Moren Sade
Wygląd
Moren to mężczyzna o 188 cm wzrostu i atletycznej budowie ciała, nad którą regularnie pracuje. Ma jasną cerę, podatną na rumienienie się i zaczerwienienia. Niezbyt dobrze się opala. Jego skóra wygląda jednak młodo, próżno szukać u niego jakichkolwiek zmarszczek, a jeszcze trudniej wyłapać jakieś ślady zarostu. Może to jego urok, a może jakieś iluzje? Trudno ocenić, zwłaszcza, że nie jest to jedyna wyidealizowana część jego wyglądu. Jego oczy mają bladoliliowy kolor, zaś włosy jasne blond. Fryzura zdaje się być dla niego wyjątkowo ważnym elementem, gdyż praktycznie zawsze jego włosy są zadbane, lśniące, idealnie proste, wygładzone i podcięte do linii ramion. Często charakterystycznym elementem jego biżuterii są kryształki, lewitujące przy jego twarzy. Nosi je na tyle często, że bez nich czasami coś może nie pasować w jego wyglądzie.
Charakter

Charakter Morena wydaje się czasami zmieniać jak w kalejdoskopie. Ma on w sobie wiele sprzeczności, a przy jednym lub nawet kilku spotkaniach można go nawet uznać za wariata. Zmiany w nastroju mocno wpływają na jego zachowanie. Na ogół, gdy ma dobry humor, jest dosyć charyzmatyczny. Chętnie rozmawia, okazuje pewność siebie, lubi zaczepiać swoich rozmówców i zawstydzać ich na swój sposób. Czasami robi to dlatego, że kogoś lubi, a czasami zupełnie na złość. Nie ma na to zasady. W większości przypadków jest jednak względnie uprzejmy, a nawet miły, choć często idiotycznie się uśmiecha, co dodaje mu tylko efektu szaleńca.
Nie za bardzo lubi opowiadać zbyt wiele o sobie, choć i to zależy od jego nastroju i okoliczności. O wiele chętniej opowie o swoim statku. Jest dobrym kłamcą, choć gdy przerastają go problemy, nie zawsze potrafi to ukryć. W takich sytuacjach jeszcze bardziej może wydawać się chaosem, gdyż idealnie udawany dobry nastrój przeplata się z tym złym w niemal jednym czasie. Ma bardzo kiepską głowę do alkoholu, a ten nieszczęśliwie otwiera mu usta do mówienia więcej, niż by tego chciał. Dlatego też zwykle stara się ograniczać do jednego piwa.
Gdy się do kogoś przywiąże, jest w stanie bardzo mocno poświęcać się dla tych osób. Obecnie nie potrafi (lub nie chce) angażować się w nic mocniej, niż w przyjaźń. Nie mniej jednak dla swoich najbliższych jest w stanie mordować bez mrugnięcia okiem, nie zastanawiając się zbyt długo, czy jest to na pewno konieczne. Z moralnością zresztą również nie jest u niego najlepiej. Nie obawia się kraść, wykorzystywać swego uroku do własnych celów, a ratowanie słabszych niespecjalnie go obchodzi. Ma pewne skłonności do sadyzmu.
Nie znosi za to okazywać słabości fizycznej. Gdy coś mu dolega, prędzej padnie, niż się do tego przyzna. Nie lubi wychodzić na słabego, a wręcz sprawia wrażenie, jakby miał w związku z tym jakieś traumy. Zawsze musi poradzić sobie ze wszystkim sam.
Gdzieś w głębi siebie nadal nie może pogodzić się z tym, jak potoczyło się jego życie. W związku z tym nie ufa sam sobie, a nawet w pewnym sensie gardzi swoją osobą (jednocześnie przecież uważając się za ideał). Nie potrafi odnaleźć nowego celu w życiu, ani nawet nie ma na to ochoty.
Umiejętności bojowe
Umiejętności niemagiczne

Umiejętności magiczne
Wyposażenie
Na ogół Moren ubiera się w drogie ubrania dobrej jakości, często zdobione i niekoniecznie spójne ze sobą. Lubi łączyć stroje eleganckie z elementami zbroi, a czasem i jakimiś skórzanymi dodatkami. Ma słabość do dużych naramienników i ciężkich butów. Zwykle wybiera kolory w odcieniach chłodnego fioletu, czerni i złota. Bardzo często nosi jakieś lewitujące przy twarzy kryształki, a także podrasowane iluzją plecaki. Najczęściej w postaci brandedowych kryształów na plecach.
Wierzchowiec

