Tanuki Ji-hye (Szop)
“Dzięki za przegnanie kapp ze "Złotego Żółwia". Właściciel jest w porządku. Wy też. To dla Was. Na kappy. Jedno odstrasza i śmierdzi. Można coś tym oblać albo rzucić w kappę. Drugim można je udobruchać. Te też śmierdzi, ale nieco mniej. Nie wstrząsać.
— Jeden z listów Szop przekazany Lidze
Ogólne informacje
Szop, a tak naprawdę Tanuki Ji-hye pochodzi z rodziny aptekarzy, a tradycja oraz nazwa ich apteki - Ziółka Ji-hye trwa od wielu pokoleń. Szop niestety jest na razie wyjątkiem od reguły - choć nie tak widziała swoją przyszłość i młodość, większość czasu spędza na mieście, gromadząc informacje i zbierając różnego rodzaju przydatne odpadki pracując dla tzw. Wujka - lidera organizacji, która oficjalnej nazwy nie ma, a jej członków werbuje się tylko poprzez szantaż i mocne karty przetargowe, które nie pozwolą potencjalnemu nowemu członkowi się wycofać do czasu "wykupienia się".
Szop mimo wszystko jest dość pogodną osobą, ale też nie do końca poukładaną. Choć mówi normalnie, jej pisanie i zdolność formuowania zdań na papierze pozostawia wiele do życzenia, co nie pasuje do córki intelektualistów - prawdopodobnie ma sporą wyrwę w edukacji. Z jednej strony jest mocno zdeterminowana by osiągnąć swój cel, z drugiej - ta determinacja nie jest na tyle silna by kogoś celowo wepchnąć w kłopoty. Ma niezłą reputację w dzielnicy Grub Lane czy w Cobble Ward - jest uznawana za kogoś, kto chętnie w razie czego z czymś pomoże i wzbudza chęć odwzajemniania tej pomocy, przynajmniej u zwykłych mieszkańców.
Wygląd
Dziewczyna jest dość wychudzona - nie jada zbyt dobrze ani zbyt często. Ma zielone włosy, ciemne oczy, czysto kintajskie rysy twarzy, jasną skórę - często z przebarwieniami przez stosowanie mikstur, jakich używa jej profesja magiczna. Nosi się w czerni i zieleni. Nie wygląda jak okaz zdrowia - szczególnie po zażyciu swoich mikstur.
Zdolności
Młódka jest nienajgorszą nekromantką, a do tego przyzwoitym Harbringerem oraz aptekarką z wiedzą alchemiczną przekazywaną z pokolenia na pokolenie w jej rodzinie od najmłodszych lat. Ze sztuczek nekromanckich - potrafi wpłynąć magicznie na swój głos i nieco go zmodyfikować, tak by momentami brzmiał jak głos zjawy, potrafi też kreować z mroku różne twory, z reguły będące jedynie widziadłami. Jeśli chodzi o magię Harbringerów... Tanuki przywykła do eliksirów tej profesji i znosi je nawet nieźle. Potrafi otoczyć się ofensywnym całunem Habringerów i opanowała pełen wachlarz umiejętności dostępnych z jego poziomu, od teleportacji przez przyciągnie i trucie samą aurą, a jej ataki zyskują na sile, gdy Tanuki jest pod wpływem eliksirów (i jest nimi podtruta). W walce korzysta z pistoletu - nasyca pociski magią wydobytą z Jadeitu by zadać dotkliwsze obrażenia.
Współpraca z Ligą
Już nie raz przecięły się ścieżki gildii oraz jej - raz asystowali jej nieświadomie w pokonaniu Deskorolkarza, jednego z Windykatorów. Potem zdarzyło jej się współpracować z częścią grupy podczas ataku kapp na Złotego Żółwia, budę z żarciem przy kanałach. Ostatecznie przedstawiła im się dopiero, gdy jedno ze zleceń zawiodło ich pod "jej" aptekę, bowiem Szop ma pewien problem - jej najbliższa rodzina od kilku lat ma status "zaginionych", Szop jako nieletnia nie mogła i nie miała z czego opłacać rachunków, jej apteka przypadła miastu, a potem wpadła w ręce handlarza nieruchomościami. Szop przez parę ładnych sezonów skutecznie utrudniała sprzedaż tej nieruchomości i dopiero teraz może się starać o wykupienie tego budynku.
Aktualnie współpracuje z gildią. Nieoficjalnie są wspólnikami - grupa podejrzewa, że niejaki "Wujek" będzie im potrzebny do realizacji zlecenia z ginącymi transportami, a Szop widzi w grupie choćby niewielką szansę na nakopanie Wujkowi i jego Windykatorom a nawet dowiedzenie się, gdzie są jej rodzice; co więcej, grupa mocno jej pomogła rezygnując z prędkiej realizacji zlecenia z jej apteką i wymyślając sposób jak mogłaby ją odzyskać. Uznała to za gest dobrej woli i w odwecie obiecała ich ostrzegać i dawać im znać, jak więcej osób będzie się nimi interesować i ją wypytywać o nich.
Wątek poboczny: Rozdzieleni
Jednym z celów Szop jest zemszczenie się na "Wujku" i jego bandzie za stracone lata i upokorzenia. Drugim - odzyskanie apteki. A trzecim, najważniejszym - ponowne połączenie się z rodzicami. Szop na razie nie wie, gdzie są trzymani, ale wierzy, że prędzej czy później się tego dowie. Na razie brak jednak postępów, ale Liga została wtajemniczona w jej sprawę.
Plotki
Znasz ciekawą plotkę? Napisz ją!

