze polubiła dziewczynę i nawet zaczęła się z nią solidaryzować, jak baba z babą. Być może w przyszłości rzuci robotę kurierki i zacznie pracować u Mimi w tym czystym i pachnącym świecie perfum.

ஐ Nie lubi nadętych arystokratów. Uważa, że od pieniędzy przewraca się w głowie i dupie, ale zawsze lepiej umierać w otoczeniu brylantów niż w otoczeniu krowich placków. Nie potrafi żyć skromnie, ale ma dość stabilną sytuacje finansową, a to jak na razie jej wystarcza - na czynsz za mieszkanie, na jedzenie, wino oraz ubrania ma pieniądze, poza tym jest całkowicie niezależna finansowo od partnera.

ஐ Kiedyś chciała otworzyć własny gabinet psychologiczno-psychiatryczny, ale nie korci jej otwieranie własnego biznesu, bo wie, że wtedy zeżarłby ją stres.

ஐ Alkohol pije tylko, jeżeli jest okazja i to w bardzo małych ilościach - trzy lampki wina to jej limit. Naprawdę, nie ma z alkoholem żadnego problemu, chyba, że jest bardzo smutna i bardzo zła, a w domu nie ma Jamesa aby ją pocieszył.

ஐ Uwielbia smak lukrecji, herbaty anyżowej oraz czerwonego wina