Jako szanujący się jubiler i wielbiciel ładnych świecidełek, Moren musiał kupić sobie szakala, który prezentuje się wystarczająco pięknie, co w jego mniemaniu on sam. Majestatycznego szakala o wyglądzie czarnego jelenia ze złotymi rogami, świecącymi fioletem, mesmer nabył na czarnym rynku za kwotę, o której lepiej nie wspominać. Myszo-Jeleń, bo tak nazwał swojego nietypowego wierzchowca, przechowywany jest w runie. Fioletowym kamieniu, na którym wyryty jest wzór runiczny, pomalowany dodatkowo złotą farbą. Jeleń, jak na szakala przystało, nie jest specjalnie charakterny, dzięki czemu doskonale współgra z posiadaczem runy.
Statek
Moren jest również szczęśliwym posiadaczem statku typu galeon. Statek ten może sobie liczyć nawet z pięćdziesiąt lat, jednak obecnie jest wyremontowany i prezentuje się bardzo dobrze. Na jego boku znajduje się nieco zatarty napis „Krwawa Murena”. Niegdyś używany był jako statek piracki, dlatego też w takim stylu został utrzymany. Mało kto widział go na własne oczy, nieco więcej osób miało okazję o nim słyszeć. Obecnie łajba wyposażona jest w zapasy żywności, zapasowe żagle, pięć bardzo niewielkich kajut oraz sporo mniej istotnych, a jednak przydatnych rzeczy. Znajdzie się nawet tutaj asurański boombox, a także narzędzia tortur. Całkiem sporo tych drugich.

Ciekawostki

- Jest jubilerem, pseudopiratem i byłym pseudopsychologiem.
- Bardzo dobrze rysuje.
- Bardzo dobrze gotuje, a jedzenie traktuje niemal jak sztukę. Jego popisowym „daniem” jest jednak grzane wino.
- Posiada swoją własną winnicę. Otrzymał ją w spadku po przyjacielu lordzie Karwelosie Amuria, a obecnie stara się zachować wysoki poziom produkowanych tam trunków. Niestety tym obecnie w głównej mierze zajmują się pracownicy, jednak nie przeszkodziło to do tej pory w fakcie, by wina Amuria nadal bywały na salonach.
- Ma problemy psychiczne.
- Zdarza mu się zapominać różnych rzeczy. Zdarza mu się też zaprzeczać samemu sobie.
- Miewa bóle głowy, które zwala zwykle na zmęczenie.
- Pod prawym obojczykiem ma dwie blizny obok siebie.
- Ma wyjątkowo słabą głowę do alkoholu.
- Jest niespełnionym fanem Kralkatorrika.
- Zawsze ma zadbane włosy a jeśli nie ma, to znaczy, że jest z nim bardzo źle.
- Z niewiadomych przyczyn bardzo interesują go schody. Lubi je oglądać i analizować, ale raczej nikomu o tym nie mówi.
- Już w dzieciństwie mylono go z dziewczynką, przyzwyczaił się.
- Często się spóźnia na umówione spotkania (niczym prawdziwa gwiazda).
- Źle znosi widok własnej krwi.
- Ma przybraną córkę Morenę i jest rozwodnikiem.
- Obecnie jego współlokatorem oraz pierwszym oficerem jest Isaac H. Rasheed.
Plotki
- "Nie znam go dobrze, ale gość umie się napierdalać. Ciekawe czy weźmmie udział w turnieju." - Lockey
- "Miło było go spotkać po kilku latach. Nic się nie zmienił, nadal pięknowłosy laluś. Szkoda mi go trochę po tym, jak mu się rozpadło małżeństwo. Widać, że mu zależało, a teraz? Kiepska sprawa. Mam tylko nadzieję, że moje porady nie pogorszą sytuacji, a co jak co, ale najlepszym specjalistą od związków nie jestem. Oj nie. Mam nadzieję, że sobie ułoży życie i znajdzie tę swoją jedyną, uroczą sadzoneczkę." - Valanassir
- "Pojawił się w moim życiu znikąd i dosyć szybko stał się jego nieodzowną częścią. W walce jak najbardziej stosuje przemyślane ruchy, zupełnie inaczej, niż poza nią. Chaotyczny, roztrzepany, leniwy, śpi do późna, rzadko kiedy wie, czego chce. W wielu aspektach jesteśmy kompletnymi przeciwieństwami, co jest chyba całkiem sporym plusem, o ile udaje nam się przy tym dogadywać. Uzupełniamy się w jakimś sensie. Chociaż nie, to brzmi trochę dziwne. Wróć. Nieważne. Tak czy siak, ekhm, dobry z niego kapitan, a jeszcze lepszy przyjaciel. Jeśli trzeba będzie bez wahania skoczę za nim w najgorsze bagno." - Isaac H. Rasheed
- "Gdybym wierzyła w przeznaczenie to on mógłby być moim. Nasze spotkanie to jak zanurzenie się w przeszłości i rozdrapanie starych ran, które zamiast krwawić scalają się i łączą... Na przekór wszystkiemu. Nie wiem jak mam się zachować w jego obecności, a wszystko dookoła (w tym on sam) krzyczy, by uciekać jak najdalej. Dlaczego więc mam myśl, że chciałabym, by to ON wyłowił ten głupi wianek?" - Astariss
- "Moren, Moren, skąd ja kojarzę to imię..? Ah! No tak. Kręcił z moim młodszym bratem." - Christopher Florence Sassa






