Archer

Z L6F
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
-
Herbert Faust Humfrey
Rasa

Człowiek

Wiek

20 lat (urodzony 11 dnia sezonu Kolosa 1311 AE)

Klasa

Złodziej

Alias
  • Archer (znak wywoławczy)
  • John Drake Archer
  • Daniel Sloane-Suarez
Przynależność

Seraph

  • Wywiad Seraph
  • Pierwszy Batalion Zwiadowczy Seraph
Stopień

Kapral

Rola w Lidze -
Filar -
Rodzina

Ojciec

Matka

Farrand Humfrey - Starszy brat

Siostra

Powiązania

-

Status postaci

Alternatywna



Motyw przewodni

Motyw bitewny


"Tango zneutralizowany."


Cechy charakteru

Opisując charakter nigdy nie jesteśmy w stanie podać wszystkich zalet bądź wad, a tym bardziej zobrazować jak w poszczególnych sytuacjach się zachowamy. Nie ma bowiem ustalonych norm "normalności" i rutyny". Jednak by przybliżyć postać Herberta, by można mieć o nim jakieś wstępne zdanie, trzeba by naszkicować jego usposobienie. Oczywiście i tak najlepiej poznać kogoś poprzez konwersację, bądź zwykłe obcowanie, ale teraz musi wystarczyć kilka zdań. Charakter tegoż obecnie dwudziestolatka, zmieniał się wraz z wiekiem, choć całkowite przeobrażenie jego osobowości nastąpiło gdy miał piętnaście lat. Chłopak, a w zasadzie młody mężczyzna pozornie nie jest trudny do zrozumienia. Przede wszystkim - jego obecne "ja" jest całkowitym przeciwieństwem siebie z lat młodzieńczych. Niegdyś bowiem był straszliwie niefrasobliwym dzieckiem które co i rusz dawało się we znaki wszystkim którzy przebywali w jego najbliższym otoczeniu. Awanturnik, buntownik i rozrabiaka który po nagłym zniknięciu jego starszego brata przeistoczył się w osobę o zgoła odmiennym zestawie cech osobowości. Z rozwydrzonego dziecka w krótkim czasie stał się osobą nadwyraz dojrzałą, którą bez większych przeszkód można by zaliczyć do wymierającego grona jednostek które nie są egoistami przy czym nie lubią hołdować własnym, hedonistycznym żądzom. Mimo że cechuje go spora rezerwa do świata jaki go otacza bądź w jakim zmuszony jest się znajdować, tak nie byłby zdolny do tego by przejść obojętnie wobec człowieka, względem którego działaby się krzywda. W sprawach ważkich potrafi zachować adekwatną do określonej sprawy powagę, tak na ogół wydaje sie być zupełnym lekkoduchem. Świadczy o tym chociażby jego rozmarzone spojrzenie lub też uśmiech który rzadko kiedy schodzi z jego twarzy i którym łatwo mu zjednać ku sobie niemalże każdego. Nie mniej pod tą pozłacaną maską kryje się coś jeszcze... Każdy wydaje się być inny, jednakże jeśli przekroczy się okreslone granice to nawieszka z napisem: "Okrutnik" przyczepia się do danej osoby, prawie jak nieśmiertelnik do szyi żołnierza, który nie chce go zgubić za wszelką cenę. Jest osobą, która dusi i kumuluje negatywne emocje w sobie, aż do ostateczności. Wtedy też wybucha i wpada w taki szał, że aż mieszkania potrafią trząść się pod naporem jego słów. Co prawda takie rzeczy należą do rzadkości, tak potrafią nieść za sobą poważne konsekwencje z którymi dany nieszczęśnik musi się liczyć. Zdaje się też nie stronić od przemocy kiedy uzna ją za jedną z metod osiągnięcia postawionych przez siebie lub przełożonych celów. Jakby tego było mało, cechuje się również przy tym niezgorszym repertuarem technik przesłuchań oraz tortur, po które również zdarza mu się sięgnąć i które wyniósł z pracy w wywiadzie. Nie inaczej jest w przypadku ironii tudzież sarkazmu.


Cechy wyglądu zewnętrznego

Burza kruczoczarnych włosów, niebieskie, obserwujące wszystko i wszystkich oczy i uśmiech, na tyle uroczy, by wynagrodzić milczenie. Bo w pewnym sensie ten uśmiech był odpowiedzią na wszystko. Ale może nieco dokładniej... Archer od zawsze eksperymentował z fryzurami, ostatnio skończyło się to tym, że jego naturalne brązowe włosy zostały zafarbowane na czarno. I mimo oburzenia ojca chłopca takie pozostaną i dalej będą robiły na jego głowie co chcą, bo pozostawianie ich w nieładzie tylko im służy. Właśnie dlatego od kilku lat Herbert nie podejmuje prób układania ich w jakikolwiek sposób. Na delikatnej twarzy chłopca oprócz prostego, nieco zadartego nosa i ust zazwyczaj rozciągniętych w uśmiechu, można znaleźć dwoje dużych oczu w kolorze "bezchmurnego wiosennego nieba", jak zwykła określać ich barwę jego matka. Gęste, ciemne rzęsy tylko dodatkowo je podkreślają. Na prawym oku znajduje się noktowizor przeznaczony do do wspomagania się w ciemnościach, co nieźle współgra z resztą dość mało dystyngowanego, acz taktycznego wyglądu. Standardowo nosi wszystko w jednolitym kolorze w tonacji pustynnej. Zaliczają się do tego luźne, bawełniane spodnie, lekkie, dopasowane do większości podłoży skórzane obuwie. a także bluzę z symbolem jego macierzystej jednostki Seraph na przeszywalnicy. Wzrostem mierzy sobie ok.metra osiemdziesięciu ośmiu, przy czym nie można by mu odmówić umięśnionej i atletycznie zbudowanej postury, która jest zasługą ciągłych treningów, których nie odmawia sobie nawet w czasie wolnym. Nie stanowi on więc tego typu urody, za którym mogły by szaleć wszelakie panny, ale też nie razi w oczy brzydotą. Uplasował się pomiędzy tymi dwoma, przez co rzadko kiedy zdaje się zwracać na siebie uwagę.


Umiejętności bojowe

<aktualnie w budowie>


Wyekwipowanie

<aktualnie w budowie>


Ciekawostki

  • Jego nadzwyczajnym zamiłowaniem jest wszystko to co wiąże się z subtelnym rozwiązaniem danej sprawy - infiltracja, rekonesans, fałszerstwo a czasem i brudna robota w postaci morderstw. Nie należy on bowiem do typu ludzi, którzy lubują się w otwartej walce na miecze, choć i tutaj nie jest ułomkiem, lecz na ogół zdaje się nie szukać zwady.
  • Ukojenie i spokój najczęściej przynoszą mu typowo techniczne rzeczy, np; kalibrując jego karabin wyborowy, modyfikując już istniejące bronie jakie wpadną mu w ręce lub tworząc je samemu, albowiem specjalizacją jakiej podjął się w przerwach od służby było rusznikarstwo. Co nie znaczy też że taki spacer czy wpatrywanie się w czyste niebo nie pozwalają mu na wyciszenie się.
  • Po ucieczce Farranda, najstarszego pretendenta do zostania głową rodziny Humfrey'ów, obowiązek ten spadł na niego. Choć sam nieszczególnie w tej roli zdaje się siebie widzieć...

Plotki

Prędzej czy później do niego dotrą. Wywiad ma swoje uszy wszędzie.